Skip to content

Fantastyka Codzienna

Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze

Menu
  • Kontakt
  • O redakcji
Menu

Wiosna zaginionych: Polska Panna Marple i śmierć staruszka [recenzja] [archiwum]

Posted on 3 stycznia, 2021

„Wiosna zaginionych” było moim pierwszym spotkaniem z klasycznym kryminałem w wykonaniu Anny Kańtoch. Przeczytałam ją we współpracy z portalem Czytam Pierwszy. Czy warto sięgnąć po tę książkę ze starszą, emerytowaną policjantką w roli głównej?

Spis treści:

Toggle
  • Tylko Jacek mół rozwiązać tę zagadkę
  • „Wiosna zaginionych” to kolejne spotkanie z Kańtoch
  • Agatha Christie w nowoczesnym wydaniu
  • Kańtoch wierzy w czytelnika
  • Zagadka, dla której zarywa się noce
  • Potrzebowałam tego kryminału
Wiosna zaginionych Anna Kańtoch - książka stoi na stole, w tle inne książki, gliniana butelka, pomarańcze - ilustracja do recenzji polskiego kryminału

Sprawdź recenzje innych powieści kryminalnych: „Rana” | „Szwindel” | „Kasacja”


Tylko Jacek mół rozwiązać tę zagadkę

W czasach młodości Krystyny jej brat wraz z grupą znajomych zaginął w trakcie górskiej wycieczki. Po latach, jako już emerytowana policjantka, kobieta spotyka Jacka – jedynego człowieka, który wrócił z tamtej wyprawy cały i zdrowy. Wkrótce potem mężczyzna zostaje znaleziony martwy, a Krystyna, szukając odpowiedzi na pytania z przeszłości, w pełni angażuje się w śledztwo.

„Wiosna zaginionych” to kolejne spotkanie z Kańtoch

Rok 2020 okazał się dla mnie czasem intensywnego odkrywania twórczości Anny Kańtoch. „Wiosna zaginionych” to już piąta książka tej autorki, po którą sięgnęłam, ale jednocześnie pierwsza w pełni niefantastyczna. Ostatnio brakowało mi naprawdę dobrego, dość klasycznego kryminału, dlatego pokładałam w tej lekturze spore nadzieje. I od razu mogę potwierdzić: pisarka w pełni je spełniła. Muszę jednak zaznaczyć na wstępie, że jej „Przedksiężycowych” w dalszym ciągu uznaję za dzieło bardziej unikatowe, lepsze i ciekawsze. „Wiosna zaginionych” to wprawdzie bardzo porządny kryminał, ale nie wnosi do gatunku zupełnie nowej jakości.

Agatha Christie w nowoczesnym wydaniu

Mam wrażenie, że dziś twórcy często odchodzą od klasycznego modelu, w którym główny bohater powoli bada tropy i pozwala czytelnikowi na stopniowe analizowanie zagadki. Pisarze chętnie dorzucają potężną dawkę sensacji, mieszając kryminał z thrillerem i w ten sposób szukając własnego przepisu na zbrodnię doskonałą. Anna Kańtoch absolutnie nie idzie w tę stronę. Oczywiście, „Wiosna zaginionych” to powieść znacznie bardziej rozbudowana od klasyków takich mistrzów jak Agatha Christie czy Arthur Conan Doyle.

Otrzymujemy od niej kilka różnych perspektyw i możemy śledzić losy kilku bohaterów, a nie tylko głównego detektywa. Jednocześnie fabuła wciąż mocno skupia się na rzetelnym dochodzeniu. Książka nie epatuje krwią, jest niezwykle rzeczowa i systematycznie podrzuca nam kolejne elementy układanki. To uwspółcześniony, ale wciąż mocno zakorzeniony w klasycznej konstrukcji kryminał. W trakcie lektury nie mogłam odpędzić od siebie obrazu panny Marple, chociaż Krystyna to jednak zupełnie inny typ postaci.

Kańtoch wierzy w czytelnika

To, co szczególnie zwróciło moją uwagę, to wiara autorki w czytelnika – cecha, której wielu innych twórców mogłoby się od niej uczyć. Świadczy to o naprawdę znakomitym warsztacie. Mówiąc wprost: Kańtoch nie pisze o oczywistościach. Może i brzmi to banalnie, ale przecież połowa współcześnie wydawanych książek mogłaby być znacznie krótsza, gdyby wyeliminować z nich nic niewnoszące opisy jedzenia czy podchodzenia do zamkniętych drzwi. Jak objawia się to w powieści? Pozwólcie na drobny spoiler, który jednak w żadnym stopniu nie powinien zepsuć wam lektury.

Na samym początku książki ma miejsce pewne zdarzenie związane ze zbrodnią, które nie dotyczy bezpośrednio głównej bohaterki. Pewna postać zdobywa informacje kluczowe dla śledztwa. W wielu współczesnych powieściach proces przekazania takiej wiedzy detektywowi zostałby rozpisany na kolejny, obszerny rozdział. Anna Kańtoch tego nie robi. Traktuje ten etap jako oczywistość – bohaterowie po prostu krótko wspominają o tym w narracji lub w trakcie swobodnej rozmowy. I to w zupełności wystarcza.

