<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Dan Simmons &#8211; Fantastyka Codzienna</title>
	<atom:link href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/dan-simmons/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://fantastykacodzienna.pl</link>
	<description>Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze</description>
	<lastBuildDate>Wed, 29 Jul 2026 19:41:14 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.1</generator>
	<item>
		<title>Letnia noc: Dzieciaki w niebezpieczeństwie [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/letnia-noc-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/letnia-noc-recenzja/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 13 Dec 2018 06:34:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Dan Simmons]]></category>
		<category><![CDATA[horror]]></category>
		<category><![CDATA[literatura amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo Zysk i S-ka]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=1993</guid>

					<description><![CDATA[„Letnia noc” to powieść grozy Dana Simmonsa, która przeczytałam w 2018 roku. Jak mi się wówczas podobała? Sprawdź recenzję i dowiedz się, czy to coś dla Ciebie.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>„Letnia noc”  to powieść, którą czytałam w 2018 roku, w ramach współpracy z wydawnictwem Zysk i s-ka. Było to moje kolejne spotkanie z twórczością Dana Simmonsa i chociaż mamy 2026 rok, ja dalej naprawdę dobrze tę powieść wspominam. Była niezwykle klimatyczna i to głównie właśnie to ogólne odczucie zapadło mi w pamięć. Sprawdź, co pisałam wówczas o tej powieści!</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img fetchpriority="high" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-17-1024x683.png" alt="Letnia noc" class="wp-image-1995" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-17-1024x683.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-17-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-17-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-17-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-17.png 1200w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph"><a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/horror/">Dowiedz się więcej o horrorze!</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Rowerowy Patrol rozwiązuje zagadkę</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Old School ma zostać w tym roku zamknięta, dlatego grupa zaprzyjaźnionych chłopców nie może się doczekać, aby opuścić jej progi. W ostatni dzień szkoły okazuje się jednak, że zaginął jeden z uczniów. Duane, Mike Dale, Kevin, Jim i Lawrence postanawiają wznowić swój Rowerowy Patrol i rozwiązać zagadkę zaginięcia szkolnego kolegi.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Po moich nieudanych spotkaniach z prozą <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/stephen-king/">Kinga</a> i Strauba podchodzę do horrorów jak pies do jeża. Dana Simmonsa uwielbiam jednak ze względu na jego inną twórczość, dlatego „Letniej nocy” byłam po prostu ciekawa. Jak człowiek skupiający się na SF poradzi sobie z grozą? Okazało się, że naprawdę nieźle, a przynajmniej nieźle w oczach osoby, która po horrory sięga zdecydowanie rzadko.</p>



<h2 class="wp-block-heading">„Letnia noc” spokojnie się snuje</h2>



<p class="wp-block-paragraph">„Letnia noc” liczy ponad siedemset stron. Nie mamy więc do czynienia z krótką książką, co jednak absolutnie mi nie przeszkadzało. Nim jednak sięgnie się po ten tytuł, warto pamiętać, że ta powieść, mimo swojej objętości, nie ma w sobie aż tak wielu „strachów”, jak można byłoby przypuszczać. Simmons spędza wiele czasu na opisywaniu bohaterów, skupiając się na ich problemach rodzinnych i wspólnych zabawach. To książka z naprawdę dużą dawką obyczajowości i spokojnie sunącą fabułą. Mnie osobiście w żadnym razie to nie przeszkadzało; wolę, gdy historie pogłębiają bohaterów, zwłaszcza gdy jest ich tak wielu, jak w „Letniej nocy”. Na pewno jednak nie jest to dzieło dla osób szukających szybkiej akcji.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Niemniej właśnie dzięki temu poczułam się do postaci przywiązana, a mimo ich liczby w żadnym razie mi się nie myliły. Zwykle, gdy w książce mamy do czynienia z czterema czy pięcioma głównymi bohaterami, mylą mi się praktycznie do końca; Simmons jednak bardzo wyraźnie ich rozróżnił i o pomyłkach po prostu nie ma mowy.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/2-23-1024x683.png" alt="Letnia noc" class="wp-image-1996" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/2-23-1024x683.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/2-23-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/2-23-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/2-23-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/2-23.png 1200w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Lubię styl Dana Simmonsa</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Zresztą sam styl tego autora naprawdę mi „pasuje”: choć ma w sobie odpowiednią wagę, to treść płynie gładko i bez problemu wciąga, nie powodując przy tym dłużyzn. To właściwie cecha wszystkich książek Simmonsa, które poznałam: nawet jeśli autor sięga po filozoficzne, trudne wątki, to jego twórczość jest stosunkowo łatwa w odbiorze.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Czułam niepokój w trakcie lektury</h2>



