Skip to content

Fantastyka Codzienna

Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze

Menu
  • Kontakt
  • O redakcji
Menu

Rezydent Wieży. Księga I [recenzja] [archiwum]

Posted on 17 maja, 2015

„Rezydent Wieży” to polskie opowiadania fantasy, które przeczytałam w 2015 roku. Ponad dziesięć lat później, gdy przenoszę ten wpis ze starego bloga na nowy, w 2026, niewiele z nich już pamiętam. Zdecydowanie więc nie była to historia, która zapadła mi w pamięć. Co jednak wówczas sądziłam na jej temat?

Spis treści:

Toggle
  • Na ten tytuł mag musi sobie zasłużuć
  • „Rezydenta Wieży” to zbiór opowiadań, któryh nie jest zbyt wyrazisty
  • W ostateczności ten zbiór tekstów fantasy można jednak czytać

Na ten tytuł mag musi sobie zasłużuć

Mag mieszkający w wieży, mający olbrzymią moc…

I dzieli się nią, jeśli kogoś na to, rzecz jasna, stać.

Bo tytuł „Rezydenta Wieży” nie przypada byle komu! Otrzymują go tylko najlepsi w swoim fachu.

Czymże są więc opowiadania o kimś tak potężnym? Ano niczym szczególnym.

Książka zawiera pięć opowiadań o Klaversie, czarodzieju zamieszkującym wieżę Irrum. Nie są ze sobą szczególnie powiązane – przypominają pod tym względem wiedźmińskie opowiadania: mają tego samego bohatera i pewne powtarzające się elementy, ale poza tym każda historia jest zupełnie inna. Ach, i żeby nie było – na tym podobieństwo do dzieł Sapkowskiego się kończy. Klimat w „Rezydencie Wieży” jest zupełnie inny niż ten obecny w jego książkach. A jaki jest? Bardzo luźny, wręcz codzienny. Autor pisze w sposób lekki i prosty. Wszystkie opowiadania są napisane w pierwszoosobowej narracji, która wprawdzie bywa dla mnie męcząca, ale mimo to czyta się je bardzo szybko. Nie jest jednak aż tak kolorowo, bo „Rezydent Wieży” na pewno nie jest książką wybitną. Dlaczego? Już tłumaczę!

„Rezydenta Wieży” to zbiór opowiadań, któryh nie jest zbyt wyrazisty

Jak wielu tekstom, również temu brakuje wyrazistości. Co z tego, że jest lekki, skoro już następnego dnia nie pamiętam, o czym i o kim czytałam? Dodatkowo z założenia nie miała to być raczej sztywna książka, więc Tucholski próbuje wpleść do opowiadań trochę humoru… co niekoniecznie mu wychodzi. Nie jest to wprawdzie żenujące, jak czasem bywa przy takich próbach, ale po prostu… czytałam coś, wiedziałam, że powinnam przynajmniej się uśmiechnąć, a nie robiło to na mnie najmniejszego wrażenia.

Nie jest jednak tak źle. Opowiadania czyta się mimo wszystko z zainteresowaniem, a tym, co szczególnie zwróciło moją uwagę, jest pomysł Tucholskiego związany z… magią opowieści. Ano w jednym z opowiadań pojawia się taki motyw, który został całkiem ciekawie wyjaśniony i przynajmniej mnie dał sporo do myślenia. O co chodzi? (Jeśli piekielnie boicie się spoilerów, nie czytajcie dalej tego akapitu ;P). Chodzi o swego rodzaju żart autora dotyczący głównych bohaterów różnych historii. Według jednego z opowiadań ten, kto ma w sobie magię opowieści, ten, kogo pcha ona do tworzenia różnych historii, nie może umrzeć. Po prostu… nie może. Wszyscy jego towarzysze mogą zginąć w trakcie przygody, ale on przeżyje. Przeżyje i będzie bohaterem, będą o nim mówić, pisać… Nie wiem, jak według Was, ale uważam, że przy odrobinie kreatywności jest to całkiem fajny pomysł na napisanie czegoś ciekawego 🙂 Kto wie, może kiedyś sama go wykorzystam?

W ostateczności ten zbiór tekstów fantasy można jednak czytać

Kończąc, jeśli szukacie lekkiej fantastyki albo wypatrzycie tę książkę na jakiejś wyprzedaży, spokojnie możecie sięgnąć po „Rezydenta Wieży”. Jeśli jednak sięgacie wyłącznie po niezwykle porywające książki, wielkie i epickie dzieła, sądzę, że nie ma sensu się za nią zabierać.

Rezydent Wieży

Tytuł serii: Rezydent Wieży
Tytuł: Rezydent Wieży. Księga I.

Autor: Andrzej Tucholski

Liczba stron: 219

Gatunek: zbiór opowiadań fantasy

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnie posty

  • Upiory w Ruinach Teatru Victoria w Gliwicach
  • Ogień i krew. Tom 1: Kronika rodu Targaryen [recenzja] [archiwum]
  • Kamienne niebo: Świat zmierza ku końcowi [recenzja] [archiwum]
  • Strefy cyberwojny: Jak Internet wpływa na nasze życie? [recenzja] [archiwum]
  • Odłamki: Sceny z wojny domowej w Bośni i Hercegowinie [recenzja] [archiwum]

Kategorie

  • Archiwum
  • Fantastyczne filmy i seriale
  • Fantastyczne gry
  • Kultura fantastyczna
  • Kultura niefantastyczna
  • Literatura fantastyczna
  • Literatura niefantastyczna
  • Niefantastyczne filmy i seriale
  • Niefantastyczne gry
  • Niefantastyczny teatr
  • Od serca o kulturze
  • Recenzje
  • Recenzje filmów i seriali
  • Recenzje gier
  • Recenzje literatury niefantastycznej
  • Recenzje niefantastycznych filmów i seriali
  • Recenzje niefantastycznych gier
  • Wydarzenia fantastyczne

Aghata Christie Alternatywna historia angel fantasy dark fantasy Dystopia fantastyka naukowa fantastyka socjologiczna fantasy fantasy historyczne high fantasy horror Jacek Piekara Jakub Ćwiek Jarosław Grzędowicz komedia kryminał kryminał fantastyczny literatura amerykańska literatura brytyjska literatura dziecięca literatura faktu literatura historyczna literatura hiszpańska literatura kanadyjska literatura młodzieżowa literatura naukowa literatura niemiecka literatura obyczajowa literatura polska Literatura postapokaliptyczna literatura przygodowa Maja Lidia Kossakowska przygodowe fantasy retellingi i baśnie Rick Riordan romans romans paranormalny romantasy science fantasy space opera steampunk thriller urban fantasy Ursula Le Guin zbiór opowiadań

©2026 Fantastyka Codzienna | Design: Newspaperly WordPress Theme