Skip to content

Fantastyka Codzienna

Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze

Menu
  • Kontakt
  • O redakcji
Menu

Czerwień: Niezwykłe przeczucia [recenzja] [archiwum]

Posted on 16 lipca, 2017

„Czerwień” to militarna fantastyka naukowa, dzięki której zaczęłam coraz mocniej upewniać się w tym, że tego typu literatura nie jest dla mnie. Ten pierwszy tom cyklu jednak wspominam dość pozytywnie. Co sądziłam o tej powieści w 2017 roku?

Spis treści:

Toggle
  • Shelley trafia do wojska
  • To naprawdę niezłe uniwersum SF
  • „Czerwień” to militarne SF
  • Zgrabna opowieść podzielona na pięć segmentów
  • Wojskowy klimat
Czerwień

Sprawdź następne części trylogii: „Ciężkie próby”


Shelley trafia do wojska

Niedaleka przyszłość. James Shelley trafił do wojska właściwie przypadkiem. Mimo to dzięki swojej nadnaturalnej intuicji dobrze sprawdza się w roli żołnierza, często ratując życie innym. Nie każdej tragedii da się jednak uniknąć. Podczas misji w Afryce jego oddział zostaje zaatakowany. Shelley traci obydwie nogi. W wojskowym szpitalu dostaje propozycję nie do odrzucenia: jeśli będzie dalej służyć w wojsku, dostanie mechaniczne kończyny.

Prędko młody żołnierz musi wziąć udział w niełatwych zadaniach specjalnych.

To naprawdę niezłe uniwersum SF

Uwielbiam to, jak Rebis wydaje swoje książki. Zawsze są eleganckie i przyjemnie leżą w dłoni; okładki wyglądają dobrze, papier nie pozostawia nic do życzenia, podobnie jak układ tekstu i dość mały font (który oznacza więcej czytania). Niestety w przypadku „Czerwieni” wydawca popełnił spory błąd: opis z tyłu okładki zdradza większą część treści książki. A zdecydowanie nie powinien. Zwłaszcza że cały świat wykreowany przez Lindę Nagatę jest naprawdę niezły, a historia, którą autorka nam przedstawia, należy do naprawdę przyzwoitych.

„Czerwień” to militarne SF

„Czerwień” to stosunkowo poważna, militarna lektura. Jak na science fiction przystało, na jej kartach możemy odkryć ciekawe wynalazki i choć niektóre z nich dla fabuły są kluczowe, to jednak nie na nich skupia się autorka.

Linda Nagata opowiada nam historię młodego porucznika, który właściwie nigdy nie chciał być w wojsku, ale ostatecznie nieźle się w nim odnalazł. Shelley to dobry facet, z krwi i kości, z własną przeszłością i pragnieniami. Mówią, że jest królem Dawidem, bo w niebezpiecznych sytuacjach miewa wręcz boskie przeczucia. Wie, że coś się stanie, nim to będzie miało miejsce. Autorka stopniowo wyjaśnia nam, czemu się to dzieje i w jaki sposób, jednocześnie wrzucając nas w wir wydarzeń, których w życiu bohatera nie brakuje.

Zgrabna opowieść podzielona na pięć segmentów

Fabuła powieści poprowadzona jest bardzo zgrabnie i powiedziałabym, że dzieli się na pięć krótszych segmentów, które naprawdę bez problemu można wyodrębnić. To dość prosta, ale ciekawa historia, w której nie da się zgubić. Niestety chwilami brakowało mi w niej odpowiedniego tempa, by utrzymać cały czas moje zainteresowanie: pierwsze sto pięćdziesiąt stron było dla mnie bardzo interesujące, by następnie moje zainteresowanie opadło i obudziło się dopiero w ostatnim segmencie historii.

Wojskowy klimat

Mimo małych problemów z tempem historii samemu stylowi autorki nie mam właściwie nic do zarzucenia. Tekst utrzymany jest w dość gęstym, wojskowym klimacie, ale jednocześnie chwilami potrafi być zadziwiająco ludzki. Choć wewnątrz wojskowości nie brakuje niebezpieczeństw, Linda Nagata znajduje chwilę dla prywaty bohatera i dla jego bliskich spoza wojska, dzięki czemu historia nie jest jednowymiarowa. „Czerwień” to książka bardzo przejrzysta i konkretna, ale nie wyprana zupełnie z emocji. Skłamałabym jednak, mówiąc, że to lektura, w której to właśnie one przejmują stery; jak na science fiction przystało, to rozum w przypadku książki Nagaty gra główną rolę.

