Skip to content

Fantastyka Codzienna

Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze

Menu
  • Literatura fantastyczna
    • Aktualności i zapowiedzi książek
    • Recenzje
    • Zestawienia tematyczne
  • Kultura fantastyczna
    • Fantastyczne filmy i seriale
      • Recenzje filmów i seriali
    • Fantastyczne gry
      • Recenzje gier
    • Komiksy fantastyczne
      • Aktualności komiksowe
      • Recenzje komiksów
    • Wydarzenia fantastyczne
  • O redakcji
    • Kontakt
Menu

Wszyscy jesteśmy łotrami: a może nudziarzami? [recenzja] [archiwum]

Opublikowano 8 grudnia, 2023

„Wszyscy jesteśmy łotrami” to książka z motywem turnieju fantasy, która w pewnym momencie zdobyła sporą popularność. Jak mi się podobała i czy to może być dobra ksiązka dla Ciebie?

Spis treści:

Toggle
  • Siedmiu magów, jeden turniej
  • „Wszyscy jesteśmy łotrami” zaczęło się dobrze
  • Tutaj coś nie wyszło
  • Na arenie wcale nie dzieje sie więcej
  • Po czasie nie pamiętam już dobrze historii
Wszyscy jesteśmy łotrami czytnik

Sprawdź recenzje innych powieści fantasy: „Zniknięcie córki Wintera” | „Więcej niż zło” | „Beniamin Ashwood”


Siedmiu magów, jeden turniej

Siedmiu młodych magów z potężnych rodów musi wziąć udział w turnieju. Przeżyje go tylko jeden ze śmiałków, którego rodzina zyska dzięki temu władzę nad niezwykłą mocą.

„Wszyscy jesteśmy łotrami” zaczęło się dobrze

Gdy zaczęłam czytać „Wszyscy jesteśmy łotrami” myślałam, że wsiąknę na dobre. Pierwsza scena wydała mi się naprawdę klimatyczna i byłam przekonana, że ta powieść zapewni mi sporo przyjemnej rozrywki. A potem było tylko gorzej.

Sam koncept jest mi doskonale znany. Wiem, że dla niektórych ta powieść może być połaczeniem „Igrzysk śmierci” z „Harrym Potterem”, ale dla mnie bliżej tej historii do „Fate/Stay Night”. Nie ukrywam jednak, doskonale widzę, skąd porównania do tych pierwszych dwóch tytułów. Nie jest to motyw, który jakoś szczególnie lubię, ale też nie jestem do niego nastawiona negatywnie. W końcu wszystko zależy od wykonania.

Tutaj coś nie wyszło

A niestety, mam wrażenie, że z wykonaniem tu coś nie do końca wyszło. To powieść młodzieżowa, toteż obawiałam się, że postacie, zamiast faktycznie planować, brać udział w turnieju i angażować się, będą skupiać się na romansowaniu i narzekaniu. Niestety, miałam rację, ale tu po prostu coś poszło nie tak na więcej, niż tylko na tej płaszczyźnie.

Bo przede wszystkim przynajmniej dla mnie ta historia jest naprawdę dość nudna, a jej postacie niezbyt charakterystyczne. Jest ich sporo, ale przyznaję, długo nie mogłam dojść do tego, kto jest do końca im, bo w moim odczuciu były napisane bardzo podobnie do siebie, mimo że w teorii każdy ród ma jakąś swoją konkretną cechę, One po prostu nie wybrzmiewają. 

Na arenie wcale nie dzieje sie więcej

Następnie, gdy już trafiamy na arenę, to w sumie dalej niewiele się na niej dzieje. Postacie, zamiast skupić się na planowaniu swoich pozycji, skupiają się raczej na romansowaniu, tak jak przypuszczałam, z tym że osobiście nie czułam w ich relacjach żadnej chemii. Ponadto mimo tego, że w teorii postacie były przygotowanie do udziału w wydarzeniu, tego kompletnie nie widać w ich zachowaniach czy w ogólnym nastawieniu. 

