Skip to content

Fantastyka Codzienna

Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze

Menu
  • Kontakt
  • O redakcji
Menu

Lato utraconych: kolejny dobry kryminał Kańtoch [recenzja] [archiwum]

Posted on 30 sierpnia, 2021

„Lato utraconych” to drugi tom cyklu Anny Kańtoch, której główną bohaterką jest Krystyna Lesińska. Sprawdź, czy i ta kryminalna książka polskiej autorki mi się podobała. Czy to będzie odpowiedni tytuł dla Ciebie?

Spis treści:

Toggle
  • Kim jest morderca z Pogańskiego Młyna?
  • Wiedziałam, że sięgnę po „Lato utraconych”
  • Ta zagadka jest bardziej rozbudowana
  • Jak wypada narracja pierwszoosobowa?
  • Warto czytać książki Anny Kańtoch
Lato utraconych Anny Kańtoch leży na blacie wśród ozdób

Sprawdź recenzje innych książek o Krystynie Lesińskiej: „Wiosna zaginionych”


Kim jest morderca z Pogańskiego Młyna?

Jest rok 1998. Policja odnajduje młodego chłopaka, który mówi, że zabił własną matkę, a jego imię wcale nie jest jego imieniem. Rok później w Pogańskim Młynie, leśniczówce w okolicy Rudnika, ktoś morduje cztery osoby. Sprawę przejmuje Krystyna, która ledwo dwa tygodnie wcześniej straciła męża.

Wiedziałam, że sięgnę po „Lato utraconych”

„Wiosna zaginionych” Anny Kańtoch była pierwszym realistycznym kryminałem od dawna, który naprawdę mi się podobał. Styl autorki był świetny, a fabuła naprawdę trzymała mnie w napięciu. Dlatego oczywiste było, że po „Lato utraconych”, drugi tom z trylogii, także sięgnę. I nie żałuję.

Przyznam, że początkowo trochę się pomyliłam co do fabuły. Byłam przekonana, że Kańtoch cofa się w przeszłość głównie po to, by skupić się na sprawie z młodości bohaterki, która sprawiła, że Krystyna postanowiła zostać policjantką. Myliłam się. „Lato utraconych” co prawda do tego nawiązuje i pojawiające się wątki sugerują, że ten temat wróci w trzecim tomie, jednak w gruncie rzeczy to po prostu zupełnie odrębna historia. Wydaje mi się nawet, że te dwie książki można byłoby czytać osobno, gdyby ktoś miał tylko drugi tom pod ręką.

Ta zagadka jest bardziej rozbudowana

Mam wrażenie, że sama zagadka w tomie drugim jest bardziej rozbudowana. Autorka podsuwa czytelnikowi więcej tropów, a przy tym mniej skupia się na sprawie rodzinnej. Przez to „Lato utraconych” wydaje mi się konkretniejsze i być może nawet lepsze niż pierwszy tom, choć nie powiem tego z ręką na sercu.

Lato utraconych Anny Kańtoch leży otwarte na blacie wśród ozdób

Jak wypada narracja pierwszoosobowa?

Tak naprawdę w przypadku tej książki trudno cokolwiek więcej napisać. To w końcu kryminał i zbyt wiele informacji może zdradzić fabułę, a przecież właśnie o to chodzi, by tę odkrywać samemu. Na pewno jednak muszę wspomnieć o sposobie narracji Kańtoch.

Autorka zdecydowała się – ponownie – na narrację pierwszoosobową, przynajmniej w lwiej części powieści. Jednocześnie perspektywa Krystyny jest bardzo osobista. Dzięki temu jest nie tylko bardziej wiarygodna, ale po prostu ciekawsza. Dowiadujemy się, co z czym się kojarzy, obserwujemy świat jej oczami. W ten sposób zdecydowanie łatwiej da się wczuć w klimat, choć chwilami miałam wrażenie, że jednak to wszystko idzie odrobinkę za daleko.

Jednocześnie warsztat w „Lecie utraconych” jest na tyle dobry, że taka narracja nie wpływa negatywnie na fabułę. Kańtoch wie, kiedy coś przemilczeć albo kiedy urwać scenę, aby jeszcze przez chwilę potrzymać czytelnika w niepewności.

Warto czytać książki Anny Kańtoch

Jeśli nie znacie książek tej autorki, to ja jedyne, co mogę zrobić, to po prostu je polecić. W tej chwili mam ich za sobą już osiem i tylko jedna (będąca debiutem) okazała się raczej przeciętna. Ten kryminalny cykl z kolei bez wątpienia będzie wśród moich ulubionych powieści tego typu.


Lato utraconych Anny Kańtoch czarna okładka książki

Tytuł: Lato utraconych

Tytuł serii: Krystyna Lesińska

Numer tomu: 2

Autor: Anna Kańtoch

Liczba stron: 400

Wydanie: Marginesy, 2021

Gatunek: kryminał

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnie posty

  • Kapitan Hak o Piotrusiu Panu i jego okrucieństwie. „Koszmar w Nibylandii” Christiny Henry [recenzja]
  • Nowa książka Krzysztofa Piskorskiego już we wrześniu! „Osnowa” – premiera 09.09.2026
  • Czy „Więcej niż zło” to fantasy, które powinno doczekać się kontynuacji? [recenzja]
  • Upiory w Ruinach Teatru Victoria w Gliwicach
  • Uczeń skrytobójcy: sympatyczny, ale nie rewolucyjny [recenzja] [archiwum]

Kategorie

  • Aktualności książkowe
  • Archiwum
  • Fantastyczne filmy i seriale
  • Fantastyczne gry
  • Komiksy fantastyczne
  • Kultura fantastyczna
  • Kultura niefantastyczna
  • Literatura fantastyczna
  • Literatura niefantastyczna
  • Niefantastyczne filmy i seriale
  • Niefantastyczne gry
  • Niefantastyczny teatr
  • Od serca o kulturze
  • Recenzje
  • Recenzje filmów i seriali
  • Recenzje gier
  • Recenzje komiksów
  • Recenzje literatury niefantastycznej
  • Recenzje niefantastycznych filmów i seriali
  • Recenzje niefantastycznych gier
  • Wydarzenia fantastyczne

Alternatywna historia Dom Wydawniczy Rebis Dystopia fantastyka naukowa fantastyka socjologiczna fantasy fantasy historyczne high fantasy horror Jakub Ćwiek komedia kryminał kryminał fantastyczny kryminał fantasy literatura amerykańska literatura brytyjska literatura dziecięca literatura faktu literatura historyczna literatura młodzieżowa literatura niemiecka literatura obyczajowa literatura polska Literatura postapokaliptyczna literatura przygodowa przygodowe fantasy retellingi i baśnie romans romantasy science fantasy Smoki space opera steampunk thriller urban fantasy Wydawnictwo Dolnośląskie Wydawnictwo Fabryka Słów Wydawnictwo Mag Wydawnictwo Muza Wydawnictwo Powergraph Wydawnictwo Prószyński i S-ka Wydawnictwo SQN Wydawnictwo Uroboros Wydawnictwo Zysk i S-ka zbiór opowiadań

©2026 Fantastyka Codzienna | Design: Newspaperly WordPress Theme