„Czerwień” to dobra lektura. Ma pewne drobne problemy, ale nie żałuję spotkania z nią. Przedstawia ciekawą wizję świata przyszłości, daje nam niezłą historię, a mimo bycia militarną science fiction nie opisuje nadmiaru rozlewu krwi. Na jej kartkach panuje porządek, w tekście po prostu nie da się zgubić, a w stylu autorki widać sporo pracy nad własnym warsztatem. Polecam, jeśli tylko macie ochotę na bardziej wojskową fantastykę.


Biegnę szybko. Jego pierwsze pociski nie przelatują blisko mnie, ale wprowadza poprawkę i zmniejsza ten rozziew, podczas gdy ja odpowiadam ogniem. Strzelam z biodra, korzystając z muszki przyłbicy w celu uzyskania odpowiedniej trajektorii. Spust odskakuje mi od palca, gdy kontrolę przejmie moja AI. Pojedynczy strzał i dzieciak leci wstecz, wykonując pół obrotu, po czym uderza o zbocze.

– Załatwione! – grzmi Ransom przez gen-kom.

– Sprawdź to! – ostrzegam go.

– Bez obaw, poruczniku, nikt nie pozostał na szczycie.

– Podchodzę – mówi Jaynie.

Dostrzegam ją na swojej mapie.

– Widzę cię.

Wynurza się z wysokiej trawy.

– Oznaki życia? – pytam ją.

– Nie, jest martwy.

Kuca obok zwłok i używa haka ramiennego, żeby je odwrócić. Otwór po kuli widnieje dokładnie między oczami.

– Cholera, pańska AI jest dobra.

Fragment „Czerwieni” Lindy Nagaty


Sprawdź więcej militarnych książek SF!


Czerwień

Tytuł: Czerwień

Tytuł serii: Czerwień

Numer tomu: 1

Autor: Linda Nagata

Tłumaczenie: Mirosław P. Jabłoński

Liczba stron: 417

Gatunek: militarne science-fiction

Wydanie: Dom Wydawniczy Rebis, Poznań 2016

1 thought on “Czerwień: Niezwykłe przeczucia [recenzja] [archiwum]”

  1. Pingback: Ciężkie próby: Solidne, choć nudnawe science-fiction [recenzja] [archiwum] - Fantastyka Codzienna

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnie posty

  • Upiory w Ruinach Teatru Victoria w Gliwicach
  • Ogień i krew. Tom 1: Kronika rodu Targaryen [recenzja] [archiwum]
  • Kamienne niebo: Świat zmierza ku końcowi [recenzja] [archiwum]
  • Strefy cyberwojny: Jak Internet wpływa na nasze życie? [recenzja] [archiwum]
  • Odłamki: Sceny z wojny domowej w Bośni i Hercegowinie [recenzja] [archiwum]

Kategorie

  • Archiwum
  • Fantastyczne filmy i seriale
  • Fantastyczne gry
  • Kultura fantastyczna
  • Kultura niefantastyczna
  • Literatura fantastyczna
  • Literatura niefantastyczna
  • Niefantastyczne filmy i seriale
  • Niefantastyczne gry
  • Niefantastyczny teatr
  • Od serca o kulturze
  • Recenzje
  • Recenzje filmów i seriali
  • Recenzje gier
  • Recenzje literatury niefantastycznej
  • Recenzje niefantastycznych filmów i seriali
  • Recenzje niefantastycznych gier
  • Wydarzenia fantastyczne

Aghata Christie Alternatywna historia angel fantasy dark fantasy Dystopia fantastyka naukowa fantastyka socjologiczna fantasy fantasy historyczne high fantasy horror Jacek Piekara Jakub Ćwiek Jarosław Grzędowicz komedia kryminał kryminał fantastyczny literatura amerykańska literatura brytyjska literatura dziecięca literatura faktu literatura historyczna literatura hiszpańska literatura kanadyjska literatura młodzieżowa literatura naukowa literatura niemiecka literatura obyczajowa literatura polska Literatura postapokaliptyczna literatura przygodowa Maja Lidia Kossakowska przygodowe fantasy retellingi i baśnie Rick Riordan romans romans paranormalny romantasy science fantasy space opera steampunk thriller urban fantasy Ursula Le Guin zbiór opowiadań

©2026 Fantastyka Codzienna | Design: Newspaperly WordPress Theme