Skip to content

Fantastyka Codzienna

Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze

Menu
  • Kontakt
  • O redakcji
Menu

Spojrzenie elfa: Kolejna kalka [recenzja] [archiwum]

Posted on 16 sierpnia, 2017

„Spojrzenie elfa” to powieść, którą po przeczytaniu oddałam do biblioteki, uznając, że ktoś zrobi z niej lepszy użytek, niż ja. A zwykle nie robię tak ze swoimi książkami. Ta książka fantasy zdecydowanie mnie nie zachwyciła. Co o niej wówczas myślałam?

Spis treści:

Toggle
  • Erin odwiedza ją we snie
  • To przegadana i infantylna książka fantasy
  • „Spojrzenie elfa” nie ma ciekawych bohaterów
  • Ten świat nie jest ciekawy
Spojrzenie elfa

Sprawdź więcej fantasy dla młodzieży: „Złodziej Pioruna” | „Zaginiona Dinotopia” | „Tunele” | „Czerwień Rubinu” | „Furie”


Erin odwiedza ją we snie

Mageli ma dziwne imię, wkurzającą matkę i dość swojego życia. Pewnej nocy z rąk bandytów ratuje ją Erin: niezwykle przystojny i odważny chłopak, który zaczyna odwiedzać ją we śnie. Nie ma pojęcia, że wplątana jest w coś, co znacznie przerasta ją samą.

Naprawdę chciałabym wiedzieć, kto wpada na pomysł, by tworzyć tego typu literaturę: cholernie schematyczną, diabelnie głupią i fatalnie napisaną. Jak najbardziej rozumiem, że to książka napisana dla osób w wieku 12–16 lat, ale jednocześnie nie mogę uwierzyć w to, że ktokolwiek dorosły z głową na karku pozwoliłby, by młoda córka czytała coś takiego (zakładając, że ma wpływ na to, co dziecko czyta). „Spojrzenie elfa” może być bowiem lekturą bardzo krzywdzącą, jeśli młody czytelnik zwróci uwagę nie tylko na sam wątek romantyczny.

To przegadana i infantylna książka fantasy

Styl autorki jest przegadany i niezwykle infantylny: naprawdę nie mam pojęcia, czemu tak często w tekście występują wykrzyknienia, tekst jest bardzo prosty, a pani Lankers zamiast skupić się na głównej akcji bardzo często opisuje, co jadły główne postacie i co robiły w szkole, myśląc chyba, że kogokolwiek to szczególnie interesuje. Ostatecznie nawet nie trzeba tej książki czytać: wystarczy przejrzeć tekst, by wiedzieć, o co chodzi w całości. Nie marudziłabym być może na tego typu opisy aż tak, gdyby wnosiły coś do historii: niestety są tu po prostu całkowicie zbędne.

„Spojrzenie elfa” nie ma ciekawych bohaterów

Choć „Spojrzenie elfa” to fantastyczny romans, obie postacie, na których powinniśmy się skupić, są po prostu kiepsko wykreowane. Główna bohaterka, Mageli, mając szesnaście lat, zachowuje się jak dziecko. Przy okazji jej matka też nie jest lepsza: no błagam, kto normalny daje córce karę za to, że zjadła dziesięć parówek? Niemniej Mageli przerasta ją, gdy ma karę, uznaje, że doskonałym pomysłem będzie łażenie po nocy w lesie.

Co najlepsze, książka wcale takiego pomysłu nie gani. Nie! Ona wręcz zachęca młodą czytelniczkę do takiego buntu wobec rodziców, bo w końcu ucieczka z domu oznacza poznanie przystojnego faceta. Jednocześnie w trakcie tej akcji okazuje się, że młoda Mageli doskonale widzi w ciemności wszystko, włącznie z kolorem oczu swojego wybawcy… Ech. A to tylko kilkanaście pierwszych stron książki.

Druga strona romansu, Erin, jest najzwyczajniej w świecie papierowa. Niby tajemniczy chłopak nie ma żadnych konkretnych cech charakteru i autorka nawet nie próbuje rozwijać ani jego, ani jego relacji z Mageli. A przecież i jedno, i drugie jest potrzebne, by romans miał jakikolwiek sens.

