„Człowiek, religia, kultura” to książka, po którą sięgnęłam w 2016 roku. Mój egzemplarz został odratowany z makulatury i trafił w moje ręce, a jako książkara oczywiście się nią zaopiekowałam w adekwatny sposób, czyli: pisząc recenzje. Co o tekstach Freuda sądziła wówczas 19-latka?

O Freudzie słyszał chyba każdy
Kto nie słyszał o Freudzie i jego psychoanalizie? Chyba większość z nas miała z nim styczność w szkole. „Człowiek, religia, kultura” to zbiór fragmentów jego prac dobranych tematycznie tak, aby rozważania autora miały spójny ciąg. Książka zawiera fragmenty „Totemu i tabu” oraz „Mojżesza i monoteizmu”. Znajdziemy w niej także całość „Przyszłości pewnego złudzenia” i „Kultury jako źródła cierpień”.
Jak możecie się domyślić, to nie jest lekka lektura. Treść tych prac bywa męcząca, czasem nawet bardzo – trzeba ją czytać ze świeżym umysłem, inaczej można się nieźle zirytować już po kilku zdaniach, z których niewiele da się wyciągnąć. Mimo wszystko, gdy człowiek przywyknie do języka i stylu Freuda, da się przez to przebrnąć. Czy jednak warto? Nie mnie oceniać same poglądy autora – sama, czytając, miałam często wrażenie, że… nie dorosłam jeszcze do tej lektury. Że musiałabym wrócić do niej za jakiś czas. Pomimo tego udało mi się zastanowić nad treścią, pomyśleć, dowiedzieć się czegoś i wyciągnąć wnioski – a o to chyba w takich pozycjach chodzi 🙂

Praca badawcza nad ludzką psychiką
Czy ta praca to filozofia? Uważam, że nie – ma elementy gdybania, owszem, ale nazwałabym ją raczej pracą badawczą nad ludzką psychiką, wierzeniami i tym, co kieruje naszymi poczynaniami. Dlatego myślę, że osoby, które filozofii po prostu nie lubią, nie trawią, nie czują, mogą spokojnie sięgnąć po Freuda. Choć trudno uznać, że każda jego teoria jest sprawdzona i w pełni poprawna, znajdziemy w tych tekstach ogrom faktów i ciekawych założeń.
Nie mogę tej książki do końca ani polecać, ani odradzać – uważam, że po takie pozycje sięga się z własnej potrzeby, czy to w celu zdobycia wiedzy, czy w trakcie studiów. Jeśli jednak interesują Was psychologia, kulturoznawstwo czy religioznawstwo, myślę, że warto zapoznać się albo z tym tytułem, albo z którymś z tekstów zawartych w tym zbiorze. I spokojnie – ateiści: Freud analizuje religie, nie próbuje nikomu wmówić istnienia Boga.
Cóż, wyjątkowo krótki dziś ten post – ale nie widzę sensu w dłuższej analizie tego tekstu 🙂 W końcu jeśli ktoś jest ciekawy poglądów autora, sam sięgnie po jego prace – za spoilerami chyba większość z Was nie przepada? 😀

Tytuł: Człowiek, religia, kultura
Autor: Zygmunt Freud
Liczba stron: 367
Gatunek: zbiór esejów