Skip to content

Fantastyka Codzienna

Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze

Menu
  • Kontakt
  • O redakcji
Menu

Warkot: Fantastyczne morderstwa w powojennym Wrocławiu [recenzja] [archiwum]

Posted on 21 listopada, 2017

„Warkot” to debiut polskiego autora, który poznałam w 2017 roku, w okolicach premiery. Co sądziłam wówczas o tym historycznym kryminale fantasy, w którym pojawiały się wampiry?

Spis treści:

Toggle
  • Seryjny morderca we Wrocławiu
  • „Warkot” dobrze oddaje klimat lat 50. XX wieku
  • Za dużo ekspozycji
  • Szybko odkrywamy, kto zabił
  • Nie czułam zaangażowania
Warkot

Poznaj inne wampirze historie: „Zmierzch” | „Co robimy w ukryciu?” | „Nocarz”


Seryjny morderca we Wrocławiu

Początek lat 50. XX wieku. We Wrocławiu zaczyna panoszyć się seryjny morderca. Przypadkiem w sprawę zostaje wmieszany student, Jan Warkot. Razem ze swoim kolegą z pracy, porucznikiem milicji oraz pewnym specyficznym starszym panem zaczyna badać jej tropy.

Fantastyka mnie prześladuje. Sięgając po „Warkot” Jarosława Rybskiego, byłam przekonana, że to po prostu retrokryminał. Dopiero w trakcie odkryłam, że jednak ma w sobie sporo z urban fantasy! Mimo tego ten wątek śledczy wysuwa się w powieści na pierwszy plan, dlatego nawet osoby, które fanami nierealistycznych wątków nie są, mogą powieścią się zainteresować.

„Warkot” to debiut literacki. Tego jednak po powieści nie widać z dość prostej przyczyny: Jarosław Rybski jest tłumaczem i z książkami pracuje od dawna. Lecz choć to powieść przyjemna, nie uważam, by była idealna.

„Warkot” dobrze oddaje klimat lat 50. XX wieku

To, co od razu rzuciło mi się w oczy, to styl autora, który dobrze oddaje klimat, jaki mógł panować w latach 50.: niezbyt przyjazny, dość mroczny i brudny, przepełniony propagandą. Naprawdę dobrze łączy się z tematyką, zwłaszcza że opisy powojennego Wrocławia odgrywają w „Warkocie” dość dużą rolę.

Za dużo ekspozycji

No i właśnie… tu zaczyna się mój drobny problem z tą powieścią. Jarosław Rybski niewątpliwie ma dużą wiedzę na temat swojego miasta i same realia oddaje bardzo wiarygodnie. Trudno nie uwierzyć w to, co nam przedstawia, zwłaszcza że podaje nawet nazwy istniejących ówcześnie lokali. Z tym że zwłaszcza na początku powieści miałam wrażenie, że tej ekspozycji jest po prostu za dużo. Wręcz pod nos dostajemy wiele informacji, w tym także tych, które dotyczą zagadki postawionej przed bohaterami. W niektórych momentach tych opisów mogłoby być po prostu mniej albo mogłyby zostać nieco inaczej rozłożone.

Warkot

Szybko odkrywamy, kto zabił

Pod względem fabularnym dostajemy kryminał, który jednak nie jest typową powieścią detektywistyczną. Nie mamy tu wielu tropów i poszlak, za którymi możemy podążać. Dość szybko dowiadujemy się, „kto zabił”, i obserwujemy bohaterów, którzy próbują coś z tym fantem zrobić. Przy okazji pojawiają się oczywiście różne trudności, nowe fakty i stopniowe rozwijanie wątku fantastycznego. Nie jest to zły zabieg, ale po prostu ten, kto liczy na stopniowe rozwiązywanie zagadki, jak to jest na przykład u Agaty Christie, może się na tej lekturze nieco zawieść.

Wątek fantastyczny nie jest jednak nadzwyczaj kreatywny. Nie chcę tu zbyt wiele zdradzać, ale po prostu porusza się po dość typowych schematach i raczej sam w sobie nie zaskakuje. Ale w końcu to ta kryminalna część powieści miała być wyraźnie na pierwszym planie: tak naprawdę można by go spokojnie podmienić na cokolwiek innego, bardziej realistycznego, a dzięki takiemu dodatkowi historia ma większą szansę czymś czytelnika zaskoczyć.

