Skip to content

Fantastyka Codzienna

Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze

Menu
  • Literatura fantastyczna
    • Aktualności książkowe
    • Recenzje
  • Kultura fantastyczna
    • Fantastyczne filmy i seriale
      • Recenzje filmów i seriali
    • Fantastyczne gry
      • Recenzje gier
    • Komiksy fantastyczne
      • Recenzje komiksów
    • Wydarzenia fantastyczne
  • O redakcji
    • Kontakt
Menu

Najlepsze polskie opowiadania z 2025 roku? Te teksty są nominowane do Zajdla [recenzja]

Opublikowano 6 września, 2026

Te cztery opowiadania zdobyły nominację do Zajdla za 2025 rok. Czy jednak są warte uwagi czytelników, nie tylko tych, którzy mogą i chcą głosować na nagrodę fandomu? Sprawdź, o czym są te teksty i w jakim są klimacie. Czy są to najlepsze polskie opowiadania z 2025 roku i czy koniecznie musisz je poznać?

Spis treści:

Toggle
  • Jakie opowiadania i powieści zdobyły nominacje do Zajdla za 2025 rok?
  • Czy to najlepsze polskie opowiadania z 2025 roku?
  • „Demon pod murami Jerozolimy” ma ładne otwarcie, ale…
  • „Kiedy będziesz gotowy, idź” to filozoficzna opowiastka
  • Komercyjna „Niewiedźma” Aleksandry Janusz
  • „Gambit profesora Fargusa” ma ładne zakończenie
  • Tegoroczne nominacje mnie nie zachwycają
Najlepsze polskie opowiadania z 2025 roku - nominacje do zajdla 2025

Jakie opowiadania i powieści zdobyły nominacje do Zajdla za 2025 rok?

W 2026 roku ogłoszono, że nominację do Nagrody Fandomu Polskiego im. Janusza A. Zajdla zdobyło pieć powieści oraz cztery opowiadania. 

Wśród nominowanych opowiadań znalazły się:

  • „Demon pod murami Jerozolimy” Pawła Domownika (pierwotnie w „Nowa Fantastyka”, 519);
  • „Kiedy będziesz gotowy, idź” Wojciecha Guni  (pierwotnie w „Kiedy będziesz gotowy, idź”, wydawnictwo IX)
  • „Niewiedźma” Aleksandry Janusz (pierwotnie w „Nowa Fantastyka”, 516);
  • „Gambit profesora Fargusa” Łukasza Kucharczyka (pierwotnie w „Nowa Fantastyka”, 512).

Z kolei wśród nominowanych powieści można znaleźć:

  • „Poświst. Folk noir” Justyny Hankus,
  • „Aż zobaczycie ogień” Pawła Majki,
  • „Agla. Abraxas” Radka Raka,
  • „Kaori” Marty Sobieckiej,
  • „Dusza pokryta bliznami” Roberta M. Wegnera.

Aby zapoznać się z powieściami czytelnicy mogą je zakupić lub wypożyczyć. Z kolei opowiadania do momentu głosowania są dostępne za darmo na stronie nagrody Zajdla, tak aby każdy z uczestników mógł się z nimi zapoznać.

Wśród nominacji można oczywiście zauważyć pewne trendy. Wśród opowiadań aż trzy ukazały się pierwotnie w miesięczniku „Nowa Fantastyka”, a wśród powieści aż trzy (Hankus, Rak, Wegner) ukazały się pierwotnie nakładem wydawnictwa Powergraph. 

Najlepsze polskie opowiadania z 2025 roku -  „Nowa Fantastyka”, 516 z opowiadaniem Aleksandry Janusz

Czy to najlepsze polskie opowiadania z 2025 roku?

Nominacje do Zajdla co roku wzbudzają podobne kontrowersje. Wiele osób zastanawia się, czy to faktycznie najlepsze polskie opowiadania z 2025 roku zdobyły nominacje. Warto jednak pamiętać, że nominowane teksty muszą spełniać pewne wytyczne. Muszą być wystarczająco dobre, aby członkowie fandomu zgłosili je do nagrody, ale też wystarczająco popularne, by liczba zgłoszeń pozwoliła im się do tych nominacji dostać. Nie są to więc teksty obiektywnie najlepsze, a łączące pewną jakość z popularnością.

Popularność zaś może wynikać z wielu czynników, np. z odpowiedniej reklamy wydawcy, z faktu, że sam autor jest dość znaną personą, lub też z powodu zaufania członków fandomu do danego wydawcy. 

W przypadku opowiadań zdarza się też często działanie „poczty pantoflowej”. Członkowie fandomu polecają sobie te najlepsze ich zdaniem, a ponieważ głosy są w tej kategorii mocno rozproszone niezbyt liczna grupa może zadecydować o tym, że jakieś opowiadanie zostanie nominowane.

Oceniając nominacje warto więc mieć na uwadze powyższe. Jak jednak wypadają moim zdaniem poszczególne teksty nominowane do Nagrody Zajdla za 2025 rok?

