<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Magia i miecz &#8211; Fantastyka Codzienna</title>
	<atom:link href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/magia-i-miecz/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://fantastykacodzienna.pl</link>
	<description>Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze</description>
	<lastBuildDate>Sat, 22 Aug 2026 21:03:07 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.1</generator>
	<item>
		<title>Krwawa Róża: przygoda w klimatach D&#038;D [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/krwawa-roza-eames-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/krwawa-roza-eames-recenzja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 23 Dec 2021 20:53:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Dom Wydawniczy Rebis]]></category>
		<category><![CDATA[fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[high fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[literatura kanadyjska]]></category>
		<category><![CDATA[Magia i miecz]]></category>
		<category><![CDATA[Nicholas Eames]]></category>
		<category><![CDATA[przygodowe fantasy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=3766</guid>

					<description><![CDATA[Czy „Krwawa Róża” to powieść, która może Ci się spodobać? Dowiedz się o czym jest ta inspirowana RPG książka.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>„Krwawa Róża” to książka <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/nicholas-eames/">Nicholasa Eamesa</a>, pisarza, którego debiut zrobił na mnie naprawdę pozytywne wrażenie. Jak jednak wypada kontynuacja tamtej powieści i czemu kojarzy mi się z sesją w D&amp;D? Sprawdź recenzję i dowiedz się, czy to lektura dla Ciebie.</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img fetchpriority="high" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-16-1024x683.png" alt="Krwawa Róża Nicholasa Eamesa - książka leży na blacie" class="wp-image-3768" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-16-1024x683.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-16-300x200-1.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-16-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-16-849x566.png 849w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-16-1536x1025.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/3-16.png 2048w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Sprawdź recenzje innych książek z cyklu „Saga&#8221;: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/krolowie-wyldu-recenzja/">„Królowie Wyldu”</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Pam pragnie wyruszyć na przygodę</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Pam marzy o jednym – chce wyrwać się ze swojej niewielkiej mieściny i wyruszyć na przygodę. Nic jednak tego nie zapowiada… do czasu. Gdy okazuje się, że grupa najemników o dumnym mianie Baśń poszukuje barda, jej wuj postanawia ją zgłosić.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Co Eames oferuje czytelnikowi w kontynuacji?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Parę lat temu „Królowie Wyldu” Nicholasa Eamesa okazali się dla mnie dużym odkryciem. Ten debiut młodego pisarza był powieścią całymi garściami czerpiącą z PRG, jednocześnie będąc po prostu sprawnie napisaną książką i dobrą rozrywką. Nie powinno więc nikogo dziwić, że „Krwawa Róża” od swojej premiery była w moich planach. Co prawda od jej wydania minęło już 2,5 roku, ale w końcu udało mi się sprawdzić, cóż Eames oferuje w swojej kolejnej książce.</p>



<h2 class="wp-block-heading">„Krwawa Róża” to nie jest bezpośrednia kontynuacja</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Warto chyba zacząć od tego, że nie jest to bezpośrednia kontynuacja wydarzeń z tomu pierwszego. Choć postacie są ze sobą powiązane i niektóre faktycznie w „Krwawej Róży” powracają, to obydwie historie dzieli wiele lat. Same w sobie, osobno, tworzą odrębne opowieści, a że świat jest raczej dość prosty to bez problemu można czytać je osobno (choć oczywiście zawsze bardziej komfortowe jest rozpoczynanie od tomu pierwszego).</p>



<h2 class="wp-block-heading">Czy to powieść young adult?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Mimo młodego bohatera powiedziałabym, że to nie do końca jest powieść młodzieżowa. Bardziej tak, jak w przypadku czytanego przeze mnie „Koła czasu”, jest dość neutralna, mimo tego, że Pam ma 17 lat. Oczywiście pojawiają się tu tematy związane z jej dorastaniem, ale tak naprawdę jej zadaniem jest głównie wprowadzenie czytelnika w historie i nie mniej ważne są pozostałe postacie należące do Baśni.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4-8-1024x683.png" alt="Krwawa Róża Nicholasa Eamesa - otwarta książka leży na blacie" class="wp-image-3769" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4-8-1024x683.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4-8-300x200-1.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4-8-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4-8-849x566.png 849w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4-8-1536x1025.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/4-8.png 2048w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Początek naprawdę mi się podobał</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Na początku lektury byłam naprawdę zadowolona. Eames ma dobre wyczucie i wie, jak pisać lekkie, rozrywkowe fantasy, aby było przyjemne w odbiorze. Świat przedstawiony kreuje raczej na znanych schematach, w dość „growy” sposób (ot, tu na mapie jest średniowiecze, tu nieumarli, tu wynalazki – jak w grach pokroju „King’s Bounty”). Często z tego żartuje i miesza współczesne wyrażenia i nasz obecny sposób myślenia z quasi-średniowiecznym klimatem. Z tym że w tej konwencji to po prostu sprawdza się naprawdę dobrze.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Ponadto autor nie używa zbyt wielu przekleństw, nie opisuje scen erotycznych, ani nie korzysta z nadmiernej ilości niesmacznych żartów. „Krwawa Róża” jest dość niewinna, co akurat mi odpowiada.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Z czasem zaczęłam się nudzić</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Niestety, im dalej w las, tym bardziej się nudziłam w trakcie czytania. Wiedziałam, jak zostaną poprowadzone wątki. Znałam przedstawione przez autora rozwiązania, a choć to całkiem zręcznie skonstruowana powieść drogi to w pewnym momencie zaczęła robić się trochę męcząca. Powodem jest między innymi sposób narracji autora, który zwykle chwilę przed ważnymi fabularnie momentami daje czytelnikowi wykład na dany temat. Np. najpierw któryś z bohaterów snuje opowieść o postaci Kopciuszka, a w następnej scenie okazuje się, że w całej intrydze chodzi właśnie o niego. Jest to dość męczące i sprawia wrażenie, jakby Eames nie planował „Krwawej Róży”, a po prostu ją pisał.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Sympatyczna powieść, inspirowana grami RPG</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Jednak mimo tego wszystkiego, uważam, że to jest po prostu całkiem sympatyczna powieść. Ja chyba nieco lepiej bawiłam się przy „Królach Wyldu”, ale jeśli akurat szukacie lekkiej, nieco żartobliwej powieści w klasycznym klimacie high fantasy to warto po nią sięgnąć. Zwłaszcza, że bohaterowie są sympatyczni, a Eames dobrze zna się na swojej niszy. Nie mam wątpliwości co do tego, że spędził długie godziny na grę w D&amp;D i w inne RPG.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image size-full is-resized"><img decoding="async" width="352" height="500" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Wybierz-swojego-Smoka-z-New-Life-Story-po-symbolu-6.jpg" alt="Krwawa Róża Nicholasa Eamesa - okładka książki" class="wp-image-3767" style="width:300px;height:auto" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Wybierz-swojego-Smoka-z-New-Life-Story-po-symbolu-6.jpg 352w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Wybierz-swojego-Smoka-z-New-Life-Story-po-symbolu-6-211x300.jpg 211w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/Wybierz-swojego-Smoka-z-New-Life-Story-po-symbolu-6-300x426.jpg 300w" sizes="(max-width: 352px) 100vw, 352px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong> Krwawa róża</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł serii:</strong>&nbsp;Saga</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Numer tomu:</strong> 2</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:</strong> <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/nicholas-eames/">Nichales Eames</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tłumaczenie:</strong> <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/robert-j-szmidt/">Robert J. Szmidt</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong> 552</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong> <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/przygodowe-fantasy/">przygodowe fantasy</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wydanie:</strong> <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/dom-wydawniczy-rebis/">Rebis</a>, Poznań 2019</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/krwawa-roza-eames-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Prorok: zwieńczenie trylogii high fantasy w arabskich klimatach [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/prorok-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/prorok-recenzja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 29 Mar 2021 05:24:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Agencja Wydawnicza RUNA]]></category>
		<category><![CDATA[fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[high fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[Krzysztof Piskorski]]></category>
		<category><![CDATA[literatura polska]]></category>
		<category><![CDATA[Magia i miecz]]></category>
		<category><![CDATA[przygodowe fantasy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=3220</guid>

