Skip to content

Fantastyka Codzienna

Portal o fantastycznych książkach, filmach i kulturze

Menu
  • Kontakt
  • O redakcji
Menu

Szczęśliwy, kto poznał Hrdlaka [recenzja] [archiwum]

Posted on 6 września, 2015

„Szczęśliwy, kto poznał Hrdlaka” to powieść Janosha, która trafiła do mnie w 2015 roku, a skoro już była na mojej półce to oczywiście, że się z nią zapoznałam i podzieliłam recenzją. Nie da się jednak ukryć, że to nigdy nie był ten rodzaj literatury, który jakkolwiek by mnie interesował. Co wówczas o niej pisałam?

Po „Cholonku” nie chciałam się za nią zabierać

Spis treści:

Toggle
  • Po „Cholonku” nie chciałam się za nią zabierać
  • „Szczęśliwy, kto poznał Hrdlaka” o losach rodziny Dziubków
  • Spodziewałam się książki pełnej zwrotów akcji…

Pamiętacie moją recenzję „Cholonka” Janoscha? Dawno już nie przemęczyłam tak bardzo książki, dlatego czytanie poniższej odkładałam w czasie, jak tylko mogłam. W końcu jednak udało mi się zmusić do wygrzebania jej i zabrania się za nią.

Tak jak i w przypadku „Cholonka”, w ręce czytelnika trafia bardzo schludna książka — minimalistyczna, jasna okładka, a białe i grube kartki z niebieskim kolorem czcionki nie prezentują się może najpiękniej, ale z pewnością elegancko. Wprawdzie ilustracji wewnątrz nie uświadczymy, ale jakoś szczególnie mi to nie przeszkadza.

„Szczęśliwy, kto poznał Hrdlaka” o losach rodziny Dziubków

Tym razem Janosch przedstawia nam losy rodziny Dziubków, mieszkających w niemieckiej Kłodnicy przed II wojną światową. Naszą główną bohaterką jest Elza, która ma wyjść za lokalnego spryciarza Hannka, mimo że tak naprawdę podkochuje się w narzeczonym swojej krewnej, będącym fryzjerem. Wokół całej rodziny bezustannie krąży przedziwny Hrdlak, miejscowy głupek, który najwyraźniej daje się wszystkim okrutnie wykorzystywać.

Nie da się nie zauważyć podobieństw między tą powieścią a „Cholonkiem”. Znów niemiecki Śląsk, znów czasy przed wojną, znów rodzina aspirująca do bycia lepszą niż robotnicza. I znów chłopiec przesiąknięty strachem, że ktoś go pobije — czy to matka, ojciec, czy koledzy na podwórku. Mimo to „Hrdlak” jest zdecydowanie lepszy. Podejrzewam, że wynika to z większego pisarskiego doświadczenia autora — książka została wydana co najmniej 20 lat później. Tym razem styl Janoscha nie jest aż tak brudny i przytłaczający, a całość czyta się zdecydowanie szybciej. No, może mniejsza objętość też zrobiła swoje. W każdym razie nie cierpiałam przy niej tak bardzo jak przy poprzedniczce tej książki.

Spodziewałam się książki pełnej zwrotów akcji…

Nauczona czytać książki pełne akcji, spodziewałam się zwrotów fabularnych. Miałam nadzieję, że tytułowy Hrdlak zrobi coś ważnego albo Elza podejmie inną decyzję, niż można by się po niej spodziewać. To jednak nie miało miejsca. Janosch opowiada nam o życiu prawdziwych, zwykłych ludzi, których los jest brudny, szary i po prostu niezbyt ciekawy. To jednak, co jest niewątpliwie interesujące, to miejsce, czas oraz sposób przedstawienia tej historii. Autor zdaje się bowiem chcieć pokazać nie bohaterów, lecz otoczenie: jego kulturę i zwyczaje. A że to nasz, już polski Śląsk, myślę, że powinno to zaciekawić każdego Polaka — chociaż odrobinkę.

W zasadzie nie mam tu już o czym pisać. Nie polecam, nie zniechęcam — to po prostu książka kierowana do pewnej grupy czytelników, których interesuje temat Śląska i zapewne znudzi tych, których on nie interesuje. Jeśli do niej należycie, bierzcie i czytajcie; jeśli nie — szkoda na to Waszego czasu.

kto poznał Hrdlaka

Tytuł: Szczęśliwy, kto poznał Hrdlaka

Autor: Janosch

Liczba stron: 173

Gatunek: literatura współczesna

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ostatnie posty

  • Upiory w Ruinach Teatru Victoria w Gliwicach
  • Ogień i krew. Tom 1: Kronika rodu Targaryen [recenzja] [archiwum]
  • Kamienne niebo: Świat zmierza ku końcowi [recenzja] [archiwum]
  • Strefy cyberwojny: Jak Internet wpływa na nasze życie? [recenzja] [archiwum]
  • Odłamki: Sceny z wojny domowej w Bośni i Hercegowinie [recenzja] [archiwum]

Kategorie

  • Archiwum
  • Fantastyczne filmy i seriale
  • Fantastyczne gry
  • Kultura fantastyczna
  • Kultura niefantastyczna
  • Literatura fantastyczna
  • Literatura niefantastyczna
  • Niefantastyczne filmy i seriale
  • Niefantastyczne gry
  • Niefantastyczny teatr
  • Od serca o kulturze
  • Recenzje
  • Recenzje filmów i seriali
  • Recenzje gier
  • Recenzje literatury niefantastycznej
  • Recenzje niefantastycznych filmów i seriali
  • Recenzje niefantastycznych gier
  • Wydarzenia fantastyczne

Aghata Christie Alternatywna historia angel fantasy dark fantasy Dystopia fantastyka naukowa fantastyka socjologiczna fantasy fantasy historyczne high fantasy horror Jacek Piekara Jakub Ćwiek Jarosław Grzędowicz komedia kryminał kryminał fantastyczny literatura amerykańska literatura brytyjska literatura dziecięca literatura faktu literatura historyczna literatura hiszpańska literatura kanadyjska literatura młodzieżowa literatura naukowa literatura niemiecka literatura obyczajowa literatura polska Literatura postapokaliptyczna literatura przygodowa Maja Lidia Kossakowska przygodowe fantasy retellingi i baśnie Rick Riordan romans romans paranormalny romantasy science fantasy space opera steampunk thriller urban fantasy Ursula Le Guin zbiór opowiadań

©2026 Fantastyka Codzienna | Design: Newspaperly WordPress Theme