Skip to content

Fantastyka Codzienna

Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze

Menu
  • Kontakt
  • O redakcji
Menu

Okręt Liniowy: Horatio Hornblower i jego najbrzydszy statek [recenzja] [archiwum]

Posted on 18 lutego, 2016

„Okręt liniowy” to moje drugie spotkanie z Horatio Hornblowerem. Czytałam ten tom w 2016 i to wówczas ta marynistyczna przygodówka doczekała się mojej recenzji. Co sądziłam o tej powieści?

Spis treści:

Toggle
  • Kapitan nie może zostać na lądzie, gdy trwa wojna
  • Ludzki główny bohater
  • Lekura tej książki wymaga odrobiny skupienia
  • Każda powieść z cyklu to inna historia
Okręt liniowy

Kapitan nie może zostać na lądzie, gdy trwa wojna

Kapitan Hornblower wrócił do Anglii po swojej poprzedniej, udanej misji. Jego żona, Maria, spodziewa się dziecka, lecz nie może zostać w domu, aby doglądać swojej rodziny. W końcu kto by to widział, aby kapitan marynarki wojennej siedział w domu, gdy trwa wojna z Napoleonem? Hornblower dostaje więc wielki (i brzydki) okręt liniowy HMS „Sutherland” i wypływa na wody Oceanu Spokojnego, aby wesprzeć Hiszpanów w wojnie z Francją.

Mimo niepozornego wyglądu mogę obiektywnie stwierdzić, że „Okręt liniowy” to ciąg dalszy naprawdę dobrze napisanej serii. Forester kreuje świat, który niewątpliwie spodoba się osobom lubującym się w marynistycznych klimatach, ale i dla innych może okazać się całkiem przyjemną lekturą.

Ludzki główny bohater

Główny bohater, Hornblower, to postać po prostu ludzka – potrafi czasem zirytować swoim zachowaniem, jak na człowieka przystało, ale chyba nie sposób nie poczuć do niego sympatii. Dba o swoją załogę najlepiej, jak potrafi, nie jest człowiekiem okrutnym i za każdym razem stara się zachować honor oraz opanowanie, nawet jeśli wewnątrz jest przerażony i zdesperowany. Może nie jest to postać, w której można się rozkochać, ale stanowi dobre spoiwo całej serii.

Lekura tej książki wymaga odrobiny skupienia

Nie jest to młodzieżówka, którą czyta się wyjątkowo lekko – mamy tu i nazwy miejsc, i typowe dla marynistyki wyrażenia, które czasami zmuszają do zastanowienia się, gdzie akurat jesteśmy, lub sprawdzenia, co postacie mają na myśli. Mimo to przynajmniej mnie czytało się ją bardzo szybko, szczególnie że na morzu, wbrew pozorom, wcale nie jest tak spokojnie, zwłaszcza gdy obserwujemy brytyjski okręt wypływający do walki z siłami Napoleona.

W powieści znalazło się kilka chwil, podczas których nie mogłam się nie uśmiechnąć, jednak zdecydowanie jest to historia utrzymana w dość poważnym klimacie. Poważny nie oznacza jednak zły – „Okręt liniowy” to po prostu dojrzała historia, a jej autor niewątpliwie wiedział, o czym pisze. Przy tym wszystkim jest dość zwięzły i oszczędny w opisach, co może być zarówno wadą, jak i zaletą, zależnie od tego, co kto lubi.

Każda powieść z cyklu to inna historia

Warto zwrócić uwagę na sam sposób pisania Forestera w tej serii. Każda część opowiada inną historię. Pod tym względem cykl przypomina choćby serial „Przyjaciele” – nieważne, po którą część sięgniecie, i tak zrozumiecie, o co w niej chodzi. Obecnie taki zabieg jest dość typowy, jednak nie należy zapominać, że Forester napisał tę powieść w 1938 roku 🙂

Jeśli należycie do osób, które czytają wyłącznie lekkie romansidła lub paranormal romance, możecie od razu odpuścić sobie tę książkę, a nawet całą serię, bo raczej nie znajdziecie tu tego, czego szukacie. Ze spokojnym sumieniem mogę ją jednak polecić każdemu, kto ma ochotę wejść na olbrzymi okręt liniowy i wraz z brytyjskim kapitanem zaatakować Żabojadów 🙂 Nie będzie to może nadzwyczaj barwna historia, ale na pewno nie będziecie się nudzić, a myślę, że warto sięgać po nieco mniej znane pozycje.

Tytuł: Okręt Liniowy

Tytuł serii: Powieści Hornblowerowskie

Numer tomu: VII (chronologia wydarzeń) | II (data napisania)

Autor: C. S. Foreser

Liczba stron: 330
Gatunek: powieść przygodowo-historyczna / marynistyczna

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnie posty

  • Upiory w Ruinach Teatru Victoria w Gliwicach
  • Ogień i krew. Tom 1: Kronika rodu Targaryen [recenzja] [archiwum]
  • Kamienne niebo: Świat zmierza ku końcowi [recenzja] [archiwum]
  • Strefy cyberwojny: Jak Internet wpływa na nasze życie? [recenzja] [archiwum]
  • Odłamki: Sceny z wojny domowej w Bośni i Hercegowinie [recenzja] [archiwum]

Kategorie

  • Archiwum
  • Fantastyczne filmy i seriale
  • Fantastyczne gry
  • Kultura fantastyczna
  • Kultura niefantastyczna
  • Literatura fantastyczna
  • Literatura niefantastyczna
  • Niefantastyczne filmy i seriale
  • Niefantastyczne gry
  • Niefantastyczny teatr
  • Od serca o kulturze
  • Recenzje
  • Recenzje filmów i seriali
  • Recenzje gier
  • Recenzje literatury niefantastycznej
  • Recenzje niefantastycznych filmów i seriali
  • Recenzje niefantastycznych gier
  • Wydarzenia fantastyczne

Aghata Christie Alternatywna historia angel fantasy dark fantasy Dystopia fantastyka naukowa fantastyka socjologiczna fantasy fantasy historyczne high fantasy horror Jacek Piekara Jakub Ćwiek Jarosław Grzędowicz komedia kryminał kryminał fantastyczny literatura amerykańska literatura brytyjska literatura dziecięca literatura faktu literatura historyczna literatura hiszpańska literatura kanadyjska literatura młodzieżowa literatura naukowa literatura niemiecka literatura obyczajowa literatura polska Literatura postapokaliptyczna literatura przygodowa Maja Lidia Kossakowska przygodowe fantasy retellingi i baśnie Rick Riordan romans romans paranormalny romantasy science fantasy space opera steampunk thriller urban fantasy Ursula Le Guin zbiór opowiadań

©2026 Fantastyka Codzienna | Design: Newspaperly WordPress Theme