Skip to content

Fantastyka Codzienna

Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze

Menu
  • Kontakt
  • O redakcji
Menu

Małe Licho i lato z diabłem: Ile rogów zmieści się w namiocie? [recenzja] [archiwum]

Posted on 3 grudnia, 2020

„Małe Licho i lato z diabłem” przeczytałam w 2020 roku we współpracy z wydawnictwem Wilga. To już trzeci tom przygód Bożka i Małego Licha. Jak wypada ta powieść Marty Kisiel i czy warto się za nią zabrać niezależnie od wieku?

Spis treści:

Toggle
  • Ciepła i sympatyczna odskocznia
  • Wyzwania serii dla dzieci: monotonia i powtarzalność
  • „Małe Licho i lato z diabłem” rozminęły się z moimi oczekiwaniami
  • Czy warto przeczytać „Małe Licho i lato z diabłem”?
Małe Licho i lato z diabłem Marty Kisiel - książka lezy na blacie w otoczeniu kubka w kształcie kotka, świeczki, figurki ptaszka i książek - ilustracja do recenzji książki dla dzieci

Poznaj inne książki z cyklu „Małe Licho”: „Małe Licho i tajemnica Niebożątka” | „Małe Licho i anioł z kamienia”


Ciepła i sympatyczna odskocznia

Bożek właśnie skończył trzecią klasę i teraz czekają go wakacje. Cudowne wakacje, które planuje spędzić w łóżku z książką w dłoni. Jego rodzina ma jednak inny pomysł: chłopiec ma wyjechać na miesiąc do ciotki Ody. Licho aż przyklasnęło. To w końcu pora na ich pierwszą wspólną wielką przygodę.

O tym, że Marta Kisiel pisze książki miłe, powtarzać się nie muszę. Nie muszę też raczej wspominać o tym, że „Małe Licho” jest serią ogólnie sympatyczną, z prostymi, ale ciepłymi morałami. Ale wspominam i tak – dla jasności. O tym, że trzeci tom tego cyklu dla dzieci będę chciała przeczytać, wiedziałam, nim jeszcze wyszedł. Nic więc dziwnego, że w końcu sięgnęłam po „Małe Licho i lato z diabłem”. Mam jednak w związku z tym tytułem pewne drobne przemyślenia, którymi powinnam się tutaj podzielić.

Wyzwania serii dla dzieci: monotonia i powtarzalność

Mianowicie: zaczynam mieć obawy co do jakości całej tej serii. Niekoniecznie już teraz, ale autorka pisze przecież tom czwarty, a tego typu książki dla dzieci lubią zmieniać się w „taśmówki”. W końcu stosunkowo łatwo się je pisze (bo długie nie są), a ludzie (nie tylko ci najmłodsi!) uwielbiają wracać do swoich ukochanych bohaterów.

Mam jednak wrażenie, że już tu zaczyna wkradać się powtarzalność i monotonia. Bożek znów – jak w tomie drugim – zostaje wysłany do Ody. Znów musi mierzyć się z kimś, kogo niekoniecznie lubi, choć w inny sposób. Problemy, przygody i morały zdają się powoli nieco dublować, a to przecież zaledwie trzecia część. Na dodatek autorka nie buduje żadnej większej fabuły (a przynajmniej na to się nie zanosi), tworząc po prostu odrębne dzieła, których nie trzeba nawet czytać po kolei. To nie jest wada sama w sobie: sama jako dziecko nie interesowałam się kolejnością tego typu lektur i po prostu je czytałam. Jestem jednak od dawna dorosłym czytelnikiem i po prostu muszę zwrócić na to uwagę.

Małe Licho i lato z diabłem Marty Kisiel - otwarta książka lezy na blacie w otoczeniu ozdób, na środku zakładka skórzana ze smokami - ilustracja do recenzji książki dla dzieci

„Małe Licho i lato z diabłem” rozminęły się z moimi oczekiwaniami

Czytając tytuł, właściwie byłam przekonana, że nasz bohater będzie przyjaźnił się z jakimś diablikiem – że to właśnie będzie główny motyw. Zakładałam, że znajdzie sobie rogatego przyjaciela, którego na przykład nie będzie akceptował ktoś z jego rodziny. Kisiel poszła jednak w stronę bardziej „zwyczajną”, tworząc raczej (jak w przypadku całego cyklu o „Dożywociu”) prozę obyczajową z dodatkiem fantastyki. Bo gdybyśmy fantastyczne elementy wycięli, główna oś pozostałaby raczej niezmienna. Zasady magii czy inne tego typu kwestie nie mają tu szczególnego znaczenia.

