Skip to content

Fantastyka Codzienna

Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze

Menu
  • Kontakt
  • O redakcji
Menu

Tylko martwi mogą przetrwać: Tessa powraca. I irytuje jeszcze bardziej [recenzja] [archiwum]

Posted on 24 listopada, 2019

„Tylko martwi mogą przetrwać” to kontynuacje przygód Tessy. Tę polską powiesć urban fantasy z łowczynią demonów w roli głównej czytałam we współpracy z wydawnictwem NieZwykłym. Jak podobała mi się ta książka, kiedy poznawałam ją w 2019 roku? Czy to może być odpowiednia książka dla Ciebie?

Spis treści:

Toggle
  • Tessa pragnie zemsty
  • „Tylko martwi mogą przetrwać” przede wszystkim jest irytująca
  • Nie umiem polubić Tessy
  • Ten styl nie jest dobry
  • Przewidywalność, kicz i „lazy writing”
  • Nie bawiłam się dobrze
Tylko martwi mogą przetrwać

Recenzje innych książek w serii: „Tylko żywi mogą umrzeć”


Tessa pragnie zemsty

Tessa straciła wszystko. Teraz chce tylko jednego – zemsty. Znienawidzona praca oraz nieznajomy, który zdaje się wiedzieć o niej wszystko, robią jednak wszystko, aby utrudnić jej zaspokojenie żądzy krwi. Wkrótce okazuje się, że cztery zaginione skarabeusze mogą zesłać na świat olbrzymią tragedię. Łowczyni demonów musi dopisać więc odnalezienie ich do swojej listy zadań.

„Tylko martwi mogą przetrwać” przede wszystkim jest irytująca

Debiutanci, chcąc nie chcąc, dostają ode mnie zwykle taryfę ulgową. Tak jak nowe światy, czy nowe historie – pierwsze części częściej bronią się samymi pomysłami, czy pewną unikatowością. Pierwszy tom z serii o Tessie Brown, „Tylko żywi mogą umrzeć”, nie był dobrą powieścią, ale dzięki pewnej świeżości potrafił mnie trochę bawić. Nie mogę jednak powiedzieć tego o „Tylko martwi mogą przetrwać”. Ta książka niestety co najwyżej mnie irytowała.

Naprawdę miałam nadzieję, że w drugim tomie autorka pokaże swój rozwój. Nie oczekiwałam niczego wybitnego, ale przynajmniej sympatycznego. Niestety, jest wręcz przeciwnie. D. B. Foryś sięga po dokładnie ten sam typ fabuły, co część pierwsza. Znów musimy ratować świat przed największym możliwym zagrożeniem, a że nic z tego nie wynika (od początku znamy zakończenie) to fabuła prędko zaczyna nużyć. To tylko utwierdziło mnie w przekonaniu, że ta seria jest jak podróbka „Supernaturala” z jego ostatnich sezonów.

Nie umiem polubić Tessy

Tessa, która w pierwszej części trochę bawiła mnie swoją doprowadzoną do absurdu kobiecością, również zaczęła mnie poważnie irytować. To bohaterka, której nijak nie potrafię polubić. Bezustannie krzyczy na wszystkich, rozkazuje, na przemian kocha i nienawidzi. Autorka wprawdzie zdaje sobie sprawę ze stanu psychicznego bohaterki, nawet z niego żartując… ale co z tego, skoro panna Brown nie ma ani jednej cechy, za którą mogłabym ją lubić? Ona nawet nie jest kompetentną łowczynią demonów, bo przez swój charakter nie potrafi niczego wykonać poprawnie.

Tylko martwi mogą przetrwać

Ten styl nie jest dobry

Toporność stylu autorki powróciła również w wzmożony sposób. „Tylko martwi mogą przetrwać” to ta książka, w której ciekawe sceny będą się działy poza naszym wzrokiem. Ponieważ dostajemy narrację pierwszoosobową, prowadzoną tylko z perspektywy Tessy, nasza bohaterka o wielu rzeczach dowiaduje się od innych, przez co regularnie dostajemy dawkę kiepskiej ekspozycji, streszczenia co ciekawszych wątków, czy wprowadzenia bohaterów.