Spojrzenie elfa

Ten świat nie jest ciekawy

Jakby tego wszystkiego było mało, Lankers nawet nie próbowała sprawić, by jej uniwersum miało w sobie cokolwiek oryginalnego. Mamy elfy żyjące w Królestwie Ciemności, złego, skrytego w czerni mistrza oraz kalkę schematu „nastolatek z wyjątkową zdolnością ratuje świat”. Całość wypada po prostu śmiesznie i naprawdę nie niesie ze sobą najmniejszej wartości.

Choć ta książka to niewątpliwie gniot, jedno muszę jej oddać. „Spojrzenie elfa” czyta się błyskawicznie. Lanie wody autorki oraz banalny styl sprawiają, że te ponad trzysta stron to nawet nie jest lektura na jeden dzień.

Cały czas podświadomie szukam dobrego młodzieżowego romansu. Niestety jak na razie moje poszukiwania kończą się fiaskiem. „Spojrzenie elfa” może co najwyżej robić za dobry przykład książki, która pokazuje, jak nie należy pisać. A szkoda, bo wiem, że sama tematyka może przyciągnąć wiele dziewczyn, które szukają dobrego romansu, niekoniecznie związanego z wampirami, wilkołakami czy tak modnymi obecnie aniołami.


Erin nie spuszczał z niej oczu — pod wpływem tego hipnotycznego spojrzenia rozum odmawiał Mageli posłuszeństwa.

— Jesteśmy do siebie tak podobni — powiedział.

— A jednocześnie tak bardzo różni, jakbyśmy żyli w dwóch całkiem odmiennych światach. Ja w mojej krainie elfów, a ty w świecie…

— Ludzi — dokończyła Mageli.

— Ludzi — potwierdził Erin, jakby dla niego ten świat był równie dziwny, co dla niej kraina elfów. — Utracona ojczyzna — wymruczał tak cicho, że dziewczyna nie była pewna, czy w ogóle to usłyszała.

Fragment „Spojrzenia elfa” Katrin Lankers


Spojrzenie elfa

Tytuł: Spojrzenie elfa

Autor: Katrin Lankers

Tłumaczenie: Mirosława Sobolewska

Liczba stron: 352

Gatunek: paranormal romance, młodzieżowe fantasy

Wydanie: Dreams, Rzeszów 2013

1 thought on “Spojrzenie elfa: Kolejna kalka [recenzja] [archiwum]”

  1. Pingback: Przebudzenie Arkadii: Włoska mafia, fantastyka i romans [recenzja] [archiwum] - Fantastyka Codzienna

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnie posty

  • Upiory w Ruinach Teatru Victoria w Gliwicach
  • Ogień i krew. Tom 1: Kronika rodu Targaryen [recenzja] [archiwum]
  • Kamienne niebo: Świat zmierza ku końcowi [recenzja] [archiwum]
  • Strefy cyberwojny: Jak Internet wpływa na nasze życie? [recenzja] [archiwum]
  • Odłamki: Sceny z wojny domowej w Bośni i Hercegowinie [recenzja] [archiwum]

Kategorie

  • Archiwum
  • Fantastyczne filmy i seriale
  • Fantastyczne gry
  • Kultura fantastyczna
  • Kultura niefantastyczna
  • Literatura fantastyczna
  • Literatura niefantastyczna
  • Niefantastyczne filmy i seriale
  • Niefantastyczne gry
  • Niefantastyczny teatr
  • Od serca o kulturze
  • Recenzje
  • Recenzje filmów i seriali
  • Recenzje gier
  • Recenzje literatury niefantastycznej
  • Recenzje niefantastycznych filmów i seriali
  • Recenzje niefantastycznych gier
  • Wydarzenia fantastyczne

Aghata Christie Alternatywna historia angel fantasy dark fantasy Dystopia fantastyka naukowa fantastyka socjologiczna fantasy fantasy historyczne high fantasy horror Jacek Piekara Jakub Ćwiek Jarosław Grzędowicz komedia kryminał kryminał fantastyczny literatura amerykańska literatura brytyjska literatura dziecięca literatura faktu literatura historyczna literatura hiszpańska literatura kanadyjska literatura młodzieżowa literatura naukowa literatura niemiecka literatura obyczajowa literatura polska Literatura postapokaliptyczna literatura przygodowa Maja Lidia Kossakowska przygodowe fantasy retellingi i baśnie Rick Riordan romans romans paranormalny romantasy science fantasy space opera steampunk thriller urban fantasy Ursula Le Guin zbiór opowiadań

©2026 Fantastyka Codzienna | Design: Newspaperly WordPress Theme