<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Brandon Sanderson &#8211; Fantastyka Codzienna</title>
	<atom:link href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/brandon-sanderson/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://fantastykacodzienna.pl</link>
	<description>Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze</description>
	<lastBuildDate>Wed, 29 Jul 2026 18:55:50 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.1</generator>
	<item>
		<title>Żałobne opaski: Powieść drogi [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/zalobne-opaski-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/zalobne-opaski-recenzja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 08 Jul 2017 11:38:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Brandon Sanderson]]></category>
		<category><![CDATA[fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[high fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[literatura amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[literatura przygodowa]]></category>
		<category><![CDATA[powieść drogi]]></category>
		<category><![CDATA[przygodowe fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo Mag]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=841</guid>

					<description><![CDATA[„Żałobne opaski” to powieść fantasy Brandona Sandersona. Jak podobała mi się w 2017 roku?]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>„Żałobne opaski”  były moim ostatnim spotkaniem z Brandonem Sandersonem na kilka kolejnych lat. W 2017 roku, kiedy czytałam tę powieść, to było ostateczne zakończenie cyklu. Z tego co wiem, teraz, w 2026 roku, kiedy przenoszę ten wpis z poprzedniej domeny, jest dostępny kolejny tom. Jak jednak wówczas odbierałam zakończenie przygody z Waxem i Waynem?</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img fetchpriority="high" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-44-1024x683.jpg" alt="Żałobne opaski" class="wp-image-842" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-44-1024x683.jpg 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-44-300x200.jpg 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-44-768x512.jpg 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-44-850x567.jpg 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-44.jpg 1200w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Więcej o „Ostatnim imperium”: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2017/03/10/z-mgly-zrodzony-recenzja/">„Z mgły zrodzony”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2017/04/16/studnia-wstapienia-recenzja/">„Studnia wstąpienia”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2017/05/06/bohater-wiekow-recenzja/">„Bohater wieków”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2017/06/17/stop-prawa-recenzja/">„Stop prawa”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2017/07/01/cienie-tozsamosci-recenzja/">„Cienie tożsamości”</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Czym są Żałobne Opaski?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Wax, Wayne i ich mała drużyna dowiadują się o istnieniu Żałobnych Opasek, metalmyśli magazynujących niezwykłą moc i pozwalających każdemu stać się zrodzonym z mgły. Wyruszają na ich poszukiwanie, jednocześnie próbując wyzwolić siostrę Waxa.</p>



<p class="wp-block-paragraph">„Żałobne opaski” to trzecia książka z opowieści o drugiej erze świata „Z mgły zrodzonego” i jak na razie – najlepsza z trójki tych niekoniecznie bardzo długich historii. Nie dorasta do pięt pierwszej części cyklu, ba! Nawet „Studnia wstąpienia” jest o niebo lepsza od tej części, ale w końcu nie czułam tak wielkiej irytacji w trakcie czytania.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Nim jednak przejdę do konkretów, chcę tylko wspomnieć o okładce. Jej śnieżny klimat i śliczna Steris sprawiają, że po prostu uwielbiam na nią patrzeć <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Może nie jest to najpiękniejsza książka, jaką miałam w rękach, ale sama grafika bardzo mi się podoba.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Fabuła tej części odstaje od poprzednich</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Dobra, koniec o okładce, pora wrócić do treści! Fabuła tego tomu nieco odstaje od poprzednich. Wcześniej Sanderson pokazywał nam kryminalne zagadki rozwiązywane przez dwóch głównych bohaterów. Teraz mamy w historii nieco więcej powieści drogi. Bohaterowie się przemieszczają i opuszczają znane nam Elendel. Ten zabieg w tym przypadku zdecydowanie wyszedł na plus całej historii. W przypadku poprzednich części trudno było mi skupić się na wątku kryminalnym, gdy Sanderson cały czas sobie żartował; powieść drogi zaś nie wymaga aż takiej powagi, dlatego całość po prostu działa lepiej.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Niemniej&#8230; choć ta część jest lepsza i działa lepiej, to ja, przez irytację poprzednimi częściami, nie potrafię chyba odciąć się od złych wspomnień. Niestety nie kupuję żartów Sandersona. W moich uszach brzmią po prostu&#8230; głupio. No błagam, śmianie się z postaci, bo ta lubi planować i zaplanowała, że bydło może przebiec przez dom? W środku miasta? To humor dla pijanego człowieka, dziecka z podstawówki czy w miarę dojrzałego czytelnika&#8230;? Zdaję sobie sprawę z tego, że wiele osób właśnie za to uwielbia Sandersona, ale przepraszam, ja tego nie kupuję.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/6-16-1024x683.jpg" alt="Żałobne opaski" class="wp-image-843" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/6-16-1024x683.jpg 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/6-16-300x200.jpg 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/6-16-768x512.jpg 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/6-16-850x567.jpg 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/6-16.jpg 1200w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Steris staje się pełnoprawną postacią</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Większość bohaterów z historii już znamy; dopiero w drugiej połowie książki pojawiają się jakieś nowe postacie. Niby w zamian za to powinniśmy dowiedzieć się więcej na temat tych, które już obserwowaliśmy, ale szczerze mówiąc, nie zauważyłam, by jakoś specjalnie się rozwijały. Weźmy na przykład Steris, narzeczoną Waxa, która do tej pory była spychana na dalszy plan, a teraz stała się pełnoprawną drugoplanową postacią. Już wcześniej wiedzieliśmy, że lubi plany oraz że jest osobą elegancką, rozumiejącą towarzystwo. Teraz dowiadujemy się jedynie, że jej planowanie to obsesja i choroba psychiczna oraz że trochę lubi przygody. Więcej na jej temat&#8230; nie wiemy nic.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Jak zwykle sam styl Sandersona jest bardzo przyjemny. Książkę czyta się szybko i niełatwo jest się w niej pogubić. Jedyna rzecz, nad którą zastanawiałam się w trakcie czytania, to mały problem z tłumaczeniem. Mianowicie „allomancja” oraz wszelkie formy tego słowa (np. allomantyczny) są ZAWSZE pisane wielką literą. Czy więc to kwestia tego, że autor sobie tak zażyczył, czy tego, że tak było w oryginale i tłumacz nie pomyślał, że w języku polskim przymiotnik piszemy małą?</p>



