Skip to content

Fantastyka Codzienna

Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze

Menu
  • Literatura fantastyczna
    • Aktualności książkowe
    • Recenzje
  • Kultura fantastyczna
    • Fantastyczne filmy i seriale
      • Recenzje filmów i seriali
    • Fantastyczne gry
      • Recenzje gier
    • Komiksy fantastyczne
      • Recenzje komiksów
    • Wydarzenia fantastyczne
  • O redakcji
    • Kontakt
Menu

Triduum Strachów: The Boy (2016) [recenzja] [archiwum]

Opublikowano 29 września, 2016

W 2016 roku postanowiłam, że na blogu pojawi się niedługa seria trzech recenzji horrorów. W ten sposób pojawiła się recenzja filmu „Wizyta” oraz „The Boy”. Przyznam, że teraz, kiedy w 2026 roku przenoszę ten wpis: nic nie pamiętam ani z jednego, ani z drugiego filmu, a stroniąc od tego typu historii raczej nie planuję do nich wracać. Co jednak wtedy sądziłam o tym horrorze?

Spis treści:

Toggle
  • Miała opiekować się dzieckiem, a nie lalką
  • „The Boy” jest typowy do bólu
  • To ładnie wyglądający w obrazku film
  • Trailer zdradza całą fabułę
The Boy

Miała opiekować się dzieckiem, a nie lalką

Greta przybywa z USA do Anglii i zamieszkuje w starej posiadłości, w której ma pracować jako niania. Na miejscu okazuje się jednak, że syn państwa Heelshire’ów jest w rzeczywistości… lalką. Młoda kobieta dostaje dokładne instrukcje dotyczące tego, jak ma zajmować się Brahmsem, i zostaje sama. Wkrótce odkrywa, że łamanie zasad dotyczących opieki nad dzieckiem niekoniecznie wyszło jej na dobre…

„The Boy” jest typowy do bólu

Film już z daleka wydaje się być do bólu typowy. Mamy lalkę, która — co oczywiste dla fanów horroru — nie jest w pełni normalna. Mamy bohaterkę, która jest na tyle głupia, by olać bardzo proste zasady, których powinna przestrzegać. I mamy zagadkę: co do licha się w tym domu dzieje i jaka była jego przeszłość? Ten film zdaje się już z daleka krzyczeć: Nie oglądaj mnie, bo nie znajdziesz tu nic nowego. I… szczerze mówiąc, to nie są tylko pozory. „The Boy” to typowy obraz o lalce, z którą coś jest nie tak. Z tym że więcej w nim filmu obyczajowego niż typowego horroru.

Przez większą część czasu trwania horroru obserwujemy Gretę, która próbuje odnaleźć się w nowym miejscu i sprawdza, jak bardzo może nie przestrzegać zasad dotyczących lalki. Jak na typowy horror przystało, nie grzeszy inteligencją, nie zmienia to jednak faktu, że jest postacią całkiem przyjemną i budzącą nić sympatii.

The Boy

To ładnie wyglądający w obrazku film

„The Boy” jest filmem, który bardzo ładnie wygląda. Pod względem kolorystycznym jest czysty — co sprawia, że patrzy się na niego miło, ale bardzo trudno będzie mu kogokolwiek przestraszyć. Zresztą twórcy nie próbują tego robić na siłę i chwil, w czasie których można się choćby wzdrygnąć, jest bardzo mało. Horror stawia na zagadkę i jeśli ona nie wciągnie widza, prędko zacznie nudzić.

Skoro już o zagadce mowa, chyba powinnam nieco więcej o niej napisać. Oj, nie, nie będę nikomu nic zdradzać! O to się nie bójcie 🙂 Zagadka wydaje się banalna i prosta, ale mimo wszystko jej rozwiązanie może zaskoczyć. Co może być nieco irytujące, dopiero w chwili, w której poznajemy tajemnicę do tej pory budującą fabułę, na ekranie zaczyna się coś dziać. A że jest to końcówka filmu… akcja przerwana zostaje tak szybko, jak się zaczyna. Z tego powodu uważam, że „The Boy” naprawdę powinien być traktowany jako film obyczajowy z domieszką horroru, a nie horror sam w sobie.

Trailer zdradza całą fabułę

Oceniając ten film, chcąc nie chcąc, muszę wspomnieć o samym trailerze. Niestety, jeśli go obejrzeliście, znacie niemal całą fabułę horroru… poza samym zakończeniem. Dlatego jeśli macie ochotę na „The Boy”, a jeszcze nie zdążyliście obejrzeć zapowiedzi, nie róbcie tego, tylko idźcie przed ekran telewizora albo laptopa.

„The Boy” powinien spodobać się osobom o słabych nerwach, które przepadają za obyczajówkami i po horror raczej nie sięgają. Inni mogą czuć po nim spory niedosyt. Mnie samej film oglądało się całkiem przyjemnie, ale dobrze wiem, że szybko wyparuje mi z pamięci.

The Boy (2016)

horror

reż. William Brent Bell

Autor: Aleksandra Brzezińska

Tagi: horror

1 thought on “Triduum Strachów: The Boy (2016) [recenzja] [archiwum]”

  1. Pingback: Triduum Strachów: Taśmy Watykanu (2015) [recenzja] [archiwum] - Fantastyka Codzienna

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnie posty

  • Specjalistka od słoni szkoli mamuty. „Ciosy zagłady” Raya Naylera [recenzja]
  • „Papierowy Mag” Holmberg wcale nie jest o origami. Mormonka i jej powieść fantasy [recenzja]
  • „Daleka droga do małej, gniewnej planety” Chambers to przykład cozy SF [recenzja]
  • Edycja limitowana „Death Note” już (i tylko) w przedsprzedaży
  • Vesper wyda Robin Hobb. Niedługo wznowienie „Ucznia skrytobójcy” 

Alternatywna historia dark fantasy Dom Wydawniczy Rebis Dystopia fantastyka naukowa fantastyka socjologiczna fantasy fantasy historyczne high fantasy horror komedia kryminał kryminał fantastyczny kryminał fantasy literatura amerykańska literatura brytyjska literatura dziecięca literatura faktu literatura historyczna literatura młodzieżowa literatura niemiecka literatura obyczajowa literatura polska Literatura postapokaliptyczna literatura przygodowa przygodowe fantasy retellingi i baśnie romans romantasy science fantasy Smoki space opera steampunk thriller urban fantasy Wydawnictwo Dolnośląskie Wydawnictwo Fabryka Słów Wydawnictwo Mag Wydawnictwo Muza Wydawnictwo Powergraph Wydawnictwo Prószyński i S-ka Wydawnictwo SQN Wydawnictwo Uroboros Wydawnictwo Zysk i S-ka zbiór opowiadań

©2026 Fantastyka Codzienna | Design: Newspaperly WordPress Theme