Skip to content

Fantastyka Codzienna

Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze

Menu
  • Literatura fantastyczna
    • Aktualności książkowe
    • Recenzje
  • Kultura fantastyczna
    • Fantastyczne filmy i seriale
      • Recenzje filmów i seriali
    • Fantastyczne gry
      • Recenzje gier
    • Komiksy fantastyczne
      • Recenzje komiksów
    • Wydarzenia fantastyczne
  • O redakcji
    • Kontakt
Menu

Stranger Things. Sezon 1: Zaginiony chłopiec [recenzja] [archiwum]

Opublikowano 14 lipca, 2017

Gdy „Stranger Things” wyszło, zrobiło wokół siebie naprawdę duży szum i kiedy obejrzałam ten serial w 2017 roku, absolutnie nie byłam tym zdziwiona. Jak wówczas odebrałam pierwszy sezon serialu?

Spis treści:

Toggle
  • Gdzie jest Will?
  • To połączenie kilku gatunków
  • Im postać jest starsza, tym ważniejsze rzeczy odkrywa
  • Prosta, ale satysfakcjonująca historia
Stranger Things

Sprawdź więcej recenzji filmów i seriali fantastycznych!

Co sądzę o sezonie 2 tego serialu?


Gdzie jest Will?

W niewielkiej miejscowości dochodzi do tragedii. W tajemniczych okolicznościach znika mały chłopiec, Will (Noah Schnapp). Zaczynają go szukać zarówno rodzina, przyjaciele, jak i całe miasto. Niestety bez skutku.

„Stranger Things” chodził za mną od dłuższego czasu i szczerze mówiąc, pochłonęłam go w trybie natychmiastowym. Choć to prosta historia, to ogląda się ją po prostu wspaniale.

To połączenie kilku gatunków

Serial mogłabym określić jako połączenie horroru, dramatu i filmu familijnego, co sprawia, że może spodobać się naprawdę dużej grupie osób. W tym przypadku nieważne, czy widz woli perypetie matki, czy elementy fantastyczne – bo i jedno, i drugie znajdzie. Horror? Akcja? Też tu jest. Zdziwiło mnie, jak to wszystko dobrze jest wyważone: naprawdę dawno nie spotkałam serialu, który z jednej strony nadawałby się dla całej rodziny, a z drugiej nie był zbyt infantylny.

„Stranger Things” ujmuje bohaterami. Paczka Willa, składająca się z czterech chłopców z jednej klasy, to naprawdę porządne dzieciaki z indywidualnymi charakterami. Mike (Finn Wolfhard) to ciepły lider, który właściwie ma pewne predyspozycje do stania się Charlesem Xavierem z nowszych części filmowych „X-Menów”. Dustin (Gaten Matarazzo) to mózg, jeśli chodzi o sprawy organizacji i postępowania racjonalnie, zaś Lucas (Caleb McLaughlin) jest tak dobrze zagrany, że za każdym razem, gdy pojawia się na ekranie, kradnie scenę. Gdy do paczki dołącza Eleven (Millie Bobby Brown) jako pewien tajny, tajemniczy członek, okazuje się, że i dziewczynka ma wśród chłopców swoje miejsce.

Stranger Things

Im postać jest starsza, tym ważniejsze rzeczy odkrywa

Choć mamy tu sporo dziecięcych bohaterów, to jednak nie one podejmują te kluczowe decyzje. Mam wrażenie, że serial posługuje się pewną… gradacją. Im postać jest starsza, tym ważniejsze rzeczy odkrywa. Nie chcę jednak mówić tu o wszystkich postaciach, by niczego Wam nie sugerować, wspominając tylko o dwóch: mamie Willa, Joyce (Winona Ryder), oraz Jonathanie (Charlie Heaton), jej starszym synu.

