Skip to content

Fantastyka Codzienna

Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze

Menu
  • Literatura fantastyczna
    • Aktualności i zapowiedzi książek
    • Recenzje
    • Zestawienia tematyczne
  • Kultura fantastyczna
    • Fantastyczne filmy i seriale
      • Aktualności filmowe
      • Recenzje filmów i seriali
    • Fantastyczne gry
      • Aktualności ze świata gier
      • Recenzje gier
    • Komiksy fantastyczne
      • Aktualności komiksowe
      • Recenzje komiksów
    • Wydarzenia fantastyczne
  • O redakcji
    • Kontakt
Menu

Republika smoka: Niby to powieść z charakterem, ale jakby brakowało jej duszy [recenzja] [archiwum]

Opublikowano 9 czerwca, 2024

„Republika smoka” to drugia powieść o Rin, napisana przez R. F. Kuang. Trylogia „Wojen makowych” zdobyła naprawdę dużą popularność. Czy warto się z nią zapoznać? O czym jest? Sprawdź recenzję!

Spis treści:

Toggle
  • Pozbawić życia cesarzową
  • „Republika smoka” nie jest do końca dla mnie
  • Rin wyróżnia się na tle innych bohaterek
  • „Republika smoka” czyta się szybko
  • Nie widzę tu zbyt wiele dla siebie
  • Brakuje mi głębi
  • Nie zapałałam miłością
republika smoka książka leży na blacie stołu

Sprawdź recenzje innych książek z cyklu „Wojna makowa”: „Wojna makowa”


Pozbawić życia cesarzową

Rin ma jeden cel: pozbawić cesarzową życia. Gdy jednak gonią ją własne demony, nie jest prosto dowodzić grupie cike. W końcu wraz ze swoim niewielkim oddziałem wpada w ręce mężczyzny, który chce doprowadzić do upadku imperium.

republika smoka wklejka

„Republika smoka” nie jest do końca dla mnie

„Republika smoka” to drugi tom trylogii rozpoczynanej przez „Wojnę makową”. Ta debiutancka trylogia R. F. Kuang zyskała naprawdę dużą popularność i choć rozumiem chyba dlaczego, to jak się okazuje, nie jest to raczej historia w pełni dla mnie. 

republika smoka grzbiet

Rin wyróżnia się na tle innych bohaterek

To historia na swój sposób naprawde unikatowa. Kreacja Rin wyróżnia się na tle innych popularnych powieści fantasy. To nie jest bohaterka pisana po to, by czytelnik ją lubił. Jest niezbyt przyjemnym, trudnym charakterem, który często popełnia błędy. Sam klimat tej powieści również taki jest. O ile początek „Wojny makowej” był jeszcze dość młodzieżowy, tak tutaj autorka w całości skupia się na klimatach wojennych. Być może nie ma w tej powieści jakiś szczególnie rozbudowanych krwistych fragmentów, ale jednak fabuła to przede wszystkim opis wojskowej kompanii. Narracja często zaś podkreśla charakter powieści poprzez stosunkowo częste używanie przekleństw, które jednak pasują do ogólnego klimatu powieści.

republika smoka łączenie kartek z grzbietem

„Republika smoka” czyta się szybko

Jednocześnie mi osobiście „Republikę smoka” czytało się stosunkowo szybko i bezproblemowo. Kuang nie ma zbyt trudnego w przyswojeniu stylu. To kompletnie nie dziwi – gdyby było inaczej, ta powieść prawdopodobnie nie zdobyłaby aż takiej popularności.

Obiektywnie więc patrząc, drugi tom z cyklu to poprawnie napisana powieść, która ma szansę poruszyć emocje u tych, którzy nie spodziewają się takiej ilości brutalności w historii, z drugiej strony być może spodoba się tym, którzy poszukują militarnych wątków w fantastyce. Na pewno tego typu kreacja głównej bohaterki, czy tak mocne skupienie się na wojnie wyróżnia tę powieść na tle innych.

republika smoka strona tytułowa

Nie widzę tu zbyt wiele dla siebie

Z tym, że ja osobiście w „Republice smoka” nie widzę szczególnie większych wartości dodanych dla samej siebie. Personalnie nie przepadam za militariami. Jestem w stanie przez nie przebrnąć, jednak aby mnie interesowały, muszą nieść za sobą coś więcej. Interesujący mnie konflikt, czy interesujące mnie relacje pomiędzy bohaterami. Niestety, osobiście tego w tej powieści nie dostałam. Bohaterowie i ten świat przedstawiony są dla mnie dość obojętni.