Zdjęcie wnętrza miesięcznika  „Nowa Fantastyka” - otwarte na opowiadaniu Pawła Domownika

„Demon pod murami Jerozolimy” ma ładne otwarcie, ale…

„Demon pod murami Jerozolimy” to opowiadanie Pawła Domownika, nieszczególnie jeszcze znanego autora, który ma na swoim koncie jedynie opowiadania. Tekst ten intryguje tytułem oraz otwierającą sceną, w której to diabeł maluje pejzaż zniszczonego świata. Historia łączy w sobie elementy technologiczne z mitologicznymi, a Domownik próbuje kreować świat przyszłości, komentując pewne współczesne trendy.

Ponieważ przed lekturą nie sprawdzałam, kim Paweł Domownik dokładnie jest, byłam przekonana, że to opowiadanie jest częścią wiekszej całości i z tego też powodu nie do końca rozumiem, co autor ma na myśli. Tak się w końcu zdarza w przypadku tekstów, które są wycinkiem wiekszej całości. Gdy jednak odkryłam, że wcale tak nie jest i opowiadanie nie nawiązuje do np. wydanej już powieści autora, zaczęłam mieć poczucie, że coś tu wyraźnie „nie gra”.

Domownik tworzy krótkie i bardzo proste zdania. Historia jest chaotyczna i w gruncie rzeczy trudno stwierdzić, o co dokładnie chodzi w tej fabule. Choć pojedyncze sceny i cytaty brzmią dobrze to tekst oceniany całościowo nie jest moim zdaniem warty ani szczególnej uwagi, ani nagrody; znam dużo lepsze teksty wydane w 2025 roku, które nominacji do Zajdla nie dostały. 

„Kiedy będziesz gotowy, idź” to filozoficzna opowiastka

Moje pierwsze spotkanie z twórczością Wojciecha Guni odbyło się własnie za sprawą tego opowiadania. W mojej ocenie „Kiedy będziesz gotowy, idź” to najładniej napisane opowiadanie ze wszystkich czterech nomonowanych. Wydaje mi się też tekstem najciekawszym, ale przy tym nie jestem pewna, czy można nazwać je fantastyką.

To retelling opowieści o Adamie i Ewie. Główny bohater żyje razem z rodziną w odizolowanym od świata miejscu. Tekst rozpoczyna się od śmierci matki i właściwie w całości opiera się nie na akcji, a na filozoficznych przemyśleniach. Fabuła jest tu jedynie śladowa.

Tak samo, jak śladowa jest tu fantastyka. Poza drzewem wyrastającym z dnia na dzień, którego równie dobrze mogłoby w tekście nie być, nie ma tu elementów, które w klarowny sposób mówiłyby o tym, że bohaterowie żyją w świecie innym od naszego. Owszem, rodzina żyje w pewnym zawieszeniu i przez to w trakcie lektury sama dopowiedziałam sobie, że jest to jakiś inny, dziwny wymiar, ale tekst nie mówi tego w żadnym razie wprost. Wszystkie dziwactwa rodziców protagonisty można by zaś zrzucić na karb dziwnych poglądów czy chorób psychicznych. 

Jest to więc tekst gdzieś pomiędzy, ciekawy i mogący składniać do przemyśleń. Napisany tak ładnie, że aż chciałoby się zakreślać znajdujące w nim cytaty. Jednocześnie w opowiadaniu Guni brakuje choćby odrobiny więcej fabuły i nieco więcej elementów fantastycznych, a ponato nie da się ukryć, że jego tytuł jest swoistym spoilerem.

Zdjęcie wnętrza miesięcznika  „Nowa Fantastyka” - otwarte na opowiadaniu Niewiedźma Aleksandry Janusz

Komercyjna „Niewiedźma” Aleksandry Janusz

Kolejne nominowane opowiadanie to „Niewiedźma”, napisana przez zeszłoroczną laureatkę Zajdla, czyli Aleksandrę Janusz. Historię tego tekstu śledziłam jeszcze przed jego premierą, dlatego gdy ukazał się on w „Nowej Fantastyce” natychmiast podjęłam próbę czytania go i… pozostawiłam go aż do momentu, w którym zabrałam się za opowiadania nominowane do Zajdla.

To komercyjne opowiadanie urban fantasy, kojarzące mi się z twórczością Anety Jadowskiej. Jego akcja osadzona jest w Polsce w latach 90. XX wieku. Historia tego uniwersum potoczyła się jednak nieco inaczej. Bogowie, w tym ci słowiańscy, istnieją, a magia opiera się między innymi właśnie na ich mocy. Główna bohaterka jest jej jednak w znacznej mierze pozbawiona i w trakcie fabuły musi rozwikłać zagadkę kryminalną. 

