Skip to content

Fantastyka Codzienna

Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze

Menu
  • Literatura fantastyczna
    • Aktualności i zapowiedzi książek
    • Recenzje
    • Zestawienia tematyczne
  • Kultura fantastyczna
    • Fantastyczne filmy i seriale
      • Recenzje filmów i seriali
    • Fantastyczne gry
      • Recenzje gier
    • Komiksy fantastyczne
      • Aktualności komiksowe
      • Recenzje komiksów
    • Wydarzenia fantastyczne
  • O redakcji
    • Kontakt
Menu

Odrodzeni: gdy połowa książki to ekspozycja [recenzja] [archiwum]

Opublikowano 5 maja, 2023

„Odrodzeni” to kontunuacja powieści młodzieżowej, w której główna bohaterka zauracza się w przywróconym do życia egipskim księciu. Już pierwszy tom nie wzbudził u mnie zachwytu. Czy jednak kolejnemu udało się poprawić moją opinię o tym cyklu?

Spis treści:

Toggle
  • Na pomoc Amonowi
  • Czy „Odrodzeni” to dobra kontunuacja?
  • Powrót do topornej ekspozycji
  • Romans na pierwszym planie
  • Pozostałe elementy też nie zachwycają
Odrodzeni książka leży na blacie

Sprawdź recenzje innych książek z cyklu „Strażnicy gwiazd” „Przebudzeni”


Na pomoc Amonowi

 Lily została rozdzielona ze swoim ukochanym, który musiał wrócić do podziemnej krainy umarłych. Wciąż podąża jednak za nim w snach. Wkrótce nawiedza ją Anubis, który prosi ją o pomoc – Amonowi grozi niebezpieczeństwo.

Czy „Odrodzeni” to dobra kontunuacja?

Ta książka była jedną z najgorszych powieści dla młodzieży, jaką czytałam od dawna. Już tom pierwszy, czyli „Przebudzeni”, nie był najlepszy, ale „Odrodzeni” jest po prostu przede wszystkim bardzo nudną książką.

Powrót do topornej ekspozycji

Wydawać by się mogło, że skoro to tom drugi, to ekspozycji będzie trochę mniej, za to będziemy mogli skupić się na samej przygodzie. Niestety, około 150-200 pierwszych stron to bardzo toporna ekspozycja, która polega na tym, że Lily z kimś rozmawia (po kolei z 3-4 postaciami, ale to nie ma znaczenia). Ten ktoś tłumaczy jej, co musi zrobić i dlaczego. Gdy protagonistka pyta się, co dalej, to słyszy, że nie, spokojnie, krok po kroku, nie wszystko na raz! Następnie robią to, co było zapowiadane i rozpoczyna się kolejny „level”, w trakcie którego znów przechodzimy do tłumaczenia następnej akcji. Naprawdę, przy tym po prostu można usnąć!

Romans na pierwszym planie

Ponadto ta historia to przede wszystkim romans. I w teorii to przecież najłatwiejsza część do napisania, ale każda tego typu książka utwierdza mnie w przekonaniu, że jednak nie. Collen Houck mogłaby zagrać na tęsknocie głównych bohaterów, dobrze budując napięcie. Ale nie. Ona za każdym razem idzie po linii najmniejszego oporu. Ponadto pojawia się nam tu trójkąt, który kompletnie niszczy to, co zostało zbudowane wcześniej. I owszem, to ze strony bohaterki jest jakoś wyjaśnialne, ale po pierwsze, fabuła problemu nie rozwiązuje w żaden sposób, po drugie, bliskich Amona już się nie da tak „wyjaśnić”, aby te relacje dalej pozostały w nienaruszonym stanie.

otwarta książka leży na blacie Odrodzeni

Pozostałe elementy też nie zachwycają

Przygoda, która tu ma miejsce, też nie należy do najbardziej porywających, a motyw Lily jako sfinksa (co pojawia się właściwie od samego początku) jest po prostu… dość głupi. Jak jeszcze jestem w stanie zaakceptować pierwszy etap, tak zakończenie, powiązane z irlandzką wróżką, sprawiło, że po prostu mimowolnie się zaśmiałam, a chyba nie taki był zamysł autorki w tamtym momencie.

Książka na okładce jest polecana fanom twórczości Ricka Riordana i z tym troszeczkę się zgodzę. Bogowie są przedstawieni, w powiedzmy, podobny sposób, także, jeśli to jest ta jedna rzecz, której ktoś w książkach szuka, to proszę bardzo. Acz po prostu to nie jest dobra historia.

Sięgając po tę książkę, miałam nadzieję na może nie najmądrzejszą, ale lekką i miłą lekturę. Ale „Odrodzeni” to przede wszystkim naprawdę nudna historia i na pewno samego cyklu nie będę z większym entuzjazmem polecać.


Odrodzeni okładka z obeliskiem

Tytuł: Odrodzeni

Tytuł serii: Strażnicy gwiazd

Numer tomu: 2

Autor: Colleen Houck

Tłumaczenie: Andrzej Goździkowski

Liczba stron: 488

Gatunek: fantasy przygodowe. urban fantasy

Wydanie: Wydawnictwo We Need YA, 2019

Autor: Aleksandra Brzezińska

Tagi: Colleen Houck, fantasy, literatura młodzieżowa, przygodowe fantasy, romantasy, urban fantasy, Wydawnictwo We Need YA

1 thought on “Odrodzeni: gdy połowa książki to ekspozycja [recenzja] [archiwum]”

  1. Pingback: Przebudzeni: romans z egipskim księciem [recenzja] [archiwum] - Fantastyka Codzienna

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnie posty

  • Fantasy z wielogłosową narracją. „Włócznia rozcina wodę” Jimeneza [recenzja]
  • Nowa okładka „Czarodziejskiego statku” Robin Hobb ujawniona [zapowiedź]
  • Nagroda Zajdla 2026: znamy laureatów kolejnej edycji
  • „Wojna makowa” w limitowanym wydaniu już w październiku! [zapowiedź]
  • Znamy laureatów Nagrody Literackiej im. Jerzego Żuławskiego za 2025 rok

Alternatywna historia Anna Kańtoch dark fantasy Dom Wydawniczy Rebis Dystopia fantastyka naukowa fantastyka socjologiczna fantasy fantasy historyczne high fantasy horror komedia kryminał kryminał fantastyczny kryminał fantasy literatura amerykańska literatura brytyjska literatura dziecięca literatura faktu literatura historyczna literatura młodzieżowa literatura niemiecka literatura obyczajowa literatura polska Literatura postapokaliptyczna literatura przygodowa przygodowe fantasy retellingi i baśnie romans romantasy science fantasy Smoki space opera steampunk thriller urban fantasy Wydawnictwo Fabryka Słów Wydawnictwo Mag Wydawnictwo Muza Wydawnictwo Powergraph Wydawnictwo Prószyński i S-ka Wydawnictwo SQN Wydawnictwo Uroboros Wydawnictwo Zysk i S-ka zbiór opowiadań

©2026 Fantastyka Codzienna | Design: Newspaperly WordPress Theme