<h2 class="wp-block-heading">Czuję zmęczenie Sandersonem</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Cieszę się, że jak na razie nie mam na półce więcej książek Sandersona, bo czuję się nim wyraźnie zmęczona&#8230; Wprawdzie „Żałobne opaski” działały całkiem dobrze i osoby, które zapoznały się z poprzednimi częściami, nie powinny na nie jakoś szczególnie narzekać, ale tak czy siak, ja na razie tego świata mam serdecznie dosyć. A może nie tyle co tego świata, a żartów autora, które naprawdę z dnia na dzień coraz bardziej mnie irytują.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Ta okolica była zbyt elegancka, z tymi wszystkimi rezydencjami, ogrodami i starannie przystrzyżonymi żywopłotami. Ulice nawet nie śmierdziały końskim łajnem. Trudno myśleć w takim miejscu – każdy wiedział, że najlepiej myśli się w bocznych uliczkach i slumsach. W miejscach, gdzie mózg musiał być uważny, wręcz spanikowany – tam, gdzie ten gnojek wiedział, że jeśli się nie ożywi i nie wymyśli czegoś genialnego, jego właściciel pewnie zostanie dźgnięty, a wtedy jakby skończył?</p>



<p class="wp-block-paragraph">Należało wziąć swój mózg jako zakładnika przeciwko własnej głupocie – tak się załatwiało sprawy.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Fragment „Żałobnych Opasek” Brandona Sandersona</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image"><img decoding="async" src="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhkl9-c_kPCsOMmUjgwOxrDNGRGJ36kWKT8a3LwV5nCuaYZDtgbZXo1SvT1xyMouDb5-3Z7luKffoYPoW_7YeyYY3oS3dfoI_e40koXUfiGiuv767qzL5-atWLT0dty9d9_lGpH7kTxu5B2/s320/1.jpg" alt=""/></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong>&nbsp;Żałobne opaski</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł serii:</strong>&nbsp; Ostatnie Imperium</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Numer&nbsp;tomu:</strong>&nbsp;6</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:</strong>&nbsp;Brandon Sanderson</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong>&nbsp;409</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong>&nbsp;high fantasy</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/zalobne-opaski-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Cienie tożsamości: Uniwersum stacza się coraz bardziej… [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/cienie-tozsamosci-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/cienie-tozsamosci-recenzja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 01 Jul 2017 08:06:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Brandon Sanderson]]></category>
		<category><![CDATA[fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[high fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[kryminał fantastyczny]]></category>
		<category><![CDATA[kryminał fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[literatura amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[steampunk]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo Mag]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=831</guid>

					<description><![CDATA[„Cienie tożsamości” zdecydowanie mnie nie zachwyciły. Co nie podobało mi się w tej książce fantasy?]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>„Cienie tożsamości” czytałam w 2017 roku. To piąty tom z cyklu i również moje piąte spotkanie z twórczością Brandona Sandersona. To fantasy jednak nie zachwyciło mnie, kiedy je poznawałam. Dlaczego?</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-42-1024x683.jpg" alt="Cienie tożsamości" class="wp-image-832" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-42-1024x683.jpg 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-42-300x200.jpg 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-42-768x512.jpg 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-42-850x567.jpg 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-42.jpg 1200w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Więcej o „Ostatnim imperium”: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2017/03/10/z-mgly-zrodzony-recenzja/">„Z mgły zrodzony”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2017/04/16/studnia-wstapienia-recenzja/">„Studnia wstąpienia”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2017/05/06/bohater-wiekow-recenzja/">„Bohater wieków”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2017/06/17/stop-prawa-recenzja/">„Stop prawa”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2017/07/08/zalobne-opaski-recenzja/">„Żałobne opaski”</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Ktoś próbuje zabić gubernatora</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Elendel zdaje się rozwijać z dnia na dzień. I razem z jego rozwojem przychodzi czas także na zmianę nastrojów w mieście. Gdy ktoś próbuje zabić gubernatora, do akcji wkraczają Wax, Wayne i Marsai, próbując złapać winnego.</p>



<p class="wp-block-paragraph">„Stop prawa” był dla mnie niemałym rozczarowaniem. Liczyłam, że będzie trzymał jakiś poziom, że – tak po prostu – będę umiała cieszyć się lekturą. Niestety tak się nie stało: poprzednia część była dla mnie niczym kubeł zimnej wody wylany wprost na głowę. Dlatego choć „Cienie tożsamości” nie są wcale lepsze, to tym razem wiedziałam już, co mam w rękach, i aż tak bardzo się nie rozczarowałam. Cóż, przynajmniej tyle, prawda?</p>



<h2 class="wp-block-heading">„Cienie tożsamości” są lepszde i gorsze jednocześnie</h2>



