Skip to content

Fantastyka Codzienna

Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze

Menu
  • Kontakt
  • O redakcji
Menu

Pocałunek Śmierci [recenzja] [archiwum]

Posted on 5 sierpnia, 2015

„Pocałunek śmierci” upolowałam za 2,50 zł w Opolu w 2015 roku, w księgarni z tanimi książkami. Był to więc nieplanowany zakup, który jednak dał mi odreobinę dobrej zabawy, mimo że wydała mi się infantylna. Co sądziłam o tej historii, czy czytałam ją w tamtym okresie?

Spis treści:

Toggle
  • Okładka tylko z pozoru wygląda jak tani romans
  • Infantylna historia z akcją osadzoną w Wenecji
  • „Pocałunek śmierci” to w miarę spójna i lekka opowieść

Okładka tylko z pozoru wygląda jak tani romans

Okładka, przynajmniej mi, strasznie kojarzy się z dość tanimi romansami — gondole, ptaki, elegancka czcionka przy nazwisku autora (na dodatek czerwona i wykonana z połyskującego materiału) i jeszcze ten tytuł! Kiczowaty romans połączony z jakimiś zabójstwami. Ot, co przychodzi mi na myśl, gdy na nią patrzę. Treść jednak nic wspólnego z romansem nie ma.

Infantylna historia z akcją osadzoną w Wenecji

„Pocałunek śmierci” opowiada XVII-wieczną historię. Ojciec Marko zaginął w tajemniczych okolicznościach. Młody chłopak wyrusza więc do Wenecji, w której owo zdarzenie miało miejsce, i musi rozwikłać tajemnicę, jaką skrywa przed nim to miasto. Pomaga mu Sorrel — piękna, choć smutna dziewczyna, która niesie ze sobą spory bagaż doświadczeń. Szybko okazuje się jednak, że Wenecja kryje w sobie więcej tajemnic, niż mogliby przypuszczać.

Mimo że okładka zdaje się wyraźnie kierowana do osób dorosłych, ja nie potrafię określić jej treści inaczej niż słowem „infantylna” — bardziej kierowana do nastolatków niż dojrzałych czytelników. Przede wszystkim nasi główni bohaterowie to młodzi, niedoświadczeni ludzie. Zachowują się czasem jak dzieci, chociaż i owszem, są dość sympatyczni. Trudno jednak nazwać ich dorosłymi, mimo że miasto zrzuca na nich niezły problem, a to powinno sprawić, aby ich decyzje i zachowanie były dojrzalsze. Na dodatek akcja książki dzieje się niedługo po średniowieczu, a sam klimat, jaki tworzy autor, jest bardzo lekki, delikatny, swojski, co moim skromnym zdaniem ani do tego okresu, ani do miasta, jakim jest Wenecja, wcale nie pasuje. Kreuje go niewątpliwie styl autora — bardzo lekki, bardzo prosty, niezanudzający opisami. Niestety, jak już pisałam, otoczka, jaką tworzy, nie jest najlepsza dla książek tego typu, a na dodatek niektóre dialogi wydają się przez to wymuszone, nienaturalne, jakby chciały nam coś na siłę wyjaśnić.

„Pocałunek śmierci” to w miarę spójna i lekka opowieść

Fabuła na pewno jest wartka, w powieści ciągle coś się dzieje, ale przynajmniej mi nie zapewniła większych emocji — po prostu jest, w miarę logiczna i spójna, choć bywa, że i nieco (a nawet bardziej niż nieco) naciągana. Przez styl autora na szczęście da się przez nią szybko przebrnąć, dlatego nie mogę powiedzieć, aby treść „Pocałunku śmierci” nudziła.

Podsumowując, to po prostu przeciętna, zwykła książka, która spodoba się tym z Was, którzy lubią prosty język, nie przepadają za brutalnością, a jednak chcieliby poczuć odrobinkę dreszczyku i podziwiać Wenecję wraz z jakimiś miłymi bohaterami. Wszystkim innym — odradzam. „Pocałunek śmierci” nie jest zbyt ambitną powieścią i nie ma w niej nic, co mogłoby bardziej wymagającego czytelnika zadowolić.

Pocałunek śmierci

Tytuł: Pocałunek Śmierci

Autor: Marcus Sedgwick

Liczba stron: 266

Gatunek: fantastyka

1 thought on “Pocałunek Śmierci [recenzja] [archiwum]”

  1. Pingback: Mapa Czasu: Niebanalna historia dla szaraczków [recenzja] [archiwum] - Fantastyka Codzienna

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnie posty

  • Upiory w Ruinach Teatru Victoria w Gliwicach
  • Ogień i krew. Tom 1: Kronika rodu Targaryen [recenzja] [archiwum]
  • Kamienne niebo: Świat zmierza ku końcowi [recenzja] [archiwum]
  • Strefy cyberwojny: Jak Internet wpływa na nasze życie? [recenzja] [archiwum]
  • Odłamki: Sceny z wojny domowej w Bośni i Hercegowinie [recenzja] [archiwum]

Kategorie

  • Archiwum
  • Fantastyczne filmy i seriale
  • Fantastyczne gry
  • Kultura fantastyczna
  • Kultura niefantastyczna
  • Literatura fantastyczna
  • Literatura niefantastyczna
  • Niefantastyczne filmy i seriale
  • Niefantastyczne gry
  • Niefantastyczny teatr
  • Od serca o kulturze
  • Recenzje
  • Recenzje filmów i seriali
  • Recenzje gier
  • Recenzje literatury niefantastycznej
  • Recenzje niefantastycznych filmów i seriali
  • Recenzje niefantastycznych gier
  • Wydarzenia fantastyczne

Aghata Christie Alternatywna historia angel fantasy dark fantasy Dystopia fantastyka naukowa fantastyka socjologiczna fantasy fantasy historyczne high fantasy horror Jacek Piekara Jakub Ćwiek Jarosław Grzędowicz komedia kryminał kryminał fantastyczny literatura amerykańska literatura brytyjska literatura dziecięca literatura faktu literatura historyczna literatura hiszpańska literatura kanadyjska literatura młodzieżowa literatura naukowa literatura niemiecka literatura obyczajowa literatura polska Literatura postapokaliptyczna literatura przygodowa Maja Lidia Kossakowska przygodowe fantasy retellingi i baśnie Rick Riordan romans romans paranormalny romantasy science fantasy space opera steampunk thriller urban fantasy Ursula Le Guin zbiór opowiadań

©2026 Fantastyka Codzienna | Design: Newspaperly WordPress Theme