Skip to content

Fantastyka Codzienna

Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze

Menu
  • Kontakt
  • O redakcji
Menu

Pamięć wszystkich słów: Bogowie budzą się do życia [recenzja] [archiwum]

Posted on 25 sierpnia, 2020

„Pamięć wszystkich słów” to już czwarty tom z epickiego cyklu Roberta M. Wegnera. Jak podobała mi się ta powieść, kiedy czytałam ją w 2020 roku i czy warto zapoznać się z tą polską książką high fantasy? Sprawdź, czy może to być odpowiednia lektura dla Cebie!

Spis treści:

Toggle
  • Deana wyrusza w podróż, Altsin się izoluje
  • Kontynuacja Meekhanu – południe spotyka zachód
  • Altsin nie potrafił zawalczyć o moją uwagę
  • Eksploracja magii i bogów w świecie Roberta M. Wegnera
  • Coś wspaniałego dla polskiej fantastyki
Pamięć wszystkich słów opowieści z meekhańskiego pogranicza Robert M. Wegner recenzja powieści fantasy

Inne książki w cyklu: „Północ-Południe” | „Wschód-Zachód” | „Niebo ze stali” | „Każde martwe marzenie”


Deana wyrusza w podróż, Altsin się izoluje

Deana musi opuścić swoje rodzinne strony i wyrusza na wiodącą przez pustynię pielgrzymkę. Karawana, z którą podróżuje, odkrywa jednak spisek i wkrótce zostaje zaatakowana. Członkini ludu Issaram zostaje porwana, a jej jedynymi towarzyszami podróży stają się ślepy tłumacz oraz kilkuletni książę.

Altsin izoluje się na wyspie, w nowicjacie zakonu Wielkiej Matki, gdzie oddaje się pracy i pomocy ubogim, próbując zapanować nad tlącą się w nim niszczycielską mocą. Jednocześnie stara się odnaleźć wiedźmę, przez którą stał się boskim naczyniem – ma nadzieję, że kobieta będzie w stanie go ocalić.

Kontynuacja Meekhanu – południe spotyka zachód

Poprzednia część „Opowieści z meekhańskiego pogranicza”, czyli „Niebo ze stali”, łączyła północne ludy ze wschodnimi. „Pamięć wszystkich słów” adekwatnie łączy więc południe stylizowane na kraje Bliskiego Wschodu oraz portowo-wyspiarski zachód. Obydwie te frakcje polubiłam już w trakcie lektury opowiadań z pierwszych tomów, choć przyznaję, że historia Altsina w dużej mierze wyparowała mi z głowy. Nieco lepiej było z południem, które zapadło mi w pamięć głównie przez pierwsze opowiadanie o Yatechu – będące naprawdę całkiem wzruszającą historią o tragicznej miłości.

I właściwie pod tym względem ten wątek znów nie zawodzi… bo i teraz południowa część powieści dostaje ciekawą historię miłosną. Nie jest ona nadmiernie skomplikowana czy jakoś poprowadzona w nadzwyczajny sposób, bo w gruncie rzeczy korzysta z dość dobrze znanych w kulturze motywów. Wegner jednak doskonale obudowuje ją w większą liczbę warstw: intrygi polityczne, skrupulatne przedstawianie świata oraz wątki poboczne. To w zupełności wystarcza, by z pozoru przeciętny romans zmienił się w dobrą opowieść, mającą głęboki sens w kontekście całego cyklu.

Altsin nie potrafił zawalczyć o moją uwagę

Altsin zaś właściwie dość długo nie potrafił przykuć w tym tomie mojej uwagi. Jego wątek od samego początku powiązany jest z bogiem wojny, Reagwyrem. Bohater próbuje okiełznać boski umysł, dla którego dusz stał się naczyniem. Czeka go długa podróż, by się go pozbyć, jednak jest to w dużej mierze samotna wędrówka. Deana dość prędko znajduje bliskich sobie kompanów, natomiast Altsin działa w pojedynkę. Może dlatego przez lwią część czasu zdecydowanie wolałam wątek Deany – osobiście bardzo lubię, gdy postacie nie działają w pełnej izolacji.

Mimo tego wydaje mi się, że zwieńczenie, które dostał Altsin, jest ważniejsze dla całokształtu powieści. Opowieść Deany jest zgrabnie zamknięta i właściwie nie mam się w niej do czego przyczepić: bohaterka przechodzi konkretną drogę, uczy się i rozwija, a „Pamięć wszystkich słów” rozpoczyna i zamyka pewien etap w jej życiu. Jednak to historia Altsina jest tą, która (jak mi się zdaje) może mieć o wiele większy wpływ na dalsze losy świata przedstawionego.

Pamięć wszystkich słów opowieści z meekhańskiego pogranicza Robert M. Wegner recenzja powieści fantasy

Eksploracja magii i bogów w świecie Roberta M. Wegnera

Chciałabym zaznaczyć, że ten tom jest chyba najbardziej magicznym ze wszystkich dotychczasowych. Owszem, Wegner ogólnie rzecz biorąc nie rezygnuje z magii, ale w przypadku tej części wpływ bogów na świat jest tak duży, jak nigdy wcześniej. Do rozgrywki wchodzą naprawdę potężne siły, nijak mające się na przykład do źrebiarzy występujących w tomach poprzednich. Wegner stopniowo, ale konsekwentnie przedstawia meekhańską magię, a ta część eksploruje ten temat szczególnie mocno, pozwalając czytelnikowi lepiej poznać strukturę religijną całego uniwersum.

