To archiwalny wpis z bloga Drewniany Most – przeniesiony bez wprowadzania większych zmian.
To już moja trzecia nominacja do LBA. Nominowała mnie Haniko z bloga przygodyashley.blogspot.com. Dziękuję za to, a wszystkich zapraszam do moich odpowiedzi.
Jakie jest twoje ulubione danie?
Trudno mi wybrać jakieś konkretne. Wszystko zależy od mojego nastroju, a że w poprzednim LBA odpowiadałam na to pytanie, chętnych odsyłam właśnie tam. Z takich jednak nieco bardziej typowo obiadowych, domowych rzeczy, lubię gołąbki i… kluski 😛
Interesujesz się zjawiskami paranormalnymi?
Zależy, co uznać za zainteresowanie. Poczytać, poczytam, posłucha także z zainteresowaniem, fantastykę, która raczej jest paranormalna uwielbiam… ale by badać tą kwestie? Raczej nie.
Masz konto na jakimś serwisie społecznościowym?
A kto nie ma? 😉 Jestem w wielu miejscach. Facebook, Deviantart, prawie przeze mnie nieużywany Twitter, opuszczone konto na MaxModels, czy na Photoblogu. Można mnie wygrzebać w wielu miejscach ;P Ba, przecież zwykłe Goodle+ to taki właśnie serwis.
Jeździłaś kiedyś konno?
Jak najbardziej, choć nigdy nie regularnie przez dłuższy czas. Wiecie: dwa miesiące w jednej stajni, przerwa i szukanie kolejnej, albo po prostu – tydzień na rancho na wakacjach i później nic. Obecnie mieszkam na wsi, w okolicy o stajnię dość trudno, szczególnie, że interesuje mnie głównie styl westernowy, dlatego od paru lat na koniu nie siedziałam. Ale może kiedyś?
Wolisz gorzką czy białą czekoladę?
Białą. Za gorzką nie przepadam.
Czy blogowanie sprawia Ci radość?
Radość to chyba nieco za duże słowo, jeśli chodzi o samo pisanie postów. Tak, lubię tu pisać, ale by skakać z radości? Raczej odczuwam ulgę, gdy się po prostu wyżalę, czy opiszę jakąś książkę, nie musząc tego robić ludziom na chatach. Wszelkie, choćby małe, sukcesy bloga, czy Wasze komentarze są jednak dla mnie czymś zdecydowanie przyjemnym ;P
Jaki jest Twój ulubiony aktor/aktorka?
Nie mam takowych. Oglądam niewiele filmów, czy seriali, ale kiedyś (w podstawówce…) bardzo lubiłam Bena Barnesa. Przez Opowieści z Narnii, rzecz jasna.
Słuchasz radia typu ESKA czy Rmf maxx?
Nie.
Byłaś w tym roku nad morzem?
Pomorze odwiedziłam trzy razy, nad samym morzem zaś byłam tylko jednego dnia, na chwilę. Chyba jestem zbyt leniwa…
Lubisz fotografować?
I lubię, i mam nadzieję związać z tym moją przyszłość. Moje prace można znaleźć choćby tutaj – katrinaswinnley.deviantart.com – lub na stronie na facebooku.
Znasz się na psach?
Mam u siebie hodowlę psów rasowych, kiedyś chciałam być weterynarzem i myślałam nad zostaniem sędziom kynologicznym. Faktem jednak jest, że od tych zwierzaków zdecydowanie się odcięłam – nigdy do końca sobie z moimi pupilami nie radziłam (byłam zbyt pobłażliwa), a obecnie jest ich za dużo, bym była w stanie to ogarnąć…Dlatego też, tak, wiem więcej, niż szaraczek, ale jeśli chodzi o nauczenie psa konkretnych rzeczy, ze 100% pewnością, że zwierzak będzie to potrafił to przepraszam, ale mi tego zadania nie dawajcie. Bo tak, nauczę, ale i tak pies nie zawsze mnie posłucha. Jestem za miękka.
Jeszcze raz dziękuję nominacje i jak zwykle, nie taguje nikogo.