„Ekonomia w jednej lekcji” trafiła w moje ręce za sprawą mojego ówczesnego chłopaka: studenta politologii, który pisał licencjat na temat austriackiej szkoły ekonomii. A że 2016 roku, kiedy powstała poniższa recenzja, miałam znacznie mniej książek, niż dzisiaj, to każda z mojego otoczenia prędzej czy później była czytana. Więc przeczytałam. I mam wrażenie, że mogłam to zrobić znacznie dokładniej, niż on… Zapraszam do poznania mojej opinii sprzed lat.
Austriacka szkoła ekonomii w jednej lekcji
Henry Hazlitt to przedstawiciel austriackiej szkoły ekonomii. „Ekonomię w jednej lekcji” w ręce czytelnika oddał w 1946 roku i poprawiał wydanie w latach siedemdziesiątych. Książka w założeniu ma przedstawić podstawy ekonomii w prosty i przystępny sposób.
I tak, zdecydowanie — robi to. Hazlitt wyjaśnia wszystko bardzo jasno i logicznie — tak, że ja, jako osoba niemająca dużego pojęcia w temacie, bez problemu rozumiałam, co autor chce mi przekazać. Oczywiście nie jest to lektura najprostsza i najprzyjemniejsza, to nie jest powieść czy literatura rozrywkowa, niemniej… da się przy niej rozluźnić. Nie irytowałam się, że czegoś nie rozumiem, nie nudził mnie styl autora — i przy tym mogłam się czegoś dowiedzieć, a po to się w końcu po takie książki sięga.
„Ekonomia w jednej lekcji” wyjaśnia świat na bazie USA
Autor wyjaśnia wszystko na przykładzie USA, dlatego nie każdy przytoczony przez niego przypadek będzie idealnie odpowiadał temu, co dzieje się lub działo u nas, niemniej mechanizmy, które opisuje, są właściwie takie same w każdym miejscu na świecie. Nie uważam więc tego za jakikolwiek minus.
Tematyka podjęta w tej pozycji jest dość ogólna — bo właśnie o tych ogółach autor ma nas czegoś nauczyć. Porusza tematy inflacji, opodatkowania, eksportu czy stabilizacji cen. Dla osoby niezainteresowanej ekonomią może się to wydawać odległe i nudne, jednak… te zagadnienia dotyczą pośrednio lub bezpośrednio nas wszystkich, dlatego myślę, że dobrze jest poznać chociaż te podstawy 🙂
Pozycja ma jeszcze jeden ogromny plus. Pod koniec autor wymienia pozycje, po które może sięgnąć czytelnik w dalszej kolejności, jeśli dalej zainteresowany jest tą tematyką 🙂
„Ekonomia w jednej lekcji” to zdecydowanie dobra pozycja dla każdego, kto tylko ma ochotę dowiedzieć się czegoś więcej w temacie, który dla każdego z nas powinien być mniej lub bardziej, ale jednak — istotny. Ze spokojnym sumieniem mogę tę pozycję polecić.

Tytuł: Ekonomia w jednej lekcji
Autor: Henry Hazlitt
Liczba stron: 224
Gatunek: książka naukowa/poplarnonaukowa