„Osnowa” to pierwsza książka Krzysztofa Piskorskiego od dziesięciu lat. Tym razem autor serwuje czytelnikom podróż do Złotej Doliny, w której bohaterowie przed laty zostawili swoją przyjaciółkę. Czy ta powieść łącząca kilka gatunków jest warta uwagi?

Sprawdź też recenzje innych polskich książek: „Cmentarz osobliwości” | „Bóg Maszyna” | „Minas Warsaw”
O czym jest „Osnowa” Piskorskiego?
Jako dzieci trafili do Złotej Doliny. Lata później Piotr widzi gołębia z czaszką zamiast głowy. Dobrze wie, że to znak. Wkrótce udaje mu się skontaktować z dawnymi przyjaciółmi. Razem z Pagatą i Dinem wyruszają, aby rozwiązać zagadkę, którą pozostawił im przed swoją śmiercią Juby, a także by spróbować odzyskać tę, którą tam zostawili.
Nie wiedzą jednak, że tajemnicza Siódemka ponownie ściąga ich do Doliny, by wykorzystać ich do własnych celów.
Dziesięć lat później
Poprzednia powieść Krzysztofa Piskorskiego ukazała się w 2016 roku. Minęło więc 10 lat. Rynek książki zdążył się zmienić, a polski fandom nieco zapomnieć o autorze, który przed dekadą należał do jego popularniejszych postaci. Zmianę widać nawet w formie wydania. Poprzednie książki Piskorskiego wydawnictwo Literackie publikowało w oprawie zintegrowanej. „Osnowa” trafiła zaś do rąk czytelników w klasycznej miękkiej oprawie ze skrzydełkami.
Ostatnią powieść tego autora czytałam w 2021 roku. W oczekiwaniu na najnowszą poznałam pozostałe jego książki i kilka opowiadań. Jego twórczość od zawsze czytało mi się co najmniej przyjemnie. Czy więc powrót po latach był udany? Muszę przyznać, że co do zasady tak, ale z dwoma głównymi zastrzeżeniami. Po pierwsze, to nie do końca „mój klimat”. Po drugie, choć całą książkę czyta się dobrze i płynnie, to moim zdaniem jest nieco nierówną powieścią.

„Osnowa” to miks gatunkowy
Wydawnictwo promuje „Osnowę” jako miks gatunkowy i jestem w stanie się z tym zgodzić. Mniej więcej pierwsza połowa to trzymający w napięciu horror, który z czasem ustępuje miejsca powieści przygodowej i akcji. Pod względem konstrukcji świata mamy tu raczej do czynienia z urban fantasy z elementami portal fantasy.
Kim są bohaterowie powieści?
Horrorowy charakter powieści widać nie tylko w klimacie i wydarzeniach, lecz także w konstrukcji bohaterów. Dość często tego typu literatura sięga po ludzi w jakiś sposób zmęczonych życiem, nieidealnych, z wadami i tak jest też w tym przypadku. Głównym bohaterem książki Piskorskiego jest zdecydowanie Piotrek. Pagata i Dino są zaś pełnoprawnymi charakterami, jednak dostają nieco mniej czasu na swoją własną perspektywę.
Piotr jest autorem jednej książki – powieści przygodowej o przygodach w Dolinie. To bohater, który próbuje postępować w miarę moralnie, ale nie zawsze i nie do końca mu to wychodzi, dlatego żyje z poczuciem winy. To mężczyzna, w którym jest „coś śliskiego”, choć próbuje zgrywać lidera.
Pagata jest tą, która jest najbardziej odpowiedzialna. Dawniej szkolna prymuska, pracuje w markecie i samotnie wychowuje dwójkę dzieci. Jest odpowiedzialna, dobra, trochę surowa, ale poczciwa i ze swoją własną filozofią na życie.
Dino dorobił się na kryptowalutach i w praktyce żyje w internecie. Z jednej strony to on początkowo wydaje się tym najbardziej śliskim i niegodnym zaufania. Z drugiej tkwi w nim gdzieś całkiem odważny dzieciak, który oddalił się od świata prawdopodobnie przez przeżyte dawniej traumy.
Razem tworzą dość ciekawą drużynę: z jednej strony łączy ich wspólna przeszłość, z drugiej nie zawsze do siebie pasują.

Styl jak z thrillera, a nie powieści fantasy
„Osnowa” jest napisana w sposób raczej prosty i raczej komercyjny, ale przy tym bardzo sprawny. Przez treść przechodzi się płynnie, bez większego namysłu, ale jednocześnie Piskorskiemu naprawdę udaje się budować klimat w tej pierwszej części powieści. To nie ten rodzaj historii, w której autor jakoś szczególnie bawi się językiem, ale bez wątpienia widać w niej sprawny warsztat. Sposób narracji sprawia, że historia kojarzy mi się bardziej z komercyjnym thrillerem niż z powieścią fantasy.

