Skip to content

Fantastyka Codzienna

Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze

Menu
  • Literatura fantastyczna
    • Aktualności i zapowiedzi książek
    • Recenzje
    • Zestawienia tematyczne
  • Kultura fantastyczna
    • Fantastyczne filmy i seriale
      • Aktualności filmowe
      • Recenzje filmów i seriali
    • Fantastyczne gry
      • Aktualności ze świata gier
      • Recenzje gier
    • Komiksy fantastyczne
      • Aktualności komiksowe
      • Recenzje komiksów
    • Wydarzenia fantastyczne
  • O redakcji
    • Kontakt
Menu

Katar: Lem wielkim pisarzem był, ale nie lubię tego pana [recenzja] [archiwum]

Opublikowano 20 kwietnia, 2024

„Katar” był moim kolejnym spotkaniem z twórczością najbardziej znanego, polskiego autora fantastyki naukowej. Stanisław Lem jednak nigdy nie stał się moim ulubionym pisarzem. Dlaczego? Sprawdź recenzje, by dowiedzieć się, jak odebrałam jego kryminał SF.

Spis treści:

Toggle
  • Zadanie specjalne dla kosmonauty
  • Młodsze pokolenie zapomina o Lemie?
  • „Katar” zaczyna się strumieniem świadomości
  • Powieść detektywistyczna, ale…
  • Co z tym SF w „Katarze”?
  • Ładne cytaty i sprawne obserwacje
  • Lem nie wzbudza mojej sympatii
katar stanisława lema książka na blacie okładka

Sprawdź recenzje innych kryminałów fantastycznych: „Zaklęcie dla czarownika” | „Księga nocy” | „Martwy dżinn w Kairze i inne opowiadania”


Zadanie specjalne dla kosmonauty

Amerykański kosmonauta na przedwczesnej emeryturze dostaje zadanie specjalne. Ma odkryć tajemnicę śmierci starszych mężczyzn z Neapolu. 

katar stanisława lema grzbiet

Młodsze pokolenie zapomina o Lemie?

Stanisław Lem to wielki polski pisarz o którym, mam poczucie, młodsze pokolenie już często zapomina i kompletnie się nie dziwię. Nie wiem, na ile to kwestia jego geniuszu, braku geniuszu, starzejących się treści, a na ile różnic pokoleniowych, ale „Katar” to kolejna jego powieść z którą zupełnie się rozminęłam.

katar stanisława lema skrzydełko przód

„Katar” zaczyna się strumieniem świadomości

To książka, która rozpoczyna się niczym strumień świadomości bohatera. Dostajemy narrację pierwszoosobową z długimi akapitami i minimalną ilością dialogów. Bohater często coś zauważa, zmienia temat rozważań, potem wraca do tego, co robi obecnie itd., a to wszystko w jednym akapicie. I chociaż jest to całkiem sprawnie napisane to takie prowadzenie narracji jest po prostu samo w sobie dość ciężkostrawne, bo wymaga naprawdę skupienia się na treści. 

W dalszej części książki sytuacja jakby się poprawia, pojawia się więcej dialogów, ale np. w którymś momencie Lem zarzuca czytelnika opisami śmierci/potencjalnej zbrodni kilku postaci na raz, na każdego poświęcając około strony. Taka ilość danych, przedstawionych na raz, jest dość przytłaczająca i trudno jednak to wszystko zapamiętać i czytać z jakimś większym zainteresowaniem. A przynajmniej mi było ciężko.

katar stanisława lema  łączenie kartek z grzbietem

Powieść detektywistyczna, ale…

Teoretycznie jest to powieść detektywistyczna, jednak ja absolutnie nie czułam tutaj dobrego rytmu, ani napięcia związanego z samą zagadką, a przecież czytałam choćby Christie, której powieści często mają podobną długość, co „Katar” i jak najbardziej trzymają w napięciu. A biorąc pod uwagę, że jest to bądź co bądź rozrywkowy gatunek uważam, że Lem nie stanął tutaj na wysokości zadania. I nie obchodzi mnie wcale, że to wielki, potężny polski pisarz.

katar stanisława lema  tył okładki

Co z tym SF w „Katarze”?