					<description><![CDATA[„Prorok” to zwieńczenie trylogii Krzszytofa Piskorskiego. Jak podobała mi się ta powieść w 2021 roku i czy warto sięgnąć po ten cykl high fantasy?]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>„Prorok” to zakończenie „Opowieści piasków” <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/krzysztof-piskorski/">Piskorskiego</a>, jego debiutanckiego cyklu <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/high-fantasy/">high fantasy</a>. Jak oceniłam tę powieść w 2021 roku? Sprawdź recenzje i dowiedz się, czy warto poszukać jej w antykwariacie!</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="682" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/54-2-1024x682.png" alt="Prorok Krzysztof Piskorski - książka leży na miękkiej powierzchni, w otoczeniu innych książek i świeczki - ilustracja do recenzji powieści high fantasy" class="wp-image-3222" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/54-2-1024x682.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/54-2-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/54-2-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/54-2-1536x1024.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/54-2-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/54-2.png 2000w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Sprawdź inne części z cyklu „Opowieści piasków”: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2020/04/19/wygnaniec-recenzja/">„Wygnaniec”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2020/05/04/najemnik-recenzja/">„Najemnik”</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Powrót do Tel’Halik </h2>



<p class="wp-block-paragraph">Po długiej wędrówce i usilnych poszukiwaniach prawdy <strong>Kashim Al.’Shannag</strong> w końcu podejmuje decyzję o powrocie do swojego ojczystego miasta. Przywrócenie w nim dawnego porządku może się jednak okazać zadaniem przerastającym możliwości garstki zbrojnych, którzy towarzyszą mu w drodze do <strong>Tel’Halik</strong>.</p>



