Kiedy w 2016 roku czytałam tę książkę, chyba wydawało mi się, że pozjadałam wszystkie rozumy. Nie żeby mnie to dziwiło, zawsze miałam do tego pewną tendencję. „Słoneczny Kataklizm” to książka popularnonaukowa, która w tamtym okresie nieszczególnie mi się spodobała. Jak wyglądała opinia maturzystki na temat tego tytułu? Sprawdź!

Jak slońce wpływa na Ziemię?
Lawrence E. Joseph przedstawia nam innowacyjną teorię dotyczącą działania Słońca i jego wpływu na naszą planetę. Jak Wielki Ojciec zmienia nasze codzienne życie?
Taak… to miała być innowacyjna, genialna teoria.
„Słoneczny Kataklizm” nie nauczył mnie niczego nowego
Szkoda tylko, że o większości rzeczy przedstawionych przez autora wiedziałam już wcześniej, a nawet jeśli nie — są na tyle logiczne, że można samodzielnie na nie wpaść. Przy tym sporą część książki zajmują wypełniacze, czyli dowody na potwierdzenie teorii twórcy, które nijak mnie nie interesowały: choć wiadomo, że jest to ważna część tego typu pozycji, to mnie samą nudziło czytanie o czymś takim.
Prosta w przyswojeniu książka popularnonaukowa
Jak na literaturę z tego gatunku przystało, „Słoneczny Kataklizm” jest napisany bardzo prostym stylem, a wszystko w jego wnętrzu jest tak skonstruowane, by praktycznie każdy wiedział, o co twórcy chodzi. Niestety taki zabieg sprawia, że jeśli wie się cokolwiek w tym temacie albo po prostu chce się konkretów, „Słoneczny Kataklizm” bardzo szybko zaczyna nudzić.
To, co chce przekazać nam autor, spokojnie można byłoby streścić w kilku punktach i pozycja nie straciłaby wiele na swojej treści…
Chciałabym powiedzieć, że autor się zna, że z jego książki można bardzo wiele wynieść… ale po prostu nie mogę, bo te łopatologiczne opisy zajmują największą część jego pracy, a te w takiej ilości chyba mało kogo interesują.
Wiedza Lawrence’a E. Josepha zdaje się wcale nie wykraczać poza granice normy, a jak już wspominałam, treści nie ma wiele.
Kiedy warto sięgnąc po „Słoneczny Kataklizm”?
Jeśli nigdy nie interesował Was temat Słońca i jego działania, ale przy tym chcielibyście się czegoś o nim dowiedzieć, po „Słoneczny Kataklizm” możecie spokojnie sięgnąć. Ale w każdym innym przypadku — nie widzę takiej potrzeby, bo ta książka bardzo łatwo może okazać się stratą drogocennego czasu, który można poświęcić na czytanie i poznawanie lepszych dzieł kultury.

Tytuł: Słoneczny Kataklizm
Autor:Lawrence E. Joseph
Liczba stron: 239
Gatunek: literatura popularno-naukowa