Jeśli chodzi o wątek fantastycznonaukowy – pojawia się w tej powieści, jednak jest raczej dość drobny, „futurologiczny”. Pojawiają się tu pewne elementy, których w 1975 roku (data publikacji książki) nie było i częściowo dalej nie ma. To na pewno nie jest świat, w którym Stanisław Lem żył, choć modyfikacje są dość drobne i stosunkowo realistyczne. Zdecydowanie więc elementy fantastyczne nie są motywem przewodnim tej powieści.

katar stanisława lema  skrzydełko tył

Ładne cytaty i sprawne obserwacje

Na pewno pojawia się w tej książce trochę ciekawych cytatów, spostrzeżeń, które można oprawić w ramkę i powiesić na ścianie, albo cytować je, aby porozmawiać na temat wizji przyszłości Lema. Nie da się ukryć, że był on doskonałym obserwatorem rzeczywistości, który miał dar „przewidywania” tego, gdzie nas poniesie przyszłość, bo część z wynalazków/trendów opisywanych w „Katarze” faktycznie zaistniała w rzeczywistym świecie. 

katar stanisława lema  otwarta książka

Lem nie wzbudza mojej sympatii

Jednocześnie mam głębokie poczucie, że Stanisław Lem nie był przyjemnym człowiekiem. To nie jest osoba, z którą personalnie chciałabym mieć cokolwiek wspólnego i po prostu czuje to, kiedy czytam jego literaturę, a to wcale mnie do niej nie przyciąga. Niemniej, niektórych pisarzy warto znać, gdy człowiek chce skupić się na danym nurcie literackim, dlatego pewnie jeszcze do jego innych powieści wrócę. 

Jestem przekonana, że nie zrozumiałam „Kataru” w całości. Że ja po prostu tej książki nie czaje, ale też jednocześnie w sumie nie mam żadnej wewnętrznej potrzeby, by czaić; nie interesowała mnie ta lektura, nie trzymała w napięciu, nie dała mi też żadnej szczególnej intelektualnej rozrywki. Nie wiem więc, czy polecam. Jeśli chodzi o twórczość tego autora to jednak dużo bardziej podobał mi się „Solaris”, czy „Niezwyciężony” i jeśli ktoś po prostu szuka jego powieści, z którymi warto się zapoznać, na ten moment polecałabym właśnie je.   


katar stanisława lema  okładka

Tytuł: Katar

Autor: Stanisław Lem

Liczba stron: 256

Gatunek: kryminał SF

Wydanie: Literackie, 2016

Autor: Aleksandra Brzezińska

Tagi: fantastyka naukowa, kryminał fantastyczny, kryminał SF, literatura polska, Stanisław Lem, Wydawnictwo Literackie

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnie posty

  • „Porté” to fantasy drogi, któremu szkodzą nietrafione decyzje narracyjne [recenzja]
  • „Naila z Latającej Doliny” Haber nie udźwignęła tej fabuły [recenzja]
  • Wznowienie szóstego tomu „Gone” już niedługo. Premiera „Światła” Michaela Granta – 12.11.2026 [zapowiedź]
  • Nowości od wydawnictwa Zysk i S-ka w listopadzie 2026: fantastyka [zapowiedź]
  • „Stroiciel fortepianów” Chianga-Shenga Kuo to historia o stracie i muzyce [recenzja]

Alternatywna historia Anna Kańtoch dark fantasy Dom Wydawniczy Rebis Dystopia fantastyka naukowa fantastyka socjologiczna fantasy fantasy historyczne high fantasy horror komedia kryminał kryminał fantastyczny kryminał fantasy kryminał urban fantasy literatura amerykańska literatura brytyjska literatura dziecięca literatura faktu literatura historyczna literatura młodzieżowa literatura obyczajowa literatura polska Literatura postapokaliptyczna literatura przygodowa przygodowe fantasy retellingi i baśnie romans romantasy Smoki space opera steampunk thriller urban fantasy Wydawnictwo Fabryka Słów Wydawnictwo Mag Wydawnictwo Muza Wydawnictwo Powergraph Wydawnictwo Prószyński i S-ka Wydawnictwo SQN Wydawnictwo Uroboros Wydawnictwo Vesper Wydawnictwo Zysk i S-ka zbiór opowiadań

©2026 Fantastyka Codzienna | Design: Newspaperly WordPress Theme