Skip to content

Fantastyka Codzienna

Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze

Menu
  • Kontakt
  • O redakcji
Menu

Demon Luster: O Idzie, którą włada Pech [recenzja] [archiwum]

Posted on 29 kwietnia, 2016

Nie sądziłam, że to spotkanie z wypożyczoną w bibliotece książką w 2016 roku będzie tak istotne. „Demon Luster” to druga część i to od niego zaczęłam przygodę z twórczością Martyny Raduchowskiej. Dziś, w 2026 roku, kiedy przenoszę ten wpis na nowego bloga, to dalej jeden z moich ulubionych comfort booków. I pomyśleć, że ta historia trwa nadal: niedawno ukazał się czwarty tom. Jak w 2016 roku odebrałam tę kryminalną powieść urban fantasy?

Spis treści:

Toggle
  • Kto tu ma pecha?
  • „Demon Luster” zauroczył mnie okładką
  • Ten klimat trochę przypomina mi „Star Treka”
  • Ta książka ma przyjemnych bohaterów
  • Tu nie ma romansu!
Demon luster

Recenzje książek z cyklu: „Szamanka od umarlaków” | „Fałszywy Pieśniarz”


Kto tu ma pecha?

To nie Ida ma pecha. To Pech ma Idę.

Ida ma dwadzieścia lat, studiuje psychologię i całkiem niedawno odkryła swój dar: jest czymś pomiędzy medium a banshee — szamanką od umarlaków. Jej zadaniem jest przeprowadzanie dusz na drugi brzeg Rzeki. Niestety ona wcale nie ma na to ochoty, a co gorsza, już zdążyła wpaść w niezłe kłopoty, składając pewnej umarłej niemożliwą do wykonania przysięgę. Wprawdzie ma do pomocy zmarłą ciotkę oraz Kruchego, łowcę z Wydziału Opętań i Nawiedzeń, ale czy to wystarczy, by podołać zadaniu?

„Demon Luster” zauroczył mnie okładką

„Demon Luster” jest jedną z tych książek, którą chciałam wziąć z półki tylko przez przepiękną grafikę na okładce. Oj tak, po prostu zakochałam się w niej po uszy. Niestety, mimo pięknych pierwszych stron, tym razem Fabryka Słów nieco mnie zirytowała… nie dając nigdzie informacji o tym, że jest to kontynuacja. Przejrzałam książkę bardzo dokładnie i naprawdę nie znalazłam nawet cyferki, która oznajmiłaby mi, że to nie jest tom pierwszy… I chcąc nie chcąc, wzięłam się za drugi. Oczywiście wprowadziło to nieco mętliku do mojej głowy i części rzeczy musiałam sama się domyślać, jednak na całe szczęście powieść jest na tyle prosta, że nie było to zbyt trudne.

Ten klimat trochę przypomina mi „Star Treka”

Czym właściwie jest „Demon Luster”? To dość prosta w swojej konstrukcji, ale bardzo barwna powieść fantasy, pisana raczej z myślą o młodzieży i studentach niż dorosłych czytelnikach. Nie nazwałabym jej jednak czystą młodzieżówką: klimat, w jakim rozgrywa się cała akcja, porównałabym do filmowego „Star Treka”. Jest lekki, kolorowy, ale przy tym w odpowiednich chwilach trzyma w napięciu.

Osobom przyzwyczajonym do poważnej literatury styl Raduchowskiej może wydać się nieco zbyt prosty, jednak ja na niego nie narzekam. Autorka kreuje rzeczywistość z pewnym dystansem i dozą ironii, tak że nie mamy wątpliwości co do (braku) autentyczności zdarzeń. Dzięki temu choć pewnie mogłabym wytykać jakieś dziury w fabule i brak logiki, nie czuję ku temu najmniejszej potrzeby: „Demon Luster” z założenia miał bawić, a nie uczyć czy poruszać. A w tej roli sprawdza się naprawdę dobrze.

Ta książka ma przyjemnych bohaterów

Bohaterowie? Są. Jacy? Przyjemni. Ida właściwie przez cały tom wariuje, nie wiedząc, co ze sobą zrobić, jednak trudno jej się dziwić. Jej ciotka, nieco demoniczna starsza pani, stara się jej pomóc, ale i ona nie bardzo panuje nad swoimi nerwami. Tworzą, bądź co bądź, nieco zabawny duet. Sytuację próbuje ratować Kruchy, jednak i jemu czasem niełatwo odmówić szaleństwa.