Dodatkowo, jak doceniam kreacje postaci Rin, tak brak bohatera, którego mogłabym szczerze polubić i mu kibicować tym bardziej przeszkadzał mi w odbiorze historii. Coś lektura mi się nie dłużyła, to wcale nie miałam większej ochoty na spędzanie czasu w tym zanurzonym w wojnie świecie, z bohaterką, która raczej mnie drażniła, niż zachęcała do śledzenia jej losów. 

republika smoka ilustracja

Brakuje mi głębi

Mam poczucie, że „Republika smoka” jest powieścią dość… pustą. Taką, w której brakuje jakiegoś większego dna, ciekawego twistu, intrygującego bohatera czy elementu światotwórczego. Nie znalazłam tu ani ciekawych spostrzeżeń na temat świata, które wniosłyby mi coś do życia, ani emocjonującej rozrywki. Ta powieść bez wątpienia ma swój dość unikalny charakter, ale sama naprawdę nie umiem wsiąknąć w tę historię ani pod względem emocjonalnym, ani tym bardziej „umysłowym”.

republika smoka 11 rozdział

Nie zapałałam miłością

Jako że ten cykl Kuang jest dość popularny, a trzeci tom już mam na półce to pewnie prędzej czy później po prostu sięgnę po ostatnią część. Zwłaszcza że naprawdę nie czytało mi się tego wcale szczególnie źle. Przykładowo, lektura „Jaśminowego tronu” była dla mnie zdecydowanie nudniejszym doznaniem.  Ale jednocześnie zdecydowanie nie zapałałam wielką miłością i emocjami do tej jakże ukochanej przez wielu książkowych twórców serii.

republika smoka tył okładki

republika smoka okładka

Tytuł: Republika smoka

Tytuł serii: Wojna makowa

Numer tomu: 2

Autor: R. F. Kuang

Tłumaczenie: Grzegorz Komerski

Liczba stron: 789

Gatunek: militarne fantasy

Wydanie: Fabryka Słów, 2020

Autor: Aleksandra Brzezińska

Tagi: fantasy, high fantasy, literatura amerykańska, militarne fantasy, przygodowe fantasy, R. F. Kuang, Wydawnictwo Fabryka Słów

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnie posty

  • „Porté” to fantasy drogi, któremu szkodzą nietrafione decyzje narracyjne [recenzja]
  • „Naila z Latającej Doliny” Haber nie udźwignęła tej fabuły [recenzja]
  • Wznowienie szóstego tomu „Gone” już niedługo. Premiera „Światła” Michaela Granta – 12.11.2026 [zapowiedź]
  • Nowości od wydawnictwa Zysk i S-ka w listopadzie 2026: fantastyka [zapowiedź]
  • „Stroiciel fortepianów” Chianga-Shenga Kuo to historia o stracie i muzyce [recenzja]

Alternatywna historia Anna Kańtoch dark fantasy Dom Wydawniczy Rebis Dystopia fantastyka naukowa fantastyka socjologiczna fantasy fantasy historyczne high fantasy horror komedia kryminał kryminał fantastyczny kryminał fantasy kryminał urban fantasy literatura amerykańska literatura brytyjska literatura dziecięca literatura faktu literatura historyczna literatura młodzieżowa literatura obyczajowa literatura polska Literatura postapokaliptyczna literatura przygodowa przygodowe fantasy retellingi i baśnie romans romantasy Smoki space opera steampunk thriller urban fantasy Wydawnictwo Fabryka Słów Wydawnictwo Mag Wydawnictwo Muza Wydawnictwo Powergraph Wydawnictwo Prószyński i S-ka Wydawnictwo SQN Wydawnictwo Uroboros Wydawnictwo Vesper Wydawnictwo Zysk i S-ka zbiór opowiadań

©2026 Fantastyka Codzienna | Design: Newspaperly WordPress Theme