Skip to content

Fantastyka Codzienna

Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze

Menu
  • Kontakt
  • O redakcji
Menu

Tajemnica diabelskiego kręgu: mogło być lepiej, ale jest dobrze [recenzja] [archiwum]

Posted on 14 września, 2021

„Tajemnica diabelskiego kręgu” to powieść Anny Kańtoch dla młodzieży, którą przeczytałam w 2021 roku. Jak podobała mi się ta książka z nastolenią Niną jako główną bohaterką? Sprawdź powieść, której akcja rozgrywa się w Polsce, niedługo po II Wojnie Światowej.

Spis treści:

Toggle
  • Skąd wzięły się te anioły?
  • To naprawdę dobra młodzieżówka
  • „Tajemnica diabelskiego kręgu” ,a bardoz dobry klimat
  • Młodzieżowa specyfika powieści Anny Kańtoch
  • Z tymi książkami kojarzy mi się „Tajemnica diabelskiego kręgu”
  • Solina powieść z ciekawym konceptem
Tajemnica diabelskiego kręgu Anny Kańtoch - książka leży na blacie wśród ozdób

Skąd wzięły się te anioły?

Kilka lat po II wojnie światowej. Na świecie pojawiły się anioły, które są tępione przez komunistów. Trzynastoletnia Nina została wybrana przez jednego z nich. Ma wyruszyć do starego klasztoru w małej wiosce, w którym dowie się, czemu to właśnie ona jest inna i lepsza od innych dzieci. Na miejscu czekają na nią jednak inni rówieśnicy, obecny tam anioł nie chce zdradzić, o co dokładnie chodzi, a wokół zaczynają dziać się dziwne rzeczy.

To naprawdę dobra młodzieżówka

Dobrych powieści dla młodzieży zawsze jest mało. Nie znam wielu takich, a jak już na takie trafiam, to zwykle jest to twórczość rodzimych autorów, a nie tych z Ameryki. Tak też jest w tym przypadku. „Tajemnica diabelskiego kręgu” Anny Kańtoch jest jedną z niewielu naprawdę dobrych, znanych mi młodzieżówek. Jednocześnie mimo tego, że nic jej w gruncie rzeczy nie brakuje, to… nie udało jej się mnie zaczarować.

„Tajemnica diabelskiego kręgu” ,a bardoz dobry klimat

Kańtoch doskonale radzi sobie z budowaniem klimatu. To udowodniła mi przez swoje inne książki. Nic więc dziwnego, że i w tym przypadku dostajemy dobry ogólny nastrój powieści, połączony z ciekawym settingiem. Okres powojenny dla współczesnej młodzieży jest odległym i tajemniczym czasem, dlatego osadzenie w nim dość mrocznej historii to jak najbardziej świetny pomysł. Wrzucenie do tego świata aniołów z kolei dodaje całości po prostu magii.

„Tajemnica diabelskiego kręgu” nie jest książką skomplikowaną fabularnie, ale ma wystarczająco ciekawych rozwiązań, aby nawet bardziej „zaawansowany” czytelnik nie męczył się w trakcie lektury. Nie powiem, spodziewałam się takiego rozwiązania (może to trochę przez dukajowy „Lód”) i właściwie niewiele tu było dla mnie zaskoczeń, ale w końcu powieść dla młodzieży raczej nie ma być tą najbardziej nowatorską. A że Kańtoch i tak dobrze buduje świat przedstawiony, poprawnie prowadzi całą zagadkę i dobrze trzyma czytelnika w niepewności, to nastoletni czytelnik nie powinien na to narzekać.

Młodzieżowa specyfika powieści Anny Kańtoch

Mój osobisty problem z tą powieścią wziął się chyba właśnie z powodu jej młodzieżowej bazy. Nina jest dobrze wykreowaną bohaterką i zachowuje się jak na 13-latkę przystało, czyli… bywa irytująca. Dodajmy do tego fakt, że wokół roi się od dzieciaków, a spora część książki mocno bazuje na ich dialogach. Przez to przynajmniej mnie powieść wydawała się trochę przegadana, a skoro i tak wiedziałam, do czego to zmierza, to musiałam się zmuszać, aby nie zmieniać stron bez czytania treści. Jednak o ile jest to wadą dla mnie, o tyle nie będzie to wadą dla osoby, która jest przecież targetem tej powieści.

Tajemnica diabelskiego kręgu Anny Kańtoch -otwarta książka leży na blacie wśród ozdób

Z tymi książkami kojarzy mi się „Tajemnica diabelskiego kręgu”

Gdy myślę o „Tajemnicy diabelskiego kręgu”, na myśl przychodzą mi dwa inne tytuły dla młodzieży. Pierwszym jest „Trylogia mgły” Zafóna. Choć jego styl diametralnie różni się od tego, jak pisze Kańtoch, to obydwie te książki mają w sobie trochę horrorowego klimatu. W inny sposób, owszem, ale jednak. Właściwie gdybym miała zakwalifikować tę powieść gatunkowo, to powiedziałabym, że stoi ona gdzieś między grozą a urban/rural fantasy.

