Skip to content

Fantastyka Codzienna

Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze

Menu
  • Literatura fantastyczna
    • Aktualności książkowe
    • Recenzje
  • Kultura fantastyczna
    • Fantastyczne filmy i seriale
      • Recenzje filmów i seriali
    • Fantastyczne gry
      • Recenzje gier
    • Komiksy fantastyczne
      • Recenzje komiksów
    • Wydarzenia fantastyczne
  • O redakcji
    • Kontakt
Menu

Państwo opiekuńcze: Taki mały miszmasz [recenzja] [archiwum]

Opublikowano 10 kwietnia, 2017

„Państwo opiekuńcze” to zbiór esejów, który czytałam w 2017 roku. To był naprawdę dziwny czas: mieszkanie w jednym pokoju ze studentem politologii sprawiło, że poznałam wówczas sporo literatury poniższego typu. Czasem ciekawy mnie, jak odebrałabym je dzisiaj, bo mam wrażenie, że teraz, gdy przenoszę tę recenzję na nową domenę w 2026 roku, jednak zmieniło mi się trochę spojrzenie na świat. Sprawdź, co myślałam o tym zbiorze!

Spis treści:

Toggle
  • Czym jest państwo opiekuńcze?
  • Zbiór naukowo-dziennikarskich esejów
  • Jest krótsza niż się wydaje

Sprawdź inne podobne książki: „Złoto, banki, ludzie” | „Fakty i mity w ekonomii” | „To NIE musi być państwowe” 


Czym jest państwo opiekuńcze?

Czemu Grecja popadła w długi? Czym jest i kto wymyślił państwo opiekuńcze? Jak działały systemy ubezpieczeń społecznych, gdy nie były państwowe? Na te i wiele innych pytań odpowiada Tom G. Palmer oraz inni autorzy esejów.

Co do tego, że żyjemy w państwie opiekuńczym, nie ma najmniejszej wątpliwości. Tyle że tak naprawdę mało kto z nas jest w stanie je zdefiniować, a biorąc pod uwagę fakt, że jego istnienie ma wpływ na naszą codzienność, warto co nieco o tym wiedzieć.

Zbiór naukowo-dziennikarskich esejów

Książka Palmera to zbiór esejów napisanych zarówno w stylu naukowym, jak i dziennikarskim. Choć poruszają różne tematy, ich motywem przewodnim jest właśnie państwo opiekuńcze. Dzięki temu, że twórca książki zebrał kilku autorów, a teksty pisane są w różnym stylu, każdy – czy to laik, czy nie – powinien znaleźć w tej książce coś na miarę swoich możliwości.

Autorzy poruszają temat niewątpliwie ważny, wykładając go raczej w sposób klarowny i zrozumiały. Przy tym książkę można czytać wyrywkowo, a poszczególne eseje nie są zbyt długie: idealnie nadają się na „jeden raz”, na przerwę od literatury rozrywkowej.

Jest krótsza niż się wydaje

Sama książka tylko wydaje się „długa” przez swoje dwieście stron: duża czcionka sprawia, że bardzo szybko się ją czyta, zwłaszcza jak na literaturę, której celem jest, bądź co bądź, edukacja. Ma to swoje zalety: uciekające tak szybko kartki zachęcają do szybszego zakończenia lektury.

Czy jednak jest to książka, którą przeczytać trzeba? Nie sądzę. Jest porządnie napisana, co do tego nie mam wątpliwości, ale tak naprawdę szczerze zainteresowały mnie może trzy eseje. Pozostałe były powtórzeniami tego, co czytałam już gdzieś wcześniej, albo wręcz pokrywały się z poprzednimi. W końcu nie da się uniknąć powtórzeń, krążąc wokół tego samego tematu. Niemniej na pewno jest to lektura warta uwagi, bo jak zwykle przy takich pracach poza wiedzą dotyczącą głównego zagadnienia możemy dowiedzieć się i zapamiętać co nieco z innych dziedzin, na przykład z historii.

Nie jestem zachwycona tą lekturą, niemniej zadowala mnie jej poziom oraz sposób napisania i konstrukcja. Zainteresowani tematem mogą po nią bez obaw sięgać.


(…) Klasyczni liberałowie nie uważają samej biedy za „przyczynę” ubóstwa (jak chce tego teoria błędnego koła); nie zgadzają się też z innym, powtarzanym przez wielu socjalistów twierdzeniem, że to istnienie bogactwa jest jego przyczyną, czyli, innymi słowy, że nieudostępnienie biednej osobie swoich dóbr i usług jest przyczyną jej ubóstwa. Wręcz przeciwnie, dobrowolnie uzyskane bogactwo jest przyczyną bogacenia się innych, nie ich biedy. Zgodnie z prawem Saya „to produkcja tworzy popyt na produkty”, a bogactwo poszczególnych osób, grup czy krajów jest korzystne dla wszystkich, którzy mogą z nimi handlować (…)

Fragment „Państwa opiekuńczego – kosztownego złudzenia” Toma G. Palmera


państwo opiekuńcze

Tytuł: Państwo opiekuńcze – kosztowne złudzenie

Autor: Tom G. Palmer

Liczba stron: 230

Gatunek:  zbiór esejów

Autor: Aleksandra Brzezińska

Tagi: literatura amerykańska, literatura ekonomiczna, literatura faktu

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnie posty

  • Specjalistka od słoni szkoli mamuty. „Ciosy zagłady” Raya Naylera [recenzja]
  • „Papierowy Mag” Holmberg wcale nie jest o origami. Mormonka i jej powieść fantasy [recenzja]
  • „Daleka droga do małej, gniewnej planety” Chambers to przykład cozy SF [recenzja]
  • Edycja limitowana „Death Note” już (i tylko) w przedsprzedaży
  • Vesper wyda Robin Hobb. Niedługo wznowienie „Ucznia skrytobójcy” 

Alternatywna historia dark fantasy Dom Wydawniczy Rebis Dystopia fantastyka naukowa fantastyka socjologiczna fantasy fantasy historyczne high fantasy horror komedia kryminał kryminał fantastyczny kryminał fantasy literatura amerykańska literatura brytyjska literatura dziecięca literatura faktu literatura historyczna literatura młodzieżowa literatura niemiecka literatura obyczajowa literatura polska Literatura postapokaliptyczna literatura przygodowa przygodowe fantasy retellingi i baśnie romans romantasy science fantasy Smoki space opera steampunk thriller urban fantasy Wydawnictwo Dolnośląskie Wydawnictwo Fabryka Słów Wydawnictwo Mag Wydawnictwo Muza Wydawnictwo Powergraph Wydawnictwo Prószyński i S-ka Wydawnictwo SQN Wydawnictwo Uroboros Wydawnictwo Zysk i S-ka zbiór opowiadań

©2026 Fantastyka Codzienna | Design: Newspaperly WordPress Theme