„Wieczni wygnańcy” to romans paranormalny, który przeczytałam w 2017 roku. Jak mi się podobał i dlaczego w ogóle po niego sięgnęłam?
Kategoria: Literatura fantastyczna
Lucyfer. Sezon 1: Pies na baby [recenzja] [archiwum]
„Lucyfer” to kryminalny serial urban fantasy. Jak mi się podobał, kiedy oglądałam go w 2017 roku? Oto opinia o pierwszym sezonie.
Ciężkie próby: Solidne, choć nudnawe science-fiction [recenzja] [archiwum]
„Ciężkie próby” mnie nie zachwyciły. Sprawdź, co sądziłam o tej powieści w 2017 roku i dlaczego uznałam, że jest ona trochę nudna.
Maszyna Szeherezada: Opowieści snute przez mechanizm [recenzja] [archiwum]
„Maszyna Szeherezada” to nieszczególnie znane i starsze SF. Jak podobała mi się ta powieść?
Czerwień: Niezwykłe przeczucia [recenzja] [archiwum]
„Czerwień” to militarna powieść SF. Jak mi się podobała? Zaskakująco bardzo!
Rywalki: Bo kto nie chciałby być królewną, prawda? [recenzja] [archiwum]
„Rywalki” to młodzieżowa dystopia, która tak naprawdę jest lekką fantazją o byciu księżniczką. Jak mi się podobała?
Buntowniczka: Nic poza lekkim stylem [recenzja] [archiwum]
„Buntowniczka” to militarne SF z młodą bohaterką. Jak podobała mi się ta powieść w 2017 roku?
Żałobne opaski: Powieść drogi [recenzja] [archiwum]
„Żałobne opaski” to powieść fantasy Brandona Sandersona. Jak podobała mi się w 2017 roku?
Zaginiona Dinotopia: Przygoda w krainie wielkich gadów [recenzja] [archiwum]
„Zaginiona Dinotopia” to młodzieżowa powieść osadzona w świecie, w którym ludzie i dinozaury współistnieją. Jak mi się podobała?
Dzień tryfidów: Gdy Ziemia oślepła [recenzja] [archiwum]
„Dzień tryfidów” czytałam w 2017 roku. Jak podobała mi się ta powieść SF z lat 50.?