<p class="wp-block-paragraph">W porównaniu do poprzedniej części „Cienie tożsamości” są i lepsze, i gorsze zarazem. Lepsze: bo Sanderson nie próbuje nam na siłę przedstawić świata i bohaterów, co właściwie było jednym z moich głównych zarzutów do „Stopu prawa”. Zrobił to w tomie poprzednim – i wystarczy. Dzięki temu oraz dzięki jednej z postaci w końcowych sekwencjach poczułam delikatny powrót do klimatu poprzedniej trylogii, choć muszę także przyznać, że było to zaledwie kilka stron.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Co zaś w tej części wypadło zdecydowanie gorzej? Kluczowa sprawa – fabuła. O ile w poprzednim tomie mieliśmy w miarę sensownie poprowadzony wątek kryminalny, tak ten jest po prostu cholernie nudny i przewidywalny. Domyślenie się zakończenia naprawdę nie jest tu wielkim wyczynem, a akcja polega przede wszystkim na ganianiu się w kółko niekoniecznie ciekawych bohaterów. I tak, bohaterowie to kolejny aspekt, na którym „Cienie tożsamości” się wykładają.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/1-2-1024x683.png" alt="Cienie tożsamości" class="wp-image-833" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/1-2-1024x683.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/1-2-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/1-2-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/1-2-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/1-2.png 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Wax i Wayne są sztampowymi postaciami</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Jak najbardziej rozumiem, skąd wśród wielu czytelników bierze się sympatia do Waxa i Wayne’a, dla mnie są bardzo sztampowymi, zwykłymi postaciami. Jednak to nie oni sami w sobie są problemem tej części (a może i całej drugiej trylogii?). W „Stopie prawa” miałam problem z rozróżnieniem wieku bohaterów: dwudziestoparoletnia Marsai i czterdziestoletni Wax mówili i zachowywali się w zbliżony sposób, mimo że świat wokół nich przeżywa rozkwit przemysłowy. W „Cieniach tożsamości” problem pogłębia się jeszcze bardziej. Wax i Wayne są do siebie bardzo podobni, podobnie jak Marsai, kilkusetletnie kandry czy po prostu – wszyscy drugoplanowi bohaterowie. Naprawdę, chyba poza jedną postacią (o której więcej pisać nie będę i która pojawia się tylko na chwilę) kompletnie nikt się tu jakoś szczególnie nie wyróżnia, mimo że sama narracja jest poprowadzona na tyle płynnie, że nie ma problemu z rozróżnieniem, kto jest kim.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Ten rozwój świata nie został przemyslany</h2>



<p class="wp-block-paragraph">To nie koniec moich zarzutów względem tej części. Kolejnym jest&#8230; rozwój technologiczny świata przedstawionego. Czemu? Bo jest po prostu cholernie nudny. Świat Waxa i Wayne’a rozwija się dokładnie w takiej samej kolejności jak nasz. „Główne” wynalazki pojawiają się w niemal identycznej kolejności i działają w dokładnie ten sam sposób. Nie pasuje mi to zupełnie do uniwersum, w którym moce dotyczące metali są tak rozwinięte: wynalazki, w mojej skromnej opinii, powinny w jakiś sposób bardziej dostosować się do istniejących warunków, jednak zdecydowanie innych niż nasze.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Nie tylko wynalazki Sanderson kopiuje żywcem z naszego świata. Zachowanie ludzi w czasie rozwoju przemysłowego także. Albo inaczej: kopiuje STEREOTYP zachowania ludzi w XVIII wieku: biednych, spracowanych, bez praw i nieszczęśliwych. Autor chyba nie dokopał się do informacji, że to właśnie wtedy ludzie bardzo mocno widzieli poprawę warunków swojego życia, a jakieś ruchy i protesty, jeśli się pojawiały, rzadko miały jakąś większą skalę.</p>



<h2 class="wp-block-heading">To powieść napisana lekkim piorem</h2>



<p class="wp-block-paragraph">By nie było, że tylko narzekam i narzekam, muszę książce oddać to, na co zasłużyła. Sanderson, jak zawsze, pisze w bardzo lekki, niewymagający sposób i to sprawia, że książkę tę się bardzo szybko pochłania. Przy okazji wiem, że moje czepialstwo wynika z ilości przeczytanych książek tego pokroju i sporych wymagań: dobrze wiem, że większość czytelników jednak nie chce od książki fantasy aż tyle. Dlatego jak najbardziej rozumiem falę uwielbienia co do kolejnych części „Ostatniego imperium”. Jedynie ja ich po prostu nie podzielam.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Znam wiele gorszych książek z tego gatunku, ale również poznałam ogrom lepszych; jeśli poprzednie części się Wam podobały, możecie sięgać i po „Cienie tożsamości”, ale ja osobiście żałuję, że ta historia potoczyła się w tak marnym kierunku.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p class="wp-block-paragraph">– Powiesz mi w końcu, co zawsze powtarzasz?</p>



<p class="wp-block-paragraph">Wayne znalazł w dolnej szufladzie flaszkę i uniósł ją, pozostawiając w zamian koronkową serwetkę, którą zabrał przed wejściem.</p>



<p class="wp-block-paragraph">– Jeśli musisz zrobić coś paskudnego, zajrzyj najpierw do pokoju Waxa i wymień się na jego rum.</p>



<p class="wp-block-paragraph">– Nie przypominam sobie, byś to kiedykolwiek powiedział.</p>



<p class="wp-block-paragraph">– Właśnie to zrobiłem.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Wayne pociągnął łyk rumu.</p>
</blockquote>



<p class="wp-block-paragraph">Fragment „Cieni tożsamości” Brandona Sandersona</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph"><a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/steampunk/">Dowiedz się więcej o steampunku!</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image"><img decoding="async" src="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgh8G7n1oeRigdnZCYiWf-dzooJLYiD7fISNl0q__yrKT0DvSyyBcwOhzbBxy0RxDgmpol3SJJA4W5izOnAfi4bf-rSzA6SmVAqzukyxuOaDCfcENGRdK6nBd5e_E7TPIcWyK21DrcP6VZX/s320/436600-352x500.jpg" alt="Cienie tożsamości"/></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong>&nbsp;Cienie tożsamości</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł serii:</strong>&nbsp; Ostatnie Imperium</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Numer&nbsp;tomu:&nbsp;</strong>5</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:</strong>&nbsp;Brandon Sanderson</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>&nbsp;Liczba stron:&nbsp;</strong>352</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong>&nbsp;high fantasy</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/cienie-tozsamosci-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>4</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Stop prawa: Wax i Wayne w Elendel [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/stop-prawa-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/stop-prawa-recenzja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 17 Jun 2017 06:21:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Brandon Sanderson]]></category>
		<category><![CDATA[fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[high fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[kryminał fantastyczny]]></category>
		<category><![CDATA[literatura amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[steampunk]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo Mag]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=805</guid>

