„Kasacja” to powieść Remigiusza Mroza, rozpoczynająca jego bestsellerowy cykl o Joannie Chyłce. Jak mi się podobała? Sprawdź recenzję z 2019 roku i dowiedz się, czy warto ją przeczytać.

Sprawdź recenzje innych kryminałów: „Ana” | „Zgadnij kto” | „Wiatraki” | „Noc i ciemność” | „Więcej krwi”
Sprawa skazana na porażkę
Joanna Chyłka prowadzi sprawę z góry skazaną na porażkę: jej klient jest oskarżony o dwukrotne zabójstwo, a wszystkie dowody wskazują na niego. Razem z aplikantem Kordianem Oryńskim nie do końca wierzą jednak w jego winę. Po przegranej sprawie próbują doprowadzić do kasacji wyroku.
Po raz pierwszy z twórczością Remigiusza Mroza spotkałam się w 2015 roku za sprawą „Ekspozycji”. Nie było to jednak udane spotkanie, dlatego trochę wody w rzece musiało upłynąć, nim znów zabrałam się za twórczość tego pana. Dopiero w trakcie wakacji 2018 roku w moje ręce wpadła „Kasacja” i po odleżeniu kilku miesięcy przemogłam się i zabrałam za ten tytuł. Po lekturze stwierdzam, że Mróz dalej nie będzie jednym z moich ulubionych autorów… ale przynajmniej kolejna powieść tego pana nie okazała się czymś aż tak irytującym i irracjonalnym.
„Kasacja” jest jak kiepski serial telewizyjny
Dla mnie „Kasacja” przypomina trochę kiepskiej jakości serial telewizyjny: niby czyta się ją lekko, niby akcja i intryga są, ale całość niezbyt porywa i zdecydowanie brakuje jej choćby odrobiny artystycznego szlifu. Jednocześnie nie jest to książka, nad którą mam ochotę się szczególnie pastwić: przecież oglądając telewizyjne „W-11” czy „Detektywów”, też nie będę się nad tymi serialikami rozwodzić. Są, mogą lecieć w tle, ale nie są na tyle zajmujące, bym miała ochotę rozkładać ich części składowe na części pierwsze.
Niby powinno się wiele dziać…
Wydawać by się mogło, że na niemal pięciuset stronach będzie się naprawdę wiele działo, a w gruncie rzeczy i fabuła, i intryga w „Kasacji” są dość proste i prozaiczne: wiele stron zajmują w końcu same dialogi Oryńskiego i Chyłki, a budowanie napięcia i faktyczna akcja są trochę w tle.

Jacy są bohaterowie powieści Remigiusza Mroza?
Jak więc wypadają główni bohaterowie? Niby w porządku: nie mam do nich większych zastrzeżeń. Niestety, nie pałam też do nich szczególnym uczuciem. Chyłka jest wręcz na siłę przerysowana: to kobieta, która je tylko steki, jeździ szybko i słucha tylko mocnego rocka. Szczerze mówiąc, nie do końca potrafię uwierzyć we właśnie takiego prawnika. Oryński zaś po prostu jest grzecznym i niedoświadczonym chłopcem na posyłki. Oboje całkiem nieźle razem współgrają, jednak na pewno nie będą to moje ukochane postacie.
Nie zafascynowała mnie ta zagadka
Jeśli chodzi zaś o samą zagadkę, to choć autor faktycznie próbuje ją komplikować, w gruncie rzeczy też nie czuję się nią szczególnie zafascynowana. Pozornie zaplątana, jest sprawą bardzo prostą i wierzę, że nieco oczytana osoba bez problemu poradzi sobie z jej rozwiązaniem.
Popularność „Kasacji” jest zrozumiała
Przy tym wszystkim, w związku z tym, że „Kasację” czyta się wybitnie lekko, nie dziwię się temu, że jest to seria ciesząca się naprawdę sporą popularnością. Ten tytuł można po prostu czytać bez obycia z literaturą czy bez większego pomyślunku, więc może dobrze sprawdzić się jako „czytadło” po ciężkim dniu. Jako zaletę traktuję też fakt, że w porównaniu do „Ekspozycji” historia nie jest aż tak absurdalnie niewiarygodna, a same postacie raczej nie wywoływały we mnie negatywnych emocji, jak to miało miejsce przy moim poprzednim spotkaniu z Mrozem.
„Kasacja” na pewno nie jest książką, którą będę gorąco polecać każdemu, ale z drugiej strony nie jest też twórczością szczególnie złą czy w jakiś sposób szkodliwą. Myślę, że można po nią swobodnie sięgnąć, choć nie należy też oczekiwać olbrzymich fajerwerków, zwłaszcza jeśli ma się już za sobą pewną ilość powieści lepszej jakości.
– (…) Nie wiem, czy wiesz, ale ów profesor zamiast posłużyć się pojęciem „redakcja tekstu”, pisał o „paralingwistycznych środkach wyrazu związanych ze zorganizowaniem wypowiedzi pisemnej w przestrzeni dwuwymiarowej znakami graficznymi”.
Kordian pokręcił głową.
– Znasz to na pamięć?
– Powtarzaliśmy to na każdej imprezie studenckiej. To jedyne, co zapamiętałam z postępowania cywilnego.
– To i tak sporo, jak na karnistkę.
– Nie, czekaj, pamiętam jeszcze coś, też chyba z Radwańskiego: „prawo cywilne nie formułuje reguł działań konwencjonalnych dla czystej igraszki intelektualnej”.
Fragment „Kasacji” Remigiusza Mroza

Tytuł: Kasacja
Tytuł serii: Joanna Chyłka
Numer tomu: 1
Autor: Remigiusz Mróz
Liczba stron: 496
Gatunek: kryminał, thriller prawniczy
Wydanie: Czwarta Strona, Poznań 2015