<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>literatura niemiecka &#8211; Fantastyka Codzienna</title>
	<atom:link href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/literatura-niemiecka/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://fantastykacodzienna.pl</link>
	<description>Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze</description>
	<lastBuildDate>Fri, 21 Aug 2026 19:41:48 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.1</generator>
	<item>
		<title>Silver. Trzecia księga snów: To mogła być kreatywna przygoda [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/silver-trzecia-ksiega-snow/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/silver-trzecia-ksiega-snow/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 18 Feb 2021 16:52:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[Kerstin Gier]]></category>
		<category><![CDATA[Książki z akcją w Londynie]]></category>
		<category><![CDATA[literatura młodzieżowa]]></category>
		<category><![CDATA[literatura niemiecka]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo Media Rodzina]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=3094</guid>

					<description><![CDATA[„Silver. Trzecia księga snów” to zakończenie trylogii. Jak podobała mi się ta powieść fantasy dla młodzieży? Sprawdź recenzję i dowiedz się, czy to coś dla Ciebie.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>„Silver. Trzecia księga snów” to trzeci tom „Trylogii czasu”, cyklu dla młodzieży, napisanego przez niemiecką autorkę, <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/kerstin-gier/">Kerstin Gier</a>. Jak podobało mi się zwieńczenie historii Liv i co w tej powieści mogło wypaść lepiej? Sprawdź! </strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img fetchpriority="high" decoding="async" width="1024" height="682" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/8-10-1024x682.png" alt="Silver. Trzecia księga snów Kerstin Gier - książka leży na blacie w otoczeniu ozdób - ilustracja do recenzji" class="wp-image-3096" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/8-10-1024x682.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/8-10-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/8-10-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/8-10-1536x1024.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/8-10-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/8-10.png 2000w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Poznaj recenzje innych książek z cyklu „Trylogia Snów”: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2021/01/21/silver-pierwsza-ksiega-snow/">„Silver. Pierwsza księga snów”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2021/02/05/silver-druga-ksiega-snow/">„Silver. Druga księga snów”</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Kim jest anonimowa blogerka?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Nikt w szkole, do której chodzi Liv, nie ma pojęcia, jakim cudem anonimowa blogerka wie coraz to więcej i więcej szczegółów na temat uczniów. Na dodatek Arthur cały czas rośnie w siłę i zachowuje się coraz bardziej bezwzględnie, budząc w otoczeniu uzasadniony niepokój.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Romanse romantyczne w książkach Gier</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Jeśli dobrze pamiętam, <strong>„Trylogia czasu”</strong> <strong>Kerstin Gier</strong> zaczynała się całkiem obiecująco. Była kreatywna, sprawnie kreowała świat przedstawiony i miała szansę stać się czymś naprawdę unikatowym. Niestety tamten cykl został niemal dosłownie zdominowany przez wątek miłosny. Fabuła trzech tomów rozgrywała się na przestrzeni zaledwie tygodnia, a bohaterka bez przerwy schodziła się i rozchodziła z głównym protagonistą. Liczyłam więc, że w <strong>„Trylogii snów”</strong> autorka wyciągnie wnioski i wykorzysta w pełni potencjał wyjściowego pomysłu.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Po lekturze powieści <strong>„Silver. Trzecia księga snów”</strong> muszę jednak stwierdzić, że i tym razem nie do końca się to udało. Owszem, nie zmieniam zdania co do całokształtu: to wciąż porządnie napisana proza młodzieżowa, która promuje dobre wzorce, jest niezwykle sympatyczna i w swojej kategorii w pełni zasługuje na popularność. Co więcej, relacja romantyczna wypada tu o wiele lepiej niż w poprzedniej serii autorki. Co prawda wątek pierwszego razu bywał momentami męczący, ale relacja Liv z Henrym wydaje się wiarygodna, trwa odpowiednio długo i rozwija się stopniowo.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" width="1024" height="682" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/9-13-1024x682.png" alt="Silver. Trzecia księga snów Kerstin Gier - otwarta książka leży na blacie w otoczeniu ozdób - ilustracja do recenzji" class="wp-image-3098" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/9-13-1024x682.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/9-13-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/9-13-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/9-13-1536x1024.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/9-13-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/9-13.png 2000w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">„Silver. Trzecia księga snów” ma problem z kontrukcją intrygi</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Główny problem tkwi w konstrukcji intrygi – usuniętej na dalszy plan na rzecz dramatów szkolnych i rodzinnych – oraz w samym pomyśle na mechanikę śnienia. W poprzednim cyklu autorki kreacja świata była nieźle uzasadniona, natomiast tutaj zabrakło konkretów. Gdy tom pierwszy nie przyniósł wyczerpujących wyjaśnień, liczyłam na reakcję w finałowym tomie. Chciałam zrozumieć, jak ten system działa i kto za nim stoi. Niestety, nie dostałam niemal niczego.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Gier nie wyjaśnia, w jaki sposób bohaterowie uzyskują dostęp do cudzych snów – po prostu to potrafią. Opisuje zasady panujące w międzysnowej przestrzeni, ale ignoruje metafizyczne źródło tego zjawiska. Brak tu dorosłych autorytetów czy organizacji badających ten proceder, a cała akcja spoczywa na barkach nastolatków reagujących emocjonalnie i irracjonalnie. Z tego powodu główny złoczyńca historii wypada wyjątkowo blado, stając się jednym z najsłabiej skonstruowanych antagonistów, z jakimi miałam do czynienia.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Im dalej, tym mniejszą miałam ochotę to czytać</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Im dalej brnęłam w lekturę, tym mniejszą miałam na nią ochotę. Odniosłam wrażenie, że przeczytałam trzy razy tę samą książkę – schematy powtarzają się bez wprowadzania świeżych elementów. Młodszy czytelnik nastawiony na klasyczną <em>teen dramę</em> z pewnością doceni ten cykl i nie ma w tym nic złego. Jeśli jednak ktoś szuka przede wszystkim dopracowanej fantastyki i kreatywnego światotworzenia, finał trylogii pozostawi go z poczuciem sporego niedosytu.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image size-full"><img decoding="async" width="352" height="500" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/352x500-10.jpg" alt="Silver. Trzecia księga snów Kerstin Gier - czerwona okładka z jaszczurką na środku  - ilustracja do recenzji" class="wp-image-3095" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/352x500-10.jpg 352w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/352x500-10-211x300.jpg 211w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/352x500-10-300x426.jpg 300w" sizes="(max-width: 352px) 100vw, 352px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong> Silver. Trzecia księga snów</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł serii:</strong>&nbsp;Trylogia Snów</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Numer tomu:</strong> 3</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:</strong>&nbsp;<a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/kerstin-gier/">Kerstin Gier</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tłumaczenie:</strong>&nbsp;Agnieszka Hofmann</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong> 456</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong>&nbsp;<a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/fantasy/">fantasy</a>&nbsp;<a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/literatura-mlodziezowa/">młodzieżowe</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wydanie:</strong> <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/wydawnictwo-media-rodzina/">Media Rodzina</a>, 2017</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/silver-trzecia-ksiega-snow/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Silver. Druga księga snów: Ciąg dalszy szkolno-rodzinnych dramatów z dodatkiem magii [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/silver-druga-ksiega-snow/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/silver-druga-ksiega-snow/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 05 Feb 2021 07:20:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[Kerstin Gier]]></category>
		<category><![CDATA[Książki z akcją w Londynie]]></category>
		<category><![CDATA[literatura młodzieżowa]]></category>
		<category><![CDATA[literatura niemiecka]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo Media Rodzina]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=3065</guid>

					<description><![CDATA[„Silver. Druga księga snów” to kolejna już przygoda z twórczością Kerstin Gier. Jak wypada ta niemiecka powieść fantasy dla młodzieży?]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>„Silver. Druga księga snów” było moim kolejnym już spotkaniem z twórczością <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/kerstin-gier/">Kerstin Gier</a>. To kontynuacja powieści dla <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/literatura-mlodziezowa/">młodszej młodzieży</a>, napisanej przez właśnie tę <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/literatura-niemiecka/">niemiecką autorkę</a>. Czytałam ten cykl w 2021 roku. Sprawdź, jak mi się podobał i dlaczego!</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="682" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/55-3-1024x682.png" alt="Silver. Druga księga snów - książka leży na blacie w otoczeniu innych książek w cyklu, świeczek i figurek smoków - ilustracja do recenzji książki fantasy" class="wp-image-3067" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/55-3-1024x682.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/55-3-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/55-3-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/55-3-1536x1024.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/55-3-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/55-3.png 2000w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Poznaj recenzje innych książek z cyklu „Trylogia Snów”: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2021/01/21/silver-pierwsza-ksiega-snow/">„Silver. Pierwsza księga snów”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2021/02/18/silver-trzecia-ksiega-snow/">„Silver. Trzecia księga snów” </a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Co ukrywa ukochany Liv?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Gdy Anabel trafiła do szpitala psychiatrycznego, Liv oraz jej bliscy w końcu mogli odetchnąć z ulgą. Wszystko w życiu nastolatki wydaje się układać: jej mama jest szczęśliwie zakochana, wraz z siostrą coraz lepiej odnajdują się w nowej szkole, a Henry zdaje się być chłopakiem z marzeń. Na dodatek wciąż mogą spędzać całe noce we wspólnych snach! Sielanka kończy się jednak w momencie, gdy Liv odkrywa, że jej ukochany coś przed nią ukrywa.</p>



