Skip to content

Fantastyka Codzienna

Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze

Menu
  • Literatura fantastyczna
    • Aktualności i zapowiedzi książek
    • Recenzje
    • Zestawienia tematyczne
  • Kultura fantastyczna
    • Fantastyczne filmy i seriale
      • Recenzje filmów i seriali
    • Fantastyczne gry
      • Recenzje gier
    • Komiksy fantastyczne
      • Aktualności komiksowe
      • Recenzje komiksów
    • Wydarzenia fantastyczne
  • O redakcji
    • Kontakt
Menu

Tajemnica godziny trzynastej: Nina w nieco post-apokaliptycznej odsłonie [recenzja] [archiwum]

Opublikowano 23 grudnia, 2022

„Tajemnica godziny trzynastej” chyba nie miała być ostatnim tomem cyklu młodzieżowego Anny Kańtoch, jednak przynajmniej do 2026 roku nie ukazał się kolejny tom. Co pisałam o tej powieści w 2022 roku? Sprawdź recenzję!

Spis treści:

Toggle
  • Z tymi feriami jest coś nie tak…
  • „Tajemnica godziny trzynastej” jest nieco lżejsza
  • Lis to najciekawszy bohater
  • To powieść dla młodzieży, ale…
  • To domknięta historia
Tajemnica godziny trzynastej leży na ziemi

Sprawdź recenzje innych książek z cyklu „Tajemnica diabelskiego kręgu” : „Tajemnica diabelskiego kręgu” | „Tajemnica nawiedzonego lasu”


Z tymi feriami jest coś nie tak…

Nina wyrusza wraz z przyjaciółmi na ferie. Niestety, sprawy nie idą najlepiej, bo nastolatka budzi się, nie pamiętając zupełnie nic. Co wydarzyło się w niewielkim miasteczku w górach i o co chodzi z tajemniczą godziną trzynastą?

Pierwszy tom był nieco nudny, drugi – wyjątkowo klimatyczny i naprawdę mocny, a trzeci… cóż, był dobry i solidny, choć jednak od drugiego nieco słabszy. „Tajemnica godziny trzynastej” Anny Kańtoch to ostatni tom cyklu o Ninie, ponieważ wydawca postanowił, że nie będzie publikował kolejnych. A szkoda, bo to naprawdę unikatowe powieści, zaś zakończenie tego tomu wyraźnie sugeruje, że kontynuacja miała się pojawić.

„Tajemnica godziny trzynastej” jest nieco lżejsza

Bez wątpienia ta część tematycznie jest po prostu lżejsza, bo zniknął bat pod postacią komunistów, którzy po prostu są gotowi w każdej chwili skrzywdzić dzieci i faktycznie to robią. Dostajemy tutaj dosyć prostą historię kryminalną, z ograniczoną ilością bohaterów, ale za to taką, która odrobinkę zahacza o klimaty typowe dla post-apo. Być może nie mamy tu jakiegoś końca świata, ale Nina w tym tomie musi poradzić sobie w opuszczonej miejscowości, co oznacza m.in. szukanie zapasów, które jeszcze się nie zepsuły. To daje tej części taki fajny, moim zdaniem, twist.

Lis to najciekawszy bohater

Poza tym w tej części odkryłam, że moim ulubionym bohaterem ze wszystkich trzech tomów jest Lis. To postać dorosłego mężczyzny, która pojawiła się po raz pierwszy w tomie poprzednim i generalnie pojawia się na trzecim planie. Nie ma go więc zbyt dużo, ale to po prostu całkiem solidny charakter. Człowiek, który wie, że czasem należy postępować niekoniecznie zgodnie z ogólnie przyjętą moralnością, tak aby uzyskać najbardziej moralny efekt. To byłby doskonały główny bohater dla powieści kryminalnej i naprawdę trochę żałuje, że Kańtoch nie zrobiła właśnie z niego pierwszoplanowej postaci. 

Tajemnica godziny trzynastej leży otwarta na ziemi

To powieść dla młodzieży, ale…

No ale cóż: to w gruncie rzeczy powieść dla młodzieży. Chociaż dalej uważam, że ta autorka ma trochę zbyt dobry warsztat i zbyt specyficzną wrażliwość na taką prozę. Ona jest po prostu zbyt „inna”, by mogła szturmem podbić serca „wszystkich nastolatków”. 

Kańtoch to naprawdę dobra polska pisarka fantastyki, która potrafi napisać różnorodne historie na wysokim poziomie. „Tajemnica godziny trzynastej” to dobra kontynuacja interesującego cyklu i pozostaje mi tylko żałować, że kolejnych tomów przynajmniej na razie nie będzie. 

To domknięta historia

Na koniec muszę jednak dodać, że każdy tom to osobna, zamknięta historia, która dzieje się w ramach większej opowieści. Dlatego, choć da się wyczuć, że całokształt nie został domknięty, to konkretna fabuła danego tomu zawsze jest domykana. Z tego powodu nie widzę przeszkód, by mimo niedokończonego cyku, sięgnąć po te trzy tomy.


Tajemnica godziny trzynastej okładka

Tytuł: Tajemnica godziny trzynastej

Tytuł serii: Tajemnica diabelskiego kręgu

Numer tomu: 3

Autor:  Anna Kańtoch

Liczba stron: 364

Gatunek: literatura młodzieżowa, rural fantasy

Wydanie: Uroboros, 2018

Autor: Aleksandra Brzezińska

Tagi: Anna Kańtoch, fantasy, literatura młodzieżowa, literatura polska, Rural fantasy, Wydawnictwo Uroboros

1 thought on “Tajemnica godziny trzynastej: Nina w nieco post-apokaliptycznej odsłonie [recenzja] [archiwum]”

  1. Pingback: Tajemnica nawiedzonego lasu: nastolatkowie i komuniści [recenzja] [archiwum] - Fantastyka Codzienna

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnie posty

  • Mroczne i magiczne retellingi „Alicji w Krainie Czarów”, które musisz poznać
  • Kolejne dwa tomy czarnej edycji „Death Note” już w przedsprzedaży! [zapowiedź]
  • „Bez serca” Marissy Meyer to komercyjny retelling YA [recenzja]
  • „Kupcy i ich żywostatki” jeszcze w tym roku! [zapowiedź]
  • Najlepsze polskie opowiadania z 2025 roku? Te teksty są nominowane do Zajdla [recenzja]

Alternatywna historia Anna Kańtoch dark fantasy Dom Wydawniczy Rebis Dystopia fantastyka naukowa fantastyka socjologiczna fantasy fantasy historyczne high fantasy horror komedia kryminał kryminał fantastyczny literatura amerykańska literatura brytyjska literatura dziecięca literatura faktu literatura historyczna literatura młodzieżowa literatura niemiecka literatura obyczajowa literatura polska Literatura postapokaliptyczna literatura przygodowa przygodowe fantasy retellingi i baśnie romans romantasy science fantasy Smoki space opera steampunk thriller urban fantasy Wydawnictwo Dolnośląskie Wydawnictwo Fabryka Słów Wydawnictwo Mag Wydawnictwo Muza Wydawnictwo Powergraph Wydawnictwo Prószyński i S-ka Wydawnictwo SQN Wydawnictwo Uroboros Wydawnictwo Zysk i S-ka zbiór opowiadań

©2026 Fantastyka Codzienna | Design: Newspaperly WordPress Theme