Skip to content

Fantastyka Codzienna

Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze

Menu
  • Literatura fantastyczna
    • Aktualności książkowe
    • Recenzje
  • Kultura fantastyczna
    • Fantastyczne filmy i seriale
      • Recenzje filmów i seriali
    • Fantastyczne gry
      • Recenzje gier
    • Komiksy fantastyczne
      • Recenzje komiksów
    • Wydarzenia fantastyczne
  • O redakcji
    • Kontakt
Menu

Spotkanie z Ziemiomorzem: Grobowce Atuanu [recenzja] [archiwum]

Opublikowano 24 lutego, 2016

„Grobowce Atuanu” czytałam po raz pierwszy w 2016 roku i to też z tamtego okresu pochodzi poniższa recenzja. Dzisiaj, dekadę później, w 2026 roku, kiedy przenoszę ten wpis z poprszedniego bloga na nową stronę, dalej uważam, że to jeden z moich ulubionych romansów, który wcale romansem nie jest. Jak odbierałam tę historię Ursuli Le Guin zaraz po lekturze?

Spis treści:

Toggle
  • Tenar ma stać się kapłanką bezimiennych
  • „Grobowce Atuanu” to na wskroś moja historia
  • Chwyciła mnie kreacja głównych bohaterów
  • To wspaniały świat fantasy
  • „Grobowce Atuanu” wywołały u mnie zachwyt
Grobowce Atuanu

Tenar ma stać się kapłanką bezimiennych

Tenar jako niewielkie dziecko zostaje odebrana rodzicom – ma przygotowywać się na najwyższą kapłankę Bezimiennych, wielkich bóstw istniejących od początku świata i przywiązanych do wyspy Atuan. Pozbawiona imienia, ma być teraz zwana Arhą – kolejnym wcieleniem kapłanki, która co żywot powraca do swojego ciała. Lata mijają, a dziewczyna powoli zaczyna odkrywać, że ludzie, którzy ją otaczają, nigdy nie byli jej tak oddani, jak mogło jej się wydawać…

„Grobowce Atuanu” to na wskroś moja historia

Znacie to uczucie, gdy sięgacie po coś, czytacie… i nagle okazuje się, że ta historia jest po prostu wasza? Rozumiecie bohaterów, uwielbiacie ich, niezależnie od słów, jakie wypowiadają, a każde kolejne zdanie zdaje się wlewać Wam prosto do serca?

Właśnie czymś takim okazały się dla mnie „Grobowce Atuanu”.

W kolejnej części swojej historii Ursula Le Guin rezygnuje z patetycznej, baśniowej formuły. Ta niedługa opowieść już tym aż tak bardzo się nie wyróżnia, ale dzięki temu jest zdecydowanie łatwiejsza do przyswojenia. Na szczęście mimo że atmosfera w „Grobowcach” jest zdecydowanie luźniejsza niż w „Czarnoksiężniku”, nadal możemy cieszyć się świetnym stylem autorki: trafnymi porównaniami i prześlicznymi, zgrabnie rozmieszczonymi opisami.

Chwyciła mnie kreacja głównych bohaterów

To jednak nie sam sposób pisania sprawił, że tak pokochałam tę historię. Sama kreacja głównych bohaterów – naszej Tenar i poznanego w poprzedniej części Krogulca – jest godna podziwu, a opis relacji stopniowo budującej się między nimi to jeden z piękniejszych, jakie dane mi było kiedykolwiek przeczytać. Każdy gest, każdy ruch postaci zdaje się być logiczny, w pełni uzasadniony i wykonany w odpowiednim momencie.

To wspaniały świat fantasy

Oczywiście historia nie byłaby tak dobra, gdyby nie cały świat przedstawiony wokół – grobowce, pustynia, tajemnica, krew i śmierć – to codzienność, w której Arha się obraca. Autorka świetnie kreuje postacie drugoplanowe, ukazując nam różne spojrzenia na świat i typy charakterów, a choć jej świat nadal pozostaje niezwykle baśniowy i barwny, ma w sobie także pewną grozę, która potrafi przerazić.

Wydaje mi się, że można spokojnie zapoznać się z nim, nie znając pierwszego tomu, jednak sama mimo wszystko nie polecałabym takiego rozwiązania. Pierwszy tom doskonale wprowadza w świat stworzony przez autorkę, a ten jedynie go rozwija, dając nam pełniejszy obraz historii.

„Grobowce Atuanu” wywołały u mnie zachwyt

Rzadko kiedy naprawdę zachwycam się książką – ta jednak w pełni na to zasługuje. Od dawna nie miałam w rękach czegoś tak pięknego. Le Guin świetnie łączy prostotę z głębszą treścią i perfekcyjnie operuje słowem. Jeśli spodobał się Wam pierwszy tom opowieści z Ziemiomorza, po ten po prostu nie możecie nie sięgnąć, a nawet jeśli poprzednia historia się Wam nie podobała, „Grobowcom” warto dać szansę 🙂

Grobowce Atuanu

Tytuł serii: Ziemiomorze

Numer tomu: 2

Tytuł: Grobowce Atuanu

Autor: Ursula K. Le Guin

Liczba stron: 224
Gatunek: powieść fantasy

Autor: Aleksandra Brzezińska

Tagi: fantasy, high fantasy, literatura amerykańska, literatura przygodowa, Smoki, Ursula Le Guin, Wydawnictwo Prószyński i S-ka

1 thought on “Spotkanie z Ziemiomorzem: Grobowce Atuanu [recenzja] [archiwum]”

  1. Pingback: Spotkanie z Ziemiomorzem: Wstęp [archiwum] - Fantastyka Codzienna

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnie posty

  • Specjalistka od słoni szkoli mamuty. „Ciosy zagłady” Raya Naylera [recenzja]
  • „Papierowy Mag” Holmberg wcale nie jest o origami. Mormonka i jej powieść fantasy [recenzja]
  • „Daleka droga do małej, gniewnej planety” Chambers to przykład cozy SF [recenzja]
  • Edycja limitowana „Death Note” już (i tylko) w przedsprzedaży
  • Vesper wyda Robin Hobb. Niedługo wznowienie „Ucznia skrytobójcy” 

Alternatywna historia dark fantasy Dom Wydawniczy Rebis Dystopia fantastyka naukowa fantastyka socjologiczna fantasy fantasy historyczne high fantasy horror komedia kryminał kryminał fantastyczny kryminał fantasy literatura amerykańska literatura brytyjska literatura dziecięca literatura faktu literatura historyczna literatura młodzieżowa literatura niemiecka literatura obyczajowa literatura polska Literatura postapokaliptyczna literatura przygodowa przygodowe fantasy retellingi i baśnie romans romantasy science fantasy Smoki space opera steampunk thriller urban fantasy Wydawnictwo Dolnośląskie Wydawnictwo Fabryka Słów Wydawnictwo Mag Wydawnictwo Muza Wydawnictwo Powergraph Wydawnictwo Prószyński i S-ka Wydawnictwo SQN Wydawnictwo Uroboros Wydawnictwo Zysk i S-ka zbiór opowiadań

©2026 Fantastyka Codzienna | Design: Newspaperly WordPress Theme