„Kłamca 2: Bóg marnotrawny” był moją trzecią książką Jakuba Ćwieka, jaką przeczytałam. Poznałam tę powieść oczywiście w 2016 roku i wtedy też powstała poniższa recenzja. Opinię o pierwszej części cyklu również napisałam i opublikowałam. Co sądziłam wówczas o tej książce fantasy polskiego pisarza?
Loki dalej pracuje dla aniołów
Mimo śmierci swojej ukochanej żony Loki zmuszony jest pracować dalej dla aniołów. Tym razem jego przygody sprawiają, że poznaje bliżej kilka ciekawych osobistości, przy okazji nieraz nieźle obrywając. Spotyka greckich bogów, całą rzeszę demonów oraz znajomych z przeszłości. W międzyczasie zaś realizuje swój tajemniczy plan…
Pierwsza część „Kłamcy” wzbudziła we mnie dość mieszane uczucia. Spodziewałam się czegoś zupełnie innego, dlatego bądź co bądź nieco się zawiodłam. Sięgając po drugą część, byłam nieco lepiej przygotowana na to, co przyjdzie mi przeczytać… i tym razem, o dziwo, książka Ćwieka wypadła w moich oczach naprawdę pozytywnie.
„Kłamca 2: Bóg marnotrawny” jest trochę poważniejszy
Mam wrażenie, jakby ten tom był nieco poważniejszy od pierwszego. Znów mamy zbiór luźno powiązanych ze sobą opowiadań, tym razem jednak historie tworzą nieco spójniejszą całość. Są lepiej przemyślane, ale przy okazji nie tracą nic na swojej zawadiackości.
To nie jest książka, którą będę kochać i uwielbiać, ale naprawdę nie mam czego wytknąć autorowi. Stworzył własną wersję naszego świata, wplatając w niego aniołów, świętych oraz postacie z przeróżnych mitologii. Jest kreatywny i pomysłowy. Warsztat ma również naprawdę dobry, a odniosłam wrażenie, że ten poprawił się nawet w porównaniu do pierwszego tomu. Bądź co bądź nie mogłam nie uśmiechnąć się przy kilku fragmentach opowiadań. Nie jestem osobą, którą łatwo rozśmieszyć, dlatego naprawdę za to Ćwiekowi należy się spory szacunek!
Tego bohatera trzeba lubić
Loki jako jedyna bardzo rozwinięta postać jest protagonistą, którego po prostu trzeba lubić. Jego podejście do życia, jego pozornie ironiczne i nieugięte oblicze.
Chyba nawet przywykłam trochę do mieszania świata boskiego z naszym. Nie uważam, aby to był najlepszy sposób na książkę, ale w wypadku tej serii jakoś to wszystko wpasowuje się w klimat. Dalej da się wyczuć pewne zgrzyty pod względem logicznym, ale w takich historiach chyba nie da się tego do końca uniknąć.
Jeśli tylko spodobał się Wam pierwszy tom „Kłamcy” — spokojnie sięgajcie po kontynuację 🙂 Sądzę, że się nie zawiedziecie.

Tytuł: Kłamca 2. Bóg Marnotrawny
Tytuł serii: Kłamca
Numer tomu: 2
Autor: Jakub Ćwiek
Liczba stron: 296
1 thought on “Kłamca 2. Bóg marnotrawny: Loki wraca, by znów siać zamęt [recenzja] [archiwum]”