<h2 class="wp-block-heading">„Prorok” to zwieńczenie debiutanckiej trylogii</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Po dłuższym czasie w końcu to zrobiłam: zakończyłam swoją przygodę z <strong>„Opowieściami piasków”</strong> <strong>Krzysztofa Piskorskiego</strong>. <strong>„Prorok”</strong> stanowi domknięcie tej trylogii, która była zresztą debiutanckim cyklem autora i która – jak na debiut – wypada naprawdę korzystnie na tle innych książek z tego gatunku.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Ani <strong>„Prorok”</strong>, ani pozostałe odsłony serii nie są wprawdzie moimi „książkami życia”, ale bez wątpienia mamy tu do czynienia z porządnie skonstruowanym, klasycznym <strong>high fantasy</strong> czerpiącym garściami z arabskich klimatów. Powiedziałabym, że to historia o dość „tolkienowskim” zabarwieniu. <strong>Piskorski</strong> nie skupia się przesadnie na psychologii pojedynczego bohatera, woląc opowiadać o wielkich, doniosłych wydarzeniach. Choć nie wchodzi w relacje międzyludzkie tak głęboko, jak bym tego oczekiwała, robi to jednak znacznie lepiej niż sam <strong><a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/j-r-r-tolkien/">Tolkien</a></strong> we<a href="https://fantastykacodzienna.pl/2021/03/03/wladca-pierscieni-recenzja/"> <strong>„Władcy Pierścieni”</strong></a>.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Piskorski dobrze stylizuje język</h2>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Piskorski</strong> wykazuje się także zaskakującą naturalnością w operowaniu językiem. Styl <strong>„Proroka”</strong> jest mocno stylizowany, lecz nie na tyle, by utrudniać zrozumienie fabuły. Powieść czyta się niezwykle płynnie, a drobne, żartobliwe wtrącenia od samego autora zdradzają dużą świadomość językową – zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę, że to jedna z jego pierwszych książek. Styl ten w żaden sposób nie wybija czytelnika z rytmu, co zdarzało mi się na przykład podczas lektury <strong><a href="https://fantastykacodzienna.pl/2021/02/21/virion-zamek-recenzja/">„Viriona. Zamku”</a></strong> <strong><a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/andrzej-ziemianski/">Andrzeja Ziemiańskiego</a></strong>.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Zresztą, choć <strong>Ziemiański</strong> ma na swoim koncie znacznie więcej publikacji niż <strong>Piskorski</strong> (chyba?), to już w okresie wydawania <strong>„Opowieści piasków”</strong> <strong>Piskorski</strong> dysponował o wiele lepszym warsztatem. W oczy rzuca się również ogrom pracy włożony w poszukiwanie źródeł oraz wyciąganie autentycznych detali z przeszłości realnego świata, które doskonale współgrają z wykreowanym uniwersum. Nie mogę tego ukrywać: uważam całość za naprawdę solidną historię, mimo dostrzegalnych mankamentów.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="682" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/53-5-1024x682.png" alt="Prorok Krzysztof Piskorski - otwarta książka leży na miękkiej powierzchni, w otoczeniu innych książek i świeczki - ilustracja do recenzji powieści high fantasy" class="wp-image-3223" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/53-5-1024x682.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/53-5-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/53-5-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/53-5-1536x1024.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/53-5-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/53-5.png 2000w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Może przydałoby się nieco więcej&#8230;?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">W trakcie lektury uświadomiłam sobie przy okazji, że polscy pisarze bardzo upodobali sobie motyw bóstw oraz zabaw nadludzkich istot ludzkimi losami. Ten wątek pojawia się i tutaj, przywodząc mi na myśl (powstałe co prawda później) <strong><a href="https://fantastykacodzienna.pl/2019/03/28/opowiesci-z-meekhanskiego-pogranicza-polnoc-poludnie/">„Opowieści z meekhańskiego pogranicza”</a></strong>. Oczywiście to zupełnie inny świat i odmienne cele fabularne, ale samo przenikanie się sfery niebiańskiej z ludzką budzi bardzo wyraźne skojarzenia.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Osobiste preferencje podpowiadają mi, jak zwykle przy tego typu historiach, że przydałoby się tu nieco więcej „mięsa”. Chciałabym, aby bohaterowie wyraźniej pokazali, że naprawdę <strong>przeżywają</strong> emocje, że są autentycznymi przyjaciółmi bądź zażartymi wrogami, a ich sukcesy i porażki niosą ze sobą prawdziwy ciężar. Wtedy ta opowieść stałaby się pełniejsza – zwłaszcza że wiem, iż w późniejszych książkach <strong>Piskorski</strong> radzi sobie z tym aspektem znakomicie. Rozumiem jednak, że autor po prostu świadomie wybrał taką konwencję. Nie jest to zły wybór – po prostu nie do końca mój.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Klasyczna przygoda  high fantasy</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Jeśli szukacie stosunkowo lekkiej, lecz traktowanej poważnie przygodowej fantastyki o unikatowym klimacie, nie wahajcie się poszukać – choćby i na rynku wtórnym – <strong>„Opowieści piasków”</strong> wraz z <strong>„Prorokiem”</strong>. Mimo wszystko na naszym rynku nie ma aż tak wielu dopracowanych pozycji <strong>high fantasy</strong>, dlatego ta historia bez wątpienia zasługuje na uwagę.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image size-full is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="352" height="500" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/1-4-3.jpg" alt="Prorok Krzysztof Piskorski - okładka w pomarańczowych odcieniach przedstawia odwróconą tyłem postać pod płaszczem na pustyni - ilustracja do recenzji powieści high fantasy" class="wp-image-3221" style="width:300px" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/1-4-3.jpg 352w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/1-4-3-211x300.jpg 211w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/1-4-3-300x426.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 352px) 100vw, 352px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong> Prorok</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł serii:</strong>&nbsp;Opowieści piasków</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Numer tomu:</strong> 3</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:</strong> <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/krzysztof-piskorski/">Krzysztof Piskorski</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong> 307</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong> <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/high-fantasy/">high fantasy</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wydanie:</strong> <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/agencja-wydawnicza-runa/">Runa</a>, Warszawa 2007</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/prorok-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>1</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Virion. Zamek: Po latach wracam do Ziemiańskiego [recenzja] [archwium]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/virion-zamek-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/virion-zamek-recenzja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 21 Feb 2021 17:02:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Andrzej Ziemiański]]></category>
		<category><![CDATA[fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[high fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[literatura polska]]></category>
		<category><![CDATA[Magia i miecz]]></category>
		<category><![CDATA[przygodowe fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[Wydawnictwo Fabryka Słów]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=3102</guid>

					<description><![CDATA[Czy „Virion. Zamek” to książka, którą warto przeczytać? Sprawdź recenzję, by dowiedzieć się, jak wypada poziom Andrzeja Ziemiańskiego jako pisarza.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>„Virion. Zamek”<a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/andrzej-ziemianski/"> Andrzeja Ziemiańskiego</a> trafił do mnie dzięki portalowi Czytam Pierwszy. Przeczytałam go w ramach współpracy recenzenckiej, lata po tym, jak dałam temu polskiemu autorowi szansę. Jak spodobała mi się historia Viriona, wydawana przez <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/wydawnictwo-fabryka-slow/">Fabrykę Słów</a>?</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="682" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/9-14-1024x682.png" alt="Virion. Zamek Andrzeja Ziemiańskiego- książka leży na blacie z ozdobami wokół - ilustracja do recenzji powieści" class="wp-image-3105" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/9-14-1024x682.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/9-14-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/9-14-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/9-14-1536x1024.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/9-14-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/9-14.png 2000w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Sprawdź recenzje innych książek wydanych przez Fabrykę Słów: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2019/03/01/grillbar-galaktyka-recenzja/">„Grillbar Galaktyka”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2018/08/08/zlodziej-dusz-recenzja/">„Złodziej dusz”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2018/06/29/lzy-mai-recenzja/">„Łzy Mai”</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Ta drużyna ma poradzić sobie ze spiskiem</h2>



<p class="wp-block-paragraph">W państwie nie dzieje się najlepiej. Taida musi zebrać drużynę składającą się z najlepszych wojowników i morderców, aby działając poza prawem wykryć czyhający w Zamku spisek. Na jej czele ma stanąć Virion: sławny, natchniony szermierz i przyjaciel demonów.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Fabryka Słów ma problemy z numeracją tomów</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Choć miałam przerwę w swojej przygodzie z literaturą wydawaną przez Fabrykę Słów, powieść <strong>„Virion. Zamek”</strong> <strong>Andrzeja Ziemiańskiego</strong> to kolejny przykład pozycji sygnowanej przez to wydawnictwo, która ma poważny problem z numeracją. Według wszystkich znaków na oprawie jest to tom pierwszy. Co prawda na skrzydełkach znajduje się informacja o wcześniejszych losach bohatera, ale nie czarujmy się – to nie tam szuka się podstawowych danych, gdy książka spogląda z księgarnianej półki. Podobny problem z dziełami tego autora miałam już lata temu, gdy przypadkowo sięgnęłam po <strong><a href="https://fantastykacodzienna.pl/2014/06/21/pomnik-cesarzowej-achai-tom-1-recenzja-archiwum/">„Pomnik cesarzowej Achai”</a></strong> czy po <strong><a href="https://fantastykacodzienna.pl/2016/04/29/demon-luster-martyna-raduchowska-recenzja/">„Demona Luster”</a></strong>.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Tym razem sięgnęłam po <strong>„Viriona”</strong> z pełną świadomością sytuacji. Książka – choć według numeracji otwiera cykl <strong>„Szermierz natchniony”</strong> – w praktyce jest piątą historią o tym bohaterze i aż trzynastą osadzoną w tym świecie. Zależało mi na weryfikacji dwóch rzeczy: czy powieść obroni się jako samodzielne dzieło oraz czy styl autora po latach wciąż mi odpowiada.</p>



