Skip to content

Fantastyka Codzienna

Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze

Menu
  • Literatura fantastyczna
    • Aktualności książkowe
    • Recenzje
  • Kultura fantastyczna
    • Fantastyczne filmy i seriale
      • Recenzje filmów i seriali
    • Fantastyczne gry
      • Recenzje gier
    • Komiksy fantastyczne
      • Recenzje komiksów
    • Wydarzenia fantastyczne
  • O redakcji
    • Kontakt
Menu

Płomień: dwa umysły, jedna misja [recenzja] [archiwum]

Opublikowano 11 sierpnia, 2022

„Płomień” to nagrodzona powieść Magdaleny Salik. Jak podobało mi się to sotkanie z twórczością polskiej dziennikarki naukowej? Sprawdź recenzję książki, która została wydana przez Powergraph w 2021 roku i dowiedz się, czy to może być odpowiednia lektura dla Ciebie.

Spis treści:

Toggle
  • Czas na największą misję
  • „Płomień” to dobra zabawa po początkowym zagubieniu
  • Relacja dwójki postaci
  • „Płomień” nie jest zbyt długi i dobrze
  • Takiego SF potrzebowałam
Płomień leży na kocu na trawie

Sprawdź recenzje innych książek wydanych przez Powergraph: „Niepełnia” | „Nowi ludzie”  | „Baśń o wężowym sercu” 


Czas na największą misję

Ludzkość rozpoczyna największą misję w historii. Misję, nad którą pracowały i pracować będzie kilka pokoleń. W końcu terraformacja najbliższej planety typu ziemskiego spoza Układu Słonecznego to nie lada wyzwanie. Za projektem stoi przede wszystkim utalentowany i charyzmatyczny naukowiec, Albert Townsedem. Na jego drodze szybko staje jednak kobieta, której nie do końca podoba się to, jak twórcy projektu chcą naginać zasady moralne.

„Płomień” to dobra zabawa po początkowym zagubieniu

Po początkowym lekkim zagubieniu przyszła dobra zabawa – tak mogłabym w wielkim skrócie opisać moją przygodę z „Płomieniem” Magdaleny Salik. To dziennikarka i niezbyt płodna pisarka powieści (5 wydanych pomiędzy 2009 a 2022), ale przecież nie chodzi o ilość, a jakość, a nie da się ukryć, że pisać potrafi.

Zagubienie wynikało przede wszystkim z kilkuwątkowej narracji. Zmiana perspektyw była wyraźna, ale krótkie rozdziały i jednak odrobinę techniczne słownictwo utrudniło mi wejście w świat. Wystarczyła jednak odrobina skupienia i cierpliwości, aby wszystko ułożyło mi się w odpowiedniej kolejności. Niemniej, tu chyba warto nadmienić, że choć Salik stworzyła dość rozrywkowe hard SF to jednak jest to hard SF. Nie jest wyjątkowo trudne, raczej przeciętne/umiarkowane, ale trzeba mieć to na uwadze, sięgając po jej powieść.

Gdy już zajarzyłam, po prostu dałam się porwać. Salik ma sprawne pióro, które określiłabym jako pozytywnie niezauważalne. Dobrze przedstawia świat, jest klarowne, ale tu nie o piękno czy poetyckość języka chodzi. To przecież konkretne SF i takie też pozostaje w języku.

Relacja dwójki postaci

Nie da się ukryć, że główna fabuła opiera się na relacji dwóch postaci. Relacji wcale nie oczywistej, bo choć opis wydawcy opisuje romans, to w gruncie rzeczy tu nie do końca o niego chodzi. To nie jest młodzieńcza miłość, to nie jest w pełni zdrowa relacja, a dwa dojrzałe umysły, które wchodzą między sobą w pewną grę, tak jak w grę wchodzi autorka z czytelnikiem. I wydaje mi się, że aby dobrze się bawić w trakcie lektury, trzeba trochę złapać tego bakcyla, bo w innym przypadku może okazać się, że czytelnik odbierze tę powieść jako nudną i pozbawioną większej fabuły.

Otwarty Płomień leży na trawie

„Płomień” nie jest zbyt długi i dobrze

To niezbyt długa powieść, która w całości domyka się na tych 350 stronach i dobrze, bo dziś cierpimy na nadmiar przegadanych książek. Przeskakiwanie pomiędzy narracjami nadaje całości dobrego tempa i w świetny sposób buduje napięcie, a samo zakończenie „Płomienia” przynajmniej dla mnie było naprawdę satysfakcjonujące. Nie zupełnie nadzwyczajne, ja już takie zabiegi widziałam nie raz i nie dwa, ale Salik poprowadziła całość na tyle inteligentnie, że po prostu niczego więcej nie potrzebuje.

Takiego SF potrzebowałam

Powieść Magdaleny Salik to hard SF, którego potrzebowałam. Które pokazuje, że dalej można z tym gatunkiem zrobić wiele ciekawych rzeczy, nawet jeśli sięga się po teoretycznie dość oklepane motywy. To dobra powieść z lekko rozrywkowym zabarwieniem, która najpewniej będzie satysfakcjonującą lekturą dla wyjadaczy gatunku. Niestety, nie da się ukryć, nieco wyższy punkt wejścia sprawia, że część czytelników, zwłaszcza nieprzyzwyczajonych do lekkiego chaosu narracyjnego i naukowego słownictwa, może się od niej odbić. Ale warto chociaż spróbować!


Płomień - czarna okładka z niebieską planetą. Widać na jej tle statek kosmiczny

Tytuł: Płomień

Autor: Magdalena Salik

Liczba stron: 352

Gatunek: fantastyka naukowa

Wydanie: Powergraph, 2021

Autor: Aleksandra Brzezińska

Tagi: fantastyka naukowa, literatura polska, Magdalena Salik, Wydawnictwo Powergraph

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnie posty

  • Najlepsze polskie opowiadania z 2025 roku? Te teksty są nominowane do Zajdla [recenzja]
  • Jakim rodzajem horroru są „Potwory północnoamerykańskich jezior” Nathana Ballingurda? [recenzja]
  • Specjalistka od słoni szkoli mamuty. „Ciosy zagłady” Raya Naylera [recenzja]
  • „Papierowy Mag” Holmberg wcale nie jest o origami. Mormonka i jej powieść fantasy [recenzja]
  • „Daleka droga do małej, gniewnej planety” Chambers to przykład cozy SF [recenzja]

Alternatywna historia dark fantasy Dom Wydawniczy Rebis Dystopia fantastyka naukowa fantastyka socjologiczna fantasy fantasy historyczne high fantasy horror komedia kryminał kryminał fantastyczny kryminał fantasy literatura amerykańska literatura brytyjska literatura dziecięca literatura faktu literatura historyczna literatura młodzieżowa literatura niemiecka literatura obyczajowa literatura polska Literatura postapokaliptyczna literatura przygodowa przygodowe fantasy retellingi i baśnie romans romantasy science fantasy Smoki space opera steampunk thriller urban fantasy Wydawnictwo Dolnośląskie Wydawnictwo Fabryka Słów Wydawnictwo Mag Wydawnictwo Muza Wydawnictwo Powergraph Wydawnictwo Prószyński i S-ka Wydawnictwo SQN Wydawnictwo Uroboros Wydawnictwo Zysk i S-ka zbiór opowiadań

©2026 Fantastyka Codzienna | Design: Newspaperly WordPress Theme