Nie odczułam też jakiegoś szczególnego ryzyka, niepokoju, który w takiej sytuacji powinien wisieć nad protagonistami jak cień. [SPOILER] Gdy już ktoś traci życie, to jest to postać, która i tak nie ma swojej własnej narracji i w gruncie rzeczy nikogo nie interesuje, a i to nie dzieje się zbyt szybko. Gdyby autorki skusiły się na to, by specjalnie poprowadzić narracje bohatera, który ma zginąć jako pierwszy, być może przynajmniej miałoby to jakiś impakt emocjonalny. W tej zaś sytuacji to wyglądało mi tylko i wyłącznie na tanie zagranie, które miało nam przypomnieć, że mimo wszystko znajdujemy się na polu bitwy, a nie w romantycznej scenerii.

Po czasie nie pamiętam już dobrze historii

Piszę ten tekst już dłuższą chwilę po lekturze, co nie zdarza się często. I po tych kilku tygodniach nie pamiętam za bardzo imion bohaterów, nie wiem, kto z kim się zadawał i po co. Zostało we mnie raczej wspomnienie nudy, irytacji oraz dezorientacji tym, kto jest kim i kto odgrywa w tej historii, jaką rolę, a to wszystko wcale nie zachęca do tego, aby zabrać się za kolejny tom.

Miałam nadzieję na lekką (choć krwawą) historię w świecie fantasy, a historia okazała się w moim odczuciu raczej nudnym średniakiem, o którym nie ma nawet co za bardzo mówić. Cóż, szkoda – wychodzi na to, że muszę dalej szukać interesujących mnie lektur. 


Wszyscy jesteśmy łotrami okładka

Tytuł: Wszyscy jesteśmy łotrami

Tytuł serii: Villians

Numer tomu: 1

Autor: Amanda Foody, Christine Lynn Herman

Tłumaczenie: Janusz Maćczak

Liczba stron: 520

Gatunek: high fantasy

Wydanie: Wydawnictwo Young / Kobiece, 2023

Autor: Aleksandra Brzezińska

Tagi: fantasy, high fantasy, literatura amerykańska, literatura młodzieżowa, przygodowe fantasy, Wydawnictwo Kobiece

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnie posty

  • „Dwór rozbitej harmonii” już niedługo w księgarniach. Premiera 29.10.2026 [zapowiedź]
  • Książkowe fantastyczne premiery listopada 2026: co warto sprawdzić? [zapowiedź]
  • Czy oszczędny „Pan Światła” Zelaznego przetrwał próbę czasu? [recenzja]
  • „Familiar” Bardugo, czyli gdy renesansowa Hiszpania i magiczny turniej to tylko przykrywka [recenzja]
  • „Zniknięcie córki Wintera” to powieść Sullivana z zagadką do rozwiązania [recenzja]

Alternatywna historia Anna Kańtoch dark fantasy Dom Wydawniczy Rebis Dystopia fantastyka naukowa fantastyka socjologiczna fantasy fantasy historyczne high fantasy horror komedia kryminał kryminał fantastyczny kryminał fantasy kryminał urban fantasy literatura amerykańska literatura brytyjska literatura dziecięca literatura faktu literatura historyczna literatura młodzieżowa literatura niemiecka literatura obyczajowa literatura polska Literatura postapokaliptyczna literatura przygodowa przygodowe fantasy retellingi i baśnie romans romantasy Smoki space opera steampunk thriller urban fantasy Wydawnictwo Fabryka Słów Wydawnictwo Mag Wydawnictwo Muza Wydawnictwo Powergraph Wydawnictwo Prószyński i S-ka Wydawnictwo SQN Wydawnictwo Uroboros Wydawnictwo Zysk i S-ka zbiór opowiadań

©2026 Fantastyka Codzienna | Design: Newspaperly WordPress Theme