<h2 class="wp-block-heading">To nie jest skąplikowana proza</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Pierwsza kwestia wyjaśniła się bardzo szybko. <strong>Ziemiański</strong> pisze prosto, a fabuła tej części nie grzeszy skomplikowaniem – ot, zbiera się drużyna do zadań specjalnych. Brak znajomości poprzednich tomów nie przeszkadzał w zrozumieniu konwencji i odczytaniu klasycznych schematów. Problem pojawił się jednak głębiej, gdy okazało się, że autor opowiada o świecie i problemach, które kompletnie mnie nie interesują. O ile do połowy powieść utrzymywała moje zainteresowanie, o tyle później stopniowo ono gasło. Bohaterowie organizują się, biją, rozmawiają o kobietach i snują intrygi – na dłuższą metę okazało się to po prostu nużące.</p>



<h2 class="wp-block-heading">„Virion. Zamek” wchodzi gładko</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Mimo wszystko <strong>„Virion”</strong> wypada w mojej pamięci odrobinę lepiej niż <strong>„Pomnik cesarzowej Achai”</strong>. To nie jest książka wybitna ani łamiąca schematy, ale w pierwszej połowie wchodzi gładko i nie wymaga wielkiego skupienia. Przyznaję jednak, że jak na autora z tak bogatym dorobkiem, warsztat <strong>Ziemiańskiego</strong> pozostawia sporo do życzenia.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="682" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/8-11-1024x682.png" alt="Virion. Zamek Andrzeja Ziemiańskiego- książka leży otwarta na blacie z ozdobami wokół; widać jakąś ilustrację w książce przedstawiającą dwie kobiety - ilustracja do recenzji powieści" class="wp-image-3106" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/8-11-1024x682.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/8-11-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/8-11-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/8-11-1536x1024.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/8-11-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/8-11.png 2000w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Niby antyk, ale&#8230;</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Powieść osadzona jest w świecie stylizowanym na antyk, co czasami oddaje narracja i dialogi. Nagle jednak któryś z bohaterów rzuca kolokwializmem, że coś jest „fajne”, a Taida zamiast zbirów szuka po prostu „złoczyńców”. Do tego dochodzą powierzchowne opisy scen erotycznych oraz upiory skrojone pod mocno młodzieńcze fantazje.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Razi również pretekstowe traktowanie kwestii płci. Postacie bezustannie komentują swoje zachowania w duchu mocno zgranych żartów („ach te baby”), co najbardziej uwypukla się w wątkach dotyczących ciąży. Dowcip powtarzany bez końca po prostu przestaje bawić.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Urywana fabuła i ostateczny werdykt</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Książka cierpi na tę samą przypadłość, co chociażby ostatnie części <strong>„Zastępów anielskich”</strong> <strong><a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/maja-lidia-kossakowska/">Maji Lidi Kossakowskiej</a></strong>. Mimo sprzedawania jej jako tomu pierwszego, treść sprawia wrażenie zaledwie połowy powieści. Treść po prostu nagle się urywa bez jakiegokolwiek podsumowania czy zamknięcia danego etapu akcji – bohaterowie zbierają drużynę, idą na pierwszą misję i na tym koniec. Dla porównania: <strong><a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/robert-m-wegner/">Robert M. Wegner</a></strong> w swoich <strong>„Opowieściach z meekhańskiego pogranicza”</strong> potrafi idealnie domknąć nawet niezwykle złożone wielowątkowe partie.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Proza <strong>Andrzeja Ziemiańskiego</strong> ma pełne prawo znaleźć swoich zwolenników. Trafia do konkretnego odbiorcy poszukującego lekkiej, prostej i dynamicznej lektury z wyrazistymi akcentami. Jednak na tle innych pozycji z polskiej fantastyki, <strong>„Virion. Zamek”</strong> pozostaje powieścią bardzo przeciętną.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image size-large is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="657" height="1024" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/352x500-11-657x1024.jpg" alt="Virion. Zamek Andrzeja Ziemiańskiego- okładka w czerwieniach i bieli, przedstawia rzymskiego legionistę bez koszulki, rannego, z bronią - ilustracja do recenzji powieści" class="wp-image-3104" style="width:300px" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/352x500-11-657x1024.jpg 657w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/352x500-11-192x300.jpg 192w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/352x500-11-300x468.jpg 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/08/352x500-11.jpg 768w" sizes="auto, (max-width: 657px) 100vw, 657px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong> Virion. Zamek</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł serii:</strong> Szermierz Natchniony</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Numer tomu:</strong> 1</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:</strong> <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/andrzej-ziemianski/">Andrzej Ziemiański</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong>  506</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong> <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/high-fantasy/">high fantasy</a> <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/przygodowe-fantasy/">przygodowe</a></p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wydanie:</strong> <a href="https://fantastykacodzienna.pl/tag/wydawnictwo-fabryka-slow/">Fabryka Słów</a>, 2021</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/virion-zamek-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>4</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Najemnik: Kashim w podróży ku zielonym krainom [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/najemnik-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/najemnik-recenzja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 04 May 2020 10:45:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Agencja Wydawnicza RUNA]]></category>
		<category><![CDATA[fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[high fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[Krzysztof Piskorski]]></category>
		<category><![CDATA[literatura polska]]></category>
		<category><![CDATA[Magia i miecz]]></category>
		<category><![CDATA[przygodowe fantasy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=2629</guid>

