Skip to content

Fantastyka Codzienna

Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze

Menu
  • Kontakt
  • O redakcji
Menu

Kraina Lovecrafta: czy groza wdarła się do USA? [recenzja] [archiwum]

Posted on 24 września, 2020

„Kraina Lovecrafta” to książka, którą przeczytałam w 2020 roku w ramach współpracy z wydawnictwem W. A. B. Skojarzyła mi się wówczas z „Cieniami Nowego Orleanu”, również nawiązującymi do twórczości Lovecrafta. Jak podobała mi się ta książka i czy warto się z nią zapoznać? Sprawdź, czy zekranizowana przez HBO powieść to coś dla Ciebie!

Spis treści:

Toggle
  • Turner trafia na sektę
  • „Kraina Lovecrafta” to zbiór opowiadań?
  • Czuję niedosyt
  • Popkultura i rasizm
  • Czy warto przeczytać „Krainę Lovecrafta”?
Kraina Lovecrafta Matt Ruff - książka leży na innych otwarych książkach - ilustracja do recenzji książki inspirowanej twórczością H. P. Lovecrafta.

Poznaj więcej ciekawych horrorów!


Turner trafia na sektę

Lata 50. XX wieku. Młody Atticus Turner jest ciemnoskórym weteranem wojennym, który podróżuje przez Stany Zjednoczone do swojej rodziny. Gdy okazuje się, że jego ojciec wyjechał, rusza jego śladem. W ten sposób natrafia na tajemniczą sektę, która nie przestanie go prześladować.

O serialu na podstawie tej książki słyszałam już dawno, gdy tylko zaczęły pojawiać się pierwsze zapowiedzi i zwiastuny. Temat nie zainteresował mnie jednak wtedy na tyle, aby zacząć o produkcji samodzielnie czytać, dlatego o tym, że „Kraina Lovecrafta” jest adaptacją powieści Matta Ruffa o tym samym tytule, dowiedziałam się dopiero pod koniec sierpnia 2020 roku. Jako że H.P. Lovecrafta naprawdę bardzo lubię, nie zawahałam się sięgnąć po kolejne dzieło, które bawi się jego twórczością. Niestety, trudno mi ocenić tę książkę inaczej niż jako stosunkowo przeciętną. Ale może po kolei!

„Kraina Lovecrafta” to zbiór opowiadań?

Zacznijmy od tego, że „Kraina Lovecrafta” nie jest do końca klasyczną powieścią. To raczej zbiór opowiadań, który próbuje udawać dłuższą formę. Każdy rozdział to odrębna historia, biorąca na tapet inny motyw. Łączą je wprawdzie bohaterowie, ale ten główny często się zmienia. Teksty są też ułożone w porządku chronologicznym i nawiązują do siebie nawzajem, tworząc ostatecznie w miarę spójną całość.

Pod kątem konstrukcji książka ta przypomina jednak bardziej dwa pierwsze tomy „Wiedźmina” Andrzeja Sapkowskiego czy „Opowieści z meekhańskiego pogranicza” Roberta M. Wegnera niż pełnoprawną powieść. Wydaje mi się, że warto to mocno zaznaczyć, bo wiem, że z tego powodu niejeden czytelnik zdążył się od tego tytułu odbić. Należy jednak pamiętać, że sam Lovecraft pisał przecież właśnie opowiadania – być może autor próbował i w ten sposób odnieść się do jego spuścizny.

Jak to zwykle w przypadku zbiorów bywa, teksty u Ruffa są dość nierówne. Niektóre intrygują bardziej, inne po chwili umykają z pamięci. Chyba najbardziej zapadł mi w pamięć rozdział pierwszy („Kraina Lovecrafta”) oraz „Jekyll w Hyde Parku”, opowiadający o wcielaniu się w kogoś, kim się nie jest. Niektóre fragmenty dość mocno mnie jednak nudziły, a choć mitologia Samotnika z Providence pojawia się w pewnych motywach, to właściwie tego klimatu, dla którego sięgam po opowiadania grozy klasyka, wcale w tej książce nie wyczułam.

Kraina Lovecrafta Matt Ruff - książka leży otwarta na blacie, po lewej w jej stronę idzie papuga, po prawej szklanka z napojem, w tle inne książki  - ilustracja do recenzji książki inspirowanej twórczością H. P. Lovecrafta.

Czuję niedosyt

Dlaczego? Wydaje mi się, że przez sam styl Matta Ruffa. Lovecraft w swoich tekstach przykładał ogromną wagę do słowa. Był bardzo poetycki i choć straszył obrzydliwościami, robił to w sposób piękny, wywołując u czytelnika na równi ciarki oraz zachwyt. Język w „Krainie Lovecrafta” jest zaś prostą sieczką, która w żadnym razie nie przywiązuje uwagi do porównań czy eleganckich opisów. Przez to książkę wprawdzie łatwo się czyta i bez wątpienia trafi ona do szerszego grona odbiorców, ale jednocześnie w moim odczuciu traci ten kluczowy element. Liczyłam, że czytając propozycję Ruffa poczuję choć odrobinę grozy… a nie zdarzyło się to ani razu.