<h2 class="wp-block-heading">„Silver. Druga księga snów” to powtórka z rozrywki</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Bardzo często w sieci widzę <strong>„Trylogię snów”</strong> <strong>Kerstin Gier</strong> ocenianą od razu w całości. Osobiście nie lubię tego robić, bo każdy tom może reprezentować różny poziom, rozwijać odmienne motywy i poruszać zupełnie inne wątki. Odnoszę jednak wrażenie, że w przypadku tego konkretnego cyklu takie podejście mogło być w pełni uzasadnione. O powieści <strong>„Silver. Druga księga snów”</strong> właściwie trudno napisać coś nowego. To w całości powtórka z rozrywki.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Ponownie główny nacisk położono na sytuację szkolną i rodzinną głównej bohaterki. To niesnaski wynikające z połączenia dwóch rodzin są tu motywem najważniejszym. Liv właściwie cały czas myśli o swoich bliskich oraz o tym, co powinni, a czego absolutnie nie powinni robić. Oczywiście młoda bohaterka sporo czasu spędza również ze swoim nowym chłopakiem, który jest niezwykle miły, kochany i dobry. Zresztą tę książkę <strong>Gier</strong> cechuje spora dawka obyczajowego ciepła. Wszyscy otaczający naszą główną postać to ludzie sympatyczni i życzliwi wobec siebie – wyłączając oczywiście te jednoznacznie czarne charaktery.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="682" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/53-1-1024x682.png" alt="Silver. Druga księga snów - książka leży otwarta na blacie w otoczeniu innych książek w cyklu, świeczek i figurek smoków - ilustracja do recenzji książki fantasy" class="wp-image-3068" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/53-1-1024x682.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/53-1-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/53-1-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/53-1-1536x1024.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/53-1-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/53-1.png 2000w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Sny jako tło dla nastoletnich dramatów</h2>



<p class="wp-block-paragraph">A co z samymi snami? Okazują się jedynie skromnym dodatkiem. To trochę jak z kultowym serialem <strong>„</strong>H2O – wystarczy kropla”. Niby główne bohaterki zamieniają się w syreny, gdy tylko ich ciała dotknie woda, ale w gruncie rzeczy produkcja opowiadała po prostu o ich codziennym życiu. Rybie ogony jedynie od czasu do czasu pomagały im rozwiązać problemy lub same je generowały, stanowiąc w gruncie rzeczy metaforę zwyczajnych, nastoletnich rozterek. Tutaj mamy dokładnie to samo. Liv wykorzystuje świadome śnienie chociażby po to, by spotkać się z ukochanym, gdy ten z jakichś powodów nie może zobaczyć się z nią w ciągu dnia.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Intryga oraz cała zagadka spajająca główną fabułę są pod względem tempa i klimatu bardzo zbliżone do wydarzeń z pierwszej części. To znaczy: niby istnieją, ale ani nie wyjaśniają zbyt wiele, ani nie są szczególnie interesujące czy kreatywne. Ot, grupa dzieciaków zyskała z jakiegoś powodu umiejętność świadomego śnienia i odwiedzania się w swoich nocnych marach. Jakiego? Nadal nie wiemy. To zresztą zdaje się nie mieć większego znaczenia dla przebiegu historii.</p>



<h2 class="wp-block-heading">To ten sam koncept</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Naprawdę nie mam tu już nic więcej do dodania. <strong>„Silver. Druga księga snów”</strong> daje czytelnikowi dokładnie to samo, co tom pierwszy. Jest przy tym porządną literaturą młodzieżową, z którą zapewne z łatwością utożsami się wiele nastolatek. Jednak sny to na tyle wdzięczny i fascynujący motyw, że czuję się po lekturze nieco zawiedziona. Liczyłam na masę szaleństwa, feerię barw i kreatywne wykorzystanie możliwości, jakie daje ten koncept – a tego w środku po prostu zabrakło.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="352" height="500" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/1-4.jpg" alt="Silver. Druga księga snów -niebieskawozielona okładka z ilustracjami i wymyślnymi drzwiami jako główną ilustracją  - ilustracja do recenzji książki fantasy" class="wp-image-3066" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/1-4.jpg 352w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/1-4-211x300.jpg 211w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/1-4-300x426.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 352px) 100vw, 352px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong>&nbsp;Silver. Druga księga snów</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł serii:</strong>&nbsp;Trylogia Snów</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Numer&nbsp;tomu:</strong>&nbsp;1</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:</strong>&nbsp;<a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/kerstin-gier/">Kerstin Gier</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tłumaczenie:</strong>&nbsp;Agnieszka Hofmann</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong>&nbsp;416</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong>&nbsp;<a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/fantasy/">fantasy</a>&nbsp;<a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/literatura-mlodziezowa/">młodzieżowe</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wydanie:</strong>&nbsp;<a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/wydawnictwo-media-rodzina/">Media Rodzina</a>, 2016</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/silver-druga-ksiega-snow/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Silver. Pierwsza księga snów: sympatycznie dla młodzieży, choć nie bez wad [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/silver-pierwsza-ksiega-snow/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/silver-pierwsza-ksiega-snow/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 21 Jan 2021 20:06:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[Kerstin Gier]]></category>
		<category><![CDATA[Książki z akcją w Londynie]]></category>
		<category><![CDATA[literatura młodzieżowa]]></category>
		<category><![CDATA[literatura niemiecka]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo Media Rodzina]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=3039</guid>

					<description><![CDATA[„Silver” to pierwszy tom cyklu dla młodzieży popularnej niemieckiej pisarki. Czy warto zabrać się za tę powieść fantasy? Sprawdź recenzję!]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>„Silver” to pierwszy tom troszkę mniej znanej trylogii <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/kerstin-gier/">Kerstin Gier</a>, która kierowana jest do młodzej młodzieży. Przeczytałam tę książkę, ponieważ kupiłam cały komplet w dobrej okazji cenowej. Czy warto poznać tę powieść i np. podarować w prezencie młodszemu czytelnikowi?</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="682" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/8-8-1024x682.png" alt="Silver Kerstin Gier - książka leży na blacie w otoczeniu książek, świeczki i fiugrki smoka - ilustracja do recenzji powieści fantasy dla młodzieży" class="wp-image-3041" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/8-8-1024x682.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/8-8-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/8-8-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/8-8-1536x1024.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/8-8-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/8-8.png 2000w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Poznaj recenzje innych książek z cyklu „Trylogia Snów”: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2021/02/05/silver-druga-ksiega-snow/">„Silver. Druga księga snów”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2021/02/18/silver-trzecia-ksiega-snow/">„Silver. Trzecia księga snów” </a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Liv nie ma swojego miejsca</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Rodzina Liv od lat regularnie zmienia miejsce zamieszkania. Tym razem wraz z szesnastolatką przemieszczają się do Londynu. Wraz z młodszą siostrą dziewczyna trafia do prestiżowej szkoły, gdzie poznaje czwórkę starszych chłopców, którzy wyraźnie coś ukrywają.</p>



<h2 class="wp-block-heading">„Silver” to niemiecka alternatywa dla amerykańskich młodzieżówek</h2>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Kerstin Gier</strong> to niemiecka pisarka, która do tej pory była mi znana z <strong><a href="https://fantastykacodzienna.pl/2016/11/03/czerwien-rubinu-recenzja-ksiazka/">„Trylogii czasu”</a></strong>. Był to cykl dla młodzieży z całkiem dobrym pomysłem wyjściowym, choć koniec końców wykonany trochę „na szybko” i z nadmiernym skupieniem na romansie. Niemniej wspominam go lepiej niż większość chociażby amerykańskich powieści fantasy dla młodzieży i byłam ciekawa kolejnej serii autorki. Jestem już po lekturze tomu <strong>„Silver. Pierwsza księga snów”</strong> i moje przypuszczenia się potwierdzają: Amerykanie piszą wprawdzie najwięcej tego typu książek, ale robią to chyba najgorzej. Bo choć początek tej serii ideałem nie jest, to ma w sobie coś naprawdę uroczego.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Ową urokliwość widać już na pierwszy rzut oka, ponieważ cała książka została wydana w niezwykle dopracowany sposób. Twarda oprawa z posrebrzanymi elementami, śliczna wklejka wewnątrz, ilustracje kwiatów co kilka stron… To trochę książka-zabawka, którą po prostu przyjemnie trzyma się w dłoniach.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Język autorki jest przystępny i lekki – miły w odbiorze, ale niewpadający w nadmierną infantylność. Choć proza nie jest wybitnie kreatywna czy poetycka, pozostaje jak najbardziej poprawna. Historia prowadzona jest w narracji pierwszoosobowej i nie znajdziemy tu wulgaryzmów. W pewnym momencie fabuła zaczyna jednak mocno kręcić się wokół tematów seksualności czy „odpowiedniego” wieku na rozpoczęcie współżycia. Szczerze mówiąc, zawsze mnie to dziwi w przypadku książek dla młodzieży, zwłaszcza tych wycelowanych w nieco młodsze odbiorczynie. Liv ma szesnaście lat – to naprawdę nie jest aż tak dużo! Niemniej w tym konkretnym przypadku ten temat jest do pewnego stopnia uzasadniony fabularnie.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Fantastyka w cieniu codziennego życia</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Pierwsza część trylogii <strong>„Silver”</strong> oraz cały ten cykl zawsze kojarzyły mi się z czymś bardzo mocno skupionym na motywie snu. Nawiązuje do niego okładka czy tytuł, a czytane przeze mnie recenzje zachwycały się tym elementem. Dla mnie jednak ta książka bardziej przypomina <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/literatura-obyczajowa/">powieść obyczajową</a> z dodatkiem fantastyki. Lwią część historii stanowią opisy przeprowadzki oraz problemów życiowych i szkolnych głównej bohaterki. Elementy magiczne oczywiście tu występują, ale nie zostały wprowadzone w jakiś wyjątkowo kreatywny sposób, na co skrycie liczyłam. O ile docelowemu odbiorcy taki podział zapewne przypadnie do gustu, o tyle mnie perypetie szkolno-sercowe już niespecjalnie interesują, a sam świat przedstawiony mógłby być wykreowany znacznie lepiej.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Szczególnie że przynajmniej w tym tomie nie dostajemy zbyt wiele akcji w ramach głównej osi fabularnej. Pisarka zarysowuje wprawdzie postać antagonistę i tworzy pewną intrygę, ale koniec końców to nie ona gra w tej książce pierwsze skrzypce. Zdecydowanie istotniejsze okazują się codzienne rozterki nastolatek – i choć wiem, że to ważny element literatury młodzieżowej, to ja po tego typu powieści nie sięgam dla obyczajowych rozterek.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="682" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/9-10-1024x682.png" alt="Silver Kerstin Gier - otwarta książka leży na blacie w otoczeniu książek, świeczki i fiugrki smoka - ilustracja do recenzji powieści fantasy dla młodzieży" class="wp-image-3042" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/9-10-1024x682.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/9-10-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/9-10-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/9-10-1536x1024.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/9-10-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/9-10.png 2000w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Co z tym toksycznym środowiskiem?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Mam też kilka ogólnych przemyśleń związanych z tą powieścią. Po pierwsze, matka Liv to wykładowczyni literatury, która co rok przeprowadza się do innego państwa. Wydawało mi się to dość niewiarygodne, choć jestem w stanie przymknąć na to oko w konwencji literatury młodzieżowej. </p>