					<description><![CDATA[„Najemnik” to kolejna powieść Krzysztofa Piskorskiego, z którą się zapoznałam. Czy warto się za nią zabrać? Sprawdź recenzję!]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>„Najemnik” to dalsza część przygód Kashima. Jak wypadła ta powieść Krzysztofa Piskorskiego? Jest lepsza czy słabsza od części poprzedniej? Dowiedz się, czy ta historia magii i miecza jest czymś dla Ciebie! Poznaj ciekawe historie high fantasy.</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="682" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/4-31-1024x682.png" alt="Najemnik powieść fantasy polskiego autora Krzysztof Piskorski" class="wp-image-2631" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/4-31-1024x682.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/4-31-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/4-31-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/4-31-1536x1023.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/4-31-850x566.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/4-31.png 1600w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Sprawdź inne części z cyklu „Opowieści piasków”: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2020/04/19/wygnaniec-recenzja/">„Wygnaniec”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2021/03/29/prorok-recenzja/">„Prorok”</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Kashim poznaje obcą kulturę</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Wygnany ze swojej krainy Kashim wędruje wraz z rycerzem do krajów zielonego środka. Tam poznaje obcą kulturę i musi zmierzyć się z prawdą, która go czeka. W tym czasie jego rodzinne miasto, Tel’Halik, zaczyna chylić się ku upadkowi.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Jak wypada „Najemnik” na tle pierwszego tomu?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">„Wygnaniec”, czyli tom pierwszy z trylogii „Opowieści piasków”, był książką, do której właściwie nie byłam w stanie w żaden poważniejszy sposób się przyczepić. Choć może nieco toporny, był po prostu porządnym, bardzo klasycznym high fantasy. Kontynuacja, czyli „Najemnik”, jest w moim odczuciu częścią nieco słabszą od poprzedniej… jednak wciąż trzymającą stosunkowo wysoki poziom jak na bardzo rozrywkową fantastykę.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Zaczynając od wad – odniosłam wrażenie, że ekspozycja w tej części jest jeszcze bardziej toporna niż w poprzedniej. Już tam bywało różnie, ale w tym przypadku jest po prostu gorzej. Już wyjaśniam, o co mi chodzi! W tym tomie nasz główny bohater podróżuje do nieznanej sobie krainy. Piskorski więc, zamiast czasem posłużyć się opisem w narracji albo ekspozycję gdzieś elegancko wpleść, serwuje nam długie rozmowy z towarzyszącym mu Brenvanem i innymi postaciami, w których Kashim zadaje non stop pytania: po co, jak, dlaczego. O ile jedna taka scena może działać, o tyle jeśli się powtarzają, zaczyna się robić sztucznie i nieco nudno. Naprawdę wolałabym, by świat był przed nami odkrywany w bardziej naturalny sposób.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Struktura fabuły i zmiana perspektyw</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Jednocześnie zaczęłam odnosić wrażenie, że całokształt książki nie ma bardzo konkretnego celu. To znaczy, oczywiście: wszystko szykuje się wyraźnie pod wielki finał. To część mocno przejściowa, w której niektóre wątki muszą po prostu wybrzmieć. Niemniej jeśli treść dzielimy już na trzy tomy, to dobrze byłoby, gdyby w każdej kolejnej części działo się coś konkretnego. Bo wątek Kashima to po prostu podróż, w trakcie której dzieją się różne rzeczy. Nieco ciekawiej jest w samym Tel’Halik, gdzie obserwujemy polityczne spiski i okropieństwa dziejące się w ojczyźnie naszego głównego bohatera. Mimo to znajdujące się tam postacie są przecież poboczne – to Kashim powinien ciągnąć całą powieść.</p>



<p class="wp-block-paragraph">W tej części mamy nieco więcej skakania pomiędzy różnymi perspektywami. W końcu więcej miejsca dostaje kilka postaci kobiecych, co trochę książkę urozmaica. Zresztą wątek Jayli, z którą Kashim miał się ożenić, jest – powiedziałabym – „mocny”. Nieczęsto widuję takie wątki w literaturze wyraźnie rozrywkowej. Więcej jednak w tym temacie zdradzać nie chcę.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="682" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-55-1024x682.png" alt="Najemnik powieść fantasy polskiego autora Krzysztof Piskorski" class="wp-image-2633" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-55-1024x682.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-55-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-55-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-55-1536x1023.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-55-850x566.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-55.png 1600w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">Jak wypada kreacja bohaterów?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Jeśli jednak jesteśmy w temacie kobiet (i ogółem – relacji) Kashima, mam z tą kwestią drobny problem. „Opowieści piasków” absolutnie nie są romansem, a relacje między postaciami budują w sposób po prostu wystarczający. Tu raczej nie ma miejsca na głęboką psychoanalizę. Jeśli jednak nasza postać się zakochuje, dzieje się to kompletnie na drugim planie. Autor nie opisuje nam jakichś wewnętrznych rozterek głównego bohatera, a raczej skupia się na schemacie: „przyszedł do niej i spędzali razem czas”. </p>



<p class="wp-block-paragraph">To wprawdzie lepsze niż nieumiejętne rozpisywanie zalotów, ale z drugiej strony osobiście naprawdę cenię sobie, gdy autor mimo wszystko próbuje zbudować przywiązanie między postaciami. A w tej trylogii nie dostaję ani szczególnie chwytającej za serce męskiej przyjaźni (mimo że Kashim przyjaciół przecież ma!), ani jakiejś ciekawej damsko-męskiej relacji związanej z główną postacią cyklu. A szkoda, bo takie elementy naprawdę potrafią porządnie pociągnąć fabułę do przodu.</p>



<h2 class="wp-block-heading">To porządna kontynuacja </h2>



<p class="wp-block-paragraph">Koniec końców – „Najemnik” to po prostu porządna kontynuacja całkiem porządnej powieści. Nie jest pozbawiona wad, ma w sobie trochę toporności pisarza, który w gruncie rzeczy dopiero uczył się fachu. Ale myślę, że niejedna osoba będzie w pełni zadowolona z lektury. Szczególnie jeśli lubi takie stosunkowo męskie powieści drogi z mieczem w roli głównej.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image size-full is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="352" height="499" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-2-18.jpg" alt="Najemnik powieść fantasy polskiego autora Krzysztof Piskorski" class="wp-image-2630" style="width:300px" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-2-18.jpg 352w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-2-18-212x300.jpg 212w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-2-18-300x425.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 352px) 100vw, 352px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong>&nbsp;Najemnik</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł serii:</strong>&nbsp;Opowieści piasków</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Numer&nbsp;tomu:</strong>&nbsp;2</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:</strong>&nbsp;Krzysztof Piskorski</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong>&nbsp;430</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong>&nbsp;high fantasy</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wydanie:</strong>&nbsp;Runa, Warszawa 2006</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/najemnik-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>2</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Wygnaniec: Klasyczne high fantasy w arabskich klimatach [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/wygnaniec-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/wygnaniec-recenzja/#comments</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 19 Apr 2020 09:48:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Agencja Wydawnicza RUNA]]></category>
		<category><![CDATA[fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[high fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[Krzysztof Piskorski]]></category>
		<category><![CDATA[literatura polska]]></category>
		<category><![CDATA[literatura przygodowa]]></category>
		<category><![CDATA[Magia i miecz]]></category>
		<category><![CDATA[przygodowe fantasy]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=2589</guid>