					<description><![CDATA[„Stop prawa” rozgrywa się 300 lat po wydarzeniach z poprzedniego tomu. To krótki kryminał fantasy, który nieszczególnie mi się spodobał. Czemu?]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>„Stop prawa” rozgrywa się trzysta lat po trylogii „Z mgły zrodzony”. To było moje czwarte spotkanie z twórczością Brandona Sandersona i liczyłam, że będę się naprawdę dobrze bawić. Jaki jednak był efekt? Sprawdź, co sądziłam o tej powieści w 2017 roku.</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/6-10-1024x683.jpg" alt="Stop prawa" class="wp-image-806" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/6-10-1024x683.jpg 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/6-10-300x200.jpg 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/6-10-768x512.jpg 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/6-10-850x567.jpg 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/6-10.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Więcej o „Ostatnim imperium”: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2017/03/10/z-mgly-zrodzony-recenzja/">„Z mgły zrodzony”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2017/04/16/studnia-wstapienia-recenzja/">„Studnia wstąpienia”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2017/05/06/bohater-wiekow-recenzja/">„Bohater wieków”</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Stolica bardziej niebezpieczna od dziczy</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Minęło trzysta lat, odkąd Ostatni Imperator został obalony i od kiedy Zniszczenie zostało pokonane. Scadrial w końcu odżył i zaczął się rozwijać. Broń palna czy pociągi nikogo już tu nie zaskakują.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Wax jest stróżem prawa w ledwo cywilizowanej Dziczy. Katastrofa rodzinna sprawia, że musi jednak wrócić do miasta, Elendel, jako dziedzic olbrzymiego rodu. Nie mija jednak wiele czasu, gdy okazuje się, że stolica może być jeszcze bardziej niebezpiecznym miejscem od barbarzyńskich terenów.</p>



<h2 class="wp-block-heading">„Stop prawa” to krótka książka</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Trylogia „Z mgły zrodzonego” składała się ze sporych cegiełek; kolejna, będąca częścią serii „Ostatnie imperium”, to książki zdecydowanie krótsze, a przy tym, jak można się spodziewać, mniejsze i skromniejsze pod względem fabularnym. Jako że raczej lubię historie opowiadające o drobnych sprawach, a niekoniecznie te o ratowaniu świata, liczyłam, że będę dobrze się bawić. Niestety ostatecznie wyszło dość mizernie, a raczej – po prostu zwyczajnie.</p>



<h2 class="wp-block-heading">To kryminał fantasy Brandona Sandersona</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Pod względem fabularnym „Stop prawa” to po prostu kryminał. Gdyby wyjąć z historii wszystkie elementy fantastyczne, dostalibyśmy właśnie książkę tego gatunku. Zaleta? Prawdopodobnie, choć w tym wypadku możliwości kryminału nie zostały w pełni wykorzystane.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Zresztą ta książka generalnie nie wykorzystuje tego, co mogłaby zaoferować. O ile w poprzedniej trylogii to było coś, co mnie zauroczyło, tak tutaj miałam wrażenie, że świat jest bardzo&#8230; zwyczajny, płaski, mdły. Nawiązania do poprzedniej serii chwilami wręcz śmieszyły (no błagam, z jednego wydarzenia zrobiono kilkanaście głupich wierzeń&#8230;), a moce bazujące na metalach już tak nie zachwycają. Sanderson zdecydowanie w złą stronę popchnął swój świat.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Co stało się z systemem magicznym?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Pociągnę chwilę dłużej wątek mocy właśnie. W pierwszej trylogii niby cały czas obracaliśmy się między Mglistymi, ale tło świata było na tyle mocno rozbudowane, że nie mieliśmy wrażenia, że tylko oni są w tym świecie. W „Stopie prawa” niemal każdy ma jakąś supermoc, a najlepiej dwie, i każde połączenie umiejętności jest hiper, niezniszczalne, mocne, silne, epickie. Z narracji wynika, że wszyscy są niepokonani. To zabiera światu realizm i sprawia, że dobrze wymyślony motyw powszednieje&#8230; i jest nudny. Zdecydowanie wolałabym, gdyby główni bohaterowie byli zwykłymi szaraczkami albo nie byli w tak cudowny sposób opisywani przez Sandersona&#8230;</p>



<h2 class="wp-block-heading">Brakuje powagi, ale czyta się szbyko</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Brak powagi czai się nie tylko w opisach mocy. Cała historia opiera się na relacji Waxa, Wayne’a i Marsai, która polega na docinaniu sobie nawzajem. Niby miło, śmiesznie i radośnie, tyle że to widzieliśmy już tyle razy, że mnie powoli to po prostu irytuje. Boże, daj mi porządną, dojrzałą fantasy, a nie zabawy dzieci w piasku! Wax ma czterdzieści lat, a zachowuje się na dwadzieścia! Gdyby Sanderson nie podkreślał jego wieku, prędko zapomniałabym, że jest starszy od Marsai, która jest przecież studentką. </p>