Drugą powieścią jest… „Banda szalonych obozowiczów” Marii Krasowskiej. Właściwie te książki mają bardzo podobną strukturę. I tu, i tu pojawiają się wyjątkowe dzieci. W obydwu przypadkach akcja ma miejsce w wakacje, w trakcie czegoś na kształt „obozu”. U Krasowskiej też było trochę dziecięcych rozmów, które nieszczególnie mnie interesowały. Ba, nawet w przypadku pierwszych stron rozdziałów jest przyjęta ta sama zasada (tj. coś w stylu: rozdział 4, w którym bohaterka odkrywa, że prawda nie była prawdą).

Z tą różnicą, że Kańtoch po prostu wszystko robi lepiej. Postacie są ciekawsze i bardziej wiarygodne, mniej jest tu błędów logicznych, styl autorki jest na znacznie wyższym poziomie. Dlatego jeśli komuś podobała się książka Krasowskiej albo szuka czegoś w tych klimatach (ale dobrego), to „Tajemnica diabelskiego kręgu” musi na jego półce się znaleźć.

Solina powieść z ciekawym konceptem

Gdybym miała w tej chwili poszeregować książki Kańtoch, to „Tajemnica diabelskiego kręgu” byłaby dla mnie na miejscu przedostatnim (to miejsce wciąż zajmuje „Diabeł na wieży”). Mimo to lektura mnie w gruncie rzeczy nie nudziła i była przyjemna, a obiektywnie rzecz biorąc, to po prostu bardzo solidna i ciekawa konceptualnie powieść dla młodzieży.


Tajemnica diabelskiego kręgu Anny Kańtoch - okłądka przedstawia nastolatkę z walizką na scieżce w mrocznym lesie; przed nią na ścieżce krew

Tytuł: Tajemnica diabelskiego kręgu

Tytuł serii: Tajemnica diabelskiego kręgu

Numer tomu: 1

Autor:  Anna Kańtoch

Liczba stron: 544

Gatunek: literatura młodzieżowa, rural fantasy

Wydanie: Uroboros, 2013

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnie posty

  • Kapitan Hak o Piotrusiu Panu i jego okrucieństwie. „Koszmar w Nibylandii” Christiny Henry [recenzja]
  • Nowa książka Krzysztofa Piskorskiego już we wrześniu! „Osnowa” – premiera 09.09.2026
  • Czy „Więcej niż zło” to fantasy, które powinno doczekać się kontynuacji? [recenzja]
  • Upiory w Ruinach Teatru Victoria w Gliwicach
  • Tajemnica diabelskiego kręgu: mogło być lepiej, ale jest dobrze [recenzja] [archiwum]

Kategorie

  • Aktualności książkowe
  • Archiwum
  • Fantastyczne filmy i seriale
  • Fantastyczne gry
  • Komiksy fantastyczne
  • Kultura fantastyczna
  • Kultura niefantastyczna
  • Literatura fantastyczna
  • Literatura niefantastyczna
  • Niefantastyczne filmy i seriale
  • Niefantastyczne gry
  • Niefantastyczny teatr
  • Od serca o kulturze
  • Recenzje
  • Recenzje filmów i seriali
  • Recenzje gier
  • Recenzje komiksów
  • Recenzje literatury niefantastycznej
  • Recenzje niefantastycznych filmów i seriali
  • Recenzje niefantastycznych gier
  • Wydarzenia fantastyczne

Alternatywna historia Dom Wydawniczy Rebis Dystopia fantastyka naukowa fantastyka socjologiczna fantasy fantasy historyczne high fantasy horror Jakub Ćwiek komedia kryminał kryminał fantastyczny kryminał fantasy literatura amerykańska literatura brytyjska literatura dziecięca literatura faktu literatura historyczna literatura młodzieżowa literatura niemiecka literatura obyczajowa literatura polska Literatura postapokaliptyczna literatura przygodowa przygodowe fantasy retellingi i baśnie romans romantasy science fantasy Smoki space opera steampunk thriller urban fantasy Wydawnictwo Dolnośląskie Wydawnictwo Fabryka Słów Wydawnictwo Mag Wydawnictwo Muza Wydawnictwo Powergraph Wydawnictwo Prószyński i S-ka Wydawnictwo SQN Wydawnictwo Uroboros Wydawnictwo Zysk i S-ka zbiór opowiadań

©2026 Fantastyka Codzienna | Design: Newspaperly WordPress Theme