„Herosi” to serial, który niezwykle mnie zaskoczył. Dlatego oczywistym było, że zabiorę się za drugi sezon. Jak podobał mi się ten serial? Czy warto się za niego zabrać? Sprawdź moją opinię o kontynuacji przygód z superbohaterami!

Recenzje innych sezonów: Sezon 1
A może chcesz poczytać więcej o superbohaterach?
„Herosi” to pozytywny i przyjemny serial
„Herosi” to wręcz nadzwyczaj pozytywny i przyjemny serial, w którym widać niezwykłą radość bijącą z posiadania nadludzkich mocy. Sezon drugi jest zdecydowanie krótszy od pierwszego i zagadka, którą nam przedstawia, jest zdecydowanie mniej skomplikowana. Wypada też moim zdaniem słabiej od pierwszego sezonu, ale to w dalszym ciągu po prostu coś miłego do oglądania.
Co dzieje się w sezonie drugim?
Jak to w przypadku postaci o nadzwyczajnych umiejętnościach przystało, Peter (Milo Ventimiglia) zostaje początkowo mocno odsunięty na drugi plan. Choć jego rola w całości historii jest znaczna, to nie mamy go aż tak wiele, a już na pewno nie bierze początkowo udziału w głównym trzonie historii.
Za to dość istotny okazuje się przeuroczy Hiro (Masi Oka), którego wątek potrafił mnie jednak dość mocno nużyć, przynajmniej dopóki nie okazało się, co z niego naprawdę wynikło. Nie zmienia to jednak faktu, że tego bohatera samego w sobie po prostu bardzo lubię.
Twórcy skupili się też mocno na wątku Claire (Hayden Panettiere), czyli naszej nastoletniej cheerleaderki. On jednak kompletnie nie przypadł mi do gustu. Claire to bardzo typowa, dość głupiutka nastolatka, która zawsze wie lepiej niż wszyscy, przez co tylko wiecznie komplikuje sytuacje, wierząc, że wszystkim wokół pomaga… Ech, nie było to nic nadzwyczaj przyjemnego.

To mój główny problem z tym sezonem
Właściwie… na tym polega mój główny problem z drugim sezonem: nawet jeśli przepadam za bohaterami i chciałam poznać ich dalsze losy, to jednak wiele wątków wypadało średnio i często miałam wrażenie, że jakakolwiek logika po prostu zniknęła. Trudno mi sobie niektóre z wątków w pełni sensownie opowiedzieć, a jest ich tyle, że po prostu nie jestem w stanie wymienić każdego. Drugi sezon „Herosów” wypada po prostu dość chaotycznie i niezbyt istotnie w porównaniu do pierwszego, co zdecydowanie nie jest jego zaletą.
Ale już taką na pewno jest brak podziału na tych zupełnie dobrych. To znaczy, mamy bohaterów, którzy są typowymi antagonistami i wiemy, że im kibicować zdecydowanie nie mamy. Ale w wykreowanym uniwersum istnieje też inna siła: organizacja, którą poznaliśmy w sezonie pierwszym. I tak jak wtedy, tak i teraz nie potrafiłam zakwalifikować jej jednogłośnie do żadnej ze stron konfliktu.
Drugi sezon „Herosów” polecam po prostu tym, którzy polubili postacie z części pierwszej i chcą poznać ich dalsze losy. Jeśli jednak nie lubicie, gdy kontynuacja odchodzi poziomem od poprzednika, zostawcie go w spokoju. Osobiście nie żałuję tego, że obejrzałam sezon drugi i zapewne obejrzę także trzeci, ale poza miłym seansem, który naprawdę potrafił mnie chwilami wciągnąć, nie jest to coś, co zrobiło na mnie nadzwyczaj duże wrażenie.

„Herosi”, sezon 2
ang. „Heroes”
serial science-fiction