Skip to content

Fantastyka Codzienna

Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze

Menu
  • Kontakt
  • O redakcji
Menu

Pokuta: Zła interpretacja doprowadziła do tragedii [recenzja] [archiwum]

Posted on 11 grudnia, 2017

Po tym, jak obejrzałam film, wiedziałam, że przeczytam tę książkę. „Pokuta” w wersji pierwotnej trochę mnie zaskoczyła. Jak odebrałam tę powieść w 2017 roku?

Spis treści:

Toggle
  • Wystarczyła błędna interpretacja
  • Książkowa „Pokuta” dzieli się na trzy części
  • To nie jest oczywista powieść

Poznaj więcej literatury brytyjskiej!


Wystarczyła błędna interpretacja

Pewnego ranka, w 1935 roku, Briony przyłapuje swoją starszą siostrę, Cecylię, i syna służącej w dwuznacznej sytuacji. Jej bujna wyobraźnia i błędna interpretacja wydarzenia doprowadzają do tragedii, która będzie miała swoje konsekwencje w opętanym wojną świecie.

„Pokutę” znałam i lubiłam już w chwili, w której po nią sięgnęłam dzięki filmowi z 2007 roku. Ta historia stała się dla mnie dość istotna, dlatego dość szybko po seansie sięgnęłam po oryginał. I choć przez to pod względem fabularnym nie była dla mnie zaskoczeniem, to muszę przyznać, że to naprawdę dobrze napisana powieść.

Książkowa „Pokuta” dzieli się na trzy części

Historia, którą dostajemy, dzieli się na trzy części. W pierwszej obserwujemy świat głównie oczami młodej Briony. Muszę przyznać, że o ile w wersji filmowej ten początkowy okres opowieści był dla mnie najprzyjemniejszy, to niestety w przypadku książki wypada chyba najsłabiej. Nasza bohaterka to postać ze zbyt dużą wyobraźnią, która za bardzo próbuje bawić się słowem, we wszystkim dostrzegając temat na nową historię, co po prostu w pewnym momencie zaczyna czytelnika drażnić. Briony to bardzo irytujące przez swoje zachowanie dziecko, a my, jako czytelnicy, jesteśmy skazani oglądać świat jej oczyma. Nie miałabym nic przeciwko niej, gdyby było jej po prostu mniej: to dobrze wykreowana postać, tylko po prostu nie do końca nadająca się do prowadzenia narracji.

Na szczęście pozostałe części „Pokuty” poprowadzone są już znacznie lepiej. Drugą widzimy oczami Robbie’ego, prosto z frontu II wojny światowej. Robbie’ego zniszczonego przez doświadczenia, który żyje tylko dzięki nadziei, że zobaczy ukochaną. Który wspomina przeszłość, żyjąc wśród strachu i umierających wokół ludzi. Uważam, że zdecydowanie ta część, przepełniona nadzieją, miłością i pragnieniami, wypada najlepiej, zwłaszcza że to bardzo sympatyczny bohater, któremu chcemy kibicować.

Część trzecią opowiada nam już starsza Briony. Ta wypada także przyzwoicie, chociaż muszę przyznać, że chwilami czułam się znudzona opisami jej życia. Niemniej jej istnienie było konieczne z punktu widzenia struktury książki, dlatego jak najbardziej mogę wybaczyć to autorowi.

To nie jest oczywista powieść

„Pokuta” to powieść nie do końca oczywista: niby jest romansem, ale tak naprawdę opowiada historię o dorastaniu młodej dziewczyny, która próbuje znaleźć swoją drogę w świecie po tym, czego dopuściła się jako nastolatka. Przy tym, w stosunku do filmu, powieść wypada pełniej. Wyjaśnia na przykład wykształcenie Robbie’ego: w filmie wiemy tylko, że studiował. Tu dowiadujemy się, że była to literatura, a przy tym, że przebywał przez jakiś czas we Francji, dzięki czemu zna francuski. Książka, jak na takową przystało, dopowiada historie i wyjaśnia nieścisłości, które mogły pojawić się w okrojonej, filmowej wersji.

