„Córka krwi” to drugi tom z trylogii „Legendy Świata Wynurzonego”. To młodzieżowe fantasy włoskiej pisarki jest konntynuacją cyklu rozpoczętego przez „Nihal z Krainy Wiatru”, powieści, którą czytałam w szkole podstawowej. Jak podobała mi się ta powieść, kiedy czytałam ją w 2018 roku?

Inne części „Legend Świata Wynurzonego”: „Przeznaczenie Adhary”
Adhara nie może pogodzić się z tym, kim jest
Adhara nie może znieść myśli, że powstała z cudzych zwłok jako twór, którego jedynym życiowym celem jest pokonanie zła próbującego zniszczyć Świat Wynurzony. Próbuje przeciwstawiać się swojemu przeznaczeniu, ale nie jest to łatwe, gdy każdy wokół chce wykorzystać ją do własnych celów.
Już piąty raz wracam do Świata Wynurzonego. Tym razem za sprawą „Córki krwi”, czyli drugiego tomu trylogii „Legendy Świata Wynurzonego”. Już pierwszy tom nie był jednak wybitny i choć drugi czyta się zdecydowanie lepiej, to w dalszym ciągu, jeśli chodzi o tę serię, nie mogę mówić o wysokopółkowej fantastyce.
„Córka krwi” jest krótsza od części pierwszej
W porównaniu z „Przeznaczeniem Adhary” „Córka krwi” jest książką o wiele krótszą i o wiele konkretniejszą. W poprzedniej części przez lwią część czasu obserwowaliśmy życie bohaterki na dworze króla, podczas którego właściwie niewiele się działo. No, może poza budowaniem pewnych relacji głównej bohaterki z innymi postaciami, jednak, szczerze mówiąc, nie było to ani zbyt porywające, ani zbyt potrzebne historii. Na całe szczęście sytuacja Świata Wynurzonego w kontynuacji jest na tyle poważna, że tym razem Adhara praktycznie bezustannie jest w ruchu: ucieka, walczy, ukrywa się, próbuje dotrzeć do wyznaczonych celów. Dzięki temu „Córkę krwi” po prostu lepiej i przyjemniej się czyta.

To uniwersum nie jest dla mnie wiarygodne
Niestety sam Świat Wynurzony staje się dla mnie coraz mniej wiarygodny. Autorka po prostu tchnęła w niego za mało życia, szyjąc wszystko zbyt grubymi nićmi. [SPOILER] I tak oto mamy elfy, które zaszyły się gdzieś na setki lat i mimo że (z tego, co zrozumiałam) był to ten sam kontynent, cały świat nie wiedział o ich istnieniu. Mamy też zarazę, którą można wyleczyć kilkoma kroplami krwi nimfy, ale leku nie można wykorzystać ze względów moralnych (bo zdecydowanie krwiodawcę trzeba zabić, mimo że Adhara wykorzystuje swoją krew do leczenia i jakimś cudem żyje). [KONIEC SPOILERA] Nie wspominając już o tym, co od zawsze mnie w tej serii bolało, czyli bardzo jasnym podziale na dobro i zło oraz wręcz karykaturalnych nazwach krain.
Jaka jest Adhara?
Sama główna bohaterka jest w moich oczach bardzo nijaką postacią. Czasem postępuje głupio, czasem irracjonalnie, ale jednocześnie jest tak pozbawiona jakichkolwiek konkretnych cech, że tak naprawdę kompletnie mnie nie interesowała, mimo że absolutnie cała historia kręci się wokół niej. Była raczej dodatkiem do wydarzeń, a nie osobą, za którą podążałam i o którą naprawdę się bałam.

„Córka krwi” to raczej poprawne młodzieżowe fantasy
Historia przedstawiona przez Licię Troisi w tym tomie należy do przewidywalnych, ale raczej poprawnych, o ile zignorujemy głupotki związane z konstrukcją Świata Wynurzonego. Ot, kolejna historia o wybrańcu, który musi uratować świat. Nic, z czym czytelnik fantastyki nie spotkałby się wielokrotnie, ale z drugiej strony wydaje mi się, że mimo wszystko jest to dość lubiany motyw. Zwłaszcza przez nastoletnich czytelników, a to właśnie do nich kierowane są zarówno „Córka krwi”, jak i cała seria książek o Świecie Wynurzonym.
Drugi tom „Legend Świata Wynurzonego” na tle innych powieści tego typu wypada naprawdę nijako. Ma kilka ciekawszych, dojrzalszych pomysłów (na przykład nekromancja nie jest tematem często spotykanym w książkach młodzieżowych), ale jednocześnie niczym nie zachwyca i nie ujmuje. Podejrzewam, że osobom, którym spodobało się „Przeznaczenie Adhary”, spodoba się również ta część, jednak jeśli uznaliście poprzedni tom za kiepski, raczej nie ma sensu sięgać po kontynuację.
Otaczała ją gęsta i lepka cisza. Nie była już Adharą, ale również jeszcze nie Szóstą Kreaturą. Nie była niczym, a to było największym cierpieniem, jakiego mogła doświadczyć.
Fragment „Córki krwi” Licii Troisi

Tytuł: Córka Krwi
Tytuł serii: Legendy Świata Wynurzonego
Numer tomu: 2
Autor: Licia Troisi
Tłumaczenie: Zuzanna Umer
Liczba stron: 272
Gatunek: high fantasy
Wydanie: Videograf II, Katowice 2011