Skip to content

Fantastyka Codzienna

Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze

Menu
  • Literatura fantastyczna
    • Aktualności i zapowiedzi książek
    • Recenzje
    • Zestawienia tematyczne
  • Kultura fantastyczna
    • Fantastyczne filmy i seriale
      • Aktualności filmowe
      • Recenzje filmów i seriali
    • Fantastyczne gry
      • Aktualności ze świata gier
      • Recenzje gier
    • Komiksy fantastyczne
      • Aktualności komiksowe
      • Recenzje komiksów
    • Wydarzenia fantastyczne
  • O redakcji
    • Kontakt
Menu

Zaginiony świat: powrót do świata Parku Jurajskiego [recenzja] [archiwum]

Opublikowano 24 maja, 2024

„Zaginiony świat”  to druga już książka, opowiadająca o Parku Jurajskim. W niej jednak dinozaury zdziczały i nie siedzą już grzecznie w klatkach. Czy warto sięgnąć po tę historię, na bazie której powstał kultowy film?

Spis treści:

Toggle
  • Dinozaury na wybrzeżu Kostaryki
  • „Zaginiony świat” niczym film sensacyjny
  • To chce się czytać dalej
  • Crichton dobrze wyważa sceny
  • Co mogłoby wypaść lepiej?
  • „Zaginiony świat” ma dobry risercz
Zaginiony świat książka leży na blacie

Sprawdź recenzje innych książek z serii „Jurassic Park” : „Park Jurajski” 


Dinozaury na wybrzeżu Kostaryki

Na drodze Iana Malcolma staje bogaty paleontolog, Richard Levin. Wierzy on, że gdzieś na świecie dinozaury mogły przetrwać wielkie wymieranie. Prosi on Malcolma o pomoc, na co ten niechętnie się zgadza. Wkrótce do Levina docierają informacje o dziwnych znaleziskach nietypowych zwierząt na wybrzeżu Kostaryki. Wyrusza on w podróż, a gdy zostaje ogłoszone jego zaginięcie, jego współpracownik wyrusza mu na pomoc. 

Zaginiony świat grzbiet

„Zaginiony świat” niczym film sensacyjny

Niewiele jest książek, które czyta się tak, jakby oglądało się film sensacyjny. Taki, który przynosi rozrywkę, pozwala wciągnąć się w historię i naprawdę wejść w ten „kinowy” świat, nawet jeśli nie ma tam jakiejś szczególnej głębi. A jednak Michael Crichton zrobił to skutecznie zarówno w swoim „Parku Jurajskim”, jak i w jego kontynuacji, w „Zaginionym świecie”.   

Zaginiony świat łączenie kartek z grzbietem

To chce się czytać dalej

To dla mnie książka, która nie przywiązuje mnie może jakoś szczególnie do bohaterów, nie zachwyca głębią, czy pięknym słowem, ale sprawia, że po prostu chce się ją czytać dalej, choćby przez względy czysto rozrywkowe. To historia, która weszła do popkultury już tak mocno, że dzisiaj nie powinna wzbudzić większych zaskoczeń u osób, które przynajmniej kątem oka widziały ekranizację książek Crichtona, ale w dalszym ciągu zaskakująco dobrze się ją czyta.

Zaginiony świat skrzydełko przód

Crichton dobrze wyważa sceny

Książka jest opisywana jako techno-thriller, czy też akcyjna powieść SF i osobiście zgadzam się z obydwoma tymi stwierdzeniami. Warto tylko dodać, że to jest dreszczowiec właśnie na poziomie wysokobudżetowego kina akcji. Wiemy, że bohaterowie trafiają do niebezpiecznej sytuacji, pojawiają się tu ataki wielkich dinozaurów i scenki, w których występuje krew, jednak autor nie epatuje opisami krwi, czy śmierci. Wszystko jest raczej zachowane w dość przygodowym tonie, przyjaznym dla tych, którzy nie chcą czytać zbyt dużo o drastycznych czy dołujących szczegółach. 

Zaginiony świat ilustracja wyspy

Co mogłoby wypaść lepiej?