<p class="wp-block-paragraph">Po drugie, trochę boli mnie fakt, że w tego typu historiach główna bohaterka niemal zawsze trafia do dość toksycznego środowiska. Co prawda autorka nie normalizuje tego zjawiska (co niestety robi wiele współczesnych powieści), ale jestem już tym trendem nieco zmęczona. Po trzecie, sam wątek romantyczny wypada bardzo uroczo i trzymam kciuki, aby w kolejnych tomach pozostał w obecnym kształcie. Liczę, że pisarka postawi na dobrą linię fabularną, a element miłosny będzie jedynie istniejącym w tle dodatkiem, który czasem popycha historię do przodu.</p>



<h2 class="wp-block-heading">To porządna propozycja dla młodzieży</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Choć uważam, że z konceptu snu można było wyciągnąć znacznie więcej, to koniec końców pierwszy tom serii <strong>„Silver”</strong> wydaje mi się naprawdę porządną propozycją dla młodzieży. Pięknie wydana, sympatyczna i jednak bardziej kreatywna niż amerykańskie produkcje, jest po prostu powieścią napisaną przez osobę, która doskonale wiedziała, co robi.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="236" height="350" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/352x500-8.jpg" alt="Silver Kerstin Gier - okładka książki w czarnym kolorze ze srebrnymi i czerwonymi akcentami. Przedstawia wiele ilustracji, oko i drzwi w centralnym punkcie - ilustracja do recenzji powieści fantasy dla młodzieży" class="wp-image-3040" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/352x500-8.jpg 236w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/352x500-8-202x300.jpg 202w" sizes="auto, (max-width: 236px) 100vw, 236px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong>&nbsp;Silver. Pierwsza księga snów</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł serii:</strong>&nbsp;Trylogia Snów</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Numer&nbsp;tomu:</strong>&nbsp;1</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:</strong> <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/kerstin-gier/">Kerstin Gier</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tłumaczenie:</strong>&nbsp;Agnieszka Hofmann</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong>&nbsp;416</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong>&nbsp;<a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/fantasy/">fantasy</a> <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/literatura-mlodziezowa/">młodzieżowe</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wydanie:</strong>&nbsp;<a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/wydawnictwo-media-rodzina/">Media Rodzina</a>, 2016</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/silver-pierwsza-ksiega-snow/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>5</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Dramat zwierząt domowych: co dzieje się z naszymi pupilami? [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/dramat-zwierzat-domowych/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/dramat-zwierzat-domowych/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Fri, 08 Jan 2021 15:35:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Kultura niefantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura niefantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje literatury niefantastycznej]]></category>
		<category><![CDATA[literatura faktu]]></category>
		<category><![CDATA[literatura niemiecka]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=2999</guid>

					<description><![CDATA[„Dramat zwierząt domowych”  to zapis wspomnień i opinii lekarza weterynarii. Jak wypada ta książka? Sprawdź, czy warto się z nią zapoznać.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>„Dramat zwierząt domowych” przeczytałam z polecenia koleżanki; temat zwierząt zawsze mnie interesował. Jak wypadła ta książka będąca zapiskiem doświadczeń i przemyśleń lekarza weterynarii? Sprawdź recenzję napisaną w 2021 roku i dowiedz się, czy to książka dla Ciebie.</strong><br></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="682" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/9-7-1024x682.png" alt="Dramat zwierząt domowych - książka stoi na stole w otoczeniu pucharów i rozet - ilustracja do recenzji książki" class="wp-image-3001" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/9-7-1024x682.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/9-7-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/9-7-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/9-7-1536x1024.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/9-7-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/9-7.png 2000w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Chcesz wiedzieć, jak ograniczyć cierpienie zwierząt? <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/poradniki-o-psach/">Sprawdź też recenzje poradników o psach!</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Co sprawia, że zwierzęta domowe cierpią?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Ludzkie niedopatrzenie, okrucieństwo czy nieprawidłowa hodowla to zaledwie niektóre z przyczyn cierpienia domowych pupili. Co najbardziej krzywdzi naszych podopiecznych i w jaki sposób doprowadza do ich przedwczesnego zgonu? <strong>Achim Gruber</strong>, weterynarz patolog, dzieli się swoimi doświadczeniami z pracy zawodowej.</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>„Dramat zwierząt domowych”</strong> to literatura faktu </h2>



<p class="wp-block-paragraph">Gdy sięgam po tego typu publikacje, zazwyczaj spodziewam się prozy popularnonaukowej, która wyłoży mi pewną problematykę w sposób lekki, urozmaicony odrobiną ciekawostek. <strong>Achim Gruber</strong> podszedł jednak do swojej książki nieco inaczej. Jego <strong>„Dramat zwierząt domowych”</strong> to w pierwszej kolejności literatura faktu, zbierająca osobiste historie, anegdotki i opinie autora. Dopiero w dalszej części znajdziemy tu wiedzę, która może realnie przydać się opiekunom zwierząt. Co prawda pisarz robi to w sposób całkiem interesujący, jednak muszę przyznać, że nie jest to lektura pozbawiona wad.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Kryminalne zagadki ze świata zwierząt</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Książka rozpoczyna się od opisów spraw, nad którymi pracował autor. Przedstawia nam historie z ogrodów zoologicznych, opisuje sekcje zwłok rasowych zwierząt czy psów postrzelonych w lesie. Skupia się na intrygujących ciekawostkach, przywołując czasem sytuacje wręcz niedorzeczne lub wybitnie okrutne. Nie zachowuje przy tym pełnego obiektywizmu, bardzo chętnie i otwarcie dzieląc się własnymi poglądami. Właściwie wcale mnie to nie dziwi: jest przecież lekarzem weterynarii, a nie dziennikarzem piszącym chłodny, profesjonalny reportaż. Kiedy jednak zachodzi potrzeba wyjaśnienia konkretnej kwestii medycznej, robi to w sposób jasny i wciągający – a wydaje mi się, że w tego typu publikacjach to jest mimo wszystko najważniejsze.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Przyznaję, że do tej pierwszej części książki nie miałam w zasadzie większych zarzutów. Ot, dostałam od autora garść całkiem ciekawych historii o zabarwieniu kryminalnym, dowiadując się przy okazji kilku fascynujących rzeczy ze świata fauny, który przecież mocno mnie interesuje. A potem <strong>Gruber</strong> postanowił przejść do kwestii hodowli rasowych psów i kotów&#8230;</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="682" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/8-5-1024x682.png" alt="Dramat zwierząt domowych - książka leży na drapaku dla kota, obok buty kot-  ilustracja do recenzji książki" class="wp-image-3002" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/8-5-1024x682.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/8-5-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/8-5-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/8-5-1536x1024.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/8-5-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/8-5.png 2000w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Kontrowersyjne poglądy na hodowlę</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Początek rozdziału o zwierzętach rasowych to właściwie jeden wielki wykład opinii autora na temat samych hodowców. Według niego tworzenie ras jest procederem całkowicie sztucznym i złym; jego prywatny kundel przewyższa genetycznie każdego rasowego psa czy kota, ponieważ powstał w sposób naturalny. I choć w dalszej części książki zdanie <strong>Grubera</strong> nieco łagodnieje, to jako weterynarz wciąż pozostaje dla wielu osób autorytetem, przez co może mocno zniechęcić czytelników do idei hodowania zwierząt w ogóle. A przecież pragniemy mieć wokół siebie psy, koty czy inne żywe stworzenia – w końcu dają nam one mnóstwo radości.</p>