<p class="wp-block-paragraph">A co z elementami grozy? W związku ze stopniowym budowaniem napięcia, gdy już pojawiały się „strachy”, faktycznie czułam niepokój. Może nie przerażenie, ale właśnie niepokój. Wydaje mi się, że te elementy pojawiały się na tyle często, aby utrzymać uwagę czytelnika, nawet jeśli ten czuł się nieco znudzony przez obyczajowe fragmenty. Warto jednak pamiętać, że horror (przynajmniej w moim odczuciu) zawsze wymaga pewnego zawieszenia niewiary. W tym „uniwersum” nie wszystko działa tak, jak w świecie rzeczywistym. Dzieciaki są nad wyraz mądre, a zło i ciemność pojawiają się trochę bez konkretnego powodu. Ot tak, by się pojawić, zabić i dać się pokonać albo przynajmniej uśpić.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-57-1024x683.png" alt="Letnia noc" class="wp-image-1997" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-57-1024x683.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-57-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-57-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-57-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-57.png 1200w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Co tak właściwie się tu stało?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Simmons nie wyjaśnia też do końca powodu pojawienia się zła, nie analizuje tego jakoś szczególnie i po prostu pozostawia wiele kwestii w domyśle. Szczerze mówiąc, nie narzekałabym, gdybym dostała odrobinę w pełni sensownego wyjaśnienia zaistniałej sytuacji, ale nie jest to coś, co szczególnie mi przeszkadzało.</p>



<p class="wp-block-paragraph">„Letnia noc” była dla mnie przyjemnym powrotem do nieco bardziej klasycznego horroru. W tym roku z książek grozy przeczytałam właściwie tylko jeden zbiorek Lovecrafta oraz <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2018/09/23/ciemnosc-plonie-recenzja/">książkę Ćwieka</a>, które raczej różniły się konstrukcją i klimatem od „typowej” powieści grozy, a moje ostatnie <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2017/08/08/upiorna-opowiesc-recenzja/">nieudane spotkanie ze Straubem</a> miało miejsce w kwietniu 2017 roku. Cieszę się więc, że w końcu mogłam znaleźć w tym gatunku coś, co po prostu przypadło mi do gustu.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p class="wp-block-paragraph">Mike po prostu to uwielbiał. Część jego duszy asystowała przy przygotowaniach do cudu Eucharystii, część natomiast wędrowała gdzieś daleko, jakby rzeczywiście mogła oderwać się od ciała… odwiedzić babcię w jej zaciemnionym pokoju, tyle że babcia znów mogła mówić, dzięki czemu rozmawiali jak wtedy, kiedy był mały, a ona opowiadała mu historie o Starym Kraju… albo unosić się nad polami i lasem za Calvary Cemetery i Jaskinią, wolny niczym kruk, obdarzony ludzką duszą, patrzeć (…) na zarośnięte częściowo koleiny Gypsy Lane wijącej się wśród lasów i pastwisk…</p>
</blockquote>



<p class="wp-block-paragraph">Fragment „Letniej nocy” Dana Simmonsa</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="250" height="371" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/pomyslynaszybkakolacje-15.jpg" alt="Letnia noc" class="wp-image-1994" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/pomyslynaszybkakolacje-15.jpg 250w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/pomyslynaszybkakolacje-15-202x300.jpg 202w" sizes="auto, (max-width: 250px) 100vw, 250px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong>&nbsp;Letnia noc</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:</strong>&nbsp;Dan Simmons</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tłumaczenie:</strong>&nbsp;Arkadiusz Nakoniecznik</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong>&nbsp;727</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong>&nbsp;horror</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wydanie:</strong>&nbsp;Zysk i s-ka, Poznań 2018</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/letnia-noc-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Upadek Hyperiona: Wojna o przetrwanie [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/upadek-hyperiona-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/upadek-hyperiona-recenzja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 27 Nov 2018 17:54:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Artefakty]]></category>
		<category><![CDATA[Dan Simmons]]></category>
		<category><![CDATA[fantastyka naukowa]]></category>
		<category><![CDATA[literatura amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo Mag]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=1944</guid>

