„Czyste serce” poznałam, bo po prostu znalazło się na moim czytniku. Nie wiedziałam wiele o tej książce przed lekturą, a po nie byłam szczególnie zachwycona. Dlaczego? Sprawdź, czy to może być tytuł dla Ciebie!

Sprawdź recenzje innych książek dla młodzieży: „Próby słońca” | „Clone” | „Wespertyna”
Bogowie cofają dla niej czas
Mingshin pomogła ukochanemu zdobyć tron, a w zamian za to straciła życie. Bogowie jednak jej sprzyjają i cofają czas. W nowym życiu próbuje ustrzec siebie i swoich bliskich przed czyhającą ich tragedią.
„Czyste serce” to potencjalnie ciekawy pomysł
Wśród młodzieżowego fantasy sporo jest książek, które wydają się potencjalnie ciekawe i które na papierze są w gruncie rzeczy nawet poprawnie napisane, ale po spróbowaniu smakują jak papier. Chciałabym, aby było ich jak najmniej, ale niestety, wciąż na nie trafiam. Tym razem też nie udało mi się tego uniknąć. „Czyste serce” Kate Chenli niestety nie okazała się książką, która cokolwiek wniosłaby do mojego życia.
Polityczne fantasy z romansem
Gdybym miała określić, czym ta powieść jest, powiedziałabym, że politycznym fantasy z wątkiem romantycznym, aczkolwiek choć ich proporcja jest mniej więcej równa, jeśli chodzi o to, co się fabularnie dzieje, to jednak w narracji widzę skupienie się na romansie. Z takim zastrzeżeniem, że te wątki polityczne są w moim odczuciu niezwykle naiwne. Jest to do pewnego stopnia wybaczalne, zważając na to, że „Czyste serce” to powieść young adult, ale jednak mnie po prostu coś takiego nie satysfakcjonuje.
Ta książka mnie nie satysfakcjonuje
Zresztą, nie satysfakcjonuje mnie w tej książce nic. Relacja romantyczna jest płaska i płytka. Główna bohaterka w teorii jest kreowana na geniuszkę, mózg operacji politycznych, ale ja osobiście tego nie zauważyłam w fabule i w jej zachowaniu. Motyw cofnięcia się w czasie jest ciekawy, ale nie jest w żaden intrygujący sposób rozwijany. Ponadto, choć to książka, która w teorii osadzona jest w quasi-chińskim świecie, ja osobiście wcale tego azjatyckiego klimatu tu nie czułam. Przeciwnie, styl często wydawał mi się nieadekwatny i wybijający mnie z immersji. Książka została też napisana w czasie teraźniejszym i mam wrażenie, że akurat w tym przypadku nie był to sprzyjający wybór (a przynajmniej nie w polskim tłumaczeniu).
Takich książek jak „Czyste serce” nie brakuje
Tego typu powieści jest po prostu obecnie na pęczki. Mamy młodą, niby silną bohaterkę, która oczywiście musi się zakochać. Musi też, bo jakby inaczej, być tą wybraną i wyjątkową, choć sama nie chce dopuścić do siebie tej myśli. Pojawia się oczywiście też „orientalna” kultura, która jednak niewiele do tej opowieści wnosi.
Fantasy z motywem turnieju
W książce Chenli pojawiają się też motyw zawodów/igrzysk. Co prawda, nie jest to jeden, duży event na śmierć i życie, jak np. w „Igrzyskach śmierci”, nie jest to też typowe talent show jak w „Tkając świt”, ale bohaterowie regularnie muszą między sobą konkurować. Rozumiem, że to prosty sposób na to, by postacie się ze sobą stykały i rywalizowały, ale w kontekście politycznej walki o tron, o której w teorii jest główna linia fabularna to naprawdę wypada bardzo dziecinnie, nawet jak na powieść młodzieżową.
Warto też dodać, że protagonistka powieści ma 17 lat, aczkolwiek w pełni pamięta to, co przeżyła przed cofnięciem czasu, dlatego mentalnie chyba powinna być już jednak nieco starsza. Tego, niestety, też nie widać.
Odbiorca się znajdzie, ale…
Takie książki, jak „Czyste serce” zawsze znajdą swojego odbiorcę. To typowa młodzieżówka i jako taka moim zdaniem naprawdę ma szansę spodobać się młodzieży. Osoby szukające lekkiej literatury, „odmóżdżenia” po pracy też być może zadowolone będą. Ja chciałabym być, ale nie jestem.

Tytuł: Czyste serce
Tytuł serii: Czyste serce
Numer tomu: 1
Autor: Kate Chenli
Tłumaczenie: Mateusz Grzywa
Liczba stron: 378
Gatunek: high fantasy
Wydanie: Inanna, 2024