<p class="wp-block-paragraph">W jaki więc sposób powinniśmy je pozyskiwać? „Naturalnie”? Może zabierając psy do parku, spuszczając je ze smyczy i hulaj dusza – niech się dzieje wola nieba! To z pewnością „bardziej odpowiedzialne” podejście niż staranny dobór zdrowych osobników, poparty wnikliwymi badaniami genetycznymi, jak ma to miejsce w dobrych i sprawdzonych hodowlach.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Na szczęście, jak już wspomniałam, po tym ostrym wstępie autor mięknie i skupia się po prostu na konkretnych problemach zdrowotnych, które faktycznie występują u rasowych zwierząt. Należą one do tych raczej powszechnie znanych (psy z krótkimi pyskami, gen <em>merle</em>, kwestia chowu wsobnego itp.), ale biorąc pod uwagę, że lektura z założenia ma trafić do jak najszerszego grona odbiorców, zupełnie mnie to nie dziwi ani nie gorszy.</p>



<h2 class="wp-block-heading"><strong>„Dramat zwierząt domowych”</strong> jest interesującą lekturą</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Koniec końców, jestem z tej lektury zadowolona, choć absolutnie nie zachwycona. To na pewno tytuł, który ma szansę poszerzyć wiedzę i świadomość czytelnika, zwłaszcza jeśli na co dzień nie sięga on po literaturę o tematyce zwierzęcej. Być może dzięki tej książce niektórzy pupile zostaną szybciej zdiagnozowani, a poziom życia innych ulegnie znacznej poprawie – co samo w sobie stanowi ogromną, niezaprzeczalną zaletę.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Czy jednak <strong>„Dramat zwierząt domowych”</strong> to publikacja przełomowa i pozycja obowiązkowa dla każdego miłośnika zwierząt? Mam co do tego spore wątpliwości. Znaczną część wiedzy tu zawartej można swobodnie znaleźć w sieci, i to w o wiele bardziej skondensowanej formie. <strong>W tytule tym znajduje się po prostu zbyt dużo samego autora i jego osobistych przemyśleń, by można było uznać go za kompleksowe kompendium wiedzy czy przełomowe dzieło badawcze.</strong></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image size-full is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="352" height="500" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/352x500-5.jpg" alt="Dramat zwierząt domowych - biała okładka z niebieskimi i czarnymi napisami, u góry po prawej pies, na dole po lewej kot - ilustracja do recenzji książki" class="wp-image-3000" style="width:300px" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/352x500-5.jpg 352w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/352x500-5-211x300.jpg 211w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/352x500-5-300x426.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 352px) 100vw, 352px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong> Dramat zwierząt domowych. Weterynarz patolog o cichych cierpieniach naszych domowych pupili</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:</strong>&nbsp;Achim Gruber</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tłumaczenie:</strong>&nbsp;Urszula Szymanderska</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong>&nbsp; 368</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong>&nbsp;<a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/literatura-faktu/">literatura faktu</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wydanie:</strong>&nbsp;Achim Gruber, 2020</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/dramat-zwierzat-domowych/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Smoczy jeździec: Ben w baśniowej podróży do Skraju Nieba [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/smoczy-jezdziec-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/smoczy-jezdziec-recenzja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 22 Apr 2020 10:02:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[literatura dziecięca]]></category>
		<category><![CDATA[literatura niemiecka]]></category>
		<category><![CDATA[powieść drogi]]></category>
		<category><![CDATA[przygodowe fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[Smoki]]></category>
		<category><![CDATA[urban fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo Media Rodzina]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=2596</guid>

					<description><![CDATA[„Smoczy jeździec” to książka dla młodszych czytelników, wydana w Polsce w 2005 roku. Czy ta historia ze smokami dalej się broni? Sprawdź recenzję!]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>„Smoczy jeździec” to książka, którą kupiłam z drugiej ręki, kierując się nazwiskiem autorki oraz obietnicą smoczej przygody. Jak podobała mi się ta powieść dla dzieci, kiedy czytałam ją w 2020 roku i czy dalej jest warta uwagi?</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="682" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/kotek-1024x682.png" alt="Smoczy jeździec edukacyjna powieść fantasy ze smokami dla młodszych czytelników recenzja" class="wp-image-2602" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/kotek-1024x682.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/kotek-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/kotek-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/kotek-1536x1023.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/kotek-850x566.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/kotek.png 1600w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Poznaj więcej recenzji książek fantasy dla dzieci: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2016/02/10/zly-jednorozec-recenzja/">„Zły jednorożec”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2019/11/03/male-licho-i-tajemnica-niebozatka/">„Małe Licho i tajemnica Niebożątka”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2020/04/13/lodowy-smok-recenzja/">„Lodowy smok”</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Smoki nie mają gdzie się ukryć</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Gdy ludzie poszerzają swoje siedziby, smoki nie mają gdzie się ukryć. Młody Lung wyrusza więc na wyprawę w poszukiwaniu legendarnego Skraju Nieba, które od tysięcy lat miało być ostoją dla jego gatunku. W wyprawie towarzyszy mu samotny chłopiec, Ben, oraz oddana przyjaciółka Siarczynka.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Czym właściwie jest „Smoczy jeździec”?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Gdy myślę o powieściach młodzieżowych ze smokami w roli głównej, moimi pierwszymi skojarzeniami są <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2015/08/13/mlodziencze-lata-z-eragonem/">„Eragon” </a>Paoliniego i „<a href="https://fantastykacodzienna.pl/2014/09/08/kroniki-swiata-wynurzonego-nihal-z-krainy-wiatru-recenzja-archiwum/">Kroniki Świata Wynurzonego” Troisi</a>. Nic dziwnego, że właśnie czegoś takiego spodziewałam się po „Smoczym jeźdźcu”. Nie wiem dlaczego, ale ubzdurałam sobie początkowo, że to <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/high-fantasy/">high fantasy</a> dla <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/literatura-mlodziezowa/">młodzieży</a>. Powieść prędko wyprowadziła mnie jednak z błędu. Książka Funke to raczej dzieło skierowane do tych starszych dzieci, które lada moment zostaną młodzieżą, ale jednak dalej szukają bajkowych elementów w lekturach.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Dlatego już na pierwszych kilku stronach dostajemy od autorki gadającego szczura i świat przedstawiony budowany właśnie w baśniowy, a nie fantastyczny sposób. Choć autorka stara się wszystko w miarę uzasadniać, to ja – jako dorosły czytelnik – nie byłam w stanie w jej uniwersum uwierzyć. To zresztą wyraźnie nie było jej zamiarem. Ta powieść jest naprawdę dobrą, ale jednak – literaturą dziecięcą.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Powieść drogi, czarno-biały świat i walory edukacyjne</h2>



<p class="wp-block-paragraph">W gruncie rzeczy autorka przedstawia nam powieść drogi w najbardziej klasycznym wydaniu. Nasi bohaterowie tworzą drużynę, która wspólnie próbuje dotrzeć do celu i zmaga się z przeciwnościami losu. A właściwie z jedną przeciwnością. Funke kreuje bardzo czarno-biały świat, w którym po prostu nie mogło zabraknąć antagonisty. Główni bohaterowie zaś są z założenia dobrzy, nawet jeśli mają jakieś pojedyncze wady, nad którymi muszą popracować.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Dość sympatyczny jest w tej powieści element edukacyjny. Bohaterowie przemierzają dość dużą część świata, co Funke wykorzystuje, aby opowiedzieć kilka słów o kulturze Indii, wyjaśnić, czym są Himalaje czy jakie pragnienia mieli w średniowieczu alchemicy. Wypada to jednak niezmiernie naturalnie – jest po prostu integralną częścią opowieści, a nie czymś wrzuconym w nią na siłę.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="682" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-50-1024x682.png" alt="Smoczy jeździec edukacyjna powieść fantasy ze smokami dla młodszych czytelników recenzja" class="wp-image-2603" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-50-1024x682.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-50-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-50-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-50-1536x1023.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-50-850x566.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-50.png 1600w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Czy twórczość Funke broni się po latach?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">To nie jest moje pierwsze spotkanie z autorką. Cornelię Funke poznałam już dzięki „Atramentowemu sercu” oraz „Królowi złodziei”. Po latach chciałam się przekonać, czy ta pisarka naprawdę jest tak dobra, jak ją wspominam, i… muszę przyznać, że nie mam pojęcia. Nie potrafię tego określić po „Smoczym jeźdźcu”. Bo choć to dobra literatura dla swojego targetu, nie widzę w niej żadnych nadzwyczajnych innowacji czy ponadprzeciętnych zdolności autorki. Ot, to porządna książka w swojej kategorii.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Jeśli szukacie lektury dla swoich młodszych bliskich – myślę, że swobodnie możecie ten tytuł im polecić. Jeśli sami lubicie takie powieści, też wydaje mi się, że się nie zawiedziecie. Niemniej nie popełniajcie moich błędów i nie bierzcie tej powieści Funke za dzieło przeznaczone dla starszej młodzieży. Bo mimo wszystko „Smoczy jeździec” to bajka dla dzieci. Ładna, ale nieprzeznaczona dla starszego czytelnika.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p class="wp-block-paragraph">– Nigdzie nie lecisz. </p>