					<description><![CDATA[„Upadek Hyperiona” to powieść Dana Simmona i kontynuacja jego najbardziej znanej ksiażki. Co o niej sądziłam po przeczytaniu w 2018 roku?]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>„Upadek Hyperiona” to moje trzecie spotkanie z Danem Simmonsem. To kontynuacja najbardziej popularnej powieści tego autora. Przeczytałam ją w 2018 roku. Jak mi się wówczas podobała i czy warto się za nią zabrać? Sprawdź w poniższej recenzji!</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/8-9-1024x683.png" alt="Upadek Hyperiona" class="wp-image-1946" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/8-9-1024x683.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/8-9-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/8-9-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/8-9-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/8-9.png 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Recenzje innych książek z cyklu „Hyperion”: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2017/12/27/hyperion-recenzja/">„Hyperion”</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Hegemonia walczy, pielgrzymi zmierzają do Grobowców Czasu</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Pielgrzymi kontynuują swoją wędrówkę do Grobowców Czasu, w których Dzierżba ma zabić sześciu z nich, spełniając pragnienie jednego. W tym czasie Hegemonia prowadzi wojnę z najeźdźcami, których pragnieniem jest zniszczenie ludzkiej rasy.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Przez rok czekałam, aby zabrać się za „Upadek Hyperiona”. Choć pierwszy tom naprawdę mi się spodobał, to cały czas w moim dobytku pojawiały się inne książki, które czytałam najpierw, zazwyczaj zgodnie z myślą: „słabsze na początku, najlepsze na deser”. Odsuwanie lektury w czasie nie skończyło się dla mnie najlepiej – kontynuacja jest nierozerwalnie związana z pierwszym tomem i gdy wspomnienia blakną, zdecydowanie trudniej jest odnaleźć się w historii Dana Simmonsa.</p>



<h2 class="wp-block-heading">„Upadek Hyperiona” rozpoczyna się zaraz po poprzedniej częsci</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Akcja kolejnego tomu rozpoczyna się zaraz po zakończeniu poprzedniego. Tym razem dostajemy jednak zupełnie inną strukturę powieści. „Hyperion” składał się z opowieści pielgrzymów, przez co swoją formą przypominał zbiór opowiadań. „Upadek Hyperiona” jest zaś liniową powieścią, która ma tak naprawdę jeden temat przewodni: kosmiczną wojnę.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Czemu tak trudno jest się odnaleźć w książce, jeśli słabo pamięta się poprzednią część? Z bardzo prostego powodu. Autor w poprzednim tomie dokładnie przedstawia nam postacie, których historie mają duży wpływ na rozwój wydarzeń. Jednocześnie w „Upadku Hyperiona” tylko wspomina o tym tle, wręcz atakując nas nowymi wydarzeniami, postaciami i nazwami. Jeśli więc nie pamiętamy zbyt dobrze głównych bohaterów tej historii, wgryzienie się w nią może naprawdę być dość problematyczne.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/9-10-1024x683.png" alt="Upadek Hyperiona" class="wp-image-1947" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/9-10-1024x683.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/9-10-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/9-10-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/9-10-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/9-10.png 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Kontynuacja ma wyraźniejszy kierunek</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Czytając „Upadek Hyperiona”, doszłam do wniosku, że przez mnogość historii „Hyperion” był powieścią, która poruszała więcej tematów filozoficznych. Kontynuacja, choć cały czas zastanawia się nad istotą religii, życia i moralności, jest jednak bardziej ukierunkowana. Jednocześnie Simmons absolutnie nie zapomina o tego typu rozważaniach, jednak najzwyczajniej w świecie poprzedni tom zbudował na tyle mocną podbudowę i klimat historii pod tym właśnie względem, że tym razem autor po prostu nie musiał tego robić.</p>



<h2 class="wp-block-heading">„Upadek Hyperiona” zadziwia dziwnością</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Pod względem fabularnym „Upadek Hyperiona” jest ciekawy, ale jednocześnie potrafi zadziwić swoją dziwnością. Pióro Simmonsa jest dość proste i bardzo konkretne, dzięki czemu jego historie naprawdę dobrze się czyta, ale jednocześnie w tej części powieści autor mocno porusza tematykę sztucznej inteligencji oraz podróży w czasie. To drugie jednak zawsze wprowadza pewne problemy logiczne, pewne nieścisłości i „dziwność”, która, podana w konwencji stosunkowo mrocznej i ponurej fantastyki, zawsze wywołuje we mnie niepokój.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Ta książka ma dobrze wykreowane postacie</h2>



