Skip to content

Fantastyka Codzienna

Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze

Menu
  • Literatura fantastyczna
    • Aktualności książkowe
    • Recenzje
  • Kultura fantastyczna
    • Fantastyczne filmy i seriale
      • Recenzje filmów i seriali
    • Fantastyczne gry
      • Recenzje gier
    • Komiksy fantastyczne
      • Recenzje komiksów
    • Wydarzenia fantastyczne
  • O redakcji
    • Kontakt
Menu

Czarna bandera: Na pohybel skurwysynom! [recenzja] [archiwum]

Opublikowano 11 sierpnia, 2016

W 2016 roku poznałam twórczość wielu polskich autorów: Andrzeja Pilipiuka, Jakuba Ćwieka czy Mai Lidii Kossakowskiej. Do tego grona dołączył też Jacek Komuda. „Czarna bandera” to zbiór pirackich opowiadań, które wypożyczyłam wówczas z biblioteki. Jak mi się podobały?

Spis treści:

Toggle
  • To moja pierwsza piracka książka
  • Nie uwielbiam historii, których akcja osadzona jest na statkach
  • Styl Komudy jest przyjemny, ale…
  • Do tych bohaterów nie ma co się przywiązywać
czarna bandera

To moja pierwsza piracka książka

XVII wiek. Ciepłe wody, pełne Hiszpanów, piratów, złota i tajemnic.

Bo na statkach są szczury, widma pokutujących dusz, martwe ciała, ogrom martwych ciał, czarni niewolnicy, bożkowie, nieumarli i wskazówki, jak dostać się do drogocennych skarbów. I przygody. Cała tona niebezpiecznych i śmiertelnych przygód.

„Czarna bandera” to pierwsza typowo piracka książka, po jaką dane było mi sięgnąć. Zresztą to także pierwsza pozycja Komudy, jaka trafiła w moje ręce. Jak było? Trochę jak przy „Piratach z Karaibów”, tylko nieco ostrzej i nieco mniej kolorowo. Ale dalej… całkiem barwnie.

Nie uwielbiam historii, których akcja osadzona jest na statkach

Nie byłam, nie jestem i raczej nie będę fanką historii, których akcja dzieje się na statkach. Przepadam za szantami, ale filmy czy historie tego typu potrafią mnie nieco znudzić. I nie przeczę — nie bawiłam się przy „Czarnej banderze” doskonale. Ale dobrze? I owszem.

Zbiór opowiadań Komudy nie jest czymś najbardziej pomysłowym i zaskakującym, przynajmniej nie dla mnie, zwłaszcza że opowiadania mają często stosunkowo podobne motywy. Zresztą trudno by było inaczej… Morska podróż wymaga utrzymania pewnych schematów. Mimo to w swoich opowiadaniach autor tworzy bardzo przyjemny klimat. Klimat morskich opowieści, opowiadanych jakby przez starego pirata, który wspomina dawne dzieje i przygody. Tak, chyba mniej więcej tak odebrałam te opowiadania.

czarna bandera

Styl Komudy jest przyjemny, ale…

Komuda ma całkiem przyjemny styl, choć czasem jego opisy mogą nieco nudzić, a przynajmniej ja potrafiłam się chwilami wyłączyć podczas czytania. Jasne, bez specjalistycznego słownictwa takie opowiadania by się nie obeszły i czasami musiałam dłużej pomyśleć nad niektórymi słowami, ale poza tym autor jest bardzo swobodny w tym, co robi. Przy tym pisze stosunkowo… surowo, mimo wszystko, bez nadmiernych emocji, i zachowuje przy tym dobry umiar, jeśli chodzi o przekleństwa, bijatyki czy wulgarność. Mimo tematu, przy którym łatwo z tym przesadzić, nie poczułam się ani na chwilę zniesmaczona opowiadaniami. Choć tak, są trochę brutalne — w tym przypadku inaczej się po prostu nie dało i nie da — wszystko jednak ładnie zgrywa się w całość i równoważy.