					<description><![CDATA[„Wygnaniec” to polska powieść magii i miecza w arabskich klimatach. Jak mi się podobała? Czy warto się z nią zapoznać? Sprawdź moją recenzję!]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>„Wygnaniec” to debiut Krzysztofa Piskorskiego, który przeczytałam w 2020 roku. To high fantasy w klimacie magii i miecza. Jak podobała mi się ta wtedy już wcale nie nowa książka? Czy warto się za nią zabrać? Sprawdź recenzję!</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="682" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-40-1024x682.png" alt="Wygnaniec polska powieść high fantasy magia i miecz recenzja Krzysztof Piskorski" class="wp-image-2591" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-40-1024x682.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-40-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-40-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-40-1536x1023.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-40-850x566.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-40.png 1600w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Sprawdź inne części z cyklu „Opowieści piasków”: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2020/05/04/najemnik-recenzja/">„Najemnik”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2021/03/29/prorok-recenzja/">„Prorok”</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">W pustynnym mieście dochodzi o morderstwa</h2>



<p class="wp-block-paragraph">W pustynnym mieście Tel&#8217;Halik dochodzi do morderstwa w trakcie święta Wstąpienia. Kashim, wybitny wojownik w służbie paszy, trafia na niepokojący trop w sprawie. Nie ma pojęcia, że zaczynając ją badać, zsyła na siebie wyrok.</p>



<h2 class="wp-block-heading">„Wygnaniec” po latach</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Już dawno chciałam zapoznać się z „Opowieściami piasków”. To powieściowy debiut Krzysztofa Piskorskiego, którego lubię i znam od lat. Cenię jego umiejętności tworzenia fantastycznych światów, a gdy w 2017 roku zdobył Zajdla, zupełnie szczerze się z tego powodu ucieszyłam. Niestety trylogia nie jest już dostępna na rynku pierwotnym i za pierwszy tom serii – „Wygnańca” – udało mi się chwycić dopiero teraz.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Gdy myślę o tej książce, nasuwa mi się na myśl jedno słowo: „akurat”. „Wygnaniec” jest właśnie taki. Nieszczególnie długi i nierozwleczony. Akurat klasyczny, ale na tyle ciekawy, by utrzymać uwagę czytelnika. W sam raz prosty i klimatyczny zarazem. Chyba już dawno nie czytałam tak wyważonej, bardzo klasycznej powieści high fantasy. Takiej, która może nie jest przełomowa, ale z drugiej strony – to wciąż kawał dobrej rozrywki. Niestety o ten balans w literaturze naprawdę bardzo trudno. Zazwyczaj pisarz oferuje nam coś nowatorskiego, wybitnego albo coś kompletnie złego. A tu proszę bardzo: może niezbyt rozdmuchane, ale wciąż porządne warsztatowo high fantasy, które można po prostu wziąć i czytać.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Bohaterowie i osadzenie w realiach inspirowanych Wschodem</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Nie powiedziałabym, że uświadczymy w tej książce niebywale ciekawego systemu magicznego czy jakichś nadzwyczaj intrygujących relacji między bohaterami. Czary tu oczywiście są, ale raczej klasyczne, a postacie również trzymają się pewnych schematów. Poza tym „Wygnaniec” to fantasy „starej daty” pod kątem podejścia do żeńskich postaci, czego absolutnie nie mam mu za złe. </p>



<p class="wp-block-paragraph">Jak na powieść inspirowaną Arabią przystało, wojownicy w twórczości Piskorskiego są potężni i silni, kobiety zaś pozbawione wielu praw – istnieją raczej w tle jako ozdobnik niżeliby pełnoprawne bohaterki (choć pewne znaczenie też mają). To, wbrew pozorom, całkiem miła odmiana po tych wszystkich powieściach z silnymi (często sztucznie i na siłę) kobietami niepasującymi do realiów. Piskorski wziął na tapet kulturę i wierzenia Bliskiego Wschodu, więc chyba tylko szaleniec spodziewałby się tu silnej bohaterki grającej pierwsze skrzypce.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="682" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-49-1024x682.png" alt="Wygnaniec polska powieść high fantasy magia i miecz recenzja Krzysztof Piskorski" class="wp-image-2594" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-49-1024x682.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-49-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-49-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-49-1536x1023.png 1536w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-49-850x566.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-49.png 1600w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Sprawdź recenzje innych książek high fantasy: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2019/03/28/opowiesci-z-meekhanskiego-pogranicza-polnoc-poludnie/">„Opowieści z meekhańskiego pogranicza. Północ-Południe”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2020/02/03/krolestwo-mostu-recenzja/">„Królestwo Mostu”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2020/04/13/lodowy-smok-recenzja/">„Lodowy smok”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2018/10/30/krolowie-wyldu-recenzja/">„Królowie Wyldu”&nbsp;</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Światotworzenie i ekspozycja w narracji</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Jeśli znacie klimat jakiegokolwiek dzieła fantastycznego osadzonego w realiach Bliskiego Wschodu, to znacie i klimat tej powieści: gęsty, pełen piasku pustyni i religii, w którą zamieszkujący świat ludzie ślepo wierzą. Piskorski dobrze oddaje językiem otaczającą postacie rzeczywistość, jednak muszę przyznać, że przedstawiony świat raczej nie będzie moim ulubionym. </p>