<p class="wp-block-paragraph">Wiem, że dla wielu czytelników taki zabieg jest zaletą, niemniej na mnie nie robi to pozytywnego wrażenia. Wolę bohaterów, którzy ironizują czy żartują rzadko, ale trafnie, a nie takich, którzy robią to bez wytchnienia. Niby coś podobnego wykorzystane było w relacji Kelsiera w „Z mgły zrodzonym”, ale wtedy to było po prostu lepiej poprowadzone.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Jak zawsze przy Sandersonie, książkę czyta się bardzo szybko. Jego język jest przyjemny, pozytywny, „jasny”. Tylko co z tego, skoro powieść ma tyle niedociągnięć? Nawet sama historia nie daje w pełni rady. Mamy jakieś porwania i całe to poszukiwanie winnego, które nieraz i nie dwa wydawało mi się bardzo naciągane. Podobnie jak Wax i jego problemy miłosne&#8230; Na dodatek mimo że autor chyba chciał wprowadzić do tej trylogii nieco steampunkowego klimatu, to nie jest on tak wyczuwalny, jakby się tego chciało.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-37-1024x683.jpg" alt="Stop prawa" class="wp-image-807" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-37-1024x683.jpg 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-37-300x200.jpg 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-37-768x512.jpg 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-37-850x567.jpg 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-37.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">W tej książce jest GAZETA!</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Pochwalić muszę samo wydanie i coś, czego poprzednio w książkach nie było: GAZETĘ! Na stronach „Stopu prawa” znajdziecie grafiki wyglądające jak wyjęte z jakiegoś pisma. Wyglądają naprawdę ślicznie i tego odmówić im po prostu się nie da &lt;3 Ach, niech mi to ktoś wydrukuje w dużym formacie, na gazetowym papierze, będę bardzo rada!</p>



<p class="wp-block-paragraph">Będę kontynuować tę serię, ale skłamałabym, mówiąc, że jestem w pełni zadowolona z lektury. Niby czyta się to miło, niby nie jest tak źle, jak mogłoby być, ale ten świat ma potencjał na wiele, wiele więcej, a Sanderson przez „śmieszkowanie” sprawia, że całość wypada po prostu dość płytko. Cóż, liczę, że po prostu kolejne części będą lepsze.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p class="wp-block-paragraph">– Wydawało się, że oboje macie jedną z tych chwil „mądrej rozmowy”. Wolałem nie przeszkadzać.</p>



<p class="wp-block-paragraph">– To rozsądne, bo twoja głupota bywa zaraźliwa.</p>
</blockquote>



<p class="wp-block-paragraph">Fragment „Stopu prawa” Brandona Sandersona</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Więcej amerykańskiego fantasy: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2016/06/27/zlodziej-pioruna-recenzja/">„Złodziej Pioruna”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2016/12/26/straznicy-blyskawicy-recenzja/">„Strażnicy błyskawicy”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2016/09/13/bursztyn-i-popiol-recenzja/">„Bursztyn i popiół”</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image"><img decoding="async" src="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhQo7iqEzgy9M9DpA0kL02LQGFuRjH_TtJ5NVWFcUrviv98YM2Wi4x4tUei7w5OHmmm4JlZUF_uyfGGKMa9klbFxPgjEXxST0srmt4rIgWHbqcjlK5QYg78aO59w1NZIKvkXPJc00UJoAW0/s320/1.jpg" alt="Stop prawa"/></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong>&nbsp;Stop prawa</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł serii:</strong>&nbsp; Ostatnie Imperium</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Numer&nbsp;tomu:&nbsp;</strong>4</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:</strong>&nbsp;Brandon Sanderson</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>&nbsp;Liczba stron:&nbsp;</strong>304</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong>&nbsp;high fantasy</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/stop-prawa-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>5</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Bohater Wieków: Na szczęście Zniszczenie tej trylogii nie dotknęło [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/bohater-wiekow-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/bohater-wiekow-recenzja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 06 May 2017 19:49:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Brandon Sanderson]]></category>
		<category><![CDATA[fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[high fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[literatura amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[powieść drogi]]></category>
		<category><![CDATA[przygodowe fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo Mag]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=756</guid>

					<description><![CDATA[Jak spodobał mi się „Bohater wieków”? Sprawdź, czy zakończenie „Z mgły zrodzonego” jest warte Twojej uwagi.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>„Bohater wieków” to zakończenie trylogii Brandona Sandersona, którą rozpoczął „Z mgły zrodzony”. Przeczytałam ją całą w 2017 roku i wtedy też powstała poniższa recenzja. Jak podobała mi się wtedy seria fantasy, która przez lata utrzymała się na fali popularności? </strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="684" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/7-1-1024x684.jpg" alt="Bohater Wieków" class="wp-image-757" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/7-1-1024x684.jpg 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/7-1-300x200.jpg 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/7-1-768x513.jpg 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/7-1-850x567.jpg 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/7-1.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Sprawdź recenzje innych tomów z cyklu: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2017/03/10/z-mgly-zrodzony-recenzja/">„Z mgły zrodzony”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2017/04/16/studnia-wstapienia-recenzja/">„Studnia wstąpienia”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2017/06/17/stop-prawa-recenzja/">„Stop prawa”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2017/07/01/cienie-tozsamosci-recenzja/">„Cienie tożsamości”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2017/07/08/zalobne-opaski-recenzja/">„Żałobne opaski”</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Trwa walka ze zniszczeniem</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Vin i Elend oraz ich przyjaciele robią wszystko, by wygrać walkę ze Zniszczeniem. Szukając kryjówek z zapasami przygotowanymi przez Ostatniego Imperatora, próbują odkryć, co ten chciał im przekazać w swoich tekstach. Czy jednak da się walczyć z bogiem? Z istotą, która potrafi zmienić to, co zapisano, i która mąci w ludzkich umysłach lepiej niż ktokolwiek?</p>