Muszę pochwalić pokazanie propagandy w powieści: tego, jak młodzi ludzie głęboko wierzą w to, co słyszą, i tego, jak stopniowo uczą się, że to, co słyszą, nie jest do końca prawdziwe.

Nie czułam zaangażowania

Przy tym wszystkim, chociaż to jest dobrze skonstruowana i nieźle napisana powieść, to… osobiście nie poczułam się jakoś szczególnie zaangażowana w przedstawioną historię. Postacie i ich relacje po prostu sobie istniały, a sama zagadka niczym szczególnym mnie do siebie nie przyciągała. Niemniej mnie kryminały po prostu zwykle nie porywają i są dla mnie jedynie przerywnikiem dla innych historii, dlatego możliwe, że to w tym tkwi mój problem.

„Warkot” jest naprawdę bardzo dobrym debiutem. Nie jest doskonały, ale już sam klimat opowieści zasługuje na uwagę. Jeśli więc tylko interesuje Was zagadka kryminalna z odrobiną fantastyki, której akcja rozgrywa się w powojennym Wrocławiu, istnieje spora szansa, że to właśnie będzie dobra lektura dla Was.


Kiedy mijała gąszcz rododendronów, zauważyła coś dziwnego. Ktoś podrzucił albo zgubił skórzaną teczkę zapinaną na dwie klamry. Podeszła bliżej i dostrzegła wystającą z krzaka nogę. Nogę w męskim bucie, brunatnej skarpetce, z podciągniętą do połowy łydki nogawką.

„Ach, te pijaki” – pomyślała odruchowo, bo dość często widywało się zapóźnionych balowiczów, którzy ucinali sobie drzemkę pod chmurką.

Kiedy przyjrzała się dokładniej nodze, spostrzegła, że jest nienaturalnie sina. Odskoczyła. Nie może być. Rozgarnęła gałęzie i zamarła.

Fragment „Warkotu” Jarosława Rybskiego


Warkot

Tytuł: Warkot

Autor: Jarosław Rybski

Liczba stron: 384

Gatunek: kryminał, urban fantasy

Wydanie: SQN, Kraków 2017

1 thought on “Warkot: Fantastyczne morderstwa w powojennym Wrocławiu [recenzja] [archiwum]”

  1. Pingback: Popiół i kurz: Pomiędzy światami i gatunkami [recenzja] [archiwum] - Fantastyka Codzienna

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnie posty

  • Upiory w Ruinach Teatru Victoria w Gliwicach
  • Ogień i krew. Tom 1: Kronika rodu Targaryen [recenzja] [archiwum]
  • Kamienne niebo: Świat zmierza ku końcowi [recenzja] [archiwum]
  • Strefy cyberwojny: Jak Internet wpływa na nasze życie? [recenzja] [archiwum]
  • Odłamki: Sceny z wojny domowej w Bośni i Hercegowinie [recenzja] [archiwum]

Kategorie

  • Archiwum
  • Fantastyczne filmy i seriale
  • Fantastyczne gry
  • Kultura fantastyczna
  • Kultura niefantastyczna
  • Literatura fantastyczna
  • Literatura niefantastyczna
  • Niefantastyczne filmy i seriale
  • Niefantastyczne gry
  • Niefantastyczny teatr
  • Od serca o kulturze
  • Recenzje
  • Recenzje filmów i seriali
  • Recenzje gier
  • Recenzje literatury niefantastycznej
  • Recenzje niefantastycznych filmów i seriali
  • Recenzje niefantastycznych gier
  • Wydarzenia fantastyczne

Aghata Christie Alternatywna historia angel fantasy dark fantasy Dystopia fantastyka naukowa fantastyka socjologiczna fantasy fantasy historyczne high fantasy horror Jacek Piekara Jakub Ćwiek Jarosław Grzędowicz komedia kryminał kryminał fantastyczny literatura amerykańska literatura brytyjska literatura dziecięca literatura faktu literatura historyczna literatura hiszpańska literatura kanadyjska literatura młodzieżowa literatura naukowa literatura niemiecka literatura obyczajowa literatura polska Literatura postapokaliptyczna literatura przygodowa Maja Lidia Kossakowska przygodowe fantasy retellingi i baśnie Rick Riordan romans romans paranormalny romantasy science fantasy space opera steampunk thriller urban fantasy Ursula Le Guin zbiór opowiadań

©2026 Fantastyka Codzienna | Design: Newspaperly WordPress Theme