<p class="wp-block-paragraph">W przypadku tak dobrych książek nie widzę sensu dokładnej analizy bohaterów. Simmons po prostu dobrze zbudował swoje postacie, dając im konkretne cechy, charakter i umiejętności, doskonale wpasowując je w historię. Jeśli jednak miałabym wybrać bohatera lub element książki, który chyba najbardziej mnie uderzył, byłby to wątek Uczonego oraz jego małej córeczki. Jedna z kluczowych scen (pojawiająca się zresztą na zagranicznych okładkach) naprawdę jest w stanie przez swoją tragiczność wywrzeć duże wrażenie.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Powieść SF zakorzeniona w kulturze</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Przy tym wszystkim powieść Simmonsa to książka bardzo mocno zakorzeniona w naszej kulturze. Autor sięga do poezji, ale nie tylko: wyraźnie widać, że ma bardzo dużą wiedzę i że naprawdę przygotował się do napisania takiego dzieła.</p>



<p class="wp-block-paragraph">„Upadek Hyperiona” to książka ciężka i lekka zarazem. Wprawdzie porusza trudne tematy i jej klimat zdecydowanie nie należy do tych sielankowych, ale jednocześnie czyta się ją niezwykle płynnie i sprawnie, dzięki czemu można czerpać z lektury tej naprawdę dobrze skonstruowanej powieści wiele przyjemności. To niewątpliwie jest tytuł, a właściwie seria, którą będę polecać wszystkim zainteresowanym fantastyką naukową.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p class="wp-block-paragraph">Jego piekło jest namacalne: to ból, który płonie w jego ciele, jakby ktoś przeciągał mu drut kolczasty przez żyły i trzewia. Piekło to także wspomnienie głodujących dzieci w slumsach Armaghastu; piekło to uśmiechy polityków wysyłających chłopców na śmierć w kolonialnych wojnach; piekło to myśl o śmierci Kościoła, która nastąpi za jego życia, Durè, a ostatnimi wiernymi będą starzy ludzie zapełniający pojedyncze ławki w olbrzymich katedrach na Pacem.</p>
</blockquote>



<p class="wp-block-paragraph">Fragment „Upadku Hyperiona” Dana Simmonsa</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image size-full is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="508" height="800" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-52.jpg" alt="Upadek Hyperiona" class="wp-image-1945" style="width:300px" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-52.jpg 508w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-52-191x300.jpg 191w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-52-300x472.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 508px) 100vw, 508px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong> Upadek Hyperiona</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł serii:</strong> Hyperion</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Numer tomu:</strong> 2</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:</strong> Dan Simmons</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tłumaczenie:</strong> Wojciech Szczypuła</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong> 611</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong> science-fiction</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wydanie:</strong> Mag, Warszawa 2015</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/upadek-hyperiona-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Hyperion: W podróży do Dzierzby [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/hyperion-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/hyperion-recenzja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 27 Dec 2017 20:41:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Artefakty]]></category>
		<category><![CDATA[Dan Simmons]]></category>
		<category><![CDATA[fantastyka naukowa]]></category>
		<category><![CDATA[literatura amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo Mag]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=1150</guid>

					<description><![CDATA[„Hyperion” Dana Simmonsa to niezwykle znana powieść SF. Przeczytałam ją w 2017 roku. Co wówczas o niej pisałam?]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>„Hyperion” to jedno z tych SF, które poleca się nowym osobom, chcących zapoznać się z tym gatunkiem fantastyki. Czytałam tę książkę w 2017 roku i to wtedy powstała poniższa recenzja. Wówczas niezwykle spodobała mi się ta powieść Dana Simmonsa. Sprawdź, co o niej napisałam!</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-3-1024x683.jpg" alt="Hyperion" class="wp-image-1152" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-3-1024x683.jpg 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-3-300x200.jpg 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-3-768x512.jpg 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-3-850x567.jpg 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-3.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Recenzje innych książek z cyklu „Hyperion”: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2018/11/27/upadek-hyperiona-recenzja/">„Upadek Hyperiona”</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Pielgrzymi próbują zapobiec wojnie</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Zbliża się międzygalaktyczna wojna, która prawdopodobnie doprowadzi do upadku ludzkości. Siedmiu pielgrzymów wyrusza więc na planetę Hyperion, aby prosić tajemnicze, żywe bóstwo o pomoc. Wędrując, opowiadają sobie swoje historie, wiedząc, że tylko jedno z nich przeżyje i być może będzie w stanie uratować swój gatunek.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Są autorzy, których uwielbiam i kocham całym serduszkiem i do których podchodzę bardzo emocjonalnie. Są też tacy, którzy budzą zdecydowanie mniej emocji, ale za to sprawiają, że mam do nich po prostu olbrzymi szacunek. Taką osobą jest Dan Simmons. Zarówno jego <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2017/03/18/wydrazony-czlowiek-muza-ognia/">„Wydrążony człowiek / Muza ognia”</a>, jak i „Hyperion”, o którym będzie mowa dzisiaj, to książki, które sobie cenię, choć emocje, jakie we mnie wzbudziły, są dość mocno przytłumione.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Sama nie wiem, czego spodziewałam się, sięgając po tę książkę. Na pewno poczułam się nieco zaskoczona jej konstrukcją. „Hyperion” to przede wszystkim opowieści, które przedstawiają nam bohaterowie. Wędrują i mówią o sobie, o tym, co przeżyli. Samej wędrówki przez planetę jest w tej powieści zdecydowanie mniej i o tym należy pamiętać, biorąc się za nią.</p>