<p class="wp-block-paragraph">Po pierwsze, jak już wspominałam, sam system magiczny istnieje tu jakby dla samego faktu istnienia. Po drugie, arabskie nazwy po prostu nie do końca mi „brzmią”, więc koniec końców zwykle nie próbuję ich czytać. Nie zmienia to jednak faktu, że samo światotworzenie jest w tym przypadku na dobrym poziomie. Krzysztof Piskorski musiał doskonale wiedzieć, o czym pisze i do jakich kultur się odwołuje. Dlatego jeśli takie klimaty Wam odpowiadają, nie powinniście narzekać.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Fabularnie dostajemy po prostu rozrywkowe high fantasy z mordercami, zagadką do rozwiązania i stopniowo odkrywanym światem przedstawionym. Zresztą nawet ekspozycja w tym przypadku wydaje się być wzięta z poprzedniej epoki twórczości fantastycznej. No bo jak przedstawić mitologię świata? Przecież nie w samej narracji! Gdy autor chce odsłonić przed nami kolejny istotny dla fabuły element świata, zazwyczaj przenosimy się do bohatera, który opowiada jakiemuś słuchaczowi legendę czy po prostu historię. Jest to trochę toporne i wyraźnie sztuczne rozwiązanie, ale ma w sobie pewien urok, przez co absolutnie mi to nie przeszkadzało.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Piskorski naprawdę się rozwinął</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Znając późniejsze powieści autora, mam wrażenie, że Piskorski naprawdę się rozwinął – na przykład <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2017/05/26/czterdziesci-i-cztery-recenzja/">„Czterdzieści i cztery”</a> jest po prostu powieścią napisaną dużo sprawniej. Mimo to „Wygnaniec” to przyjemna, niezbyt długa książka, po którą warto sięgnąć, jeśli akurat poszukuje się bardzo klasycznego high fantasy.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image size-full is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="352" height="500" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-2-15.jpg" alt="Wygnaniec polska powieść high fantasy magia i miecz recenzja Krzysztof Piskorski" class="wp-image-2590" style="width:300px" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-2-15.jpg 352w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-2-15-211x300.jpg 211w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/1-2-15-300x426.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 352px) 100vw, 352px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong>&nbsp;Wygnaniec</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł serii:</strong>&nbsp; Opowieści piasków</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Numer&nbsp;tomu:</strong>&nbsp;1</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:</strong>&nbsp;Krzysztof Piskorski</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong>&nbsp;317</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong>&nbsp;high fantasy</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wydanie:</strong>&nbsp;Runa, Warszawa 2005</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/wygnaniec-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>5</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Kull. Banita z Atlandyty: Książka dla każdego fana klasycznego fantasy [recenzja] [archiwum]</title>
		<link>https://fantastykacodzienna.pl/kull-banita-z-atlandyty-recenzja/</link>
					<comments>https://fantastykacodzienna.pl/kull-banita-z-atlandyty-recenzja/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Aleksandra Brzezińska]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 07 Nov 2018 14:51:00 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>
		<category><![CDATA[Literatura fantastyczna]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[Dom Wydawniczy Rebis]]></category>
		<category><![CDATA[fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[heroic fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[high fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[literatura amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[Magia i miecz]]></category>
		<category><![CDATA[przygodowe fantasy]]></category>
		<category><![CDATA[Robert E. Howard]]></category>
		<category><![CDATA[zbiór opowiadań]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://fantastykacodzienna.pl/?p=1895</guid>

					<description><![CDATA[„Kull. Banita z Atlantydy” to zbiór opowiadań na temat jednego z bohaterów Roberta E. Howarda. Jak podobało mi się to klasyczne heroic fantasy?]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="wp-block-paragraph"><strong>„Kull. Banita z Atlantydy”  to moje pierwsze spotkanie z twórczością Roberta E. Howarda. Kupiłam ją podajrze na Pyrkonie w 2018 roku na jakiejś wyprzedaży stoiska wydawnictwa. Jak podobało mi się to klasyczne heroic fantasy? Sprawdź!</strong></p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-14-1024x683.png" alt="Kull. Banita z Atlantydy" class="wp-image-1897" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-14-1024x683.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-14-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-14-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-14-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/5-14.png 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<p class="wp-block-paragraph">Sprawdź więcej recenzji przygodowych książek fantasy: <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2018/10/28/przeznaczenie-adhary-recenzja/">„Przeznaczenie Adhary”</a> | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2018/10/30/krolowie-wyldu-recenzja/">„Królowie Wyldu”</a>  | <a href="https://fantastykacodzienna.pl/2018/05/08/narzeczona-ksiecia-recenzja/">„Narzeczona księcia”</a></p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<h2 class="wp-block-heading">Kull zasiadł na tronie dzięki swojej sile</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Kull, król Valusii, jest barbarzyńcą pochodzącym z Atlantydy. Tron udało mu się zdobyć dzięki swojej sile fizycznej. Czy jednak będzie w stanie go utrzymać?</p>



<p class="wp-block-paragraph">Gdy czyta się dany gatunek literacki, są nazwiska, których „głupio” jest nie znać. Jedną z takich osób dla fantasy niewątpliwie jest Robert E. Howard, uznawany często za ojca podgatunku magii i miecza. Sama do tej pory nie miałam jednak styczności z jego piórem i „Kull. Banita z Atlantydy” był moim pierwszym spotkaniem z tym autorem. Muszę przy tym przyznać, że absolutnie nie mogę narzekać.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Kim w ogóle jest Kull?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Zacznijmy jednak od tego, kim w ogóle jest tytułowy Kull. To postać, która poprzedziła najpopularniejszego bohatera Howarda, Conana. Pierwsze opowiadanie z nim zostało opublikowane w 1929 roku, zaś jego młodszy brat został przedstawiony światu już po latach 30. Howard zaczął trzynaście opowiadań o Kullu, z czego przed swoją samobójczą śmiercią zakończył dziesięć, zaś tylko trzy przed tym faktem zostały opublikowane. „Kull. Banita z Atlantydy” zawiera zaś dwadzieścia dwa teksty. Czemu? Przede wszystkim poza prozą zawiera też nieco poezji. Ponadto znajdziemy wewnątrz różne fragmenty tekstów czy ich robocze wersje.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="683" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/2-16-1024x683.png" alt="Kull. Banita z Atlantydy" class="wp-image-1898" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/2-16-1024x683.png 1024w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/2-16-300x200.png 300w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/2-16-768x512.png 768w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/2-16-850x567.png 850w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/2-16.png 1200w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<h2 class="wp-block-heading">„Kull. Banita z Atlantydy” to także robocze teksty</h2>