Joyce jest samotną matką, której nigdy nie było łatwo: wielu uważa, że aktorka przesadziła, odgrywając tę rolę, jednak ja uważam, że Ryder doskonale oddała zachowanie przerażonej kobiety, której nikt nigdy nie wierzy i każdy ma ją za wariatkę. W takich chwilach takie zachowanie się postaci jest uzasadnione. Jonathan zaś to naprawdę uroczy chłopak. Idealny starszy brat, który może jest zamknięty w sobie, ale serce ma na właściwym miejscu.

Właśnie… to jest chyba jedna z cech charakterystycznych tego serialu, która sprawia, że jest tak przyjemny w odbiorze. Właściwie każda z ważnych postaci jest w gruncie rzeczy dobra. Ci ludzie mają problemy ze sobą, z przeszłością, z rodziną… ale tu prawie nie ma złych ludzi. Tych bohaterów nie da się nie lubić; patrząc na nich, robi się po prostu ciepło w środku.

Prosta, ale satysfakcjonująca historia

Skłamałabym, mówiąc, że to serial o cudownej fabule. Nie. To prosta, jasna historia, która zwłaszcza w drugiej części robi się dość naiwna. Niemniej całość nakręcona jest tak zgrabnie, że tego się po prostu nie zauważa. Historia, tocząca się właściwie dwutorowo, wciąga i zajmuje na tyle, że przynajmniej ja nie miałam najmniejszej ochoty na nią narzekać.

„Stranger Things” zdecydowanie znalazł drogę do mojego serca. To opowieść, którą bardzo przyjemnie wspomina się po seansie – i ze spokojnym sumieniem mogę ją polecić każdemu zainteresowanemu.


„Stranger things”, sezon 1
serial dramat, horror

Autor: Aleksandra Brzezińska

Tagi: fantastyka naukowa, przygodowe SF

3 thoughts on “Stranger Things. Sezon 1: Zaginiony chłopiec [recenzja] [archiwum]”

  1. Pingback: Stranger Things. Sezon 2: Jest dobrze! [recenzja] [archiwum] - Fantastyka Codzienna
  2. Pingback: Niemożliwa forteca: W klimacie lat 80. [recenzja] [archiwum] - Fantastyka Codzienna
  3. Pingback: Stranger things. Ciemność nad miastem: Tania sensacja z przyklejoną marką [recenzja] [archiwum] - Fantastyka Codzienna

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnie posty

  • Specjalistka od słoni szkoli mamuty. „Ciosy zagłady” Raya Naylera [recenzja]
  • „Papierowy Mag” Holmberg wcale nie jest o origami. Mormonka i jej powieść fantasy [recenzja]
  • „Daleka droga do małej, gniewnej planety” Chambers to przykład cozy SF [recenzja]
  • Edycja limitowana „Death Note” już (i tylko) w przedsprzedaży
  • Vesper wyda Robin Hobb. Niedługo wznowienie „Ucznia skrytobójcy” 

Alternatywna historia dark fantasy Dom Wydawniczy Rebis Dystopia fantastyka naukowa fantastyka socjologiczna fantasy fantasy historyczne high fantasy horror komedia kryminał kryminał fantastyczny kryminał fantasy literatura amerykańska literatura brytyjska literatura dziecięca literatura faktu literatura historyczna literatura młodzieżowa literatura niemiecka literatura obyczajowa literatura polska Literatura postapokaliptyczna literatura przygodowa przygodowe fantasy retellingi i baśnie romans romantasy science fantasy Smoki space opera steampunk thriller urban fantasy Wydawnictwo Dolnośląskie Wydawnictwo Fabryka Słów Wydawnictwo Mag Wydawnictwo Muza Wydawnictwo Powergraph Wydawnictwo Prószyński i S-ka Wydawnictwo SQN Wydawnictwo Uroboros Wydawnictwo Zysk i S-ka zbiór opowiadań

©2026 Fantastyka Codzienna | Design: Newspaperly WordPress Theme