W teorii tego typu lekki tekst powinnam bez problemu „połknąć”, nawet jeśli nie bawiłabym się w trakcie najlepiej. Nic bardziej mylnego; „Niewiedźma” przede wszystkim bardzo mnie nudziła. Nic w tym świecie nie sprawiło, że miałam ochotę go śledzić i chociaż tekst jest poprawny to nie wniósł do mojego życia niczego ciekawego. 

Miałam też wrażenie, że choć Janusz miała trochę ciekawych, kreatywnych pomysłów to jej świat wydaje się na siłę inny od innych podobnych światów urban fantasy i przez to jest dokładnie taki sam, jak wszystkie inne podobne światy urban fantasy. Dlatego choć uważam, że to opowiadanie poprawne to jednocześnie niczym mnie nie ujęło.

Zdjęcie wnętrza miesięcznika  „Nowa Fantastyka” - otwarte na opowiadaniu Niewiedźma Aleksandry Janusz, widać ilustrację

„Gambit profesora Fargusa” ma ładne zakończenie

„Gambit profesora Fargusa” Łukasza Kucharczyka miał najtrudniejsze zadanie: był ostatnim tekstem w udostępnionej antologii, a więc i został przeze mnie przeczytany na końcu. To opowiadanie osadzone w tym samym uniwersum fantasy, co „Wszystkie drogi prowadzą” i z racji na to ma podobny, komediowy klimat. Jest tu co prawda stosunkowo mało żartu, jak na twórczość tego autora, ale w dalszym ciągu to swego rodzaju pastisz na działanie szkół wyższych.

To kolejny lekki tekst, który co do zasady czyta się płynnie, jednak podobnie jak „Niewiedźma” Aleksandry Janusz nie ma w sobie zbyt wiele poza kilkoma ciekawymi pomysłami. Na pewno mocnym punktem tego opowiadania jest jego zakończenie, które łączy w sobie element smutku, nostalgii i swoistej epickości. Nie czuje jednak, aby wykraczało ponad przeciętność jeśli chodzi o formę, żart, czy bystrość komentarza społecznego. 

Opowiada on o tytułowym profesorze Fargusie, który dobrze wie, że jego czas już się zbliża, dlatego też podejmuje pewną ryzywkoną decyzję. 

Tegoroczne nominacje mnie nie zachwycają

Przyznaję, żaden z tegorocznych opowiadań nominowanych do Zajdla nie zachwyca mnie w pełni. Przy każdym z nich mam jakieś „ale”. Najbardziej oczywistym wyborem jest dla mnie tekst Wojciecha Guni, który wyróżnia się stylem, jednak jest też w najmniej oczywisty sposób fantastyczny. Kucharczyk i Janusz zdobyli nominacje za teksty poprawne, ale raczej komercyjne i przeciętne, a sama wśród takich opowiadań szukam czegoś więcej (jeśli rozrywki to lepszej niż przeciętna). Za najsłabszy z nominacji uważam tekst Domownika. 

Oczywiście to absolutnie nie oznacza, że inni czytelnicy nie mogą się nimi zachwycać. Opinię fandomu poznamy jednak zapewne przy ogłoszeniu wyników.

Autor: Aleksandra Brzezińska

Tagi: Aleksandra Janusz, fantastyka naukowa, fantasy, high fantasy, komedia, literatura polska, Łukasz Kucharczyk, Nagroda im. Janusza A. Zajdla, Paweł Domownik, urban fantasy, Wojciech Gunia

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnie posty

  • Najlepsze polskie opowiadania z 2025 roku? Te teksty są nominowane do Zajdla [recenzja]
  • Jakim rodzajem horroru są „Potwory północnoamerykańskich jezior” Nathana Ballingurda? [recenzja]
  • Specjalistka od słoni szkoli mamuty. „Ciosy zagłady” Raya Naylera [recenzja]
  • „Papierowy Mag” Holmberg wcale nie jest o origami. Mormonka i jej powieść fantasy [recenzja]
  • „Daleka droga do małej, gniewnej planety” Chambers to przykład cozy SF [recenzja]

Alternatywna historia dark fantasy Dom Wydawniczy Rebis Dystopia fantastyka naukowa fantastyka socjologiczna fantasy fantasy historyczne high fantasy horror komedia kryminał kryminał fantastyczny kryminał fantasy literatura amerykańska literatura brytyjska literatura dziecięca literatura faktu literatura historyczna literatura młodzieżowa literatura niemiecka literatura obyczajowa literatura polska Literatura postapokaliptyczna literatura przygodowa przygodowe fantasy retellingi i baśnie romans romantasy science fantasy Smoki space opera steampunk thriller urban fantasy Wydawnictwo Dolnośląskie Wydawnictwo Fabryka Słów Wydawnictwo Mag Wydawnictwo Muza Wydawnictwo Powergraph Wydawnictwo Prószyński i S-ka Wydawnictwo SQN Wydawnictwo Uroboros Wydawnictwo Zysk i S-ka zbiór opowiadań

©2026 Fantastyka Codzienna | Design: Newspaperly WordPress Theme