„Zaginiony świat” to druga już książka, opowiadająca o Parku Jurajskim. W niej jednak dinozaury zdziczały i nie siedzą już grzecznie w klatkach. Czy warto sięgnąć po tę historię, na bazie której powstał kultowy film?

Sprawdź recenzje innych książek z serii „Jurassic Park” : „Park Jurajski”
Dinozaury na wybrzeżu Kostaryki
Na drodze Iana Malcolma staje bogaty paleontolog, Richard Levin. Wierzy on, że gdzieś na świecie dinozaury mogły przetrwać wielkie wymieranie. Prosi on Malcolma o pomoc, na co ten niechętnie się zgadza. Wkrótce do Levina docierają informacje o dziwnych znaleziskach nietypowych zwierząt na wybrzeżu Kostaryki. Wyrusza on w podróż, a gdy zostaje ogłoszone jego zaginięcie, jego współpracownik wyrusza mu na pomoc.

„Zaginiony świat” niczym film sensacyjny
Niewiele jest książek, które czyta się tak, jakby oglądało się film sensacyjny. Taki, który przynosi rozrywkę, pozwala wciągnąć się w historię i naprawdę wejść w ten „kinowy” świat, nawet jeśli nie ma tam jakiejś szczególnej głębi. A jednak Michael Crichton zrobił to skutecznie zarówno w swoim „Parku Jurajskim”, jak i w jego kontynuacji, w „Zaginionym świecie”.

To chce się czytać dalej
To dla mnie książka, która nie przywiązuje mnie może jakoś szczególnie do bohaterów, nie zachwyca głębią, czy pięknym słowem, ale sprawia, że po prostu chce się ją czytać dalej, choćby przez względy czysto rozrywkowe. To historia, która weszła do popkultury już tak mocno, że dzisiaj nie powinna wzbudzić większych zaskoczeń u osób, które przynajmniej kątem oka widziały ekranizację książek Crichtona, ale w dalszym ciągu zaskakująco dobrze się ją czyta.

Crichton dobrze wyważa sceny
Książka jest opisywana jako techno-thriller, czy też akcyjna powieść SF i osobiście zgadzam się z obydwoma tymi stwierdzeniami. Warto tylko dodać, że to jest dreszczowiec właśnie na poziomie wysokobudżetowego kina akcji. Wiemy, że bohaterowie trafiają do niebezpiecznej sytuacji, pojawiają się tu ataki wielkich dinozaurów i scenki, w których występuje krew, jednak autor nie epatuje opisami krwi, czy śmierci. Wszystko jest raczej zachowane w dość przygodowym tonie, przyjaznym dla tych, którzy nie chcą czytać zbyt dużo o drastycznych czy dołujących szczegółach.

Co mogłoby wypaść lepiej?
Jeśli jednak chciałabym od „Zaginionego świata” trochę więcej to chciałabym, aby książka nieco więcej powiedziała mi o bohaterach. Oczywiście Ian Malcolm jest bohaterem, który (częściowo przez wzgląd na ekranizację) stał się ikoniczny. Jest też raczej jednym z lepiej napisanych bohaterów Crichtona z tego cyklu, który po prostu jest dość wyrazisty i zapada w pamięć. Pozostali bohaterowie jednak trochę zlewają się w jedną masę, która musi poradzić sobie z sytuacja, w której się znalazła. Nie mają szczególnie wyrazistych relacji, czy charakterów, a wydaje mi się, że gdyby autor skupił się na nic trochę bardziej, „Zaginiony świat” mógłby mieć na mnie większy wpływ emocjonalny,

„Zaginiony świat” ma dobry risercz
Warto tu dodać, że autor zdawał się odrobić tu pracę domową, jeśli chodzi o warstwę naukową książki. Oczywiście, jak to z fantastyką bywa, pewne zawieszenie niewiary jest potrzebne, a że książka została wydana po raz pierwszy w 1995 roku to jestem przekonana, że część z wiedzy w niej zawarta jest już przeterminowana. Niemniej, pojawia się tu trochę monologów bohaterów o popularnonaukowym charakterze, które w naprawdę dość zrozumiały sposób poruszają ciekawe zagadnienia. I zdecydowanie jest to pewna warstwa dodana do tej książki. Nie mówię, że „Zaginiony świat” należy traktować jako jakiś podręcznik do nauki, ale na pewno pojawiające się w nim zagadnienia mogą zainteresować czytelnika i zachęcić do dalszego pogłębienia wiedzy w jakimś temacie, czy też po prostu rozpocząć pewne dyskusje.
Naprawdę cieszę się, że dałam Crichtonowi szansę. Ta dylogia była dla mnie przyjemną przygodą i wydaje mi się, że dla wielu innych też taką może w dalszym ciągu być. W końcu kto nie ma ochoty na podróż do świata pełnego dinozaurów?



Tytuł: Zaginiony świat
Tytuł serii: Jurassic Park
Numer tomu: 2
Autor: Michael Crichton
Tłumaczenie: Andrzej Leszczyński
Liczba stron: 448
Gatunek: fantastyka naukowa
Wydanie: Vesper, 2023