Ponadto, prawdopodobnie znów przez język, niektórych bohaterów wyobrażałam sobie jako nastolatków. Co z tego, że to postacie, które pracują, zarządzają majątkami i są wyraźnie dorosłe? Choćby jedna z głównych bohaterek, Letitia, czy jej siostra Ruby – zachowują się czasami jak młodziutkie dziewczynki, a nie kobiety, które muszą o siebie zadbać w okrutnym świecie.

Popkultura i rasizm

Dość istotnymi elementami tych tekstów są rasizm oraz popkultura. Ruff bardzo często nawiązuje do książek, które czyta główny bohater. Na początku pojawia się sporo znanych tytułów, tak jakby autor próbował pokazać nam, jak bardzo oczytany jest i on, i stworzona przez niego postać. Ostatecznie jednak te nawiązania nie wnoszą niczego do fabuły, a w kolejnych tekstach temat trochę przycicha.

Tematyki rasizmu nie jestem w stanie jednoznacznie ocenić. Wiem, że w USA w latach 50. czarnoskóre osoby nie miały łatwo, jednak znam ten temat głównie z popkultury. Wydaje mi się jednak, że przez dodanie elementów fantastycznych Ruff w pewien sposób mitologizuje ten naprawdę ważny i trudny problem. A nie do końca wydaje mi się to dobre. Po pierwsze, sprawia, że staje się on mniej namacalny i bardziej baśniowy. Po drugie, wywołuje emocje, niekoniecznie ciągnąc za sobą chęć głębszej analizy sytuacji. Od ostatecznych sądów w tym względzie wolę się jednak powstrzymać.

Czy warto przeczytać „Krainę Lovecrafta”?

Czy „Krainę Lovecrafta” warto przeczytać? Tak, niewątpliwie. Książka Matta Ruffa potrafi być chwilami przyjemną lekturą i ma w sobie parę naprawdę fajnych konceptów. Ma jednak sporo cech, które uznaję za wady – nie jest dziełem idealnym i nie sądzę, aby zapadła mi na dłużej w pamięć. Osoba, która po prostu szuka lekkiej rozrywki poruszającej ważny społecznie temat, z pewnością znajdzie w niej jednak całkiem przyjemną odskocznię.


Kraina Lovecrafta Matt Ruff - okładka książki przedstawiająca aktorów z serialii Netflixa; w tle macki Cthulhu - ilustracja do recenzji książki inspirowanej twórczością H. P. Lovecrafta.

Tytuł: Kraina Lovecrafta

Tytuł serii: Lovecraft Country

Numer tomu: 1

Autor: Matt Ruff

Liczba stron: 496

Gatunek: fantasy, horror

Wydanie: W.A.B., 2020

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnie posty

  • Upiory w Ruinach Teatru Victoria w Gliwicach
  • Zmiana: …na gorsze? Bezbarwna kontynuacja „Silosu” [recenzja] [archiwum]
  • Oczy uroczne: czorty, wiły i inne demony w noc zimowego przesilenia [recenzja] [archiwum]
  • Wieża: W obronie Królestwa, niczym pionki rozstawione na szachownicy [recenzja] [archiwum]
  • Kraina Lovecrafta: czy groza wdarła się do USA? [recenzja] [archiwum]

Kategorie

  • Aktualności książkowe
  • Archiwum
  • Fantastyczne filmy i seriale
  • Fantastyczne gry
  • Komiksy fantastyczne
  • Kultura fantastyczna
  • Kultura niefantastyczna
  • Literatura fantastyczna
  • Literatura niefantastyczna
  • Niefantastyczne filmy i seriale
  • Niefantastyczne gry
  • Niefantastyczny teatr
  • Od serca o kulturze
  • Recenzje
  • Recenzje filmów i seriali
  • Recenzje gier
  • Recenzje komiksów
  • Recenzje literatury niefantastycznej
  • Recenzje niefantastycznych filmów i seriali
  • Recenzje niefantastycznych gier
  • Wydarzenia fantastyczne

Alternatywna historia angel fantasy dark fantasy Dom Wydawniczy Rebis Dystopia fantastyka naukowa fantastyka socjologiczna fantasy fantasy historyczne high fantasy horror Jakub Ćwiek komedia kryminał kryminał fantastyczny literatura amerykańska literatura brytyjska literatura dziecięca literatura faktu literatura historyczna literatura młodzieżowa literatura niemiecka literatura obyczajowa literatura polska Literatura postapokaliptyczna literatura przygodowa przygodowe fantasy retellingi i baśnie romans romantasy science fantasy Smoki space opera steampunk superbohaterowie thriller urban fantasy Wydawnictwo Dolnośląskie Wydawnictwo Fabryka Słów Wydawnictwo Mag Wydawnictwo Prószyński i S-ka Wydawnictwo SQN Wydawnictwo Uroboros Wydawnictwo Zysk i S-ka zbiór opowiadań

©2026 Fantastyka Codzienna | Design: Newspaperly WordPress Theme