Przewidywalność, kicz i „lazy writing”

Szczerze przyznam, że choć scen akcji tu nie brakuje to absolutnie mnie one nie interesują. To samo dotyczy romansu, który właściwie wydaje się tu trochę nie pasować: dostajemy pełne rozdziały o tej tematyce, trochę wyrwane z głównej linii fabularnej. Wydaje mi się, że to przez brak ciężaru historii. Skoro wiem, jak to się skończy to po co mam się tym interesować? Ba, wystarczy niewielka znajomość popkultury, by przewidzieć plot twisty. Sam świat przedstawiony też nie został w jakiś sposób urozmaicony: w dalszym ciągu dostajemy prostą kopię przemiału popkultury związanego z demonami i ich łowcami. Co tu kryć, seria o Tessie Brown doskonale wpasowuje się w definicję kiczu.

Ponadto do tej książki doskonale pasuje mi określenie „lazy writing”. Choć świat demonów przedstawia nam się pozornie jako wielki to koniec końców, każdy się w nim z każdym zna. Dodajmy do tego fabułę identyczną do wielu historii, brak ciekawych koncepcji… Ta powieść jest napisana naprawdę po najniższej możliwej linii oporu.

Nie bawiłam się dobrze

Chociaż w dalszym ciągu „Tylko martwi mogą przetrwać” było książką z poprawnie złożonymi zdaniami, którą jakoś dało się czytać to w przeciwieństwie do tomu pierwszego nie bawiłam się przy niej dobrze. Jeśli nie jesteście wielkimi fanami części pierwszej, myślę, że nie macie po co sięgać po tom drugi. Jeśli go uwielbiacie… cóż, pewnie i ta część się Wam spodoba. Wszak to dokładnie ta sama historia, co część pierwsza.


Wyobraźcie sobie, że kiedy ja opróżniałam flaszkę do sucha, on wykonał kilka pospiesznych telefonów i wszystko załatwione. Tak o. Co oni mieli? Jakąś gorącą linię? Dzwonisz sobie na 666, Władca Podziemi zakłada gajer, otwiera bramę i gotowe?

Fragment powieści „Tylko martwi mogą przetrwać” D. B. Foryś


Tylko martwi mogą przetrwać

Tytuł: Tylko martwi mogą przetrwać

Tytuł serii: Tessa Brown

Numer tomu: 2

Autor: D. B. Foryś

Liczba stron: 334

Gatunek: urban fantasy

Wydanie: NieZwykłe, Oświęcim 2019

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnie posty

  • Upiory w Ruinach Teatru Victoria w Gliwicach
  • 451⁰ Fahrenheita: Gdyby historia kultury masowej poszła jednak innym torem [recenzja] [archiwum]
  • Złota Karta: Kosik i jego literatura dziecięca [recenzja] [archiwum]
  • Gry Nemezis: Koniec pomysłów na dalszą fabułę? [recenzja] [archiwum]
  • List Pożegnalny: Gazetowe opowiadania i wspomnienie Janusza A. Zajdla [recenzja] [archiwum]

Kategorie

  • Aktualności książkowe
  • Archiwum
  • Fantastyczne filmy i seriale
  • Fantastyczne gry
  • Komiksy fantastyczne
  • Kultura fantastyczna
  • Kultura niefantastyczna
  • Literatura fantastyczna
  • Literatura niefantastyczna
  • Niefantastyczne filmy i seriale
  • Niefantastyczne gry
  • Niefantastyczny teatr
  • Od serca o kulturze
  • Recenzje
  • Recenzje filmów i seriali
  • Recenzje gier
  • Recenzje komiksów
  • Recenzje literatury niefantastycznej
  • Recenzje niefantastycznych filmów i seriali
  • Recenzje niefantastycznych gier
  • Wydarzenia fantastyczne

Alternatywna historia angel fantasy Dystopia fantastyka naukowa fantastyka socjologiczna fantasy fantasy historyczne high fantasy horror Jakub Ćwiek komedia kryminał kryminał fantastyczny kryminał fantasy kryminał urban fantasy literatura amerykańska literatura brytyjska literatura dziecięca literatura faktu literatura historyczna literatura młodzieżowa literatura niemiecka literatura obyczajowa literatura polska Literatura postapokaliptyczna literatura przygodowa Maja Lidia Kossakowska poradnik przygodowe fantasy retellingi i baśnie romans romans paranormalny romantasy science fantasy sensacja Smoki space opera steampunk superbohaterowie thriller urban fantasy Ursula Le Guin Wampiry weird fiction zbiór opowiadań

©2026 Fantastyka Codzienna | Design: Newspaperly WordPress Theme