<h2 class="wp-block-heading">To różne historie w jednej powieści</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Jak w przypadku opowiadań, tak i tutaj historie były dla mnie mniej lub bardziej ciekawe. Każda ma nieco inny temat i nieco inny klimat, co sprawia, że po prostu nie da się sprawić, bym wszystkie oceniła na równi. Opowieści Żołnierza i Konsula to te, które okazały się dla mnie najsłabsze, ale nie dlatego, że same w sobie są złe; po prostu ich tematyka nie była „moja”. </p>



<p class="wp-block-paragraph">Za to opowieści Poety, Uczonego i Detektywa wspominam bardzo, bardzo dobrze. Pierwsza opowiada o poszukiwaniu swojej muzy, druga – o rodzinie i tragedii, jaka ją spotkała. Trzecia zaś stawia pytanie o to, kiedy człowiek jest człowiekiem. Muszę wspomnieć też o historii Kapłana, która osobiście kojarzyła mi się bardzo z niektórymi opowieściami <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2016/09/19/swiat-rocannona-recenzja/">Le Guin ze zbiorku „Sześć światów Hain”</a>: tak jak i tam, bohater znajduje się wśród obcego ludu i nie do końca go pojmuje.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Wszystkie opowieści krążą wokół Hyperiona oraz przebywającego na nim Dzierzby. Dan Simmons nawiązuje też – zarówno przez tytuł, jak i treść – do wiersza Johna Keatsa i jego życia. To niezwykłe, jak zgrabnie do całej historii została wpleciona ta postać i jak dużą rolę odgrywa w całości. Naprawdę poczułam się tym bardzo pozytywnie zaskoczona, aczkolwiek nie chcę zdradzać większej liczby szczegółów.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6-1024x683.jpg" alt="Hyperion" class="wp-image-1153" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6-1024x683.jpg 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6-300x200.jpg 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6-768x512.jpg 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6-850x567.jpg 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">„Hyperion” pozwala poznać każdego z bohaterów</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Możliwość doskonałego poznania bohaterów, ich życia, celów i motywacji sprawia, że możemy wybrać własnych faworytów. Każda postać ma swój charakter, mimo że jest ich tu niemało (biorąc pod uwagę, że wszystkie są traktowane na równi). Przy okazji „Hyperion” to powieść z drugim dnem: chociaż czyta się ją stosunkowo lekko, to jednak autor cały czas zastanawia się nad filozoficznymi tematami. Robi to na szczęście na tyle delikatnie, że zarówno osoba, która chce pomyśleć, jak i ta, która chce po prostu poczytać, znajdzie w tej historii coś dla siebie.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Choć to science fiction, nie ma się czego bać. Jak zawsze, do świata fantastycznego trzeba przywyknąć, ale nie znajdziecie tu rozbudowanych opisów technologii. Jakby nie patrzeć, książka idzie nieco w stronę fantasy, chociaż daleko jej do baśniowej i niepoważnej historyjki.</p>



<h2 class="wp-block-heading">To zakończenie zbiło mnie z tropu</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Zakończenie „Hyperiona” nieco zbiło mnie z tropu. Miałam wrażenie, że skończyłam czytanie połowy powieści, a nie całości. Ale to oznacza tylko, że po prostu muszę szybko sięgnąć po kontynuację.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Styl powieści dopasowany jest w sporej mierze do opowiadającej osoby, co najbardziej było widoczne przy Poecie, z jasnego chyba względu. Niemniej Simmons pisze klarownie i jasno; nie przesadza z poetyckimi opisami, nie próbuje nadmiernie bawić się stylem i językiem. Przez to nie jest to bardzo ciężka w odbiorze literatura, choć – oczywiście – tak lekka jak popularne teraz powieści młodzieżowe także nie jest.</p>



