Skip to content

Fantastyka Codzienna

Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze

Menu
  • Literatura fantastyczna
    • Aktualności książkowe
    • Recenzje
  • Kultura fantastyczna
    • Fantastyczne filmy i seriale
      • Recenzje filmów i seriali
    • Fantastyczne gry
      • Recenzje gier
    • Komiksy fantastyczne
      • Recenzje komiksów
    • Wydarzenia fantastyczne
  • O redakcji
    • Kontakt
Menu

Thrawn: jak wielki admirał Imperium doszedł do władzy? [recenzja] [archiwuim]

Opublikowano 7 stycznia, 2022

„Thrawn” trafił do mnie z racji jakiejś promocji. To była kolejne spotkanie po latach z historiami osadzonymi w świecie Gwiezdnych Wojen. Jak podobała mi się ta historia i czy warto się z nią zapoznać, nawet jeśli nie jest się wielkim fanem tego uniwersum?

Spis treści:

Toggle
  • Thrawn pnie się po szczeblach kariery
  • Na początku trochę się odbiłam
  • Ta powieść ma potencjał, ale…
  • Niczym nowe filmy z uniwersum Gwiezdnych Wojen
Thrawn - książka leży na choince

Sprawdź też recenzje innych książek ze świata Gwiezdnych Wojen: „Ścieżki Mocy” | „Darth Bane”


Thrawn pnie się po szczeblach kariery


Thrawn zostaje znaleziony przez statki Imperium. Jako przedstawiciel nietypowej rasy o wojskowej przeszłości, trafia wraz ze swoim tłumaczem do szkoły wojskowej, gdzie szybko zaczyna piąć się po szczeblach kariery. W tym czasie młoda, ale ambitna dziewczyna dostaje szansę, by odzyskać utracone kopalnie należące do jej rodziny.

Na początku trochę się odbiłam

„Thrawn” to książka, która swoje u mnie przeleżała. Trafiła do mnie przypadkiem i choć już stosunkowo dawno miałam zamiar ją czytać to po pierwszej próbie po prostu się poddałam. Miałam wrażenie, że język jest bardzo męczący i toporny, przez co odbiłam się od niej i po prostu ją odłożyłam.

Okazało się jednak, że problem tkwił we mnie i moim nastroju, bo po powrocie to, co mnie zaskoczyło, to właśnie styl. Nie jestem wprawdzie wielką fanką  „Gwiezdnych wojen” (znam filmy i szanuję, ale nie mam nostalgii), ale już kilka starszych książek z akcją osadzoną w uniwersum czytałam, poza tym znam też pojedyncze tytuły z innych franczyz. I te pisane przed laty często faktycznie były dość toporne w stylu. Tu zaś dostajemy narrację lekką, bardzo młodzieżową, poprawną i zaskakująco plastyczną. Styl Timothy’ego Zahna nie jest może wybitny, ale biorąc pod uwagę, jakie rzeczy dane było mi czytać wcześniej: to sprawiło, że kamień spadł mi z serca.

Ta powieść ma potencjał, ale…

Szczególnie, że początkowo ta opowieść miała naprawdę spory potencjał i czułam się całkiem nią zainteresowana. Tuż przed tym tytułem czytałam inną space operę, w której żaden bohater nie rzucił mi się w oczy i której fabuła kompletnie się rozpływała. Tu zaś autor przedstawia czytelnikowi trzy konkretne postacie, zarysowując je w sposób wystarczający, abym chciała śledzić ich losy i naprawdę miałam nadzieję, że wyjdzie z tego coś angażującego i po prostu przyjemnego.

Okazało się jednak, że tak się nie stało. „Thrawn” to książka bardzo bezpieczna, która niby ma w sobie sporo wątków politycznych i trochę działań w kosmosie, ale jej akcja rozgrywa się na przestrzeni wielu lat. To właściwie orgin story głównego bohatera, który prowadzi od jego początkowej edukacji, aż do osiągnięcia przez niego sukcesu. I choć niby to wszystko ma jakąś tam intrygę, która ciągnie się przez lata to dla mnie była po prostu zbyt wątła, aby Zahnowi udało się utrzymać moją uwagę przez cały czas. 

Thrawn - otwarta książka leży na choince

Niczym nowe filmy z uniwersum Gwiezdnych Wojen

Ostatecznie wyszło z tego mniej więcej to, co z nowych filmów z serii. Ot, to bezpieczna historia, która nie porusza żadnych ciekawych tematów, niewiele wprowadza od siebie i właściwie ma być głównie pożywką dla fanów. Problem z tym, że jak już wspominałam, do takowych się nie zaliczam. I o ile nie mam nic przeciwko samemu uniwersum to mnie sam fakt, że akcja powieści rozgrywa się właśnie w nim, po prostu nie kupuje.

Niemniej, jako taki książkowy fast-food, który jest szybki do połknięcia, ta książka sprawdziła mi się w gruncie rzeczy całkiem nieźle. Z tym, że mam na półkach tyle pozycji, które potencjalnie i będą bawić mnie bardziej, i więcej wnosić, że mimo wszystko trochę żałuje czasu na nią poświęconego. Z drugiej strony: przynajmniej sprawdziłam i po prostu kolejny raz kusić mnie nie będzie. Nawet jeśli książka trafi do mnie przypadkiem.


Thrawn - okładka książki

Tytuł: Star Wars: Thrawn

Tytuł serii: Thrawn

Numer tomu: 1

Autor: Timothy Zahn

Tłumaczenie: Anna Hikiert-Bereza

Liczba stron: 640

Gatunek: space opera

Wydanie: Uroboros, 2019

Autor: Aleksandra Brzezińska

Tagi: fantasy, literatura amerykańska, militarne fantasy, space fantasy, space opera, Wydawnictwo Uroboros

1 thought on “Thrawn: jak wielki admirał Imperium doszedł do władzy? [recenzja] [archiwuim]”

  1. Pingback: Pierścień: klasyczna kosmiczna przygoda, która dalej jest dobra! [recenzja] [archiwum] - Fantastyka Codzienna

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnie posty

  • Specjalistka od słoni szkoli mamuty. „Ciosy zagłady” Raya Naylera [recenzja]
  • „Papierowy Mag” Holmberg wcale nie jest o origami. Mormonka i jej powieść fantasy [recenzja]
  • „Daleka droga do małej, gniewnej planety” Chambers to przykład cozy SF [recenzja]
  • Edycja limitowana „Death Note” już (i tylko) w przedsprzedaży
  • Vesper wyda Robin Hobb. Niedługo wznowienie „Ucznia skrytobójcy” 

Alternatywna historia dark fantasy Dom Wydawniczy Rebis Dystopia fantastyka naukowa fantastyka socjologiczna fantasy fantasy historyczne high fantasy horror komedia kryminał kryminał fantastyczny kryminał fantasy literatura amerykańska literatura brytyjska literatura dziecięca literatura faktu literatura historyczna literatura młodzieżowa literatura niemiecka literatura obyczajowa literatura polska Literatura postapokaliptyczna literatura przygodowa przygodowe fantasy retellingi i baśnie romans romantasy science fantasy Smoki space opera steampunk thriller urban fantasy Wydawnictwo Dolnośląskie Wydawnictwo Fabryka Słów Wydawnictwo Mag Wydawnictwo Muza Wydawnictwo Powergraph Wydawnictwo Prószyński i S-ka Wydawnictwo SQN Wydawnictwo Uroboros Wydawnictwo Zysk i S-ka zbiór opowiadań

©2026 Fantastyka Codzienna | Design: Newspaperly WordPress Theme