Jeśli jednak chciałabym od „Zaginionego świata” trochę więcej to chciałabym, aby książka nieco więcej powiedziała mi o bohaterach. Oczywiście Ian Malcolm jest bohaterem, który (częściowo przez wzgląd na ekranizację) stał się ikoniczny. Jest też raczej jednym z lepiej napisanych bohaterów Crichtona z tego cyklu, który po prostu jest dość wyrazisty i zapada w pamięć. Pozostali bohaterowie jednak trochę zlewają się w jedną masę, która musi poradzić sobie z sytuacja, w której się znalazła. Nie mają szczególnie wyrazistych relacji, czy charakterów, a wydaje mi się, że gdyby autor skupił się na nic trochę bardziej, „Zaginiony świat”  mógłby mieć na mnie większy wpływ emocjonalny,

Zaginiony świat strona tytułowa

„Zaginiony świat” ma dobry risercz

Warto tu dodać, że autor zdawał się odrobić tu pracę domową, jeśli chodzi o warstwę naukową książki. Oczywiście, jak to z fantastyką bywa, pewne zawieszenie niewiary jest potrzebne, a że książka została wydana po raz pierwszy w 1995 roku to jestem przekonana, że część z wiedzy w niej zawarta jest już przeterminowana. Niemniej, pojawia się tu trochę monologów bohaterów o popularnonaukowym charakterze, które w naprawdę dość zrozumiały sposób poruszają ciekawe zagadnienia. I zdecydowanie jest to pewna warstwa dodana do tej książki. Nie mówię, że „Zaginiony świat” należy traktować jako jakiś podręcznik do nauki, ale na pewno pojawiające się w nim zagadnienia mogą zainteresować czytelnika i zachęcić do dalszego pogłębienia wiedzy w jakimś temacie, czy też po prostu rozpocząć pewne dyskusje.  

Naprawdę cieszę się, że dałam Crichtonowi szansę. Ta dylogia była dla mnie przyjemną przygodą i wydaje mi się, że dla wielu innych też taką może w dalszym ciągu być. W końcu kto nie ma ochoty na podróż do świata pełnego dinozaurów?

Zaginiony świat tył okładki
Zaginiony świat otwarta książka z zakładką

Zaginiony świat okładka

Tytuł: Zaginiony świat

Tytuł serii: Jurassic Park

Numer tomu: 2

Autor: Michael Crichton

Tłumaczenie: Andrzej Leszczyński

Liczba stron: 448

Gatunek: fantastyka naukowa

Wydanie: Vesper, 2023

Autor: Aleksandra Brzezińska

Tagi: fantastyka naukowa, literatura amerykańska, Michael Crichton, Wydawnictwo Vesper

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnie posty

  • „Porté” to fantasy drogi, któremu szkodzą nietrafione decyzje narracyjne [recenzja]
  • „Naila z Latającej Doliny” Haber nie udźwignęła tej fabuły [recenzja]
  • Wznowienie szóstego tomu „Gone” już niedługo. Premiera „Światła” Michaela Granta – 12.11.2026 [zapowiedź]
  • Nowości od wydawnictwa Zysk i S-ka w listopadzie 2026: fantastyka [zapowiedź]
  • „Stroiciel fortepianów” Chianga-Shenga Kuo to historia o stracie i muzyce [recenzja]

Alternatywna historia Anna Kańtoch dark fantasy Dom Wydawniczy Rebis Dystopia fantastyka naukowa fantastyka socjologiczna fantasy fantasy historyczne high fantasy horror komedia kryminał kryminał fantastyczny kryminał fantasy kryminał urban fantasy literatura amerykańska literatura brytyjska literatura dziecięca literatura faktu literatura historyczna literatura młodzieżowa literatura obyczajowa literatura polska Literatura postapokaliptyczna literatura przygodowa przygodowe fantasy retellingi i baśnie romans romantasy Smoki space opera steampunk thriller urban fantasy Wydawnictwo Fabryka Słów Wydawnictwo Mag Wydawnictwo Muza Wydawnictwo Powergraph Wydawnictwo Prószyński i S-ka Wydawnictwo SQN Wydawnictwo Uroboros Wydawnictwo Vesper Wydawnictwo Zysk i S-ka zbiór opowiadań

©2026 Fantastyka Codzienna | Design: Newspaperly WordPress Theme