<p class="wp-block-paragraph">To bardzo dobry kawałek literatury, który warto poznać. Dan Simmons to człowiek, którego darzę wielkim szacunkiem, i po prostu życzyłabym sobie, by jak najwięcej osób się z nim zapoznało. „Hyperion” to naprawdę świetna powieść, która mimo nietypowej konstrukcji ma szansę spodobać się nie tylko fanom science fiction.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p class="wp-block-paragraph">Zatem mój słownik ograniczył się do dziewięciu słów. Dla porządku przytoczę go tu w całości: kurwa, gówno, szczoch, pizda, pierdolić, matkojebca, dupa, kupa i psipsi. Nawet pobieżna analiza pozwala tu stwierdzić pewną nadmiarowość. [&#8230;] Bogactwo ekspresji literackiej pozwalało mi na trzy sposoby wyrazić ideę wydalania, na dwa – odnieść się do ludzkiej anatomii, również na dwa opisać (lub zaproponować) stosunek płciowy, a także zasugerować taką jego odmianę, która dla mnie samego stała się niedostępna z powodu śmierci mojej matki. Czego chcieć więcej? [&#8230;] Szybko się przekonałem, że w kontaktach z najbliższymi przyjaciółmi – do których zaliczali się Stary Szlamiarz, nasz brygadzista; Unk, oprych, któremu płaciłem za ochronę; oraz Kiti, zawszona robotnicza kurewka, którą bzykałem, kiedy mogłem sobie na to pozwolić – mój słownik jest w zupełności wystarczający.</p>



<p class="wp-block-paragraph">– Kurwa-szczoch – pomrukiwałem, gestykulując przy tym. – Pizda dupa psipsi kupa.</p>



<p class="wp-block-paragraph">– Ach tak&#8230; – Stary Szlamiarz szczerzył w uśmiechu jedyny ząb. – Idziesz do FirmoSklepu po ciągutki z alg, hmm?</p>



<p class="wp-block-paragraph">– Matkojebca – odpowiadałem z uśmiechem.</p>
</blockquote>



<p class="wp-block-paragraph">Fragment „Hyperiona” Dana Simmonsa</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Sprawdź inne powieści SF: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2017/11/18/paradyzja-recenzja/">„Paradyzja”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2017/09/30/podziemia-veniss-recenzja/">„Podziemia Veniss”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2017/09/21/problem-trzech-cial-recenzja/">„Problem trzech ciał”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2017/08/12/wodny-noz-recenzja/">„Wodny nóż”</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image size-full is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="570" height="900" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-1-2.jpg" alt="Hyperion" class="wp-image-1151" style="width:300px" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-1-2.jpg 570w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-1-2-190x300.jpg 190w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-1-2-300x474.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 570px) 100vw, 570px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong>&nbsp;Hyperion</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł serii:</strong>&nbsp;Hyperion</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Numer&nbsp;tomu:&nbsp;</strong>1</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:&nbsp;</strong>Dan Simmons</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tłumaczenie:</strong>&nbsp;Wojciech Szypula</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong>&nbsp;624</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:&nbsp;</strong>science-fiction</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wydanie:</strong>&nbsp;Wydawnictwo Mag, Warszawa 2015</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/hyperion-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Wydrążony człowiek / Muza ognia: Dwie dusze w jednym ciele [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/wydrazony-czlowiek-muza-ognia/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/wydrazony-czlowiek-muza-ognia/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 18 Mar 2017 20:01:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Dan Simmons]]></category>
		<category><![CDATA[fantastyka naukowa]]></category>
		<category><![CDATA[literatura amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo Prószyński i S-ka]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=678</guid>

					<description><![CDATA[„Wydrążony człowiek” i „Muza ognia” to dwie historie w jednej. Jak podobał mi się ten omnibus? I jak wypadło moje pierwsz spotkanie z twórczością Dana Simmonsa?]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>W 2017 roku podjęłam decyzję o współpracy z pewnym, chyba nie istniejącym już, miesięcznikiem online i to tam poniższa recenzja pojawiła się po raz pierwszy, następnie trafiając na mojego starego bloga. „Wydrążony człowiek” i „Muza ognia” to dwie powieści Dana Simmonsa, które zostały wydane w omnibusie i przy okazji były moim pierwszym spotkaniem z tym amerykańskim autorem SF i horroru. Jak wówczas oceniłam tę powieści?</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="684" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-32-1024x684.jpg" alt="Wydrążony człowiek / Muza ognia" class="wp-image-679" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-32-1024x684.jpg 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-32-300x200.jpg 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-32-768x513.jpg 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-32-850x567.jpg 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-32.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">To dwie różne powieści</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Oto dwie, zupełnie różne od siebie, powieści w jednej książce. Jedna – o miłości. Druga o wolności.</p>