Oczywiście nie byłoby książki bez czarnych charakterów, szczególnie że „Demon Luster” swoją formułą przypomina nieco (a może nawet bardzo?) kryminał. Tak, tacy jak najbardziej się pojawiają i choć nie są wcale wybitnie skonstruowani, sama nie mam zamiaru na nich narzekać.

Tu nie ma romansu!

To, co na pewno zainteresuje część osób, to fakt, że w „Demonie Luster” nie ma jako takiego romansu. Mimo że wyraźnie jest to historia skierowana w stronę młodzieży, Ida nie zakochuje się i z nikim nawet nie próbuje się całować. Zresztą nic dziwnego, ma na głowie zdecydowanie poważniejsze sprawy. Dzięki temu nic nie odciąga naszej uwagi od samej fabuły, co uważam za spory plus.

Jeśli macie ochotę na lekkie fantasy albo po prostu lubicie młodzieżówki, naprawdę polecam zapoznanie się z „Demonem Luster”. To bardzo przyjemna odskocznia od rzeczywistości oraz przygoda, której przeżycia raczej nie będziecie żałować.

Tytuł: Demon Luster
Tytuł serii: Szamanka od umarlaków

Numer tomu: 2

Autor: Martyna Raduchowska
Liczba stron: 499
Gatunek: fantasy

3 thoughts on “Demon Luster: O Idzie, którą włada Pech [recenzja] [archiwum]”

  1. Pingback: Wojny Żywiołów: Wielkie starcie [recenzja] [archiwum] - Fantastyka Codzienna
  2. Pingback: Szamanka od umarlaków: Moje Guilty Pleasure [recenzja] [archiwum] - Fantastyka Codzienna
  3. Pingback: Fałszywy Pieśniarz: Przygoda pełna nekromancji na jesienne wieczory [recenzja] [archiwum] - Fantastyka Codzienna

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnie posty

  • Czy „Więcej niż zło” to fantasy, które powinno doczekać się kontynuacji? [recenzja]
  • Upiory w Ruinach Teatru Victoria w Gliwicach
  • Prochy Babilonu: wojna o wpływy w Układzie [recenzja] [archiwum]
  • Płacz: trzeci tom, który nie był do końca potrzebny [recenzja] [archiwum]
  • Fraktalny książę: gdy autor pokazuje, zamiast pisać [recenzja] [archiwum]

Kategorie

  • Aktualności książkowe
  • Archiwum
  • Fantastyczne filmy i seriale
  • Fantastyczne gry
  • Komiksy fantastyczne
  • Kultura fantastyczna
  • Kultura niefantastyczna
  • Literatura fantastyczna
  • Literatura niefantastyczna
  • Niefantastyczne filmy i seriale
  • Niefantastyczne gry
  • Niefantastyczny teatr
  • Od serca o kulturze
  • Recenzje
  • Recenzje filmów i seriali
  • Recenzje gier
  • Recenzje komiksów
  • Recenzje literatury niefantastycznej
  • Recenzje niefantastycznych filmów i seriali
  • Recenzje niefantastycznych gier
  • Wydarzenia fantastyczne

Alternatywna historia Dom Wydawniczy Rebis Dystopia fantastyka naukowa fantastyka socjologiczna fantasy fantasy historyczne high fantasy horror Jakub Ćwiek komedia kryminał kryminał fantastyczny kryminał fantasy literatura amerykańska literatura brytyjska literatura dziecięca literatura faktu literatura historyczna literatura młodzieżowa literatura niemiecka literatura obyczajowa literatura polska Literatura postapokaliptyczna literatura przygodowa przygodowe fantasy retellingi i baśnie romans romantasy science fantasy Smoki space opera steampunk superbohaterowie thriller urban fantasy Wydawnictwo Dolnośląskie Wydawnictwo Fabryka Słów Wydawnictwo Mag Wydawnictwo Muza Wydawnictwo Prószyński i S-ka Wydawnictwo SQN Wydawnictwo Uroboros Wydawnictwo Zysk i S-ka zbiór opowiadań

©2026 Fantastyka Codzienna | Design: Newspaperly WordPress Theme