<p class="wp-block-paragraph">– A niby dlaczego? – Koboldka skrzyżowała ręce z urażoną miną. </p>



<p class="wp-block-paragraph">– Bo to jest niebezpieczne. </p>



<p class="wp-block-paragraph">– Wszystko mi jedno. </p>



<p class="wp-block-paragraph">– Przecież nie cierpisz latania. Robi ci się niedobrze. </p>



<p class="wp-block-paragraph">– Przyzwyczaję się. </p>



<p class="wp-block-paragraph">– Będziesz tęsknić za domem! </p>



<p class="wp-block-paragraph">– Za czym? Myślisz, że będę czekać, aż mi ryby obgryzą łapki? O nie, lecę z tobą. Lung westchnął. </p>



<p class="wp-block-paragraph">– No dobrze – mruknął. – Możesz lecieć. Tylko nie narzekaj, że cię ze sobą wziąłem. </p>



<p class="wp-block-paragraph">– To cię akurat nie ominie – powiedziała szczurzyca. Zachichotała i zeskoczyła ze skały na mokrą trawę. – Koboldy są szczęśliwe tylko wtedy, gdy mogą sobie ponarzekać.</p>
</blockquote>



<p class="wp-block-paragraph">Fragment „Smoczego jeźdźca” Cornelii Funke</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image size-full is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="352" height="500" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-2-16.jpg" alt="Smoczy jeździec edukacyjna powieść fantasy ze smokami dla młodszych czytelników recenzja" class="wp-image-2597" style="width:300px" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-2-16.jpg 352w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-2-16-211x300.jpg 211w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-2-16-300x426.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 352px) 100vw, 352px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong>&nbsp;Smoczy jeździec</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:</strong>&nbsp;Cornelia Funke</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tłumaczenie:</strong>&nbsp;Anna Urban, Miłosz Urban</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong>&nbsp;448</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong>&nbsp;fantasy</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wydanie:</strong>&nbsp;Media Rodzina, Poznań 2005</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/smoczy-jezdziec-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Z psem przez stulecia: Gdy książka nie wie, czym chce być, ale ma dobrego tłumacza [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/z-psem-przez-stulecia-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/z-psem-przez-stulecia-recenzja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 26 Feb 2019 16:30:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Kultura niefantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura niefantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje literatury niefantastycznej]]></category>
		<category><![CDATA[literatura faktu]]></category>
		<category><![CDATA[literatura niemiecka]]></category>
		<category><![CDATA[poradnik]]></category>
		<category><![CDATA[poradniki o psach]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=2171</guid>

					<description><![CDATA[„Z psem przez stulecia” to książka z lat 50. XX wieku, opowiadająca historię człowieka i psa. Jak mi się podobała, kiedy recenzowałam j ą w 2019 roku?]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>„Z psem przez stulecia” to moje kolejne już spotkanie z nie najnowszą książką o psach. Jej recenzję opublikowałam w 2019 roku. Czym w ogóle jest ten tytuł z lat 50. XX wieku? I czy warto dalej jej poszukać w antykwariacie?</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-19-1024x683.png" alt="Z psem przez stulecia" class="wp-image-2173" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-19-1024x683.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-19-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-19-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-19-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-19.png 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Inne poradniki o psach: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2019/01/18/cocker-spaniel-angielski/">„Cocker spaniel angielski”</a><strong> </strong>| <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2019/01/28/pies-recenzja/">„Pies”</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Co złączyło ścieżki człowieka i psa?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Pies od lat jest uznawany za najlepszego przyjaciela człowieka. Co jednak złączyło nasze ścieżki?</p>



<p class="wp-block-paragraph">„Z psem przez stulecia” to książka specyficzna: ni to książka naukowa, ni to dziwna literatura faktu. Oryginalnie została wydana w latach 50. XX wieku, a w Polsce pojawiła się w 1968 roku. Nie jest to więc pozycja wyjątkowo aktualna, chociaż przynajmniej teoretycznie jej historyczna część powinna być rzetelna i oparta na sprawdzonych źródłach.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Problem polega na tym, że „Z psem przez stulecia” Hansa Bauera to książka absolutnie pozbawiona przypisów. Czytając ją, miałam wrażenie, że to trochę taki współczesny wpis blogowy. Autor informuje nas o tym, co kiedyś usłyszał lub wyczytał. Czasem podaje zdawkowe i niepotrzebne informacje (jakiś pies zrobił tak i tak w jakimś mieście w Europie).</p>



<h2 class="wp-block-heading">„Z psem przez stulecia” nie wie, czym chce być</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Książka czasem też nie wie, czym chce być. Ma przedstawić czytelnikowi historię ludzko-psiej relacji od starożytności, a może pokazać, jak wygląda ona obecnie? A może jednak lepiej najpierw wyjaśnić czytelnikowi, jak wygląda psia psychika, bo inaczej nie zrozumie treści? Czytając, miałam wrażenie, że autor w żaden sposób nie usystematyzował historii życia psa i człowieka, przedstawiając informacje w stosunkowo losowej kolejności.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-29-1024x683.png" alt="Z psem przez stulecia" class="wp-image-2174" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-29-1024x683.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-29-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-29-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-29-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-29.png 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Nie dziwi, że dobrze się to czyta</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Nie zmienia to faktu, że „Z psem przez stulecia” bardzo dobrze się czyta. Choć nie jest to zaskoczeniem, jeśli spojrzymy na tłumacza tego tytułu. Jan Żabiński to niezwykła postać wśród polskich zoologów: niegdyś dyrektor warszawskiego zoo, który w trakcie II wojny światowej troszczył się zarówno o zwierzęta, jak i o ludzi, potem radiowiec, odsunięty od prowadzenia swojego ukochanego ogrodu w związku z zatargami z ówczesną władzą. To człowiek z pasją, co chyba po prostu w tym tłumaczeniu widać.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Czy samo wnętrze książki jednak cokolwiek wnosi? Tak, ale… nie dla kogoś, kto jest psiarzem od lat. O większości historii podawanych przez autora po prostu słyszałam; brakowało mi konkretnej, dokładnej analizy relacji człowieka z psem. Ponadto zawsze w przypadku takich książek należy wziąć pod uwagę ich wiek. Wiele faktów podawanych przez Bauera mogło się zdezaktualizować i zanim wykorzystamy gdzieś jego informacje, warto je dodatkowo zweryfikować, nie tylko ze względu na brak przypisów.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Wnętrze pełne zdjęć</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Warto jeszcze w przypadku tej pozycji nadmienić, że wewnątrz nie brakuje czarno-białych zdjęć, które w ciekawy sposób mogą przenieść nas w przeszłość i pokazać, jak kilkadziesiąt lat temu wyglądały psy konkretnych ras. Warto pamiętać, że niektóre z nich przez te dziesięciolecia naprawdę się zmieniły. Choć wzorce teoretycznie pozostały te same, zwierzęta potrafią naprawdę diametralnie różnić się od tych, które widzimy współcześnie na ringach wystawowych.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Jak w przypadku wielu starszych książek poradnikowych, tak i „Z psem przez stulecia” jest raczej ciekawostką niż pozycją, po którą koniecznie trzeba sięgnąć. Nie mogę jednak zaprzeczyć, że bardzo podoba mi się sam jej zamysł i bardzo chętnie sięgnęłabym po coś o tej samej tematyce, tylko współczesnego i lepiej opracowanego.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="178" height="283" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-1-5.jpg" alt="Z psem przez stulecia" class="wp-image-2172" style="object-fit:cover"/></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong>&nbsp;Z psem przez stulecia</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:</strong>&nbsp;Hans Bauer</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tłumaczenie:</strong>&nbsp;Jan Żabiśki</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong>&nbsp;239</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong>&nbsp;literatura faktu</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wydanie:</strong>&nbsp;Wiedza Powszechna, Warszawa 1968</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/z-psem-przez-stulecia-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Upadek Arkadii: Jest przyzwoicie [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/upadek-arkadii-recemzka/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/upadek-arkadii-recemzka/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 13 Jan 2018 21:49:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[literatura młodzieżowa]]></category>
		<category><![CDATA[literatura niemiecka]]></category>
		<category><![CDATA[romans paranormalny]]></category>
		<category><![CDATA[romantasy]]></category>
		<category><![CDATA[urban fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo Media Rodzina]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=1186</guid>

					<description><![CDATA[„Upadek Arkadii” to zakończenie młodzieżowej historii. Jak mi się podobała? Sprawdź recenzję!]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>„Upadek Arkadii” jest zakończeniem niemieckiej, młodzieżowej historii o włoskiej mafii i zmiennokształtnych w jednym. Jak podobała mi się ta powieść i jak pisałam o niej w 2018 roku?</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6a-8-1024x683.jpg" alt="Upadek Arkadii" class="wp-image-1188" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6a-8-1024x683.jpg 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6a-8-300x200.jpg 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6a-8-768x512.jpg 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6a-8-850x567.jpg 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/6a-8.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Sprawdź pozostałe tomy:  <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2017/10/10/przebudzenie-arkadii-recenzja/">„Przebudzenie Arkadii”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2017/10/26/arkadia-plonie-recenzja/">„Arkadia płonie”</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Wrobieni w morderstwo</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Rosa i Alessandro zostają wrobieni w morderstwo sędzi. Od tej pory muszą poruszać się po Sycylii w ukryciu, jednocześnie próbując rozwiązać zagadkę Arkadii. Czy jednak uda się im uniknąć aresztowania lub śmierci z ręki wrogów, których wciąż im przybywa?</p>