<h2 class="wp-block-heading">O telepatii, stracie i trupie teatralnej</h2>



<p class="wp-block-paragraph">„Wydrążony człowiek” ma niezwykłą zdolność: jest telepatą. Gdy umiera jego ukochana, nie potrafi poradzić sobie z głosami, które go otaczają, a jego dar powoli okazuje się jego przekleństwem.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Trupa teatralna wędruje przez wszechświat w swojej Muzie ognia. W jej świecie ludzie są niewolnikami, a Ziemia zmieniona jest w grobowiec. Niespodziewanie dostaje dziwne zlecenie: ma występować przed swoimi bogami, bez wytchnienia, dzień za dniem&#8230; Czemu? I jaki będzie tego efekt?</p>



<p class="wp-block-paragraph">Skoro mamy dwie historie – powinny być tu dwie recenzje. Wolę skupić się jednak na tej dłuższej i lepszej: to „Wydrążony człowiek” gra tu główne skrzypce. „Muza ognia” to zaledwie stustronicowy dodatek do tego wydania, zresztą zupełnie do niego niepasujący.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Fantastyka naukowa opowiada życiowe historie</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Autorzy lubią wykorzystywać science-fiction jako wymówkę do opowiedzenia życiowej historii: tak zrobił Lem w swoim „<a href="https://fantastykacodzienna.pl/2016/07/30/solaris-recenzja/">Solarisie</a>” i Ursula Le Guin w swojej „<a href="https://fantastykacodzienna.pl/2016/09/19/swiat-rocannona-recenzja/">Ekumenie</a>”. „Wydrążony człowiek” zdecydowanie zalicza się do tego typu historii. Tu nie ma wiele z „science”. Gdyby nie wątek związany z telepatią, spokojnie można byłoby go nazwać powieścią obyczajową.<br></p>



<p class="wp-block-paragraph">Bo tak naprawdę to książka o miłości. Miłości dwójki ludzi, zakochanych w sobie od początku do końca i jeszcze dalej, zżytych ze sobą bardziej, niż człowiek może to sobie wyobrazić. Nie jest to jednak romans: autor szczędzi nam opisu wielkich kłótni, zdrad czy trójkącików. To bardzo dojrzała historia o parze tak niedopasowanej, że aż idealnej. On jest matematykiem, ona ma duszę artysty: uwielbiają siebie za to nawzajem, ale jednocześnie każde z nich ma swoje poletko, w którym jest wybitne i na które druga osoba nie wchodzi.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="684" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/6-3-1024x684.jpg" alt="Wydrążony człowiek / Muza ognia" class="wp-image-680" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/6-3-1024x684.jpg 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/6-3-300x200.jpg 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/6-3-768x513.jpg 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/6-3-850x567.jpg 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/6-3.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">„Wydrążony człowiek” ma w sobie filozoficzny wydźwięk</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Przy tych wszystkich emocjach „Wydrążony człowiek” niesie ze sobą filozoficzny wydźwięk: zastanawia się nad tym, czy umierając, rzeczywiście można żyć dalej z tymi, których się pokochało. Czy w chwili śmierci dusza naszej ukochanej osoby odchodzi na zawsze, czy może zostaje w nas? Czy gdy odchodzimy, rzeczywiście przenosimy się do lepszego świata razem ze swoimi bliskimi? I czy śmierć może rzeczywiście przenieść nas do tej lepszej rzeczywistości? Jeśli tak, może lepiej umrzeć, by znów móc być razem?</p>



<p class="wp-block-paragraph">Swoją konstrukcją powieść przypomina mi trylogię „<a href="https://fantastykacodzienna.pl/2015/08/11/www-wzrok-recenzja-archiwum/">WWW</a>” Sawyera: przez większość czasu obserwujemy wydrążonego człowieka i jego poczynania. Co jakiś czas pojawiają się jednak Oczy, opisujące nam świat z zupełnie innej perspektywy. Nie wiemy tak naprawdę kto lub co to jest, dzięki czemu wkręcamy się w tę historię jeszcze bardziej, chcąc dowiedzieć się, o co tu chodzi.</p>