Wiosna zaginionych Anna Kańtoch - leży otwarta na stole, w tle inne ksiązki, kotek bawi się orzechami włoskimi ułożonymi na książce - ilustracja do recenzji polskiego kryminału

Zagadka, dla której zarywa się noce

Dzięki brakowi niepotrzebnych treści „Wiosna zaginionych” to powieść charakteryzująca się znakomitym tempem i odpowiednim ciężarem języka. Nie jest to proza infantylna; wchodzi lekko, ale zachowuje należytą powagę i oferuje niezwykle ciekawą historię. Oczywiście, osoby preferujące dynamiczną akcję i pościgi raczej nie znajdą tu nic dla siebie – w końcu to rasowy kryminał, a nie kino sensacyjne. W trakcie lektury miałam wprawdzie momentami wrażenie, że w fabule znalazło się odrobinę za dużo zbiegów okoliczności. Z drugiej strony doskonale wiem, że takie przypadki zdarzają się również w realnym życiu, a niektóre autentyczne sprawy brzmią o wiele mniej prawdopodobnie niż intryga z tej książki.

Muszę też z całą mocą zaznaczyć: to pierwsza powieść kryminalna od lat, przy której dosłownie zarwałam nockę. Zwykle nie mam najmniejszego problemu z odłożeniem książki, gdy zbliża się późna godzina. W tym przypadku po prostu czułam nieodpartą potrzebę dotarcia do zakończenia.

Potrzebowałam tego kryminału

„Wiosna zaginionych” to kryminał, którego bardzo potrzebowałam. W końcu otrzymałam historię napisaną poprawnie, bez większych zgrzytów i z należytym szacunkiem do klasycznych motywów w gatunku. Z dobrym, przemyślanym językiem i poprowadzoną w sposób, który naprawdę mnie intrygował. Jeśli mam czytać literaturę detektywistyczną, to właśnie w takim wydaniu. I choć mimo wszystko wolałabym w przyszłości otrzymać od Anny Kańtoch powieść na miarę fenomenalnych „Przedksiężycowych”, to z tej konkretnej lektury jestem po prostu niezwykle zadowolona.


Wiosna zaginionychWiosna zaginionych Anna Kańtoch -okłądka książki czarna z zielono-białymi napisami - ilustracja do recenzji polskiego kryminału

Tytuł: Wiosna zaginionych

Tytuł serii: Krystyna Lesińska

Numer tomu: 1

Autor: Anna Kańtoch

Liczba stron: 400

Wydanie: Marginesy, 2020

Gatunek: kryminał

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnie posty

  • Upiory w Ruinach Teatru Victoria w Gliwicach
  • Twarzą ku ziemi: Co pisał najpopularniejszy polski redaktor fantastyki? [recenzja] [archiwum]
  • Silver. Pierwsza księga snów: sympatycznie dla młodzieży, choć nie bez wad [recenzja] [archiwum]
  • Sto tysięcy królestw: Jemisin zaczynała od… młodzieżówek?! [recenzja] [archiwum]
  • W stronę życia: Powroty do komunistycznej ojczyzny [recenzja] [archiwum]

Kategorie

  • Aktualności książkowe
  • Archiwum
  • Fantastyczne filmy i seriale
  • Fantastyczne gry
  • Komiksy fantastyczne
  • Kultura fantastyczna
  • Kultura niefantastyczna
  • Literatura fantastyczna
  • Literatura niefantastyczna
  • Niefantastyczne filmy i seriale
  • Niefantastyczne gry
  • Niefantastyczny teatr
  • Od serca o kulturze
  • Recenzje
  • Recenzje filmów i seriali
  • Recenzje gier
  • Recenzje komiksów
  • Recenzje literatury niefantastycznej
  • Recenzje niefantastycznych filmów i seriali
  • Recenzje niefantastycznych gier
  • Wydarzenia fantastyczne

Alternatywna historia Dom Wydawniczy Rebis Dystopia fantastyka naukowa fantastyka socjologiczna fantasy fantasy historyczne high fantasy horror Jakub Ćwiek komedia kryminał kryminał fantastyczny kryminał fantasy literatura amerykańska literatura brytyjska literatura dziecięca literatura faktu literatura historyczna literatura młodzieżowa literatura niemiecka literatura obyczajowa literatura polska Literatura postapokaliptyczna literatura przygodowa przygodowe fantasy retellingi i baśnie romans romantasy science fantasy Smoki space opera steampunk superbohaterowie thriller urban fantasy Wydawnictwo Dolnośląskie Wydawnictwo Fabryka Słów Wydawnictwo Mag Wydawnictwo Muza Wydawnictwo Powergraph Wydawnictwo Prószyński i S-ka Wydawnictwo SQN Wydawnictwo Zysk i S-ka zbiór opowiadań

©2026 Fantastyka Codzienna | Design: Newspaperly WordPress Theme