<p class="wp-block-paragraph">To, że autor nie dopracował każdego tekstu, niestety mocno „czuć” – fragmenty się urywają, fabuła czasem się powtarza. Są one raczej smaczkiem dla fanów autora niż faktyczną rzeczą do czytania. Niemniej, choć te w pełni ukończone teksty opierają się na znanych nam już schematach (bo od lat 30. popkultura przemieliła je wielokrotnie), to czyta się je po prostu naprawdę bardzo dobrze.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Teksty, które można znaleźć w „Kullu. Banicie z Atlantydy”, są trochę jak plemienne bębny: każdy z nas zna ich brzmienie, bo to wypływa z naszego wnętrza, ale dopiero gdy usłyszymy je na żywo, tuż obok, poczujemy ich prawdziwą moc. Opowiadania Howarda są szorstkie i konkretne, zawierają ciekawą fabułę z dużą ilością przygody i najzwyczajniej w świecie interesują. Wiele z nich ma powtarzającą się historię: zwykle Kull nie dostrzega kłopotów wystarczająco wcześnie, po czym sam lub z przyjaciółmi stawia im czoło. Każde jednak ma zupełnie inny motyw przewodni, dzięki czemu w trakcie lektury tego zbioru po prostu nie da się nudzić.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Co sądzę o stylu Howarda?</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Jak zawsze w przypadku literatury, dość istotny jest dla mnie styl autora i, jak zawsze w przypadku klasyki, bałam się, że w tym przypadku ten po prostu będzie dla mnie zbyt nieprzystępny. Na całe szczęście Howard pisał literaturę rozrywkową i dobrze zdawał sobie z tego sprawę. Dzięki temu jego opowiadania mają wprawdzie swoistą „wagę”, typową dla nieco starszej prozy, nie są jednak ani szczególnie przestarzałe, ani szczególnie skomplikowane pod względem językowym. Dlatego to naprawdę nie jest element, którego w przypadku tych tekstów można się w jakikolwiek sposób obawiać.</p>



<p class="wp-block-paragraph">Oczywiście „sercem” wszystkich opowiadań jest tytułowy Kull, postać, która dla współczesnego czytelnika może wydać się nieco schematyczna, ale jednocześnie zdecydowanie ma własny, unikalny charakter. To bohater o gwałtownym charakterze, który jednak jest człowiekiem bardzo honorowym. Ponadto bardzo ceni sobie przyjaciół i nienawidzi głupoty i niesprawiedliwości. Zresztą to właśnie ta niechęć, połączona z brakiem szacunku do tradycji, sprawiła, że stał się tytułowym banitą.</p>



<h2 class="wp-block-heading">Ta książka zawiera piękne ilustracje</h2>



<p class="wp-block-paragraph">Muszę zwrócić uwagę na samo wydanie. Książka sama w sobie nie wygląda perfekcyjnie: ma dość dziwny format, a wewnątrz ma biały papier, za którym nie przepadam. Zawiera jednak naprawdę przepiękne i bardzo klimatyczne ilustracje, na których przyjemnie było zawiesić wzrok.</p>



<p class="wp-block-paragraph">„Kull. Banita z Atlantydy” okazał się dla mnie dobrym startem z literaturą Howarda. To zbiór naprawdę ciekawych opowiadań, które zapewniają dość wysoki poziom rozrywki, o ile oczywiście czytelnik weźmie poprawkę na to, że nie wszystkie z tekstów wewnątrz zostały przez autora ukończone. Wydaje mi się, że tego autora nie trzeba polecać – jego proza od dziewięćdziesięciu lat broni się sama.</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p class="wp-block-paragraph">– Ale prawo! – wrzasnął Tu.</p>



<p class="wp-block-paragraph">– Ja jestem prawem! – ryknął Kull, zamachnąwszy się toporem. Ten błysnął, opadając, i kamienna tabliczka rozleciała się na sto kawałków. Ludzie zacisnęli w przerażeniu pięści, czekając oniemiali na walące się niebo. Kull zatoczył się w tył, oczy mu płonęły. Izba zawirowała przed skołowanymi oczyma.</p>



<p class="wp-block-paragraph">– Ja jestem królem, państwem i prawem! – ryknął i chwyciwszy podobne do buławy berło, które leżało w pobliżu, przełamał je na pół i odrzucił od siebie. – To powinno być moje berło! – Potrząsnął wysoko poczerwieniałym toporem, chlapiąc na pobladłych nobilów kroplami krwi. Lewą ręką złapał za wysmukłą koronę, a plecy wsparł o ścianę. Tylko to oparcie uchroniło go przed upadkiem, lecz w jego ramionach wciąż tkwiła siła lwa. – Jestem albo królem, albo trupem! – krzyknął. Sznury jego mięśni spiętrzyły się, a oczy płonęły mu strasznie. – Jeśli nie podoba wam się moje królowanie&#8230; chodźcie i weźcie tę koronę!</p>



<p class="wp-block-paragraph">Wyciągnął przed siebie napiętą lewą rękę trzymającą koronę, prawą groźnie ściskając nad nią topór.</p>
</blockquote>



<p class="wp-block-paragraph">Fragment „Kulla. Banity z Atlantydy” Roberta E. Howarda</p>



<hr class="wp-block-separator has-alpha-channel-opacity"/>



<figure class="wp-block-image size-full is-resized"><img loading="lazy" decoding="async" width="352" height="500" src="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-1-15.jpg" alt="Kull. Banita z Atlandyty" class="wp-image-1896" style="width:300px" srcset="https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-1-15.jpg 352w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-1-15-211x300.jpg 211w, https://fantastykacodzienna.pl/wp-content/uploads/2026/07/3-1-15-300x426.jpg 300w" sizes="auto, (max-width: 352px) 100vw, 352px" /></figure>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tytuł:</strong>&nbsp;Kull. Banita z Atlantydy</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Autor:</strong>&nbsp;Robert E. Howard</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Tłumaczenie:</strong>&nbsp;Tomasz Nowak</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Liczba stron:</strong>&nbsp;416</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Gatunek:</strong>&nbsp;magia i miecz</p>



<p class="wp-block-paragraph"><strong>Wydanie:</strong>&nbsp;Rebis, Poznań 2014</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://fantastykacodzienna.pl/kull-banita-z-atlandyty-recenzja/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