<p class="wp-block-paragraph">„Wydrążony człowiek” jest historią dość prostą pod względem fabularnym. Mimo to intryguje, nie odkrywając od razu przed czytelnikiem wszystkich swoich kart. Muszę pochwalić także styl autora: jest klarowny, niemęczący. Simmons zdecydowanie potrafi dobrze poprowadzić swojego czytelnika przez swoją opowieść. Zresztą swoim warsztatem popisuje się także przy „Muzie ognia”, jednak ta historia przypadła mi do gustu zdecydowanie mniej.</p>



<h2 class="wp-block-heading">„Muza ognia” rozbudza wyobraźnie</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Druga powieść dla mnie jest po prostu nieco dłuższym opowiadaniem. Czyta się je błyskawicznie. Sama idea przedstawiona w nim jest ciekawa, choć nie innowatorska. Przy tym historia jest za krótka, by czytelnik mógł przywyknąć i wniknąć w świat, tym razem zupełnie inny od naszego. „Muza ognia” jest krótką odskocznią od rzeczywistości, pozwalającą na rozbudzenie wyobraźni – i niczym więcej.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Ta książka to dwie dusze w jednym ciele</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Science-fiction nie jest najmilszym gatunkiem. Wielu się go boi, myśli, że tekstu nie zrozumie: i tu pojawiają się pozycje pokroju tego wydania, dwie dusze w jednym ciele. „Wydrążony człowiek / Muza ognia” to pozycja, która z jednej strony powinna zadowolić starych wyjadaczy tego gatunku, a z drugiej może w przyjemny sposób wprowadzić w ten świat zupełnego laika. Bo pierwsza powieść pokaże, że „science-fiction” nie oznacza od razu obcych planet i dziwnych stworów, a druga pokaże, czym jest rasowa historia z tego gatunku.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p class="wp-block-paragraph">Ze wszystkich nowych pojęć, których mi dostarczył Jeremy, najbardziej intrygujące są miłość i matematyka.<br>Te dwa zbiory zdają się mieć niewiele elementów wspólnych, lecz w istocie podobieństwa silnie przemawiają do kogoś, kto nie zetknął się z żadną z tych rzeczy. Zarówno czysta matematyka, jak i czysta miłość całkowicie zależą od obserwatora – można by powiedzieć, że on je generuje, więc choć widzę w pamięci Jeremy’ego stwierdzenia kilku matematyków, na przykład Kurta Gödel’a, że twory matematyczne istnieją niezależnie od ludzkiego umysłu, że przypominają raczej gwiazdy, które świeciłyby nawet wówczas, gdyby nie było astronomów – wolę odrzucić platonizm Gödel’a na rzecz uznawanego przez Jeremy’ego formalizmu: liczby i ich związki matematyczne stanowią jedynie zbiór generowanych przez ludzi abstraktów oraz reguł do operowania symbolami. Miłość uważam za podobny zbiór abstraktów i relacji między nimi, mimo ich częstych związków z rzeczami realnymi w świecie. (2 jabłka + 2 jabłka dają rzeczywiście 4 jabłka, lecz to równanie jest prawdziwe również bez jabłek. Analogicznie, złożony zestaw równań rządzący miłością nie zależy ani od dawcy, ani od odbiorcy tej miłości. Dosłownie odrzuciłem platońską ideę miłości w jej oryginalnym sensie na korzyść formalnego podejścia do zagadnienia).</p>
</blockquote>



<p class="wp-block-paragraph">Fragment „Wydrążonego człowieka” Dana Simmonsa</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Odkryj inne amerykańskie powieści SF: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2016/12/30/atlas-zbuntowany-recenzja/">„Atlas Zbuntowany”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2016/06/22/jestem-numerem-cztery-ksiazka-recenzja/">„Jestem Numerem Cztery”</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image"><img decoding="async" src="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiG_lCoxggBLeM4c1C6lkPcI50uczhX8P0bqzUc3xYJUAQkcAj__xlVPuphfC9sw72HY_Mka9I7PWYQx4gEgQ6AItPxV5sbzfm10orD2djClXUbxzh_6XrrewYunIE9mUbh2dbtP1l0UapK/s1600/352x500.jpg" alt="Wydrążony człowiek / Muza ognia"/></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong>&nbsp;Wydrążony człowiek / Muza ognia.</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:</strong>&nbsp;Dan Simmons</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong>&nbsp;472</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong>&nbsp; science-fiction</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/wydrazony-czlowiek-muza-ognia/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