<p class="wp-block-paragraph">Tom pierwszy zapewnił mi cudowną rozrywkę. Drugi? Bardzo młodzieżowy, często głupi i z wieloma problemami sprawiał, że nieco się podłamałam. Trzeci zaś, choć nie mógł zmazać grzechów „Studni wstąpienia”, to wypadł całkiem przyzwoicie, zwłaszcza że jak każdą książkę z tej serii czyta się go wprost błyskawicznie.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Vin dorosła</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Początkowo czułam się troszkę zagubiona, głównie przez to, że nie zorientowałam się, że Vin z nastolatki zmieniła się w dwudziestokilkuletnią kobietę. Autor zrobił dość znaczny przeskok czasowy między tomem drugim i trzecim i albo tego nie zaznaczył zbyt wyraźnie, albo ja nie doczytałam. Niemniej wydaje mi się, że bardziej prawdopodobna jest ta druga opcja. Poza tym jednak akcja poprowadzona jest bardzo, ale to bardzo zgrabnie. Sanderson miał wyraźnie pomysł na cały cykl, a to, że tom drugi chyba nieco go przerósł, to już nieco inna para kaloszy.</p>



<h2 class="wp-block-heading">„Bohater wieków” to fantasy przygodowe</h2>



<p class="wp-block-paragraph">„Bohater wieków” zmienia się trochę w typowe fantasy przygodowe: jeździmy z miejsca na miejsce, tam mamy do wykonania jakieś zadania i próbujemy zrozumieć, o co chodzi z tym całym Zniszczeniem, by je pokonać. Wykonane jest to jednak w całkiem ciekawy sposób. Sanderson naprawdę porządnie wykreował swój świat i przynajmniej ja po prostu nie umiem nudzić się, odkrywając kolejne jego części. Nie powiem jednak, bym była „Bohaterem wieków” nadzwyczaj zachwycona: to po prostu była dobra przygoda, którą miło mi się czytało i o której po prostu będę pamiętać.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Lubię Sazeda, a Vin i Elend dorośli</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Dobrze wiem, że wielu interesują bohaterowie, więc pozwolę sobie wtrącić o nich trzy grosze <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /> Vin i Elend jako główne postacie nie irytowali mnie już tak, jak potrafili robić to w części drugiej: dorośli, zaczęli rozumować logicznie. Cały czas jednak czuję, że to nie są moje ukochane postacie, o których będę myśleć. Dalej bardzo lubię Opiekuna, Sazeda, choć część jego zachowań była po prostu nudnawa. </p>



<p class="wp-block-paragraph">Kandra, czyli powiedzmy „mgielny szpieg” o imieniu KanPaar, też ma ciekawy wątek, który ma swoje znaczenie dla fabuły. Chyba jedynie Spook wydał mi się&#8230; zbyt inny. Zbyt dorosły i zbyt nieprzypominający postaci z poprzednich tomów, jednak jestem w stanie to wybaczyć autorowi, zwłaszcza że przecież od tomu drugiego minęło kilka lat, a teraz jest po prostu ciekawszy.</p>



<h2 class="wp-block-heading">„Bohater wieków” ma dobre zakończenie</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Zdecydowanie muszę pochwalić autora za samo zakończenie. Oczywiście nie będę go tu zdradzać, ale Sanderson swoją trylogię zamknął w bardzo zgrabny sposób, przy tym nieco mnie zaskakując. Nieco, bo oczywiście przy tego typu literaturze, idącej w stronę młodzieżowej, trudno o końcówkę, która mogłaby to zrobić w zupełnie spektakularny sposób. Przy okazji autor zamknął wszystkie wątki i wszystkie trzy części bardzo ładnie trzymają się kupy.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Nawet jeśli tomem drugim poczuliście się nieco zawiedzeni, to jeśli macie możliwość, spokojnie sięgnijcie po zakończenie trylogii. Naprawdę trzyma poziom, jest ciekawa i warta uwagi. A tym, którzy serię mają jeszcze przed sobą, polecam po prostu zabrać się za tom pierwszy, jeśli tylko mają na to ochotę.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p class="wp-block-paragraph">Skazałam go na śmierć.</p>



<p class="wp-block-paragraph">– Jak? Jak mogłaś to zrobić?</p>



<p class="wp-block-paragraph">– Ponieważ spojrzałam mu w oczy – odpowiedziała Vin – i wiedziałam, że tego właśnie pragnie. Ty mi to dałeś, Sazedzie. Ty nauczyłeś mnie kochać go wystarczająco mocno, by pozwolić mu umrzeć.</p>
</blockquote>



<p class="wp-block-paragraph">Fragment „Bohatera wieków” Brandona Sandersona</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph"><a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/przygodowe-fantasy/">Sprawdź inne przygodowe historie fantasy! </a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image"><img decoding="async" src="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj31qt6KvZcYGRdyI83NZ44IFLN_PdL7ZMGAcMqvtiwJxKCY1yUyt1_0VYzqRW9tgBGLh4X_bWHofurS4vZ8r3Gn95NOZPWJYVd36jY2oeXgkypiMi5GzKCsk111bG_grcq1KiLFQSl18vu/s320/396030-352x500.jpg" alt="Bohater Wieków"/></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong>&nbsp;Bohater Wieków</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł serii:</strong>&nbsp; Ostatnie Imperium</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Numer&nbsp;tomu:&nbsp;</strong>3</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:</strong> Brandon Sanderson</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>&nbsp;Liczba stron:&nbsp;</strong>799</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong>&nbsp;high fantasy</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/bohater-wiekow-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>4</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Z mgły zrodzony: Lud uciśniony…. po raz kolejny? [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/z-mgly-zrodzony-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/z-mgly-zrodzony-recenzja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 10 Mar 2017 19:37:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Brandon Sanderson]]></category>
		<category><![CDATA[fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[high fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[literatura amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[przygodowe fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo Mag]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=668</guid>