<p class="wp-block-paragraph">Pierwszy tom dość mocno mnie wymęczył. Drugi był zdecydowanie lepszy, zwłaszcza w kontraście z poprzednikiem. Trzeci i ostatni wypadł prawdopodobnie na zbliżonym poziomie, jednak przez brak przeskoku widocznego wcześniej nie zrobił już na mnie aż takiego wrażenia.</p>



<h2 class="wp-block-heading">„Upadek Arkadii” to koniec dobrze zaplanowanej trylogii</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Ta trylogia ma jeden olbrzymi atut, który wyróżnia ją na tle innych książek młodzieżowych: jest od początku do końca bardzo dobrze zaplanowana. Często, czytając takie powieści, mam wrażenie, że autorka (bo zwykle są to jednak panie) nie wie, co chce zrobić z bohaterami, wciska do historii każdy swój pomysł i ostatecznie dostajemy jeden wielki chaos. Kai Meyer jednak zaplanował swoją historię bardzo precyzyjnie. Każdy element w niej jest istotny, każdy coś wnosi do powieści. Tego naprawdę w powieściach dla młodzieży często brakuje, a szkoda!</p>



<h2 class="wp-block-heading">Całość jest trochę sztuczna</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Niestety zaleta w tym przypadku przekłada się także na wadę „Upadku Arkadii”: całość jest po prostu dość sztuczna. W chwili, w której dosłownie wszystko łączy się w całość, w której historia nie ma w sobie nic z przypadku, traci na naturalności. Życie mimo wszystko zawsze ma w sobie odrobinkę chaosu, a tu nie znajdziecie go w najmniejszej ilości. Miałam wrażenie, że Meyer trochę nie potrafił wyważyć planowania ze sprawieniem, aby historia wypadała realistycznie.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Wydaje mi się jednak, że osoba mniej krytyczna ode mnie tego braku naturalności nie zauważy. A poza tym to naprawdę ciekawa lektura, o ile oceniamy ją w „młodzieżowej” skali. Porusza ciekawą tematykę. Być może jako historia przeznaczona dla dorosłego czytelnika nie sprawdziłaby się, głównie przez naiwność niektórych sytuacji (jednak nie wyobrażam sobie nastolatków, którzy rządziliby mafią), ale dopóki spogląda się na nią jako na młodzieżówkę, osobiście nie widzę większych powodów do wytykania jej błędów. Gdyby tylko tom pierwszy był na takim samym poziomie&#8230;</p>



<h2 class="wp-block-heading">„Upadek Arkadii” jest OK, ale&#8230;</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Skłamałabym, mówiąc, że czuję przywiązanie do bohaterów; że interesuje mnie wątek romansowy; że przejmuję się losem postaci. Niestety powieść młodzieżowa to dla mnie już zwykle „za mało”, bym była w stanie to zrobić. Niemniej postacie nie irytowały mnie, co można już uznać za zaletę.</p>



<p class="wp-block-paragraph">„Upadek Arkadii” czyta się błyskawicznie. Styl Meyera nie wydaje się infantylny, jak to często z takimi powieściami bywa; jest też stosunkowo surowy, ale przy tym lekki. Tekst się nie dłuży i bez problemu można naprawdę szybko przebrnąć przez tę historię.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Nie uwielbiam i nie będę uwielbiała tej trylogii. Niemniej uważam, że fani powieści młodzieżowych, których interesuje fantastyka, mogą na nią zerknąć i sprawdzić, czy spodoba się im ta opowieść. Zwłaszcza że sama konstrukcja fabuły jest naprawdę porządnie wykreowana jak na tego typu powieść.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p class="wp-block-paragraph">Czasem – powiedziała – dwoje ludzi mija się, spogląda sobie przez chwilę w oczy i pozostaje tylko życzenie. Marzenie o tym, co mogłoby się wydarzyć. Odchodzą, z każdym krokiem dalej od siebie i od swoich snów.</p>
</blockquote>



<p class="wp-block-paragraph">Fragment „Upadku Arkadii” Kai Meyera</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image size-full is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="352" height="500" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-9.jpg" alt="Upadek Arkadii" class="wp-image-1187" style="width:300px" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-9.jpg 352w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-9-211x300.jpg 211w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-9-300x426.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 352px) 100vw, 352px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong>&nbsp;Upadek Arkadii</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł serii:</strong>&nbsp;Arkadia</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Numer&nbsp;tomu:</strong>&nbsp;3</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:</strong>&nbsp;Kai Meyer</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tłumaczenie:</strong>&nbsp;Emilia Kledzik</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:&nbsp;</strong>456</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:&nbsp;</strong>powieść młodzieżowa, fantasy, romans</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wydanie:</strong>&nbsp;Media Rodzina, Poznań 2014</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/upadek-arkadii-recemzka/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Arkadia płonie: Zagadka wśród zmiennoksztaltnych i mafii [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/arkadia-plonie-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/arkadia-plonie-recenzja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 26 Oct 2017 06:12:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[literatura młodzieżowa]]></category>
		<category><![CDATA[literatura niemiecka]]></category>
		<category><![CDATA[romans paranormalny]]></category>
		<category><![CDATA[romantasy]]></category>
		<category><![CDATA[urban fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo Media Rodzina]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=1042</guid>

					<description><![CDATA[„Arkadia płonie” kontynuuje przygody Rosy i Alessandra. Jak podobało mi się ten romans paranormalny, kiedy czytałam go w 2017 roku?]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>„Arkadia płonie” to drugi tom niemieckiej trylogii, będącej romansem paranormalnym dla młodzieży. Przy okazji, to historia traktująca o zmiennokształtnych i włoskiej mafii. Nigdy nie była zbyt znana; trafiła do mnie, bo znalazłam ją na jakiejś wyprzedaży. Co sądziłam o tej powieści w 2017 roku?</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-66-1024x683.jpg" alt="Arkadia płonie" class="wp-image-1043" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-66-1024x683.jpg 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-66-300x200.jpg 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-66-768x512.jpg 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-66-850x567.jpg 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-66.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Sprawdź inne tomy cyklu „Arkadia”: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2017/10/10/przebudzenie-arkadii-recenzja/">„Przebudzenie Arkadii”</a> |  |<a href="https://fantastykacodzienna.pl/2018/01/13/upadek-arkadii-recemzka/"> „Upadek Arkadii”</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Rosa i Alessandro na czele rodzin</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Rosa została głową rodziny, podobnie jak Alessandro. Teraz obydwoje są „capo”: mimo młodego wieku muszą nauczyć się troszczyć o mafijną rodzinę. Jednocześnie starają się odkryć tajemnice, które skrywa Arkadia.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Pierwszy tom, „Przebudzenie Arkadii”, wypadł kiepsko: Kai Meyer nie dość, że poruszył nadmiar tematów, to na dodatek wrzucił bardzo młodych bohaterów do świata, który powinien wręcz kipieć od powagi. Na swoje szczęście „Arkadia płonie” wypada o wiele lepiej: w poprzednim tomie zbudował nam świat, a teraz po prostu pozwala nam się w nim dobrze bawić.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Skłamałabym, mówiąc, że jest to powieść bezbłędna i genialna: to historia młodzieżowa, dlatego po prostu nie można oceniać jej przez pryzmat książek dla „dorosłych”. Ma swoje wady. Świat przedstawiony jest co najmniej naiwny: dwójka osiemnastolatków jako „capo” włoskiej mafii? To raczej niemożliwe, zwłaszcza że zupełnie nikt nie chce ich na czele rodzin, a przy tym wszyscy dorośli w starciu z nimi przegrywają. Niemniej jeśli przymknie się na to oko, dostajemy powieść młodzieżową, która naprawdę coś wnosi. To nie jest tylko prosty i głupiutki romansik.</p>