Złota Dolina to polska Narnia
Bohaterowie powieści wędrują do Złotej Doliny. Dawniej trafili do niej, jadąc pociągiem i tym razem również próbują takiego sposobu. Już z samego opisu tego miejsca przez protagonistów widać, że jest to miejsce jakby zawieszone w innym wymiarze, przypominające specyficzną, ale pozornie sielankową krainę fantasy.
To w gruncie rzeczy też jest dość mocno horrorowa cecha. W końcu w takich historiach zło często przedostaje się do tego zwykłego, bezpiecznego wydawałoby się świata, a sielankowa osada z magicznego świata, w której coś się zaczyna chrzanić, wręcz idealnie do tego opisu pasuje.
Wędrówka bohaterów do tego miejsca, klimat tworzony przez zderzenie oczekiwań z rzeczywistością oraz realizm postaci sprawiają, że „historia wydaje się jednocześnie prawdziwa i baśniowa, a ich problemy – realne.

Historia zyskałaby na niedopowiedzeniach
Druga połowa „Osnowy” wypada niestety gorzej. To wówczas budowana wcześniej zagadka zaczyna stopniowo się odkrywać, a im więcej wiedziałam o tym, co tak naprawdę działo się bohaterom, tym bardziej traciłam zainteresowanie. Zwłaszcza że nie miałam w przypadku tej historii ani jednego momentu, w którym wstrzymałabym oddech z myślą, że WOW, to właśnie O TO, tu chodziło. „Osnowa” nie zaskoczyła mnie plot twistem, a poznane zło przestaje już aż tak trzymać w napięciu.
Chociaż muszę przyznać, że pewnym odświeżeniem jest fakt, że protagonista Piskorskiego to raczej antybohater, ale wcale nie tego rodzaju, który właśnie przechodzi swoją ścieżkę do odkupienia, po przejściu której stanie się człowiekiem po prostu dobrym.
Ta część to również „przemiana powieści grozy w powieść akcji. Piskorski sięga momentami po motywy rodem z amerykańskich filmów, które jednak dzieją się w dość wiarygodnie opisywanych, polskich realiach. To zdecydowanie wzbudziło we mnie drobny dysonans i jakoś nie do końca pasowało mi do całości. Mam poczucie, że tak naprawdę gdyby „Osnowa” była opowiadaniem lub historią trochę krótszą, która pozostawiałaby więcej niedopowiedzeń, mogłaby być po prostu lepsza.

Czym jest osnowa?
Tytuł powieści nie jest przypadkowy. Osnowa oznacza tło, sytuację fabularną lub główny wątek wydarzeń, na którym opiera się akcja utworu literackiego. Krzysztof Piskorski wyraźnie próbuje eksplorować to znaczenie, a związana z nim tematyka regularnie powraca w narracji. Mam jednak poczucie, że można było wykorzystać ten motyw lepiej. Choć stanowi on istotny element powieści, zabrakło mi w nim czegoś naprawdę błyskotliwego, jakiejś iskry, dzięki której „Osnowa” zostałaby ze mną na dłużej.

Jak wydana jest „Osnowa”?
Powieść została wydana w miękkiej oprawie ze skrzydełkami. Posiada wklejkę z ilustracją charakterystycznego dla powieści ptaka, a na skrzydełkach informacje o autorze oraz fragment powieści. „Osnowa” jest klejona i wewnątrz nie ma ilustracji czy innych elementów ozdobnych.

„Osnowa” nie jest do końca moja, ale…
Powieść Krzysztofa Piskorskiego kojarzy mi się trochę ze „Stranger Things”, trochę z prozą Stephena Kinga. Z tą różnicą, że horrory Kinga raczej czyta mi się źle; Piskorskiego raczej dobrze. Ma też w sobie podobne elementy, co seriale „The Umbrella Academy” czy „Loki”. Nie da się jednak ukryć, że to nie jest do końca mój kawałek literatury. Historie, w których groza wyrasta z realistycznych sytuacji, nie należą do moich ulubionych, strach i niepokój tego rodzaju nie jest czymś, co chcę odczuwać. To też nie do końca „moi” protagoniści.
Ale jednocześnie nie będę ukrywać: „Osnowę” czytało mi się płynnie i naprawdę przyjemnie. Choć bohaterowie Piskorskiego nie do końca są tymi, którym chcę kibicować, to jednak zostali odpowiednio wykreowani. Z jednej strony nie miałam poczucia, by narracja próbowała usprawiedliwiać to, co zrobili źle, z drugiej rozumiałam, skąd wzięły się ich cechy i pewne zachowania, przez co mogłam mieć do nich pewną empatię. Jeszcze zaś z trzeciej: dynamika grupy naprawdę dobrze w „Osnowie” działa.
Historia ma dobre tempo i choć pierwszą połowę naprawdę uważam za lepszą to moim zdaniem dostaliśmy powieść, która dobrze robi, to co ma robić, a przy tym pozostaje czymś nieco innym na polskim rynku. A przynajmniej ja nie znam wielu powieści łączących grozę, akcję, urban fantasy i portal fantasy.
Myślę więc, że spore grono czytelników będzie z powieści naprawdę zadowolonych.

Tytuł: Osnowa
Autor: Krzysztof Piskorski
Liczba stron: 424
Gatunek: horror, urban fantasy
Wydanie: Literackie, 2026