					<description><![CDATA[„Z mgły zrodzony” to powieść, która naprawdę zrobiła na mnie wrażenie. Co sądziłam o tej książce fantasy Brandona Sandersona w 2017 roku?]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>Choć minęło 9 lat od publikacji poniższej recenzji, „Z mgły zrodzony” dalej jest popularny. Nie dziwie się: w 2017 roku ta książka zrobiła na mnie naprawdę potężne wrażenie. Jej lektura sprawiła wtedy, że znów poczułam się po prostu fanką fantastyki. A warto nadmienić, że bałam się po nią sięgnąć, bo literatura polecana na blogsferze niekoniecznie mi się podobała; tak miałam np. ze „<a href="https://fantastykacodzienna.pl/2016/07/07/szklany-miecz-recenzja/">Szklanym tronem</a>”. Jak opisywałam moje pierwsze spotkanie z Brandonem Sandersonem?</strong></p>


<div class="wp-block-image">
<figure class="aligncenter size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="684" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-30-1024x684.jpg" alt="Z mgły zrodzony" class="wp-image-669" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-30-1024x684.jpg 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-30-300x200.jpg 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-30-768x513.jpg 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-30-850x567.jpg 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-30.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>
</div>


<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Sprawdź recenzje kolejnych tomów: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2017/04/16/studnia-wstapienia-recenzja/">„Studnia wstąpienia”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2017/05/06/bohater-wiekow-recenzja/">„Bohater wieków”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2017/06/17/stop-prawa-recenzja/">„Stop prawa”</a> |  <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2017/07/01/cienie-tozsamosci-recenzja/">„Cienie tożsamości”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2017/07/08/zalobne-opaski-recenzja/">„Żałobne opaski”</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Ludzie w tym świecie fantasy stracili nadzieję</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Ostatni Imperator od tysiąca lat ciemięży skaa: lud skazany na złe traktowanie tylko z powodu swojego pochodzenia. Teraz jednak przyszła szansa na bunt: pewien nadzwyczaj sprytny złodziej postanowił spróbować go obalić. Niełatwo jest jednak zmusić do walki lud, który stracił już wszelką nadzieję.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Na początku było przerażenie</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Gdy otwarłam „Z mgły zrodzonego”, pierwsze strony trochę mnie przeraziły. Tłumaczenie od razu wypadało tragicznie: składało się z powtórzeń, powtórzeń i jeszcze raz powtórzeń. Wyglądało tak, jakby ktoś wrzucił tekst do tłumacza, a potem jakoś składał to w całość. Poza tym niektóre zdania kompletnie nie trzymały się kupy (np. „W pewnym sensie zmęczenie było – wynikało z długiego tańca”; uprzedzając pytania – nie miało żadnego innego kontekstu i choć rozumiem, o co chodzi, to na pewno nie jest poprawna składnia).</p>



<p class="wp-block-paragraph">Poza tym rebelia grupy uciśnionych&#8230; czyż to nie jest modne? „Igrzyska śmierci”,<a href="https://fantastykacodzienna.pl/2016/07/07/szklany-miecz-recenzja/"> „Czerwona królowa”</a>, „Niezgodna” – te wszystkie, niekoniecznie dobre młodzieżówki poruszają ten właśnie temat.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Jakby tego było mało, na kartach powieści prędko pojawiła się młoda postać, która utwierdziła mnie w przekonaniu, że mam w rękach kolejną zwykłą młodzieżówkę, trzymającą się schematów i tylko udającą nieco poważniejszą lekturę.<br>Och, nie wiecie nawet, jak bardzo się pomyliłam, oceniając książkę w ten sposób na pierwszych stronach powieści!</p>



<p class="wp-block-paragraph">Owszem, tłumaczenie wymaga dopracowania – co do tego nie mam wątpliwości. Wprawdzie im dalej w las, tym mniej je człowiek zauważa, ale zdecydowanie nie jest najwyższych lotów, a uwierzcie mi, że ta książka zasługuje na najlepszego tłumacza, jakiego tylko wydawnictwo jest w stanie dorwać.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Nie zaprzeczę też, że powieść ma parę drobnych problemów, jeśli chodzi o strukturę kraju, o którym opowiada. Zapewne gdybym się uparła, mogłabym wytykać jej naprawdę wiele.</p>


<div class="wp-block-image">
<figure class="aligncenter size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="684" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/6-1-1024x684.jpg" alt="Z mgły zrodzony" class="wp-image-670" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/6-1-1024x684.jpg 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/6-1-300x200.jpg 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/6-1-768x513.jpg 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/6-1-850x567.jpg 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/6-1.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>
</div>