<p class="wp-block-paragraph">„Arkadia płonie” zawiera w sobie pełnoprawną fabułę. To przez zagadkę, którą rozwiązujemy w kontynuacji, tom pierwszy był tak napakowany informacjami: w tym świecie nic nie jest zbędne. Uważam, że zostało to wykonane nieco topornie, ale autor zdecydowanie przemyślał, co i jak chce zrobić, czego w takich historiach zwykle brakuje. Jedyne, czego mi w niej zabrakło, to większe zaskoczenie i zmiana toru akcji oraz jakiś przypadek, losowość. Gdy każdy element ma swoje miejsce w układance, tracimy poczucie realizmu. W końcu życie to losowy zbiór sytuacji, prawda?</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/6-30-1024x683.jpg" alt="Arkadia płonie" class="wp-image-1044" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/6-30-1024x683.jpg 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/6-30-300x200.jpg 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/6-30-768x512.jpg 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/6-30-850x567.jpg 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/6-30.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">„Arkadia płonie” to romans na dalszym planie</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Sporą zaletą tomu drugiego był fakt, że romans został odsunięty na drugi plan. On tu jest, oczywiście, że tak: Rosa i Alessandro regularnie wyznają sobie miłość. Ale to część ich relacji, która nie kłóci się z całością historii i nie jest przesadzona.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Nie jestem i nie będę wielką fanką bohaterów: Rosa bywa dziecinna i postępuje głupio, czasem nie rozumiejąc najprostszych rzeczy, a Alessandro jest dla mnie zbyt nijaki. Iole zaś to dorosły człowiek w ciele dziecka, który jest po prostu bardzo przerysowany. To jednak tylko moje osobiste odczucia: jak na powieść młodzieżową charaktery wykreowane są konkretnie. Mają swoje wady i zalety, nie są zupełnie papierowi, a to większości osób, do których kierowany jest ten cykl, powinno wystarczyć.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Zmiennokształtni są w miarę OK</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Sam wątek dotyczący zmiennokształtnych, który pojawia się w tej trylogii, traktuję bardzo neutralnie: w gruncie rzeczy książka wypadłaby tak samo albo i lepiej, gdyby autor zastąpił go czymś bardziej realistycznym. Dobrze wiem jednak, że właśnie to oraz nawiązania do mitologii greckiej mogą przyciągnąć wielu czytelników, dlatego po prostu przymykam na to oko.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Przez tak duży nacisk na zagadkę, którą główni bohaterowie muszą rozwiązać, „Arkadia płonie” to pełnoprawna powieść, która może wnieść coś do postrzegania świata przez młode osoby. Jeśli lubicie młodzieżówki, polecam: bo niełatwo znaleźć historię kierowaną głównie do dziewczyn, w której nie dominowałby romans.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p class="wp-block-paragraph">(&#8230;) Wiesz, ludzie kłamią, kiedy mówią, że nic nie jest tak silne jak miłość. To jedno z największych i najpodlejszych kłamstw na świecie. Miłość nie jest silna. Jest tak samo krucha jak wszystko inne. I kiedy o nią nie dbamy, tłucze się jak szkło.</p>
</blockquote>



<p class="wp-block-paragraph">Fragment książki „Arkadia płonie” autorstwa Kaia Meyera</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Sprawdź więcej romansów fantasy: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2016/08/23/furie-recenzja/">„Furie”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2017/08/16/spojrzenie-elfa-recenzja/">„Spojrzenie elfa”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2017/10/18/dwor-cierni-i-roz-recenzja/">„Dwór cierni i róż”</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image"><img decoding="async" src="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgW7e1giTkZ4zTjTf0RzQDdmvHEM7Z4aP4NaYSkmrjoJDmkoGlEgNmn0Na4GnB9IWEmvgR0t06BxDBBHQiAr6yT2ex6TH-KcMMvgrUtje6ctyx6Q2NsUwJKpI69sfOQ_8fC1crm7dhPW4e9/s320/1.jpg" alt="Arkadia płonie"/></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong>&nbsp;Arkadia płonie</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł serii:</strong>&nbsp;Arkadia</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Numer&nbsp;tomu:</strong>&nbsp;2</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:</strong>&nbsp;Kai Meyer</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tłumaczenie:</strong>&nbsp;Emilia Kledzik</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong>&nbsp;416</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong>&nbsp;powieść młodzieżowa, fantasy, romans</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wydanie:</strong>&nbsp;Media Rodzina, Poznań 2014</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/arkadia-plonie-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Przebudzenie Arkadii: Włoska mafia, fantastyka i romans [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/przebudzenie-arkadii-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/przebudzenie-arkadii-recenzja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 10 Oct 2017 22:12:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[literatura młodzieżowa]]></category>
		<category><![CDATA[literatura niemiecka]]></category>
		<category><![CDATA[romans]]></category>
		<category><![CDATA[romans paranormalny]]></category>
		<category><![CDATA[romantasy]]></category>
		<category><![CDATA[urban fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo Media Rodzina]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=1017</guid>

					<description><![CDATA[„Przebudzenie Arkadii” to romans i urban fantasy dla młodzieży. Choć ten cykl nie był nigdy popularny w swojej kategorii zaskakująco się sprawdza. Mimo pewnych głupotek...]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>„Przebudzenie Arkadii” to jeden z moich niewielu zakupów dokonanych na promocjach w dyskoncie, który okazał się całkiem udany. Za dwa pierwsze tomy cyklu „Arkadia” zapłaciłam w 2017 roku 10 zł. To młodzieżowe urban fantasy z romansem nie było może niczym nadzwyczajnym, ale w swojej kategorii nieźle się sprawdzało. Odkryłam to jednak dopiero przy kolejnych tomach. Dowiedz się, jak pisałam o tej książce w październiku 2017!</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-63-1024x683.jpg" alt="Przebudzenie Arkadii" class="wp-image-1018" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-63-1024x683.jpg 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-63-300x200.jpg 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-63-768x512.jpg 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-63-850x567.jpg 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-63.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Sprawdź inne tomy cyklu „Arkadia”: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2017/10/26/arkadia-plonie-recenzja/">„Arkadia płonie”</a>  |<a href="https://fantastykacodzienna.pl/2018/01/13/upadek-arkadii-recemzka/"> „Upadek Arkadii”</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Mitologiczna tajemnica mafijnej rodziny</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Rosa ucieka z Nowego Jorku, by zamieszkać na jakiś czas u swojej ciotki na Sycylii. Nie ma jednak pojęcia, w co się pakuje. Jej rodzina to jedna z mafijnych rodzin, za którą kryje się mitologiczna tajemnica Arkadii. Gdy w samolocie poznaje Alessandra, nie ma pojęcia, że powinna nienawidzić tego tajemniczego młodzieńca, który prędko zaczyna ją interesować.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Miałam plan niezwykle radośnie zacząć ten tekst. Niestety w porę zorientowałam się, że przez to zaspoilerowałabym połowę historii, a tego zdecydowanie nie chcę. Cóż, taki los recenzenta! Dlatego wybaczcie, musimy zacząć dość sztampowo.</p>



<h2 class="wp-block-heading">„Przebudzenie Arkadii” trochę mnie wymęczyło</h2>



<p class="wp-block-paragraph">„Przebudzenie Arkadii” zdecydowanie nie jest najgorszą młodzieżówką, jaką czytałam – za to jest jedną z tych, która niespodziewanie mnie po prostu wymęczyła. Niby styl autora jest lekki, niby powinno być przyjemnie, a jednak nie umiałam w tę historię się wgryźć aż do końca.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Autor – bo mimo tendencji tę książkę napisał mężczyzna – wziął na tapet połączenie kilku ciężkich tematów: włoską mafię, problemy rodzinne, wegetarianizm, dorastanie, romans, aborcję i gwałt z domieszką fantastyki. Wrzucone do jednego worka to naprawdę wybuchowa mieszanka. Niestety moim zdaniem nie do końca to wychodzi: przy tym wszystkim styl Meyera jest zbyt młodzieżowy, by całość mogła wybrzmieć, a młoda bohaterka zbyt głupia i naiwna, by pasowała do tak brutalnego świata.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Emo-samoczniczka, wegetarianka i fanka szynki</h2>



<p class="wp-block-paragraph">W pewnym sensie jest to typowa historia o emo-samotniczce zakochującej się w tajemniczym chłopaku, tylko dla dramatyzmu podkoloryzowana mocnymi dylematami bohaterki. Niestety Rosa nie jest dojrzała jak na swój wiek: to kleptomanka, która ucieka od wszystkiego, zamiast wziąć sprawy w swoje ręce. Jej naiwność często doprowadza do nieprzyjemnych sytuacji, a jak na nastolatkę przystało, zakochuje się niemal od ręki, [SPOILER] mimo że dopiero co była w depresji po stracie dziecka [KONIEC SPOILERA]. Przy tym wszystkim, choć jest wegetarianką, bardzo lubi szynkę, co w pewnym momencie nieźle mnie rozbawiło.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Ona po prostu nie pasuje do tak poważnego świata, który przez młodzieżowość został niezwykle spłaszczony. Autor próbował wprawdzie oddać „mroczne” klimaty, ale trudno było uwierzyć w tę mafię i powody, dla których w ogóle do niej dołączyła. Sam wątek fantastyczny jest natomiast dość naciągany i nijaki.</p>



<p class="wp-block-paragraph">To chyba te rzeczy sprawiły, że wcale nie miałam ochoty po książkę sięgać po jej zamknięciu. Męczyła mnie ta cała poważna otoczka i próba wyciśnięcia z tematu czegoś więcej niż „po prostu młodzieżówki”.</p>



<h2 class="wp-block-heading">To wszystko jednak całkiem działa</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Niemniej to wszystko do pewnego stopnia działa. Temat mafii może zaciekawić, a czająca się w tle zagadka i romans mogą przyciągać. Wbrew pozorom nie ma tu aż tylu absurdów, ile można znaleźć w innych dziełach tego typu, a za samą próbę poruszenia trudniejszych kwestii należą się autorowi może niewielkie, ale jednak – gratulacje. Nie spodziewajcie się jednak realistycznie przedstawionego świata mafii i porządnej lektury. Na Boga, to w końcu młodzieżówka <img src="https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/72x72/1f642.png" alt="🙂" class="wp-smiley" style="height: 1em; max-height: 1em;" /></p>



<p class="wp-block-paragraph">Osoby lubiące młodzieżówki i zainteresowane tym tematem mogą ją sprawdzić – pewnie poczujecie się zadowoleni z lektury. Ja jednak po prostu chcę czegoś innego od książki, a temat tej nie bardzo wpasował się w moje gusta.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p class="wp-block-paragraph">– Będę, kiedy nadejdzie czas.</p>



