Skip to content

Fantastyka Codzienna

Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze

Menu
  • Kontakt
  • O redakcji
Menu

Księżyc nad Cieszynem: W wojennej rzeczywistości [recenzja] [archiwum]

Posted on 6 marca, 2016

To do dzisiaj jedna z najstarszych książek w mojej kolekcji. „Księżyc nad Cieszynem” przeczytałam w 2016 roku. Jak wiele innych z moich starszych książek, miał wylądować w śmieciach, a ja postanowiłam się nim zaopiekować. Jak podobało mi się spotkanie z tą powieścią?

Księżyc nad Cieszynem

Table of Contents

Toggle
  • To książka wydana w 1946 roku
  • „Księżyc nad Cieszynem” został napisany przez dziennikarza i tłumacza
  • Język autora zachwycił mnie od pierwszych stron
  • A jednak zmuszałam się do lektury…

To książka wydana w 1946 roku

Kolejna pozycja, po którą prawdopodobnie nikt z Was nie sięgnie, bo i trudno będzie komukolwiek ją znaleźć. Książka została odratowana z makulatury. Czekała dość długo, aż w ogóle po nią sięgnę… aż w końcu jej grube, pożółkłe kartki zaczęły mnie do siebie przyciągać, a gdy zobaczyłam datę wydania – 1946 rok – zabrałam się za czytanie.

Generalnie została wydana ponownie w 1988 roku, ale od tego czasu nie było nowych wydań, o ile się orientuję. Niestety nie potrafiłam znaleźć jej w wersji elektronicznej… Mimo to mam nadzieję, że uznacie ten post za choć trochę przydatny. Z tego też powodu będzie tu dwa, a nie trzy dni 🙂

„Księżyc nad Cieszynem” został napisany przez dziennikarza i tłumacza

Paweł Hulka-Laskowski to urodzony w Żyrardowie dziennikarz i tłumacz. Mimo robotniczego pochodzenia zdobył solidne wykształcenie. Znał kilka języków, był też działaczem ewangelickim. „Księżyc nad Cieszynem” to nic innego jak jego zapiski z II wojny światowej.

Ponieważ mamy do czynienia z dziennikiem – na dodatek człowieka intelektu, ale niezbyt ważnego, nie stojącego na czele żadnej większej organizacji – trudno mówić o wybujałej fabule. „Księżyc nad Cieszynem” to historia życia w realiach wojny, ale spisana z boku najważniejszych wydarzeń, okiem człowieka, który nie walczył, raczej unikał walki i starał się przetrwać, niż wyzwolić ojczyznę, mimo że naprawdę tego pragnął i całym sercem nienawidził Hitlera oraz jego narodu.

Język autora zachwycił mnie od pierwszych stron

To, co zachwyciło mnie od pierwszych stron, to sam język autora. Hulka-Laskowski to człowiek, który wie, jak dobrze pisać. Biegle posługuje się językiem ojczystym, wie, jak ubrać wszystko w słowa, aby dobrze brzmiało. Jego porównania i uwagi są trafne i często zmuszają do refleksji.

A jednak zmuszałam się do lektury…

Mimo tego ta historia jest jedną z tych, do których czytania musiałam się zmuszać. Zamiast czytać, sięgałam po seriale, gry – cokolwiek, byle nie otwierać tej książki. Czemu? Bo choć na początku wydała mi się czymś naprawdę dobrym, wymagającym poznania i wręcz proszącym się o uwagę, to im dalej, tym mniejszą czułam potrzebę, by wiedzieć więcej. To, co początkowo mnie zachwycało – niezły styl, ciekawe uwagi, zapiski bezpośrednio z ludzkich myśli i wspomnień – powoli zaczęło mnie męczyć. Styl, bo mimo wszystko jest stosunkowo ciężki. Uwagi, bo w gruncie rzeczy ciągle się powtarzały. Przeżycia natomiast, na tle wielu innych książek, jakie czytałam, wydają się zwyczajne… codzienne. Tak, wiem, trudno tak mówić o doświadczeniach człowieka, który przeżył wojnę, jednak najzwyczajniej w świecie czytałam już niejedną pozycję, w której podobne odczucia również się pojawiały – nawet jeśli była to fikcja. Najzwyczajniej w świecie nie było to dla mnie niczym nowym.

Nie jestem osobą zaczytującą się w literaturze wojennej, nic więc dziwnego, że „Księżyc nad Cieszynem” chwilami stał się dla mnie niemałą męczarnią. Jeśli jednak interesuje Was taka tematyka, jak najbardziej polecam zapoznać się z tą pozycją. Trochę mi szkoda, że nie poznajemy tego autora w szkołach, bo sprawia wrażenie naprawdę dobrego, uczciwego człowieka, o którym warto coś wiedzieć. Mimo to cieszę się, że ta lektura jest już za mną. Poznałam ją, gdzieś w pamięci zostanie, a ja znów mogę wrócić do moich zwykłych książek i nie zmuszać się do czytania.

Księżyc nad Cieszynem

Tytuł: Księżyc nad Cieszynem

Autor: Paweł Hulka-Laskowski

Liczba stron: 278
Gatunek: literatura wojny i okupacji, dziennik

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnie posty

  • Upiory w Ruinach Teatru Victoria w Gliwicach
  • Ogień i krew. Tom 1: Kronika rodu Targaryen [recenzja] [archiwum]
  • Kamienne niebo: Świat zmierza ku końcowi [recenzja] [archiwum]
  • Strefy cyberwojny: Jak Internet wpływa na nasze życie? [recenzja] [archiwum]
  • Odłamki: Sceny z wojny domowej w Bośni i Hercegowinie [recenzja] [archiwum]

Kategorie

  • Archiwum
  • Fantastyczne filmy i seriale
  • Fantastyczne gry
  • Kultura fantastyczna
  • Kultura niefantastyczna
  • Literatura fantastyczna
  • Literatura niefantastyczna
  • Niefantastyczne filmy i seriale
  • Niefantastyczne gry
  • Niefantastyczny teatr
  • Od serca o kulturze
  • Recenzje
  • Recenzje filmów i seriali
  • Recenzje gier
  • Recenzje literatury niefantastycznej
  • Recenzje niefantastycznych filmów i seriali
  • Recenzje niefantastycznych gier
  • Wydarzenia fantastyczne

Aghata Christie Alternatywna historia angel fantasy dark fantasy Dystopia fantastyka naukowa fantastyka socjologiczna fantasy fantasy historyczne high fantasy horror Jacek Piekara Jakub Ćwiek Jarosław Grzędowicz komedia kryminał kryminał fantastyczny literatura amerykańska literatura brytyjska literatura dziecięca literatura faktu literatura historyczna literatura hiszpańska literatura kanadyjska literatura młodzieżowa literatura naukowa literatura niemiecka literatura obyczajowa literatura polska Literatura postapokaliptyczna literatura przygodowa Maja Lidia Kossakowska przygodowe fantasy retellingi i baśnie Rick Riordan romans romans paranormalny romantasy science fantasy space opera steampunk thriller urban fantasy Ursula Le Guin zbiór opowiadań

©2026 Fantastyka Codzienna | Design: Newspaperly WordPress Theme