<h2 class="wp-block-heading">Tylko tym razem nie mam ochoty nadmiernie krytykować&#8230;</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Z tym że tym razem jakoś nie mam na to ochoty. Powód? Bardzo prosty. Mój Boże – w końcu trafiłam na taką fantastykę, przez jaką zaczęłam czytać ten gatunek. Czytając „Z mgły zrodzonego”, miałam wrażenie, że znów mam dziesięć lat i znów wierzę w każde słowo autora, choćby było nie wiadomo jak głupie. W jaki sposób tego dokonał? Cóż, ta historia zdaje się po prostu doskonale balansować między lekkością i dobrą zabawą a powagą sytuacji. Jest pomysłowa i pełna akcji, ale jednocześnie wykreowany świat jest bardzo konkretny oraz wystarczająco realistyczny, by w niego uwierzyć i chcieć w niego wsiąknąć.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Jakby tego było mało, o ile zwykle bohaterów traktuję po macoszemu, tym razem udało mi się naprawdę z nimi zżyć. Kelsier, główny męski bohater, to postać, która z jednej strony spokojnie może być łamaczem kobiecych serc, jak i kimś, kto zadowoli męską część czytelników. Jest niezwykle ciepłym, ale stanowczym człowiekiem, który wie, czego chce. Tego typu postacie po prostu niezwykle rozgrzewają serce.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Obawiałam się, jak wypadnie Vin</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Obawiałam się drugiej głównej postaci – młodziutkiej Vin – ale choć miała swój typowo młodzieżowy wątek, wybaczam to, biorąc pod uwagę, że nie wokół niej obracała się główna oś fabularna. Za to ta dziewczynka wykonała kawał dobrej i istotnej roboty dla samego czytelnika: pozwoliła autorowi wyjaśnić, jak działa wykreowany przez niego świat.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Pozostałe postacie również są bardzo dobrze wykreowane. Nawet Ostatniego Imperatora nie można nazwać jednopłaszczyznową postacią, co w przypadku przeciwnika głównych bohaterów zdarza się bardzo rzadko, zwłaszcza gdy podział na tych dobrych i złych jest dość jasny. Nie będę się jednak na ich temat rozpisywać, żeby nikogo przypadkiem nie zanudzić.</p>



<p class="wp-block-paragraph">I ten system, o dziwo, działa całkiem sprawnie, zwłaszcza jeśli mu się przyjrzymy. [DROBNY SPOILER] W powieściach pokroju „Igrzysk śmierci” zawsze irytowało mnie przede wszystkim posłuszeństwo uciskanych wobec władzy. Tu mamy je bardzo zgrabnie wyjaśnione. [KONIEC].</p>



<h2 class="wp-block-heading">„Z mgły zrodzony” zachowuje drobny balans</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Przy okazji Sanderson zachowuje dobry balans między fantastyką a realizmem: nie znajdziecie tu tony różnych gatunków. W jego świecie nie ma smoków czy elfów – są ludzie. Tyle że niektóre nacje mają pewne… specyficzne zdolności. I to tylko tyle, jeśli chodzi o jego magię. A może aż tyle…?</p>



<p class="wp-block-paragraph">Fabuła sama w sobie też nie ma problemów; przeciwnie – jest doskonale zaplanowana. Wszystko, o czym czytamy lub słyszymy, ma jakiś sens. Jest istotne, nawet jeśli takie się nie wydaje. Tu nie ma zbędnej paplaniny. Każdy szczegół jest przez Sandersona doskonale wykorzystywany na dalszych kartach książki.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Muszę dodać jeszcze, że bardzo chętnie zobaczyłabym ekranizację tej powieści: nie przez samą historię (w końcu ją już znam), ale dlatego, że ma ona możliwości tak niezwykłego przedstawienia walk, że dla nich samych, dobrze nakręconych, chętnie odwiedziłabym kino.</p>



<p class="wp-block-paragraph">„Z mgły zrodzony” będzie przednią rozrywką dla każdego fana fantastyki: nie ważne, czy lubisz młodzieżówki (bo wątek dla siebie tu znajdziesz), czy poważne fantasy. Powieść Sandersona doskonale spełnia swoje zadanie: jak na dobrą książkę z tego gatunku przystało, powinna bawić i młodszych, i starszych czytelników. Jeśli jeszcze nie macie jej za sobą, sięgnijcie koniecznie.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">24 czerwca 2026 roku: Kilka tygodni temu miałam przyjemność zamienić kilka słów z tłumaczką tej książki. Nie pamiętałam wówczas, co powypisywałam w powyższej recenzji. I szczerze mówiąc, wiedząc teraz, kto za tym stoi, jestem niemal pewna, że moje narzekaństwo to po prostu młodzieńcze narzekaństwo, błąd człowieka, który myślał, że wszystkie rozumy pozjadał, mimo że niewiele jeszcze wiedział. Cóż. </p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p class="wp-block-paragraph">Czasami się zastanawiam, czy nie tracę zmysłów.<br>Może jest to spowodowane przytłaczającą wiedzą, że muszę udźwignąć ciężar całego świata. Może przyczyną jest śmierć, którą oglądałem, przyjaciele, których straciłem – przyjaciele, których byłem zmuszony zabić. Tak czy owak, czasem widzę ścigające mnie cienie. Mroczne istoty, których nie rozumiem i rozumieć nie chcę. Może to jakiś twór mojego przeciążonego umysłu? </p>



<p class="wp-block-paragraph">Fragment „Z mgły zrodzonego” Brandona Sandersona</p>
</blockquote>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Odkryj inne amerykańskie książki fantasy: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2016/12/26/straznicy-blyskawicy-recenzja/">„Strażnicy błyskawicy”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2016/08/23/furie-recenzja/">„Furie”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2016/05/28/zwiadowcy-ruiny-gorlanu-recenzja/">„Zwiadowcy”</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image"><a href="https://www.blogger.com/blog/post/edit/9073035448510405119/5037845793340119869#" target="_blank" rel="noopener"><img decoding="async" src="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgjqqoq-eU1cXVkBVXEOZQBJYECcj2-896bWtWBltvtJ8jDvPRSoTM91mKlJSDG4OnKPQj4m18eppglnmKQHR9rsuzh1_ZGA-8a6UCVCGB_sD_Mx2DSqek47Ri7YS5HkRNaLv5Ui6ADDLTc/s320/425885-352x500.jpg" alt="Z mgły zrodzony"/></a></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong>&nbsp;Z mgły zrodzony</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł serii:</strong>&nbsp; Ostatnie Imperium</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Numer tomu:</strong>&nbsp;1</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autorz:</strong>&nbsp;Brandon Sanderson</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong>&nbsp;672</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong>&nbsp;high fantasy</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/z-mgly-zrodzony-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>5</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
