Skip to content

Fantastyka Codzienna

Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze

Menu
  • Literatura fantastyczna
    • Aktualności i zapowiedzi książek
    • Recenzje
    • Zestawienia tematyczne
  • Kultura fantastyczna
    • Fantastyczne filmy i seriale
      • Recenzje filmów i seriali
    • Fantastyczne gry
      • Recenzje gier
    • Komiksy fantastyczne
      • Aktualności komiksowe
      • Recenzje komiksów
    • Wydarzenia fantastyczne
  • O redakcji
    • Kontakt
Menu

Lód: przerobiona, nie przeczytana [recenzja] [archiwum]

Opublikowano 11 grudnia, 2022

„Lód” próbowałam przeczytać jakoś od 2018 roku. W 2022 roku poddałam się: przerobiłam tę książkę, na ile umiałam i odkreśliłam ją, jako przeczytaną. Dlaczego tak bardzo nie potrafiłam przez nią przebrnąć?

Spis treści:

Toggle
  • Świat skuty lodem
  • „Lód” po prostu mi nie pasuje
  • To dla mnie nudna historia
  • Czy to jeszcze artyzm?
Lód na podeście nad morzem

Sprawdź recenzje innych książek od wydawnictwa Literackiego:  „Niezwyciężony” | „Vatran Auraio” | „Woda na sicie”


Świat skuty lodem

Alternatywna rzeczywistość, w której świat został skuty lodem, a Polska nigdy nie odzyskała niepodległości. 1924 rok, Benedykt Gierosławski zostaje wysłany przez władze na Syberię, gdzie ma odnaleźć swojego ojca.

Do „Lodu” miałam trzy podejścia. Pierwsze na początku studiów, gdy przeczytałam ok. 300 stron. Drugie 2-3 lata później: dotarłam wówczas do 410 stron. I ostatnie, rok po ich zakończeniu, gdy książkę przerobiłam… ale nie mogę powiedzieć, że ją po prostu przeczytałam.

„Lód” po prostu mi nie pasuje

Miałam nadzieję, że do tej monumentalnej powieści Jacka Dukaja po prostu dorosnę. Jednak jak się okazało, mi po prostu najzwyczajniej w świecie proza tego autora nie do końca pasuje. I „Lód”, i „Imperium Chmur” to książki, których tak po ludzku nie lubię, nawet jeśli podziwiam umiejętności lingwistyczne autora.

Bo bez wątpienia sam styl Dukaja w przypadku obydwu tych dzieł jest unikatowy. „Lód” jest stylizowany na mieszankę języka polskiego z okresu międzywojnia z rosyjskim (na moje oko), co z jednej strony utrudnia czytanie, zwłaszcza na początku, ale z drugiej wprowadza w unikatowy klimat. Sama baza koncepcyjna również bardzo mi się podoba. Dukaj wychodzi od prawdziwego wydarzenia i kreuje świat przedstawiony, o którym ja naprawdę chciałam czytać.

Lód na podeście nad morzem

To dla mnie nudna historia

Mój problem polega jednak na tym, że dla mnie jego proza jest absurdalnie… nudna. Bo co z tego, że same koncepty są ciekawe, skoro fabuła skupia się na filozoficznych rozmowach bohatera z innymi postaciami, które szybko (dla mnie) stały się niestrawne i są ogółem trudne do przyswojenia? Wydaje mi się, że jeśli ktoś nie jest szczególnie zainteresowany fizyką i historią Polski z początku XX wieku to również, jak ja, może mieć po prostu problem z przyswojeniem tego wszystkiego.

Czy to jeszcze artyzm?

Książka Dukaja sprawiła, że zaczęłam się zastanawiać nad tym, gdzie leży granica pomiędzy artyzmem i grafomanią. Nie jestem przecież czytelnikiem, który nie sięga po trudniejsze książki. I choć mogę po prostu nie lubić i nie przyswajać stylu autora (bywa) to wiem, że od tej powieści wielu innych czytelników również się odbija. A mimo wszystko dzieła kultury tworzone są trochę po to, by były konsumowane, zaś Dukaj wyraźnie pisze przede wszystkim dla samego siebie.

Przerobiłam. Wystarczy. Raczej nie będę do książki wracać w celu głębszego zrozumienia treści. Wolę katować się powieściami, których czytanie sprawia mi choć trochę radości, a „Lód” był po prostu małą męczarnią.


Lód okładka

Tytuł: Lód

Autor:  Jacek Dukaj

Liczba stron: 1054

Gatunek: alternatywna historia

Wydanie: Literackie, 2020

Autor: Aleksandra Brzezińska

Tagi: Alternatywna historia, fantastyka naukowa, Jacek Dukaj, literatura polska, Wydawnictwo Literackie

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnie posty

  • Mroczne i magiczne retellingi „Alicji w Krainie Czarów”, które musisz poznać
  • Kolejne dwa tomy czarnej edycji „Death Note” już w przedsprzedaży! [zapowiedź]
  • „Bez serca” Marissy Meyer to komercyjny retelling YA [recenzja]
  • „Kupcy i ich żywostatki” jeszcze w tym roku! [zapowiedź]
  • Najlepsze polskie opowiadania z 2025 roku? Te teksty są nominowane do Zajdla [recenzja]

Alternatywna historia dark fantasy Dom Wydawniczy Rebis Dystopia fantastyka naukowa fantastyka socjologiczna fantasy fantasy historyczne high fantasy horror komedia kryminał kryminał fantastyczny literatura amerykańska literatura brytyjska literatura dziecięca literatura faktu literatura historyczna literatura młodzieżowa literatura niemiecka literatura obyczajowa literatura polska Literatura postapokaliptyczna literatura przygodowa przygodowe fantasy retellingi i baśnie romans romantasy science fantasy Smoki space opera steampunk thriller urban fantasy Wydawnictwo Dolnośląskie Wydawnictwo Fabryka Słów Wydawnictwo Literackie Wydawnictwo Mag Wydawnictwo Muza Wydawnictwo Powergraph Wydawnictwo Prószyński i S-ka Wydawnictwo SQN Wydawnictwo Uroboros Wydawnictwo Zysk i S-ka zbiór opowiadań

©2026 Fantastyka Codzienna | Design: Newspaperly WordPress Theme