<p class="wp-block-paragraph">– Jaki czas?</p>



<p class="wp-block-paragraph">– Kiedy przestaniesz patrzeć na ludzi, jakby właśnie wypowiedzieli ci wojnę. I kiedy zauważysz – wskazał ręką za przepaść</p>



<p class="wp-block-paragraph">– że niektóre rzeczy wyglądają na koniec świata, ale po drugiej stronie życie toczy się dalej. Być może potrzeba tylko dostatecznie dużego kroku, żeby się tam dostać.</p>
</blockquote>



<p class="wp-block-paragraph">Fragment „Przebudzenia Arkadii” Kai Meyera</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Więcej młodzieżowej fantastyki z romansem: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2017/08/16/spojrzenie-elfa-recenzja/">„Spojrzenie elfa”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2017/07/12/rywalki-recenzja/">„Rywalki”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2016/11/03/czerwien-rubinu-recenzja-ksiazka/">„Czerwień Rubinu”</a>&nbsp;| <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2016/06/18/szklany-tron-recenzja/">„Szklany Tron”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2016/06/16/czerwona-krolowa-recenzja/">„Czerwona Królowa”</a>&nbsp;| <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2016/04/02/szeptem-recenzja-angel-fantasy/">„Szeptem”</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image"><img decoding="async" src="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjD2mTWc1hY3hLURvoGQizp8q6wqJmOit38LOe1KsVwmRlH7Ify4zHQSiJCSK862bi-G60MYI6vpxtsshgmKCoWHTbBmEFBPI8eNYI4gidCfcmyxOSEmErUHjhPEGewU8YRDf0kbGwZL0br/s320/przebudzenie_arkadii01.jpg" alt="Przebudzenie Arkadii:"/></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong>&nbsp;Przebudzenie Arkadii</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł serii:</strong>&nbsp;Arkadia</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Numer&nbsp;tomu:</strong>&nbsp;1</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:</strong>&nbsp;Kai Meyer</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tłumaczenie:</strong>&nbsp;Emilia Kledzik</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong>&nbsp;448</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong>&nbsp;romans, fantasy młodzieżowe</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wydanie:</strong>&nbsp;Media Rodzina, 2013</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/przebudzenie-arkadii-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>4</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Afryka, moja miłość: Nostalgiczny powrót, czy całkowita klapa?</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/afryka-moja-milosc-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/afryka-moja-milosc-recenzja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 17 Sep 2017 20:32:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Kultura niefantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura niefantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje literatury niefantastycznej]]></category>
		<category><![CDATA[literatura faktu]]></category>
		<category><![CDATA[literatura niemiecka]]></category>
		<category><![CDATA[literatura podróżnicza]]></category>
		<category><![CDATA[pamiętnik]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo Świat Książki]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=974</guid>

					<description><![CDATA[„Afryka, moja miłość” jest ni to pamiętnikiem, ni to reportrażem. Jak podobała mi się ta niemiecka książka o podróży do Kenii, gdy ją czytałam w 2017 roku?]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>„Afryka, moja miłość” to książka, która wywołała u mnie trochę nostalgii. Inną książkę tej autorki poznałam jeszcze w szkole podstawowej. Jak podobała mi się, gdy czytałam ją w 2017 roku?</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="684" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-1-11-1024x684.jpg" alt="Afryka, moja miłość" class="wp-image-975" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-1-11-1024x684.jpg 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-1-11-300x200.jpg 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-1-11-768x513.jpg 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-1-11-850x567.jpg 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-1-11.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph"><a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/literatura-faktu/">Dowiedz się więcej o literaturze faktu!</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Corinne wraca do Afryki</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Corinne Hofmann wraca do Afryki. Wędrując i poznając kolejnych ludzi oraz kolejne historie, odkrywa, że to do tego kontynentu należy jej serce. Corinne ma dwa domy: jeden w nowoczesnej Szwajcarii, drugi w biednej Kenii.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Po latach znów sięgnęłam po książkę Hofmann i szczerze mówiąc, nie wiedziałam, czego się spodziewać. Czytałam jedynie jej „Białą Masajkę” i to będąc w podstawówce! Po tylu latach postrzeganie świata zmienia się o sto osiemdziesiąt stopni. Chcąc nie chcąc, mimo pewnej nostalgii do autorki, nasze ponowne spotkanie wyszło jednak dość neutralnie i ostatecznie bez większego entuzjazmu.</p>



<h2 class="wp-block-heading">„Afryka, moja miłość” udaje reportaż</h2>



<p class="wp-block-paragraph">O ile „Biała Masajka” była historią z dość konkretną linią fabularną, o tyle „Afryka, moja miłość” po prostu próbuje udawać reportaż. Pierwsza część książki opowiada o krótkiej pieszej podróży autorki po Kenii, druga – o historiach ludzi, którym udało się wyrwać ze slumsów, a trzecia opowiada o pierwszym spotkaniu córki Corinne z jej ojcem po dwudziestu latach. Książkę można wyraźnie podzielić na te trzy części i szczerze mówiąc, to druga jest najbardziej interesująca.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Pierwsza i ostatnia wyglądają jak zapiski średnio utalentowanego pisarza-blogera, który po prostu opowiada, co widzi. Jest emocjonalny, nadużywa wykrzykników i często powtarza, jak bardzo podoba mu się to, co robi. Tak prosty sposób przekazu może urzec wielu niedoświadczonych czytelników, ale mnie po prostu nie zaspokaja. Brakuje w tym wszystkim konkretnej fabuły czy faktów, a sama Corinne nie jest osobą, która szczególnie wzbudza moją sympatię. Szczerze mówiąc, chwilami bardziej przypomina mi rozpieszczoną paniusię z bogatej Europy, która wyjechała sobie do Kenii dla zabawy i teraz to powtarza, bo jej się to spodobało i tyle. To nic złego, oczywiście — ale to z miejsca dyskwalifikuje ją jako dobrą reportażystkę.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="684" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-57-1024x684.jpg" alt="Afryka, moja miłość" class="wp-image-976" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-57-1024x684.jpg 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-57-300x200.jpg 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-57-768x513.jpg 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-57-850x567.jpg 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/06/5-57.jpg 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Najciekawsza jest środkowa część książki</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Środkowa część jest o tyle ciekawa, że Corinne w końcu dopuszcza do głosu innych ludzi. Ludzi z ciekawymi historiami, które warto poznać, choćby po to, by dowiedzieć się nieco o afrykańskiej kulturze, ich zwyczajach i codzienności. Przy okazji autorka pozwala nam zapoznać się z kilkoma projektami, które powstały w Kenii, działają w bardzo ciekawy sposób i sprawnie pomagają ludziom wyciągać się ze skrajnej biedy. Historie osób przedstawionych w tej książce bardzo dobrze pokazują, jak przy odrobinie pomocy i ogromnej ilości wysiłku człowiek bez niczego może osiągnąć właściwie wszystko.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Pod względem literackim książka wypada po prostu słabo. Pod względem tego, co przekazuje — nieco lepiej, ale szczerze mówiąc, podejrzewam, ba! wiem, że jest wiele, wiele lepszych książek o Afryce. Niemniej ta książka zdecydowanie ma swój target: mam wrażenie, że została napisana z myślą o bardzo prostym czytelniku, który nie czyta za dużo, chce prostej bohaterki, która myśli jak on, i przy okazji boi się do tej Afryki pojechać osobiście.</p>



<p class="wp-block-paragraph">„Afryka, moja miłość” pozostanie w mojej głowie jako książka bardzo neutralna – nie wnosząca za wiele do mojego życia, nie napisana najlepiej, ale za to przypominająca mi o historii, którą jakimś cudem przeczytałam tyle lat temu.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p class="wp-block-paragraph">– To nie jest zwierzę! Kura to nie zwierzę. Zwierzę musi mieć cztery łapy, inaczej to nie jest zwierzę!</p>



<p class="wp-block-paragraph">Przewodnik i ja wybuchamy śmiechem, nie możemy się powstrzymać. Pytam, czym w takim razie jest kura.</p>



<p class="wp-block-paragraph">– To ptak. Ale nie zwierzę – uparcie twierdzi Lukas.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Ze śmiechu aż łzy spływają nam po policzkach.</p>



<p class="wp-block-paragraph">– Węże to nie są zwierzęta. To gady. Krokodyle, chociaż mają cztery łapy, są rybami, bo żyją w wodzie. No a ryby to przecież nie zwierzęta – Lukas energicznie kończy dyskusję.</p>
</blockquote>



<p class="wp-block-paragraph">Fragment „Afryki, mojej miłości” Corinne Hofmann</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image"><img decoding="async" src="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjntLtaGoC3kRO8ycDLdMOWFi0yepAq8OmgFbELVDq71ma_7DpfED1TrEN2ME2CGC90NXc_KEa4Jr0Gv6tl0FRcZFKRnNMpczK7nD3kF6_aHp4EyIC0tKlP3HzgZhvxy6jcwYYd35J951QB/s320/1.jpg" alt="Afryka, moja miłość"/></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong>&nbsp;Afryka, moja miłość</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:</strong>&nbsp;Corinne Hofmann</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong>&nbsp;256</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong>&nbsp;literatura podróżnicza</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/afryka-moja-milosc-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
