„W 80 dni dookoła świata” w tym wydaniu to skrócona wersja klasycznej powieści. Kupiłam ją w duecie z inną książką w spożywczym dyskoncie. Jak podobała mi się ta książka, kiedy pisałam jej recenzje w 2019 roku i czy warto sięgną po tę wersję?

Poznaj więcej literatury z XIX wieku!
Pan Fogg przyjmuje zakład
Pan Fogg, brytyjski dżentelmen, przyjmuje zakład: ma wybrać się w podróż dookoła świata i wrócić w osiemdziesiąt dni. Natychmiast wyrusza w podróż razem ze swoim wiernym sługą, Obieżyświatem.
„W 80 dni dookoła świata” to powieść dla dzieci i młodzieży, która swoją premierę miała w 1872 roku. Mimo jednak że od jej premiery minęło tyle czasu, dalej jest to tytuł obecny w popkulturze. Mało tego – to książka, która pomimo upływu lat dalej jest niezwykle przyjemną, przygodową lekturą. Do moich rąk nie trafiła jednak oryginalna wersja, a wersja skrócona, stworzona na podstawie wydania Gebethnera i Wolffa, o czym dowiedziałam się dopiero po przeczytaniu całości.
„W 80 dni dookoła świata” w tej wersji jest dla młodszego czytelnika
To, że jest to książka dla młodszego czytelnika, nie ulega wątpliwości. Nie dość, że główny bohater, pan Fogg, jest postacią dość przerysowaną, to na dodatek „W 80 dni dookoła świata” jest książką zaskakująco krótką. Moje wydanie nie ma nawet dwustu stron, a przecież opisuje podróż z Anglii przez Francję, Indie, Hongkong, Japonię i USA. To właśnie temu zawdzięcza swoją lekkość: autor nie spędza zbyt wiele czasu na opisywaniu mijanych w podróży państw. Wprawdzie każde z miejsc ma jakąś swoją cechę charakterystyczną czy opisaną przygodę, dzięki czemu czytelnik ma okazję dowiedzieć się nieco o kulturze danego kraju, jednak nie jest to tekst, który wnikliwie bada rzeczywistość.
Ciekawi mnie, jak ten aspekt wypada w oryginalnym tekście, dlatego że jako dorosły czytelnik odczuwałam jednak spory niedosyt. Wprawdzie lektura w żadnym razie mi się nie dłużyła i czytanie tej powieści było nadzwyczaj płynne, jednak brakowało mi wewnątrz choćby odrobiny opisów, które w lepszy sposób budowałyby atmosferę czy przedstawiałyby bohaterów. Jednocześnie mam wrażenie, że target tego wydania – czyli raczej młodsza młodzież, jeśli nie dzieci – zdecydowanie lepiej przyswoi tego typu treść niż bardziej rozbudowany oryginał.

Pan Fogg to przerysowana postać
Jak już wspominałam, główny bohater, pan Fogg, jest postacią mocno przerysowaną: ten elegancki, cichy mężczyzna wydaje się być często przedstawiony w krzywym zwierciadle. Jednak nie on jeden. Także czarny charakter tej historii czy sługa Fogga, Obieżyświat, to postacie, których przez uwypuklenie niektórych cech charakteru nie da się pomylić z nikim ani niczym. Niestety, brakowało mi jakiegokolwiek zarysowania jedynej kobiecej postaci występującej w tej historii. Aouda jest damą, która właściwie nie robi absolutnie nic poza podążaniem za pozostałymi postaciami… a szkoda.
„W 80 dni dookoła świata” to ładnie wydana książka
Zdecydowanie muszę pochwalić wydanie, które trafiło w moje ręce. Choć ubolewam nad faktem, że nie jest to wersja oryginalna, to na pewno piękne i liczne ilustracje umiliły mi czytanie.
Jeśli z jakichś powodów boicie się sięgnąć po oryginalną wersję albo szukacie książki dla młodszych członków rodziny, naprawdę polecam poszukanie tego wydania z 2018 roku. Nie dość, że to naprawdę pięknie wyglądająca książka, to na pewno dzięki uproszczeniom treści nie będzie doskwierała Wam nuda i samo czytanie książki nie zajmie Wam zbyt wiele czasu. Oczywiście uważam, że oryginalna wersja zawsze jest lepszym wyjściem, ale jednocześnie zdaję sobie sprawę z zalet tego typu edycji.
Tymczasem pan Fogg zwrócił się do pani Aoudy.
— Czy nie boi się pani?
— Z panem niczego się nie boję.
Fragment „W 80 dni dookoła świata” Juliusza Verne’a

Tytuł: W 80. dni dookoła świata
Autor: Juliusz Verne
Liczba stron: 172
Gatunek: powieść przygodowa
Wydanie: Olesiejuk, Warszawa 2018