Opis na okładce mówi, że to bardzo męska literatura, a ja… nie powiedziałabym. To ładne opowiadania, nie wybitne, ale ładne i fajnie skonstruowane, a to, że o piratach i łodziach? Nie tylko mężczyźni lubują się w takiej tematyce…

Do tych bohaterów nie ma co się przywiązywać

W przypadku opowiadań liczy się raczej sama historia, a nie — głębocy bohaterowie, i to w historiach z „Czarnej bandery” dość wyraźnie widać. Bohaterów jest wielu, szybko się zmieniają — czy to przez śmierć, czy kolejne opowiadanie — i trudno się do nich przywiązać. W tym przypadku główną rolę naprawdę odgrywa przygoda, która ma miejsce w każdym z opowiadań. Który pomysł spodobał mi się najbardziej? Zastanawiałabym się nad dwoma opowiadaniami: „Oprawcą” i „Lodowym szkwałem”, gdybym naprawdę koniecznie musiała wybierać, jednak prawda jest taka, że wszystkie są do siebie bardzo zbliżone zarówno klimatem, stylem, jak i tempem akcji.

Polecam każdemu, kto ma ochotę na coś pirackiego — jestem pewna, że „Czarna bandera” to naprawdę fajna lektura dla takich właśnie osób. Inni też raczej spokojnie mogą po nią sięgać, niemniej — jak wspominałam — sama specyfika słownictwa może sprawić, że czytanie będzie nieco trudniejsze niż zwykle.

Tytuł: Czarna bandera

Autor: Jacek Komuda

Liczba stron: 384

Gatunek: zbiór opowiadań fantasy

Autor: Aleksandra Brzezińska

Tagi: fantasy, fantasy historyczne, fantasy marynistyczne, Jacek Komuda, literatura polska, Wydawnictwo Fabryka Słów, zbiór opowiadań

2 thoughts on “Czarna bandera: Na pohybel skurwysynom! [recenzja] [archiwum]”

  1. Pingback: Inne światy: Antologia inspirowana "1920+" Jakuba Różalskiego [recenzja] [archiwum] - Fantastyka Codzienna
  2. Pingback: Galeony wojny: w poszukiwaniu bałtyckiego Lewiatana [recenzja] [archiwum] - Fantastyka Codzienna

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnie posty

  • Specjalistka od słoni szkoli mamuty. „Ciosy zagłady” Raya Naylera [recenzja]
  • „Papierowy Mag” Holmberg wcale nie jest o origami. Mormonka i jej powieść fantasy [recenzja]
  • „Daleka droga do małej, gniewnej planety” Chambers to przykład cozy SF [recenzja]
  • Edycja limitowana „Death Note” już (i tylko) w przedsprzedaży
  • Vesper wyda Robin Hobb. Niedługo wznowienie „Ucznia skrytobójcy” 

Alternatywna historia dark fantasy Dom Wydawniczy Rebis Dystopia fantastyka naukowa fantastyka socjologiczna fantasy fantasy historyczne high fantasy horror komedia kryminał kryminał fantastyczny kryminał fantasy literatura amerykańska literatura brytyjska literatura dziecięca literatura faktu literatura historyczna literatura młodzieżowa literatura niemiecka literatura obyczajowa literatura polska Literatura postapokaliptyczna literatura przygodowa przygodowe fantasy retellingi i baśnie romans romantasy science fantasy Smoki space opera steampunk thriller urban fantasy Wydawnictwo Dolnośląskie Wydawnictwo Fabryka Słów Wydawnictwo Mag Wydawnictwo Muza Wydawnictwo Powergraph Wydawnictwo Prószyński i S-ka Wydawnictwo SQN Wydawnictwo Uroboros Wydawnictwo Zysk i S-ka zbiór opowiadań

©2026 Fantastyka Codzienna | Design: Newspaperly WordPress Theme