Muszę też wspomnieć o pewnym skojarzeniu, które miałam w trakcie lektury. Jakiś czas temu czytałam dwa tomy z cyklu o Tessie Brown autorstwa pani Foryś. Główna bohaterka to „typowa kobieta”, która non stop się irytuje, krzyczy na mężczyzn, obraża ich itd. Nie jest to cykl wybitny i raczej go nie polecam, choć część pierwsza odrobinę mnie bawiła. W każdym razie Deana ma jedną, naprawdę całkiem zabawną scenę, która ma w sobie coś z tamtych schematów, ale jednocześnie jest napisana o niebo lepiej. Bo cóż – Deana, choć kompetentna i silna duchem, dalej jest po prostu kobietą miewającą czasem swoje humorki.

Coś wspaniałego dla polskiej fantastyki

Robert M. Wegner, tworząc swój cykl, robi coś wspaniałego dla polskiej fantastyki. Przedstawia epicką i stworzoną z ogromnym rozmachem historię, łączącą wiele kultur i wątków. Poddaje analizie wiele tematów i zdaje się niczego nie zaniedbywać. W jego powieściach gra wszystko: od kreacji bohaterów, po rytm i styl. Dzięki wyraźnemu podziałowi kultur niemal każdy czytelnik znajdzie tu coś interesującego dla siebie.

Właściwie z polskich powieści z gatunku high fantasy na podobnym poziomie w tej chwili przychodzą mi do głowy tylko Andrzej Sapkowski i Felix W. Kres. Przy czym „Wiedźmin” to jednak nieco inny typ literatury (więcej w nim postmodernizmu i nawiązań do baśni, mniej klasycznego fantasy), zaś za „Księgami Całości” Kresa najzwyczajniej w świecie nie przepadam. Bardzo się więc cieszę, że mam jeszcze przed sobą powrót do meekhańskiego uniwersum.


Pamięć wszystkich słów opowieści z meekhańskiego pogranicza Robert M. Wegner recenzja powieści fantasy

Tytuł: Pamięć wszystkich słów

Tytuł serii: Opowieści z meekhańskiego pogranicza

Numer tomu: 4

Autor: Robert M. Wegner

Liczba stron: 720

Gatunek: militarne high fantasy

Wydanie: Powergraph, 2015

1 thought on “Pamięć wszystkich słów: Bogowie budzą się do życia [recenzja] [archiwum]”

  1. Pingback: Opowieści z meekhańskiego pogranicza. Wschód - zachód: Rozległe stepy i cień olbrzymiego miasta [recenzja] [archiwum] - Fantastyka Codzienna

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnie posty

  • Upiory w Ruinach Teatru Victoria w Gliwicach
  • Przedksiężycowi. Tom III: Koniec przygody w Lunapolis [recenzja] [archiwum]
  • Martwy Sezon: …trwa w najlepsze u Jadowskiej [recenzja] [archiwum]
  • Każde martwe marzenie: Najlepsze, jakie można przeczytać [recenzja] [archiwum]
  • Zmiana: …na gorsze? Bezbarwna kontynuacja „Silosu” [recenzja] [archiwum]

Kategorie

  • Aktualności książkowe
  • Archiwum
  • Fantastyczne filmy i seriale
  • Fantastyczne gry
  • Komiksy fantastyczne
  • Kultura fantastyczna
  • Kultura niefantastyczna
  • Literatura fantastyczna
  • Literatura niefantastyczna
  • Niefantastyczne filmy i seriale
  • Niefantastyczne gry
  • Niefantastyczny teatr
  • Od serca o kulturze
  • Recenzje
  • Recenzje filmów i seriali
  • Recenzje gier
  • Recenzje komiksów
  • Recenzje literatury niefantastycznej
  • Recenzje niefantastycznych filmów i seriali
  • Recenzje niefantastycznych gier
  • Wydarzenia fantastyczne

Alternatywna historia angel fantasy dark fantasy Dom Wydawniczy Rebis Dystopia fantastyka naukowa fantastyka socjologiczna fantasy fantasy historyczne high fantasy horror Jakub Ćwiek komedia kryminał kryminał fantastyczny literatura amerykańska literatura brytyjska literatura dziecięca literatura faktu literatura historyczna literatura młodzieżowa literatura niemiecka literatura obyczajowa literatura polska Literatura postapokaliptyczna literatura przygodowa przygodowe fantasy retellingi i baśnie romans romantasy science fantasy Smoki space opera steampunk superbohaterowie thriller urban fantasy Wydawnictwo Dolnośląskie Wydawnictwo Fabryka Słów Wydawnictwo Mag Wydawnictwo Prószyński i S-ka Wydawnictwo SQN Wydawnictwo Uroboros Wydawnictwo Zysk i S-ka zbiór opowiadań

©2026 Fantastyka Codzienna | Design: Newspaperly WordPress Theme