Skip to content

Fantastyka Codzienna

Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze

Menu
  • Literatura fantastyczna
    • Aktualności książkowe
    • Recenzje
  • Kultura fantastyczna
    • Fantastyczne filmy i seriale
      • Recenzje filmów i seriali
    • Fantastyczne gry
      • Recenzje gier
    • Komiksy fantastyczne
      • Recenzje komiksów
    • Wydarzenia fantastyczne
  • O redakcji
    • Kontakt
Menu

Most Szpiegów (2015): To jednak nie kolejny Marvel! [recenzja] [archiwum]

Opublikowano 4 czerwca, 2016

Film nigdy nie był moją mocną stroną. W 2016 roku, kiedy powstał poniższy tekst, wiedziałam o kinie naprawdę bardzo niewiele. „Most Szpiegów” brzmiał mi jak coś, co mogłoby ukazać się w ramach MCU, a przyznaję, że wtedy nie znałam wcale wiele więcej. Film Stevena Spielberga porównałam więc do tego, co kojarzyłam. Cóż, błędy młodości. Jak wówczas odebrałam ten film?

Spis treści:

Toggle
  • Zimna wojna, radziecki szpieg i sprawa sądowa
  • „Most Szpiegów” jest utrzymany w zimnych barwach
  • To historia oparta na faktach
  • Intrygująca historia z bohaterem, który budzi sympatię
  • To film warty zobaczenia
Most Szpiegów

Sprawdź więcej recenzji niefantastycznych filmów i seriali!


Zimna wojna, radziecki szpieg i sprawa sądowa

USA, czas zimnej wojny. Donovan, choć kiedyś był znanym prawnikiem, obecnie zajmuje się ubezpieczeniami. Gdy jednak na terenie Stanów zostaje złapany radziecki szpieg, dostaje zadanie: ma go bronić, aby pokazać światu, że każdy ma prawo do sprawiedliwego wyroku.

W tym samym czasie rząd amerykański wysyła do ZSRR na przeszpiegi grupę pilotów. Jeden z nich zostaje przyłapany na gorącym uczynku…

„Most Szpiegów” jest utrzymany w zimnych barwach

Film Spielberga jest utrzymany w zimnych, niebieskawych barwach. Wystarczy na niego spojrzeć, by poczuć, że jest czysty, ale i niepokojący zarazem — jakkolwiek dziwnie by to zestawienie ze sobą razem nie brzmiało.

To historia oparta na faktach

Historia przedstawiona w „Moście Szpiegów” oparta jest na faktach, które zresztą dzięki sieci można stosunkowo łatwo zweryfikować. To zdecydowanie spory atut tego filmu — choć jest w nim sporo grozy i niepewności, to jednocześnie chyba wnosi coś więcej niż same emocje oraz ładne kadry.

Jak na hollywoodzką produkcję przystało, aktorstwo utrzymane jest na dość wysokim poziomie, podobnie jak samo kręcenie czy montaż. Nie jestem żadnym specem, dlatego nijak jestem w stanie podać konkrety czy mniej widoczne wpadki twórców 🙂

Most Szpiegów

Intrygująca historia z bohaterem, który budzi sympatię

Nie mogę powiedzieć, by ta historia mnie porwała, ale na pewno była intrygująca. Postać Donovana budzi sporą sympatię — facet dąży do celu, ma swój kręgosłup moralny i trudno go złamać. Również postać radzieckiego szpiega, Rudolfa Abla, jest godna uwagi. Jego spokój i zapęd artystyczny sprawiają, że jest trochę inny niż standardowo kreowani bohaterowie.

Moim zdaniem trochę gorzej wypadł wątek dotyczący szpiegów amerykańskich. Sceny dotyczące ich zaczęły się znikąd i wpadały co jakiś czas, nagle, wybijając mnie z oglądania drugiego wątku fabuły (który, koniec końców, składa się w jeden), ale myślę, że mimo wszystko mogę to twórcom wybaczyć, skoro ostatecznie całość prezentuje się nienajgorzej.

To film warty zobaczenia

Jak już wspomniałam, to nie jest obraz, który mnie porwał i który bym uwielbiała ponad wszystko — ale wydaje mi się, że to film warty zobaczenia, nawet mimo tego, że bądź co bądź jest kolejną hollywoodzką, ogromną produkcją, która czy chce, czy nie, musi opierać się na pewnych schematach. „Most Szpiegów” to film z unikalnym klimatem i nieraz naprawdę ładnymi zdjęciami, które warto zobaczyć.


Most Szpiegów (2015)

Bridge of Spies

dramat, thiller

reż.  Steven Spielberg

Autor: Aleksandra Brzezińska

Tagi: film historyczny

2 thoughts on “Most Szpiegów (2015): To jednak nie kolejny Marvel! [recenzja] [archiwum]”

  1. Pingback: Dziewczyna z pociągu (2016): Dramat czy thriller? [recenzja] [archiwum] - Fantastyka Codzienna
  2. Pingback: Czas mroku (2017): Genialna rola Oldmana [recenzja] [archiwum] - Fantastyka Codzienna

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnie posty

  • Specjalistka od słoni szkoli mamuty. „Ciosy zagłady” Raya Naylera [recenzja]
  • „Papierowy Mag” Holmberg wcale nie jest o origami. Mormonka i jej powieść fantasy [recenzja]
  • „Daleka droga do małej, gniewnej planety” Chambers to przykład cozy SF [recenzja]
  • Edycja limitowana „Death Note” już (i tylko) w przedsprzedaży
  • Vesper wyda Robin Hobb. Niedługo wznowienie „Ucznia skrytobójcy” 

Alternatywna historia dark fantasy Dom Wydawniczy Rebis Dystopia fantastyka naukowa fantastyka socjologiczna fantasy fantasy historyczne high fantasy horror komedia kryminał kryminał fantastyczny kryminał fantasy literatura amerykańska literatura brytyjska literatura dziecięca literatura faktu literatura historyczna literatura młodzieżowa literatura niemiecka literatura obyczajowa literatura polska Literatura postapokaliptyczna literatura przygodowa przygodowe fantasy retellingi i baśnie romans romantasy science fantasy Smoki space opera steampunk thriller urban fantasy Wydawnictwo Dolnośląskie Wydawnictwo Fabryka Słów Wydawnictwo Mag Wydawnictwo Muza Wydawnictwo Powergraph Wydawnictwo Prószyński i S-ka Wydawnictwo SQN Wydawnictwo Uroboros Wydawnictwo Zysk i S-ka zbiór opowiadań

©2026 Fantastyka Codzienna | Design: Newspaperly WordPress Theme