Przez dość współczesny styl książkę czyta się płynnie i całkiem przyjemnie, ale to nie jest najlżejsze z istniejących piór. Nie zrozumcie mnie źle: to po prostu nie jest powieść młodzieżowa czy humorystyczna, co automatycznie zmusza autora do używania bardziej dosadnych słów i niebawienia się w ogrom głupich żarcików, wciśniętych tu i ówdzie.

To naprawdę dobra powieść. Wprawdzie nie doskonała, ale warta poznania. Pokazuje miłość, relacje w rodzinie, dorastanie i wojnę jednocześnie, robiąc to naprawdę porządnie. Jest dobrze wyważona, a nadzieja, którą niosą w sercach jej bohaterowie, jest czymś na swój sposób magicznym.


Jak powieściopisarka może uzyskać odkupienie, skoro, dzierżąc ostateczną władzę nad losami bohaterów, jest również Bogiem? Nie ma nikogo, żadnej istoty ani wyższej formy, do której mogłaby się zwrócić, z którą mogłaby się pojednać, od której mogłaby uzyskać wybaczenie. Poza nią nie ma niczego, w swojej wyobraźni ustaliła granice i zasady. Nie ma odkupienia dla Boga ani dla powieściopisarzy, nawet jeśli są ateistami. Tego zadania nigdy nie można było wypełnić i o to właśnie chodziło. Wyłącznie o to, żeby próbować.

Fragment „Pokuty” Iana McEwana


Książka Pokuta Powieść

Tytuł: Pokuta

Autor:  Ian McEwen

Tłumaczenie: Andrzej Szulc

Liczba stron: 400

Gatunek: melodramat

Wydanie: Albatros 2008

2 thoughts on “Pokuta: Zła interpretacja doprowadziła do tragedii [recenzja] [archiwum]”

  1. Pingback: Pokuta (2007): Nieporozumienie, które zmieniło wszystko [recenzja] [archiwum] - Fantastyka Codzienna
  2. Pingback: Sekret Tatiany: Czy historyczny romans spełnił moje oczekiwania? [recenzja] [archiwum] - Fantastyka Codzienna

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnie posty

  • Upiory w Ruinach Teatru Victoria w Gliwicach
  • Ogień i krew. Tom 1: Kronika rodu Targaryen [recenzja] [archiwum]
  • Kamienne niebo: Świat zmierza ku końcowi [recenzja] [archiwum]
  • Strefy cyberwojny: Jak Internet wpływa na nasze życie? [recenzja] [archiwum]
  • Odłamki: Sceny z wojny domowej w Bośni i Hercegowinie [recenzja] [archiwum]

Kategorie

  • Archiwum
  • Fantastyczne filmy i seriale
  • Fantastyczne gry
  • Kultura fantastyczna
  • Kultura niefantastyczna
  • Literatura fantastyczna
  • Literatura niefantastyczna
  • Niefantastyczne filmy i seriale
  • Niefantastyczne gry
  • Niefantastyczny teatr
  • Od serca o kulturze
  • Recenzje
  • Recenzje filmów i seriali
  • Recenzje gier
  • Recenzje literatury niefantastycznej
  • Recenzje niefantastycznych filmów i seriali
  • Recenzje niefantastycznych gier
  • Wydarzenia fantastyczne

Aghata Christie Alternatywna historia angel fantasy dark fantasy Dystopia fantastyka naukowa fantastyka socjologiczna fantasy fantasy historyczne high fantasy horror Jacek Piekara Jakub Ćwiek Jarosław Grzędowicz komedia kryminał kryminał fantastyczny literatura amerykańska literatura brytyjska literatura dziecięca literatura faktu literatura historyczna literatura hiszpańska literatura kanadyjska literatura młodzieżowa literatura naukowa literatura niemiecka literatura obyczajowa literatura polska Literatura postapokaliptyczna literatura przygodowa Maja Lidia Kossakowska przygodowe fantasy retellingi i baśnie Rick Riordan romans romans paranormalny romantasy science fantasy space opera steampunk thriller urban fantasy Ursula Le Guin zbiór opowiadań

©2026 Fantastyka Codzienna | Design: Newspaperly WordPress Theme