Przyznam, że po cichu liczyłam po prostu na nieco więcej „rogów na metr kwadratowy”. Niemniej to narzekanie w pełni bierze się tylko z moich nieco złudnych oczekiwań. No, może jeszcze podrasowały je końcowe moralitety prawione Bożkowi: niby słuszne, ale miałam wrażenie, że było tego po prostu ciut za dużo.

Czy warto przeczytać „Małe Licho i lato z diabłem”?

Przyznaję jednak, że te wszystkie moje wątpliwości i uwagi to raczej wynik wrodzonego czepialstwa niż jakieś faktyczne wady. Powieść „Małe Licho i lato z diabłem” jest miłą książką dla dzieci, która i dla dorosłych może być krótką, sympatyczną odskocznią.

Kisiel potrafi bawić się słowem, dzięki czemu jej powieści są po prostu ciepłe i zabawne. A że przekazują bardzo proste, podstawowe wartości, zwykle trudno się z nimi przynajmniej w części nie zgodzić.


Małe Licho i lato z diabłem Marty Kisiel - okładka książki przedstawiająca dwóch chłopców na drzewie latem, jeden czyta książkę, za krzakami stoi rower - ilustracja do recenzji książki dla dzieci

Tytuł: Małe Licho i lato z diabłem

Tytuł serii: Małe Licho

Numer tomu: 3

Autor: Marta Kisiel

Liczba stron: 254

Gatunek: literatura dziecięca, fantasy

Wydanie: Wilga, Warszawa 2020

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnie posty

  • Upiory w Ruinach Teatru Victoria w Gliwicach
  • Twarzą ku ziemi: Co pisał najpopularniejszy polski redaktor fantastyki? [recenzja] [archiwum]
  • Silver. Pierwsza księga snów: sympatycznie dla młodzieży, choć nie bez wad [recenzja] [archiwum]
  • Sto tysięcy królestw: Jemisin zaczynała od… młodzieżówek?! [recenzja] [archiwum]
  • W stronę życia: Powroty do komunistycznej ojczyzny [recenzja] [archiwum]

Kategorie

  • Aktualności książkowe
  • Archiwum
  • Fantastyczne filmy i seriale
  • Fantastyczne gry
  • Komiksy fantastyczne
  • Kultura fantastyczna
  • Kultura niefantastyczna
  • Literatura fantastyczna
  • Literatura niefantastyczna
  • Niefantastyczne filmy i seriale
  • Niefantastyczne gry
  • Niefantastyczny teatr
  • Od serca o kulturze
  • Recenzje
  • Recenzje filmów i seriali
  • Recenzje gier
  • Recenzje komiksów
  • Recenzje literatury niefantastycznej
  • Recenzje niefantastycznych filmów i seriali
  • Recenzje niefantastycznych gier
  • Wydarzenia fantastyczne

Alternatywna historia Dom Wydawniczy Rebis Dystopia fantastyka naukowa fantastyka socjologiczna fantasy fantasy historyczne high fantasy horror Jakub Ćwiek komedia kryminał kryminał fantastyczny kryminał fantasy literatura amerykańska literatura brytyjska literatura dziecięca literatura faktu literatura historyczna literatura młodzieżowa literatura niemiecka literatura obyczajowa literatura polska Literatura postapokaliptyczna literatura przygodowa przygodowe fantasy retellingi i baśnie romans romantasy science fantasy Smoki space opera steampunk superbohaterowie thriller urban fantasy Wydawnictwo Dolnośląskie Wydawnictwo Fabryka Słów Wydawnictwo Mag Wydawnictwo Muza Wydawnictwo Powergraph Wydawnictwo Prószyński i S-ka Wydawnictwo SQN Wydawnictwo Zysk i S-ka zbiór opowiadań

©2026 Fantastyka Codzienna | Design: Newspaperly WordPress Theme