„Zbieracz Burz” to książka z ciekawym bohaterem, choć sam świat niekoniecznie mi się spodobał. Co sądziłam o tej książce w 2016 roku?
Tag: literatura polska
Dowiedz się więcej o rodzimych książkach. Literatura polska to tag zawierający recenzje ksiażek polskich autorów, ale nie tylko. Znajdziesz tu głównie fantasy i fantastykę naukową, ale spotkasz także kryminał, romans czy literaturę obyczajową. Polscy twórcy, tacy jak Anna Kańtoch, Anna Brzezińska, Radek Rak czy Krzysztof Piskorski mogą naprawdę Cię zaskoczyć! Kto wie, może wśród ich dzieł znajdziesz swoją ulubioną książkę życia?
Sprawdź recenzje, informacje o nowościach, a także publicystykę i zestawienia, aby odkryć więcej literatury polskiej.
Kłamca: „Nic ci nie da moje imię, mam ich tyle ile twarzy.” [recenzja] [archiwum]
„Kłamca” to było moje pierwsze spotykanie z twórczością Jakuba Ćwieka. Jak podobała mi się ta książka?
Księżyc nad Cieszynem: W wojennej rzeczywistości [recenzja] [archiwum]
„Księżyc nad Cieszynem” to jedna z najstarszych książek w mojej kolekcji: została wydana w 1946 roku. Co o niej sądzę?
Tajemnice Królów [recenzja] [archiwum]
„Tajemnice Królów” miały być fascynującą opowieścią. Jednak okazało się, że to powieść, która po prostu mnie znudziła.
Korona Śniegu i Krwi [recenzja] [archwium]
„Korona Śniegu i Krwi” to miała być fascynująca lektura. Okazała się jednak bardziej męcząca niż inspirująca.
Pasażerka [recenzja] [archiwum]
„Pasażerka” to nie jest typowa powieść. Przeczytałam ją w 2015. Co wówczas o niej sądziłam?
Szczęśliwy, kto poznał Hrdlaka [recenzja] [archiwum]
„Szczęśliwy, kto poznał Hrdlaka” to powieść, która w 2015 roku po prostu mnie znudziła. Co sądziłam o tej historii?
Owen Yeates: Furtka do ogrodu wspomnień [recenzja] [archiwum]
„Furtka do ogrodu wspomnień” to kryminalna fantastyka naukowa. Czy warto po nią sięgnąć?
Heretyk z Familioka [recenzja] [archiwum]
„Heretyka z Familioka” to biografia zabrzańskiego pisarza, Janosha. Co o niej sądziłam, czytając ją w 2015 roku, niedługo po premierze?
Cholonek, czyli dobry Pan Bóg z gliny [recenzja] [archwium]
„Cholonek, czyli dobry Pan Bóg z gliny” trafił w moje ręce w 2015 roku. To zabawna powieść o dawnym Śląsku, a przynajmniej tak była opisywana. Co o niej sądziłam?